Cyclades – eurogrowo-wojenne mity

yosz (18:10 niedziela, Lipiec 25, 2010)


Od czasu do czasu autorzy gier planszowych próbują dokonać rzeczy bardzo trudnej – stworzyć dobrą hybrydę gry wojennej i eurogry. Cel trudny do osiągnięcia – musi być tematycznie, ładnie, wciągająco i emocjonująco. Musi być zachowany balans, najlepiej brak tzw. eliminacji graczy (wszyscy grają do końca z wypiekami na twarzy), mało losowości (albo losowość do opanowania). Reguły nie powinny być tłumaczone za długo, a jednocześnie nieźle oddawać realia gry. Kto z autorów nie chciałby stworzyć gry, którą zachwycać się będą eurogracze i gracze wojenni. Kilka prób było już podejmowanych – jedne mniej, inne bardziej udane: Antike, Szogun, Mare Nostrum, Senji, Struggle of Empires. Tym razem z tą wysoko postawioną poprzeczką zmierzyli się panowie  Bruno Cathala i Ludovic Maublanc – autorzy jednej z moich ulubionych gier – Mr Jacka.

Czytaj więcej…

Komentarzy: 6 Temat: Essen 2009, recenzje

Fani gier planszowych to aspołeczne, śmierdzące grubasy…

Don Simon (16:00 poniedziałek, Lipiec 19, 2010)


A twierdzi tak nie kto inny jak sam Martin Wallace. Na szczęście jego opinia dotyczy jedynie uczestników konwentów w Wielkiej Brytanii – obraz polskiego gracza jest na pewno zupełnie inny. Tę i inne wypowiedzi największych sław naszego planszowego świata możecie znaleźć w artykule dziennikarza Financial Times (za cynk dziękuję Wladkowi). I mimo, iż przeznaczony jest dla osób nie znających tematu, nawet GrowiFanatycy znajdą w nim sporo ciekawostek. Co ciekawe – rynek niemiecki wydaje się wkraczać w fazę zastoju – przytłaczająca liczba nowych gier sprawiają, iż ciężko przekonać kupujących do kolejnego zakupu i znaleźć miejsce na półkach (również tych sklepowych) na stosy pudełek. Warto przeczytać. Acha – czy podobnie jak koledzy Wallace przedstawiacie się jako kolekcjonerzy znaczków?

Komentarzy: 11 Temat: ciekawostki

Havana

Odi (13:02 poniedziałek, Grudzień 28, 2009)


Havana, gra autorstwa Reinharda Staupe (tworzył do tej pory głównie liczne party-games), zebrała bardzo pozytywne opinie podczas ostatnich targów planszówkowych Spiel’09 w Essen. Opinie w dużej mierze uzasadnione. Kilka ciekawych mechanizmów, atrakcyjne wykonanie, krótki czas rozgrywki… Zresztą – zapraszam do recenzji.

Czytaj więcej…

Komentarzy: 7 Temat: Essen 2009, recenzje

Rise of Empires – prawie jak Civilization

yosz (17:09 niedziela, Listopad 22, 2009)


RoE-okladka- Veni, Vidi, Vici – Przybyłem, Zobaczyłem, Zwyciężyłem. Teraz i Wy możecie poczuć się jak Ja – jak Cezar! Rozwijać swoje imperium, podbijać kraje, tworzyć… CYWILIZACJĘ!

- Ekhem.. przepraszam bardzo…

- Kim jesteś, że śmiesz przerywać wielkiemu Cezarowi. Ave Ja!

- Tak, tak… jasne. Mówią na mnie Król – możesz mnie kojarzyć z El Grande. Ktoś Cię wprowadził w błąd Julek! Ta gra nie jest o rozwijaniu cywilizacji – to walka o wpływy na mapie, tzw. „Area Control”.

- Ale mój agent powiedział…. Ale Wallace w instrukcji napisał… to miała być gra cywilizacyjna.

- No cóż. Nie ufaj nikomu, dałeś się zrobić w balona i takie tam. Zmiataj zanim zawołam Brutusa!

-…. i ty przeciwko mnie? Czytaj więcej…

Komentarzy: 54 Temat: Essen 2009, recenzje

Aukcja na Essen 2009

Pancho (18:50 czwartek, Listopad 19, 2009)


slavemarket2Pojawienie się niższego wpisu ma kilka powodów. Po pierwsze trzeba jakoś rozbudzić ten smutny, bezwpisowy dzień na GamesFanatic.pl. Po drugie, podobnie jak w tamtym roku z Szachami Błyskawicznymi, ma na celu pokazanie różnych ciekawostek targów w Essen. A po trzecie ma na celu zbić z głównej strony wpis o Pnączach, który posiadając jakąś chorą listę komentarzy, jeszcze przez lata będzie badany przez rzesze socjologów, psychologów i specjalistów od mediów :) Czytaj więcej…

Komentarzy: 8 Temat: Essen 2009, ciekawostki

At the Gates of Loyang – żywnościowa trylogia stała się ciałem

Pancho (15:35 środa, Listopad 18, 2009)


Loyang_okladkaSłowa fagitomania nie znajdziecie w słowniku wyrazów obcych. Stworzyłem je na potrzeby niniejszej recenzji. Fagito oznacza z greckiego żywność, a mania pochodzi od helleńskiego znaczenia szału, furii. Summa summarum powstała nam definicja opisująca fascynację jedzeniem. Niniejsze pojęcie nie istnieje w rzeczywistym świecie, ale świetnie oddaje słabości jednego z najpopularniejszych autorów gier planszowych ostatniego czasu – Uwe Rosenberga. Po Fasolkach, po Agricoli, po Le Havre pojawia się kolejna gra, w której żywność gra pierwsze skrzypce (o ile można w ogóle napisać o jedzeniu w takim kontekście). Jest to At the Gates of Loyang. Czytaj więcej…

Komentarzy: 6 Temat: Essen 2009, recenzje

Agricola Torfowisko na pokładzie

Pancho (13:26 środa, Listopad 18, 2009)


Agricola Torfowisko PLJak Lacerta ogłaszała tak się stało. Od wtorku można było zamawiać duży dodatek po polsku do Agricoli, pod tytułem Torfowisko. Na zaostrzenie apetytów w rozszerzeniu wiadomości garść zdjęć  zrobionych po otwarciu pudełka. Teraz tylko jeszcze muszę przebrnąć przez instrukcję i później tylko sama przyjemność odświeżania sobie Agricoli. Czytaj więcej…

Komentarzy: 9 Temat: Essen 2009, ciekawostki

Dominion Seaside – karcianka, która wciąż jest na fali

Pancho (0:28 piątek, Listopad 13, 2009)


seasideMatka chrzestna, na którą w spelunkach i zamtuzach portu w Dover wołali Rio Grande, z zamachem popchnęła szampan, a ten poszybował w dół i roztrzaskał się o burtę z napisem Seaside. Równocześnie puściły blokady, oficerowie wydali rozkazy i okręt ruszył w swój dziewiczy rejs. Wszystko to bacznie obserwował ze swojego tarasu twórca okrętu, człowiek, który w rubryce zawód wpisuje – „praca nad Dominionem”. Tak – choć może trochę mniej malowniczo – wyglądała na targach Spiel 09 premiera drugiego dodatku do Dominiona, pod tytułem Seaside. Udanego, wciągającego, wnoszącego coś nowego do serii? Czy przeciwnie – odgrzewającego stary kotlet, dojącego fanów niczym mleczną krowę? Spróbuję na to w poniższej recenzji odpowiedzieć.

Czytaj więcej…

Komentarzy: 9 Temat: Essen 2009, recenzje

Opera – rzut klasycznym okiem

Mst (1:10 środa, Listopad 11, 2009)


operaGdy czytam o nowej grze w pierwszej kolejności zwracam uwagę na mechanikę. Jeśli współgra z fabułą to bardzo dobrze ale klimat jest dla mnie zwykle sprawą mało istotną. Przed tegorocznymi targami w Essen jedna gra przyciągnęła jednak moją uwagę swoją tematyką. Zdecydowanie wyróżniała się spośród dziesiątków gier o budowie zamku, przewożeniu towarów, podbijaniu przeróżnych lądów i krain czy poszukiwaniu skarbów.

Czytaj więcej…

Komentarzy: 7 Temat: Essen 2009, rzut okiem

Polacy w Essen 2009

Pancho (14:27 wtorek, Listopad 10, 2009)


DSC02919[1]W tym roku o Polakach w planszówkowym światku było głośno jak nigdy. Niewątpliwie największa zasługa w tym Ignacego Trzewiczka, który rozkręcił niespotykany dla rodzimych gier szum medialny związany z premierą Strongholda. Nie był to jednak wyjątek. Filip Miłuński publikował na łamach serwisu BGN pamiętnik projektanta gry Mali Powstańcy, użytkownicy serwisu BGG masowo głosowali na ilustracje do wolffangowej Siódemki, a gracze wojenni z Zachodu czekali na Orła i Gwiazdę. Tym samym o polskich produktach mówiono często i z dużym zainteresowaniem. Konsekwencją tego wszystkiego były aktywne przygotowania polskich wydawnictw do szturmu na targi w Essen. Czytaj więcej…

Komentarzy: 11 Temat: Essen 2009, spotkania