yosz (9:40 wtorek, Sierpień 31, 2010)
Filip w poprzedniej części naszych pamiętników opisał Wam jak wygląda odkrywanie kolejnych poziomów kopalni i czym jest zasada łańcucha. Zanim wyjdziemy na powierzchnię i opowiemy Wam co można znaleźć na planszy miasta, opowiem Wam o zmęczeniu. Nie o zmęczeniu testowaniem czy projektowaniem, ale o górnikach, którzy bez odpoczynku tylko leżą i ewentualnie wynoszą sól.
Osobiście lubię gry cięższe, ekonomiczne, z niewielką losowością. Jeżeli czytaliście pierwszy odcinek pamiętnika i spisaną na początku koncepcję gry, z pewnością zauważyliście jak dużo chciałem zapakować do kartonowego pudełka: zarządzanie czasem, wydobywanie, budowanie tuneli. Filip nauczył mnie upraszczać gry i pokazał jak to się robi na świeżo spisanej koncepcji. Przekonał mnie do porzucenia idei zarządzania czasem (przynajmniej w takiej formie jaka jest w Tinner’s Trail albo Thebes) czy budowy tuneli. Efektem jest gra, która swoim skomplikowaniem plasuje się gdzieś w okolicach Puerto Rico, co od początku chcieliśmy osiągnąć. Czytaj więcej…
Komentarzy: 2 Temat: Essen 2010, ciekawostki