Home / Artykuły / Cotygodnik / L’Arbre – Essen Express GF nr 33/17

L’Arbre – Essen Express GF nr 33/17

L’Arbre to kolejna w tym roku gra o wzrastaniu drzewa. O ile jednak Photostynhesis opowiada o całym lesie, w tej grze zajmujemy się jednym konkretnym drzewem. Czy emocje w takiej grze są porównywalne z obserwowaniem rosnącej rośliny?

Gra ma urzekające grafiki. Elegancka plansza to rzeka (z czterema wyłożonymi kartami), talia to źródło, a do tego dwa (dwustronne) kafle dobrych duchów (nawiązujących do greckiej mitologii – Satyr oraz trzy driady). Na początku główny pień ma cztery gałęzie, a w czasie gry będziemy – zagrywając karty – powodować wzrost pnia, rozrost konarów, pojawianie się liści, pąków, kwiatów i owoców. Na koniec gry drzewo powinno być naprawdę porządnie rozwinięte.

Każdy z graczy ma w swojej dyspozycji zestaw ponad 20 różnych żetonów (wspomnianych wyżej części drzewa), a jego celem jest umieszczenie ich wszystkich na rosnącej roślinie. Natychmiastowo kończy to grę i pozwala cieszyć się zwycięstwem.

(fot. Geert Vanbellinghen)

Karty zawierają symbole części rośliny (kilka kart to jokery) oraz kartę aktywacji dobrych duchów. Zagrywając karty z ręki, korzystamy także z kart rzeki (zatem obserwacja wystawki jest istotnym elementem rozgrywki). Przykładowo, zliczamy symbole gałęzi na naszych kartach i na kartach rzeki. Do tego pary kart z tym samym symbolem dobrego ducha również możemy zaliczyć jako pojedynczą kartę pasującą do wzrostu drzewa i dokładamy do drzewa nasze gałązki (jeśli nie mamy ich dość, to dobieramy ze wspólnych zasobów). Zagranie karty z symbolem widocznego dobrego ducha pozwala wykorzystać jego pomoc.

Liście blokują rozrost gałęzi (choć każda ma zawsze dwa rozgałęzienia). Tylko na liściach pojawiają się pąki. A owoce – w kolorze gracza – mogą wyrosnąć tylko na gałęziach neutralnych albo naszych.

(fot. Denys Lonshakov)

W sumie daje to kilka możliwości przyblokowania innych graczy, którzy pozbyli się jednego typu żetonów, a szykowali się na nowe elementy.

Pulę dostępnych akcji uzupełnia dobranie dwóch kart (zawsze z rzeki – wystawki) oraz rozrost głównego pnia (tylko raz w czasie gry możemy taką akcję przeprowadzić) oraz pozyskanie kart do limitu na ręce.

Niestety doskwiera losowość kart. Jeśli na wystawce jest 2 gałązki, to w zasadzie wszyscy je aktywują, bo jest okazja. Wreszcie ktoś dobiera karty (bo przecież konieczne było zagranie ich wcześniej) i nagle może być na wystawce (rzece) kilka kwiatów. A skąd tu liście? i Pąki?

O ile w grze dwuosobowej to się jakoś wyrównuje, to gra w pełnym składzie potrafi zirytować. Nim kolejka do mnie wróci, drzewo wygląda zupełnie inaczej.

Doceniam pomysł i grafiki (choć nie rozumiem zupełnie całkowitego braku ikon akcji na kartach duszków). Być może w rodzinnym gronie będzie to sympatyczna okazja do opowieści o rozwoju roślin i małej rywalizacji z młodszymi. W gronie graczy emocji wielkich nie zauważyłem… Podobnie jak przy obserwacji rosnącego drzewa.

(fot. Alexandre Correia)

 


Odpowiedz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.Pola wymagane są oznaczone *

*