Home / Recenzje / Gry strategiczne / Blueprints – gdy projekt nie zawsze jest celem

Blueprints – gdy projekt nie zawsze jest celem

Blueprints to zabawa kostkami dla 2-4 graczy w wieku lat co najmniej czternastu (przynajmniej formalnie) trwająca nie więcej niż pół godziny. Tytuł znany nam od co najmniej 3 lat – przybliżany był już bowiem przez nasz serwis (i nie tylko) a i rynek był dlań łaskawy. Niemniej w tym roku, za sprawą wydawnictwa Cube Factory of Ideas, możemy się wreszcie cieszyć polskim wydaniem.

W grze mamy do czynienia z 4 kolorami zwykłych kości k6, z których budujemy obiekty wskazane na kartach projektów układając je w bryły. Projektów tych będzie 3 na gracza  (po jednym na rundę) i każdy będzie składał się z 6 kostek – ale czy faktycznie wykorzystamy do budowy wszystkie 6 to już zależy od nas, albo raczej od losu.

Kolory kostek mają znaczenie przy punktacji. Zielone punktują za ogólną ich liczbę użytą do danego projektu – i nie jest to bynajmniej liniowa zależność, przy wszystkich 6 zielonych kostkach możemy zdobyć aż 30 punktów. Pomarańczowe – po dwa punkty za każdą sąsiadującą kostkę (niezależnie od jej koloru). Białe – tyle ile są warte w/g wyrzuconych oczek. A czarne – im wyżej ulożone, tym cenniejsze.

Tura jest prosta – z dostępnej puli (raz na grę wyturlane kostki) wybieramy jedną i dokładamy do naszego projektu. Możemy przy tym położyć kostkę na wyznaczonym polu lub na innej kości, pod warunkiem jednak że kość ta ma nie więcej oczek niż kostka dokładana. Następnie wyciągamy nową kość z woreczka, przerzucamy i kolejka przechodzi na następnego gracza. Po sześciu okrążeniach podliczamy nasze budowle. Co ważne – każdy z graczy ma kartę projektu, ale nie musi się go sztywno trzymać. Po prostu za wykonanie projektu (czyli ułożenie kostek w sposób pokazany na karcie) zdobywa 6 dodatkowych punktów. Nie są to jednak punkty, które liczą się do zwycięstwa. One jedynie określają, który z graczy zdobędzie złoto (3pkt), srebro (2pkt) czy brąz (1pkt). Dopiero te karty liczą się do punktacji finalnej, a ta cząstkowa jest zerowana i runda zaczyna się od nowa.

Gdyby to było wszystko to gra nie byłaby ciekawa. Punkty końcowe można jeszcze zdobywać poprzez wykonywanie określonych celów – a tych są cztery rodzaje: strit (każda kość w naszej budowli musi mieć inną liczbę oczek), pięć kostek tego samego koloru, cztery kostki z tą samą wartością oraz budowla, która liczy co najmniej 5 kondygnacji. Co ciekawe – ten ostatni cel wyklucza się z każdym projektem, te bowiem są co najwyżej trzykondygnacyjne. Czasem więc warto poświęcić 6 punktów (zwłaszcza gdy nie idzie nam kompletowanie odpowiednich kolorów kostek i nasz projekt nie będzie zbyt cenny) bo każda karta celu jest warta 2 pkt na koniec gry.

Jest w tym wszystkim jednak pewien haczyk. W każdej rundzie są dostępne tylko cztery cele – po jednym z każdego rodzaju. A to oznacza, że jeśli dwóch lub więcej graczy „zrobi” to samo – kartę zdobędzie ten, którego budynek jest cenniejszy. Trzeba więc uważnie patrzeć jakie kostki wybierają przeciwnicy (chyba nie zdążyłam jeszcze wspomnieć, że budujemy za zasłonkami, prawda? dobra pamięć to podstawa).

Gra jest szybka, przyjemna, pozwala na nieco kombinowania, ale z drugiej strony nie jest też bardzo wyczerpująca – ot, lekka, abstrakcyjna gra kościana ze sporą dawką losowości. Dodam do tego, że wiek 14+ jest zdecydowanie przesadzony – młodsza młodzież też da radę. Po pierwszej rozgrywce zwykle orientujemy się, że bardziej opłacalny jest wróbel w garści pod postacią karty celu niż gołąb na dachu w postaci wygrania wyścigu na torze punktacji (złoto warte 3pkt). Choć najlepiej byłoby mieć jedno i drugie ;). Mimo tak określonej strategii gra nie jest schematyczna, bo pula kości jest za każdym razem inna, inne dostajemy też karty projektów – a to oznacza inne wybory i odmienne plany.

Plusy:
+ interesujące wykorzystanie kostek
+ dobrze napisana instrukcja
+ proste zasady, niski próg wejścia
+ lekka, szybka gra – przyjemnie łechta szare komórki ale nie męczy
+ regrywalna

Minusy:
– niespecjalnie pociągająca graficznie
– losowość ma istotny wpływ na grę
– przeciętna skalowalność, IMHO najciekawiej w 4 osoby, bo jest większa szansa na konkurencję przy zdobywaniu celów.
– ale przy 4 graczach mogą już się pojawiać dłużyzny.

*) 5 (dwie zielone kostki) + 8 (pomarańczowa – styka się z 4 innymi kostakami) + 6 (biała – bo tyle ma oczek) + 6 (dwie czarne na 2. kondygnacji, każda warta 3pkt) + 6 (premia za ukończenie projektu) = 31 pkt.



Grę Blueprints kupisz w sklepie

Ogólna ocena (7/10):

Złożoność gry (3/10):

Oprawa wizualna (6/10):

Dziękujemy firmie Cube Factory of Ideas za przekazanie gry do recenzji.


Odpowiedz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.Pola wymagane są oznaczone *

*