Home / Wiadomości / Wydarzenia / Pionek IV – podsumowanie

Pionek IV – podsumowanie

Za nami IV edycja Pionka. Tym samym impreza zatoczyła koło, w grudniu odbędzie się edycja V, a Pionek będzie miał swoje pierwsze urodziny. IV edycja zakończyła się w niedzielę, tuż po godzinie osiemnastej. Czas na tradycyjne podsumowanie.

Frekwencja

Na pierwszym pionku było nieco ponad 40 fanów gier. Na drugim było ich nieco ponad 60, a na poprzedniej, trzeciej edycji było nas razem 83 osoby. Co Pionek, to dwadzieścia nowych twarzy. Szykując więc identyfikatory i drukując bilety wstępu zakładałem, że tym razem do MDK dotrze około 100 osób.

Pomyliłem się. Było nas 122 osoby. O czterdzieści więcej niż na poprzednim Pionku. Dobrze, że zmieniliśmy lokum na większe…

Lokum

Nowy budynek MDK nie jest bez wad. Nie jest bez wad, bo aula, w której odbywa się impreza jest na wysokim, III piętrze. Nie jest bez wad, bo jest to budynek starej szkoły i jest on zwyczajnie paskudny, tak jak paskudne są szkoły budowane przed laty. Nie jest on bez wad, bo nie wiedzieć czemu toalety są tylko na pierwszym piętrze, każdy więc, kto chciał skorzystać z wc musiał biec dwa pietra na dół, a potem mozolnie wspinać się z powrotem.

Czy lokum jest zatem katastrofą?
Na szczęście nie. Sama aula jest wyremontowana, czysta, przestronna, ma scenę, na której odbywały się konkursy i spotkania, ma drugą, mniejszą salę obok siebie, która okazała się dla nas ratunkiem gdy – jak zwykle – okazało się, że przybyło więcej fanów niż mogłem podejrzewać…

Cóż, gdy człowiek wdrapie się już na samą górę, i odsapnie, lokum staje się już bardzo miłe, przestronne, jasne, miło gwarne. No i jest w samym centrum Gliwic, 500 metrów od dworca PKP, 500 metrów od rynku… Gdzie człowiek ruszy, tam blisko, a wokół same atrakcje.

Atrakcje

Na IV edycji Pionka pojawiło się kilka szczególnych atrakcji. Czegoś, czego w poprzednich edycjach nie uświadczyliśmy. Otóż mieliśmy specjalnych gości, wprost z Warszawy.

Nasze zaproszenie przyjęło Wydawnictwo Granna, a wraz z Granną – czyniąc nam miłą niespodziankę – pojawił się Pan Michał Stajszczak, chodząca encyklopedia wiedzy o grach, autor artykułów w Świecie Gier Planszowych, autor wydanej właśnie przez Grannę „Formuły 1”, i tak dalej i tak dalej… Wydawnictwo Granna przywiozło swoje najnowsze gry, Blokusa, Formułę 1 oraz Mafię, a także wiele swoich wcześniejszych produkcji dla dzieciaków – przez co na Pionku mieliśmy przebogatą ofertę gier rodzinnych. Nie minął kwadrans, gdy samochody Formuły 1 ruszyły na tor, a klocki z Blokusa zaczęły wzajem sobie blokować teren gry…

Drugim gościem, który przyjął nasze zaproszenie był Jarek Basałyga, tajemniczy Wydawca X… Na Pionku miała nastąpić uroczysta prezentacja nowego na naszym rynku wydawcy i odkrycie planów wydawniczych. Jak już wiadomo, wydawcą okazało się Egmont Polska, a gry, jakie wydadzą w tym roku to Niagara oraz Manila. Spotkanie z Jarkiem cieszyło się dużym zainteresowaniem i trwało niemal godzinę.

A skoro byli goście, skoro byli wydawcy, pojawiły się i nagrody, a wraz z nagrodami, wyrastające jak grzyby po deszczu konkursy…

Konkursy

Dzięki olbrzymiemu wsparciu Wydawnictwa Granna oraz Wydawnictwa Egmont Polska (and last but not least Wydawnictwu Portal) mieliśmy do dyspozycji olbrzymią furę nagród. Furę, która stała na scenie i kuła w oczy, furę, która zachęcała do udziału w konkursach, furę, która powoli, wraz z kolejnymi konkurencjami topniała, aż w niedzielę wieczorem zniknęła po ostatnim konkursie.

W sobotę odbył się konkurs dla dzieci na ilustrację prezentującą jakąś grę, scena, na której urwisy rozłożyły bloki i kredki zaroiła się dosłownie od uczestników, a po godzinie zabawy na nasze ręce spłynęło kilkanaście prac prezentujących najróżniejsze gry, od PitchCara, przez Verflixxta na Tańczących jajkach kończąc. Rozdaliśmy masę fajnych gier i komiksów dla dzieci i ogłosiliśmy kolejny konkurs. Turniej PitchaCar.

Turniej PitchCar cieszył się równie dużym zainteresowaniem. Jest to o tyle ciekawe, że od rana wszystkich informowałem, że to ja wygram turniej, więc de facto są to zmagania o II miejsce. Nie mniej, chętnych było bez liku. Odbyły się kwalifikacje, w których wzięło udział 16 uczestników.

Niestety, nie wygrałem. W kwalifikacjach byłem II, na mecie byłem II. Zaszczytne I miejsce zajął Marek, zaszczytne ostatnie Zielu!

W niedzielę odbył się turniej Niagary, w którym wzięło udział bodaj 20 osób! Były więc wpierw kwalifikacje, a później najlepsza piątka przystąpiła do finału. W finale najlepszy okazał się Kwiatosz i to on zgarnął główną nagrodę – polską edycję gry Niagara wraz z dodatkiem Diamentowy Joe! Brawo!

Kiedy jeszcze trwał turniej Niagary zaczęły się już zmagania w turnieju Neuroshimy HEX! Wzięło w nim udział 16 śmiałków, i po czterech bitwach finał wygrał Sztefan z Warszawy, jak sam się zarzeka, przez pół turnieju jadąc na dużym farcie. Fart nie fart, finał wygrał. Brawa!

Została ostatnia porcja nagród i ostatni konkurs. Konkurs Trzewika und Folko. Konkurs Trzewika und Folko jest tą jedną rzeczą, którą na pewno będę zmieniał na potrzeby V Pionka. Choć wierzę, że uczestnicy bawili się plus minus dobrze, to jednak wiem, że konkurs ma potencjał by być o wiele fajniejszym i ciekawszym. Problemem jest fakt, że chętnych jest bez liku (wystąpiło 9 drużyn), tak więc zadawanie pytań trwa strasznie długo i trzeba strasznie długo czekać na swoją kolej. Ustaliliśmy z Folkiem, że na V edycji przygotujemy wpierw kwalifikacje, a potem finał, już tylko dla 5 najlepszych drużyn. Wierzę, że w tej formule konkurs Trzewika und Folko spełni i moje i Folka i uczestników oczekiwania.

Konkurs wygrał Uiek ze Staxem. Na V edycji Pionka dla Uika będzie przygotowana osobna pula pytań. Specjalna. Zbieraj siły chłopie. Szykujemy Ci z Folkiem hardcore!

V edycja

Za trzy miesiące, w dniach 8 i 9 grudnia odbędzie się jubileuszowa, piąta edycja Pionka. Tradycyjnie, będzie kilka drobnych zmian w stosunku do poprzedniej. Jak mówi Leo Beenhaker „krok po kroku”… usprawnimy konkurs, rozdzielimy sale na ogólną, oraz strategiczną (by ci, którzy chcą się skupić nad planszą mogli grać w spokoju), zaprosimy kolejnych gości i zadbamy o fajniejsze identyfikatory. Krok po kroku.

A za dziesięć lat Pionek jednym tchem będzie wymieniany wraz z Essen… Dziękuję, że przybyliście do Gliwic. Do zobaczenia już wkrótce!

P.S. Specjalne podziękowania kieruję na ręce Andrzeja vel. Kornika, który wziął na klatę problem akredytacji i zdjął mi z głowy całe zamieszanie z biletami i identyfikatorami. Jeszcze raz – wielkie dzięki, Andrzej.

Ten artykuł został pierwotnie opublikowany w serwisie Gry-Planszowe.pl.

7 komentarze

  1. Robert Konrad Buciak

    8 i 9 września to już minął ;-)

  2. Artur Jedliński

    Poprawilem na 8/9 grudnia :).

  3. Michał J. Zieliński

    Dodam od siebie ze zajac ostatnie miejsce w PitchCarze tez nie jest latwo :P

    No i koniecznie musze przy tym poinformowac ze wraz z Magma WYMIETLISMY na konkurscie Trzewika :) (zaszczytne 3 miejsce)
    a o moich wyczynach w finale Niagary nawet nie wspomne!

    Tak – dzialo sie!

    Polecam serdecznie – do zobaczenia za 3 miesiace! :)

  4. Michal Stajszczak
    Michal Stajszczak

    Jeżeli frekwencja będzie nadal rosła w takim tempie, to na grudniowym Pionku powinno pojawić się ok. 180 osób, a za jakieś trzy-cztery lata konieczne będzie zarezerwowanie Spodka czy innej równie dużej hali.

  5. Ignacy Trzewiczek

    Pierwsza i druga edycja były edycjami stricte lokalnymi, na edycję pierwszą po raz pierwszy wybrała się ekipa z Lublina i dzięki bardzo miłym słowom na temat Pionka i dzięki temu, iż w relacjach przyznali, że warto było telepać się kilka godzin pociągiem, na czwartą edycję w drogę do Gliwic wybrała się grupka z Warszawy, i ponownie, dzięki bardzo ciepłym słowom Sztefana na forum (dziękuję!) wierzę, że na kolejną edycję ponownie zdecyduje się przybyć grupka spoza Śląska, a Pionek krok po kroku będzie się stawał coraz mniej lokalny, a bardziej ogólnopolski.

    Co przyniesie przyszłość, zobaczymy. Póki co, najserdeczniej zapraszam na Pionka fanów gier spoza Śląska, wizyty graczy z Lublina czy Warszawy czy Krakowa dowodzą, że można do nas wpaść i nie żałować.

  6. Ooooo tak.
    Jedyny minus imprezy byl taki, ze Zona moja nie mogla byc. Wszystko poza tym masakrycznie boskie. Wybieramy sie na kolejna edycje i prawdopodobnie juz wieksza grupa – tzn. tym razem juz sie w moim piecioosobowym autku nie zmiesci, a i Piterki pewnie nie wezma wszystkich chetnych. Szykujcie sie:)
    Z moich pomyslow na nastepny Pionek. Moze turniej Blefa? I pomyslalem o turnieju Glika tudziez Qubixa. Ignacy?

  7. Ignacy Trzewiczek

    Jestem otwarty na sugestie i propozycje. Proszę je słać do mnie, a ja skrzętnie notuję i przekuwam w realia piątego Pionka.

    [prywata: Andre, o Qubixa uderzaj do Folka]

Odpowiedz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.Pola wymagane są oznaczone *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>