Cluedo

W dniu dzisiejszym detektywi rozpoczęli dochodzenie w rezydencji zamordowanego Doktora Czarneckiego. Jego ciało znaleziono w ubiegły czwartek wieczorem. Przesłuchiwanych jest szereg podejrzanych – gości doktora Czarneckiego. Policjanci prowadzący śledztwo zgromadzili zestaw przedmiotów, które mogły posłużyć jako narzędzie zbrodni. Przedmioty oczekują na fachową ekspertyzę…

Ale o co chodzi?

Cluedo to klasyczna gra detektywistyczna – pierwszy raz została wydana w 1946 roku. Gracze wcielają się w śledczych dociekających, kto, gdzie i czym zabił pewnego profesora. Kto pierwszy zdobędzie (lub po prostu zgadnie) te trzy informacje – wygrywa.

Jak to wygląda?

W pudełku polskiego wydania znajdziemy: planszę przedstawiającą pomieszczenia i korytarze domu profesora Czarneckiego, sześć plastikowych figurek – postaci i podejrzanych zarazem, metalowe miniaturki przedmiotów, kostki, karty z nazwami pomieszczeń, nazwiskami osób oraz potencjalnymi narzędziami zbrodni oraz tzw. notatniki detektywa – na nich gracze zapisują wszystkie informacje jakie zdobędą.

Jak się w to gra?

Na początku rozgrywki losuje się po jednej karcie z każdej kategorii – ludzie, miejsca, przedmioty. Te trzy karty wkłada się do specjalnej koperty – cała gra polegać będzie na zgadnięciu, co tam się kryje. Pozostałe kartoniki rozdaje się pomiędzy graczy – będą to ich pierwsze wskazówki – te karty, które dostali, bądź co bądź, nie znajdują się kopercie.

W trakcie każdej tury pionki graczy poruszają się po planszy – domu odwiedzając różne pomieszczenia. W każdym pokoju można rzucić podejrzenie. Mówi się wówczas, że podejrzewa się, że np.: zamordował pułkownik Żółtowski w salonie za pomocą rewolweru. Osoba po lewej stronie gracza wypowiadającego podejrzenie ma obowiązek obalić je – tj. pokazać w tajemnicy podejrzewającemu jedną ze swoich kart, które ten wymienił. W powyższym przykładzie byłyby to: Żółtowski, salon lub rewolwer. Jeśli ta osoba nie ma żadnej z tych kart, obowiązek przechodzi na następnego gracza itd.

Raz w ciągu gry wolno wypowiedzieć oskarżenie, analogicznie do podejrzenia. Jednak tym razem, po wypowiedzeniu kto, czym i gdzie, gracz zagląda do koperty i jeśli się wszystko zgadza – wygrywa, jeśli nie – przegrywa i praktycznie odpada z gry.

W trakcie testowania kolejnych hipotez gracze zapisują (a przynajmniej, jeśli chcą wygrać – powinni) wszystkie swoje i cudze działania na odpowiednich karteczkach. Czasem się blefuje, czasem przeszkadza innym w osiągnięciu danego pomieszczenia, ale przede wszystkim się rozmyśla, wyciąga wnioski, kombinuje.

Cała rozgrywka nie zajmuje dłużej niż 45 minut. Na pudełku napisano, że gra jest od 8 lat. Polemizowałbym – zasady rzeczywiście każdy ośmiolatek pojmie bez większych problemów, ale rodzice będą musieli się sporo nagimnastykować, żeby nie być znacząco lepszym od pociechy. Po prostu ta gra wymaga sporego skupienia, łączenia wielu faktów, informacji. Najlepiej sprawdza się w grupach jednolitych wiekowo. Dobrze gra się zarówno w trzy, jak i pięć osób – nie jest to jedna z tych gier, które „działają” tylko wtedy, gdy uda się zaciągnąć do nich pół akademika, knajpy czy batalion piechoty.

Warto?

Owszem, warto. Klarowne zasady, które da się wytłumaczyć w kilka minut i rozgrywka wymagająca pewnego wysiłku intelektualnego, to niewątpliwe zalety Cluedo. Można do niej zaprosić zarówno chrześniaka czy babcię, jak i kumpli z piwem i wszyscy powinni się dobrze bawić. Całość jest bardzo ładnie wydana –  aż miło patrzeć na te wszystkie figureczki, pistoleciki itd. To wszystko dostajemy za bardzo przystępną (jak na poziom wydania) cenę.

Wady: niewielkie. Brakuje mi dreszczyku emocji towarzyszącego rywalizacji – w tej grze mamy mały wpływ na postępy przeciwników. Z drobnych wad edycyjnych wymienić można notatniki detektywa, które są dużo za małe, żeby pomieścić wszystko, co racjonalny gracz będzie chciał zapisać. Poza tym drażni niewykorzystanie w grze miniaturek narzędzi zbrodni – niby mają pewną funkcję, ale w praktyce się o nich zapomina, bo są po prostu niepotrzebne.

Podsumowując, bardzo przyjemna gra towarzyska. Przy tej cenie, naprawdę warto ją mieć. Proste, dobrze wyważone zasady, ładne wydanie – czego chcieć więcej?

Ten artykuł został pierwotnie opublikowany w serwisie Gry-Planszowe.pl.

5 komentarzy

  1. Michał Walczak - Ślusarczyk

    Chciałem wyjaśnić kwestię ceny wspomnianej gry.
    Wilczelyko w swojej recenzji napisał

    „(…) To wszystko dostajemy za bardzo przystępną (jak na poziom wydania) cenę.”

    I w przypadku tego ile za Cluedo zapłacił Adam to jest to naprawdę przystępna cena, która jednak jest różna w wielu sklepach.
    Nowe Cluedo można kupić już od ok 40 zł do prawie 80!!! Jeśli za 40zł zastanawialbym się nad zakupem to za 80zł na pewno Cluedo nie kupię.

    Osobom zainteresowanym tą grą polecam wnikliwe szukanie sklepów, gdzie nie trzeba tak dużo płacić ;)

  2. Polecił mi ta gre pracownik sklepu z grami Rebel, wiedział że jestem fanem Settlers of Catan i…. rozczarowałem się. Gra po prostu taka sobie. Raz zagrałem i od roku leży w szfce nietknięta…

  3. Małgośka Pietrucha

    czesc Marcin Sikorski
    skoro nie grasz w tą grę możę chciałbyś ją odsprzedać za jakąś przystępną cenę.

    Jeśli tak proszę odpowiedz mi na adres e-mail Odpowiedz

  4. Parmenides z Elei

    Czy gra CLUEDO od Hasbro ma coś wspólnego ze starą wersją? W tej nowej wersji są karty intryg i karty sugestii – może ktoś się orientuje na czym polegają nowe zasady gry?

  5. mam, znam, gram. Mogę opisać co nieco mailowo. Zapraszam

Odpowiedz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.Pola wymagane są oznaczone *

*