Home / Targi w Essen / Essen 2017 / That’s a question – kolejny hit Chvatila na miarę Tajniaków?

That’s a question – kolejny hit Chvatila na miarę Tajniaków?

That’s a Question to nowa gra autorstwa Vlaady Chvatila – autora znanego z gier takich jak Tajniacy czy Cywilizacja: Poprzez wieki (aż 4 jego gry znajdują się w pierwszej setce rankingu BGG!). To gra na 3 do 6 graczy, a czas rozgrywki należy szacować na ok. pół godziny. I choć swoją premierę miała na tegorocznych targach w Essen, to Rebel już wydał ją po polsku! Po niesamowitych emocjach, jakie wywoływali Tajniacy, byłam ogromnie ciekawa tego, jak sprawdzi się nowa gra Chvatila.

Pierwsze co przykuwa uwagę to prześliczne ilustracje w żywych kolorach i piękna wiewiórka na okładce pudełka. Instrukcja mnie zachwyciła – jest napisana w prosty, ale bardzo zabawny sposób, typowy dla CGE. Znowu miałam świetną zabawę czytając zasady gry! Cała gra to dwie plansze – jedna do podliczania punktów, druga do zadawania pytań. W pudełku znajdziemy również wiewiórki w kolorach graczy, płytki do wybierania odpowiedzi, żetony „dopalaczy” oraz karty z odpowiedziami, a także żołędzie.

Standardowe zasady obowiązują przy rozgrywce na 5-6 graczy, dla 4 i 3 wprowadzane są lekkie modyfikacje. Na czym gra polega? Każdy z graczy otrzymuje 5 kart oraz żołędzia. Gracz rozpoczynający żołędzia nie dostaje, ale jako pierwszy wybiera dwie ze swoich kart i dopasowuje je do planszy pytań, wybierając jeden kolor, a więc jeden typ pytania. A pytania są następujące:

– Kto jest według Ciebie gorszy?

– Wolisz…?

– Czego by Ci najbardziej brakowało (gdyby przestało istnieć)?

Wybierając obie odpowiedzi, wybiera także gracza, który musi jedną z nich wskazać. Obstawia on swoim żetonem z literą A lub B, którą odpowiedź wybiera, a w tym samym czasie reszta graczy obstawia, którą odpowiedź wybrał gracz odpowiadający.

Jak punktujemy? Każdy gracz dostaje punkt, jeśli zgadł odpowiedź odpowiadającego. Ten natomiast dostaje punkt zawsze. Pytający otrzymuje punkty za każdą niezgadniętą odpowiedź. Dodatkowo każdy z graczy ma 2 żetony dopalaczy:

Potrójny dopalacz – jeśli wyłożysz go w tej rundzie i obstawisz prawidłową odpowiedź, idziesz o 3 pola, a nie 1;

Dopalacz zagwozdkowy – za każdą złą odpowiedź przeciwników przesuwasz się o jedno pole w górę.

Dodatkowo na planszy znajdują się dwa miejsca, w których dopalacze do nas wracają. Gra się kończy, kiedy wyczerpie się stos przygotowanych wcześniej do dobierania kart – każdy z graczy rozgrywa wtedy jeszcze jedną turę. Wygrywa ten, kto jest najdalej na torze punktowania!

Mechanika przypomina trochę tę z Dixita – mamy obstawianie odpowiedzi i podobne punktowanie. Uwielbiam ten typ gier, gdzie typujemy, jak myślą inni gracze – takie psychologiczne podejście w grach imprezowych sprawia, że gra cieszy mnie podwójnie. A w That’s a question pytania nie należą do najłatwiejszych. No bo jeśli macie pytanie: Czego by Ci najbardziej brakowało – Wikipedii czy zmywarki? – odpowiedź jest cholernie trudna. Bez Wikipedii studiów dawno bym nie skończyła, a gdyby nie zmywarka, pewnie nie wychodziłabym z kuchni ;)

Dzięki grze nie tylko lepiej poznajemy współgraczy, ale także lepiej poznajemy sami siebie. Bo jeśli pada w naszą stronę trudne pytanie, odpowiedzi szukamy właśnie w głębi duszy lub serca, odkrywając różne strony swojej osobowości. Bardzo fajna sprawa! Gra pozwala nam, dzięki tak abstrakcyjnym pytaniom, nie tylko świetnie się bawić, ale i zajrzeć w głąb siebie.

Ja bawiłam się świetnie, choć znalazła się w naszym gronie i taka osoba, która strasznie marudziła i gra jej po prostu nie podeszła. Nudziło też trochę ciągłe czekanie, aż aktywny gracz wybierze odpowiedzi i zada pytanie – tu może nas zaskoczyć paraliż decyzyjny. Zastanawia mnie też, jak to jest z regrywalnością i podejrzewam, że po kilku partiach w tej samej grupie pytania będą się powtarzać, bo kart nie ma wcale aż tak wiele. No i jednak nie jest to gra, która przebiłaby Tajniaków. Niemniej jednak – bardzo ciekawa i zabawna pozycja, którą warto sprawdzić! Mimo, że uwielbiam gry na punkty zwycięstwa, to tutaj nie ma to dla mnie znaczenia. Jest to ten typ, w których nie ważne kto wygra, bo wszyscy bawią się świetnie samą rozgrywką i ważna jest tu atmosfera.

 

A teraz mam pytanie dla Ciebie, drogi czytelniku! Co wolisz: móc prowadzić statek kosmiczny, czy władać Mocą?! ;) Oto jest pytanie!

Podsumowanie:

+ gra jest pięknie wydana

+ można grać w większą liczbę graczy, nadaje się na imprezy

+ poznajemy nie tylko współgraczy, ale i samych siebie

+ psychologiczne podejście: którą odpowiedź wybierze przeciwnik?

– można spodziewać się kłótni, bo zazwyczaj wydaje się nam, że lepiej znamy odpowiadającego od niego samego ;)

– słabo regrywalna w tym samym gronie

– po Tajniakach daje niedosyt



Grę That's a Question kupisz w sklepie

Ogólna ocena (8/10):

Złożoność gry (3/10):

Oprawa wizualna (9/10):

Dziękujemy firmie Czech Games Edition za przekazanie gry do recenzji.


Odpowiedz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.Pola wymagane są oznaczone *

*