Pancho (0:28 piątek, Listopad 13, 2009)
Matka chrzestna, na którą w spelunkach i zamtuzach portu w Dover wołali Rio Grande, z zamachem popchnęła szampan, a ten poszybował w dół i roztrzaskał się o burtę z napisem Seaside. Równocześnie puściły blokady, oficerowie wydali rozkazy i okręt ruszył w swój dziewiczy rejs. Wszystko to bacznie obserwował ze swojego tarasu twórca okrętu, człowiek, który w rubryce zawód wpisuje – „praca nad Dominionem”. Tak – choć może trochę mniej malowniczo – wyglądała na targach Spiel 09 premiera drugiego dodatku do Dominiona, pod tytułem Seaside. Udanego, wciągającego, wnoszącego coś nowego do serii? Czy przeciwnie – odgrzewającego stary kotlet, dojącego fanów niczym mleczną krowę? Spróbuję na to w poniższej recenzji odpowiedzieć.
Czytaj więcej…
Komentarzy: 9 Temat: Essen 2009, recenzje