Home / Recenzje / Gry logiczne / Carrom – stół z Planszomanii

Carrom – stół z Planszomanii

Przedmowa :-)
W poniższym tekście zakładam że wiecie co to Carrom. Jeśli nie, polecam Planszostację 12, albo w co graliśmy w marcu.

Jak może słyszeliście, Planszomania ma w ofercie stół do Carroma w atraktycjnej bardzo cenie – 249 pln (to tyle ile dałem stolarzowi za badziewne choć używalne wykonanie stołu do Crokinole-a). Cena się wydawała zbyt dobra żeby nie było w tym jakiegoś haczyka, i jak dotąd nikt się nie odważył go kupić. Do wczoraj :-) Od wczoraj na takim stole trenuje wicemistrz Polski :-D. Jak tylko się dowiedziałem (wice)mistrza odwiedziłem na test co to za sprzęt. Werdykt poniżej. Testowany stół często porównuję do kosztującego ok. 500pln stołu o nazwie SuperStroke na których odbywają się turnieje.

Pionki i striker

Zacznijmy od zdecydowanych minusów. Pionki i striker sprzedawane ze stołem są bardzo niskiej jakości. Striker jest za duży, jednobarwny biały, już na starcie porysowany. Pionki z kolei są mniejsze i lżejsze niż standardowe. Efekt jest taki że choć da się tym grać jeśli ktoś planuje bawić się tylko w domu, nie nadaje się całość do treningu jeśli myślimy o rywalizacji turniejowej. Nie chodzi nawet o sam komfort gry, zwyczajnie zupełnie inaczej trzeba liczyć kąty odbić. Na szczęście powinna być na to rada – akurat ‚prawdziwe’ pionki i striker myślę że da się nabyć tanio. W Stanach widziałem pionki po $2.67, wiem że Kuba (sprzedaje stoły SuperStroke) ma dość sporo takich pudełek z pionkami czy nadmiarowych strikerów (cen nie znam), są we Francji po 12 Euro, z tego co wiem pojawią się też w samej Planszomanii.

Werdykt: jeśli planujemy grać z innymi carromowcami pionki i striker wyrzucić do śmieci (nie żartuję), nabyć prawdziwe. Od tej chwili wszystkie rozważania o stole dotyczą gry na nim prawdziwymi pionkami i strikerem.

Plansza

Najgorsze mamy za sobą, czas na opis najważniejszego – samej planszy. Najbardziej kluczowa informacja – stół jest normalnowymiarowy, ewidentnie rozmiary pasują do prawdziwych pionków i strikera, nie do tych dołączonych do planszy. Dołączony striker ma średnicę prawie identyczną jak łuza, normalny wpada tak łatwo jak na innych stołach.

Narożniki

Pierwsza rzecz na którą się zwraca uwage to inne wykończenie narożników – jest zwyczajny kąt prosty a nie wyprofilowanie jak w innych stołach. Bałem się że będzie to miało duży wpływ na zachowanie pionków i strikera, ale okazało się że jeśli różnica jest to zbyt subtelna na moje możliwości percepcji. Jak dla mnie zachowanie pionków w kontakcie z narożnikiem (to jak i czy się odbija, na ile dokładnie i lekko trzeba uderzyć żeby pionek wpadł) jest identyczne jak w Super Stroke-ach.

Werdykt: wykonanie poprawne.

Malowidła

Tu mamy kilka różnic. Na środku SuperStroke-i miały kółeczko na królową, i duży okrąg na pionki ‚faulowane’. Stół z Planszomani ma na sródku dużą gwiazdę bez wyraźnego zaznaczenia środka, i dwa duże okręgi. Ten większy odpowiada temu z SuperStroke-ów – na pionki aulowane, ten mniejszy jest do układania ustawienia początkowego (zamiast kółka na czerwony) – wszystkie pionki mieszczą się wewnątrz tego mniejszego prawie bez zapasu (znów dowód że stół jest mierzony na standardowe pionki, te z zestawu mieszą się w środkowym okręgu z dużym marginesem i trudno zgadnąć kiedy całość leży na środku). Dodaktowo nie ma czterech kółek na środkach przekątnych (dla większości osób pewnie nieistotne, ja ich nauczyłem się używać przy rozbiciu więc troche mnie to boli). I ostatnia różnica w malunkach – kółka na końcach linii bazowych są bliżej przekątnych, da się zasłonić całe takie koło i przekroczyć linię przekątnej, co jest w SuperStroke-ach prawie niewykonalne.

Weredykt: wykonanie inne, ale tak naprawdę w zupełności wystarczająco dobre.

Bandy
Bandy są trochę chyba niższe niż w SuperStrokach, na pewno trochę łatwiej wybić pionki poza planszę. Dodaktowo w jednym miejscu banda amortyzowała odbicia dużo bardziej niż wszędzie indziej.

Werdykt: drobne niedociągnięcia, da się grać.

Dygresja: puder

Zanim napiszę coś o samej powierzchni stołu kilka słów o pudrach. Okazuje się że na komfort gry użyty puder wpływa w stopniu chyba większym niż sam stół. Dotychczas miałem styczność z trzema pudrami – Boric Acid (kwas borowy?) który daje Kuba ze stołami SuperStroke, „puder Klemy” z carrom-online, i puder z Planszomanii. (Ten ostatni chwilowo niedostępny ma być znów za jakiś czas. Zamówiłem 10 sztuk, będę miał więc do oddania na spotkaniach w Warszawie).

Jednym ze sposobów oceny pudru jest to ile razy na danym pudrze striker może się w jednym udrzeniu odbić od bandy do bandy. I tak na SuperStroke-ach kwas borowy daje 3.5 odbicia, puder Klemy 5 odbić, a puder Planszomanii 6.5 odbicia. Te liczby przekładają się na to na ile płynnie striker i pionki poruszają się po planszy, na ile przekazują energię do następnych pionków, na ile striker i pionki hamują w sposób płynny i oczekiwany, a na ile nagle stają w miejscu. Choć więc sam fakt że striker leci na danym pudrze dalej niekoniecznie musiałby być jakąś straszną zaletą, to w praktyce zachodzi zależność im więcej odbić tym bardziej komfortowa i przyjemna gra.

Plansza – powierzchnia

Po dygresji o pudrze mogę już porównać najważniejsze – właściwą powierzchnię planszy. Na pudrze planszomaniowym „indeks strikerowy” wynosi 4.75. I tak jak można się spodziewać gra się lepiej niż na SuperStroke-u przy domyślnym pudrze, i chyba nawet lepiej niż na SuperStroke-u przy pudrze Klemy. Biorąc pod uwagę że jak dotąd wszystkie turnieje były grane na zestawach „SuperStroke + kwas borowy”, to dostajemy stół lepszy niż to co jest na turniejach. (Oczywiście zakładając że niedługo puder Planszomanii stanie się turniejowym standardem to już stół Planszomaniowy lepszy od turniejowych nie będzie).

Końcowy werdykt

Zakładając że jesteśmy w stanie wymienić dołączone pionki i striker na prawdziwe, st
ół z Planszomanii zdecydowanie przechodzi testy akceptacyjne . Jego jakość jest w pełni adekwatna do ceny – wydając 250 PLN na grę oczekujemy czegoś co będzie dobrze się sprawować, i to dostajemy, ale też nie da się ukryć że jeśli jednak wybierzemy SuperStroke za 500, to zauważymy różnicę w jakości. Co ciekawe róznica stół z Planszomanii : SuperStroke jest podobna (w drugą stronę) do różnicy SuperStroke : stół Klemy (za 1200 bodaj z przesyłką), a róznica ta to mniej więcej tyle ile różnica między różnymi pudrami (gorszy o klasę stół + lepszy o klasę puder to mniej więcej ten sam efekt co lepszy stół i gorszy puder).

Ostatecznie więc – każdy musi zdecydować sam. Na pewno najważniejsze jest zainwestowanie w dobry puder, wybór stołu należy dostosować do posiadanego budżetu. Im droższy tym zauważalnie przyjemniej, ale nawet ten najtańszy z Planszomanii w zupełności wystarczy żeby się dobrze bawić, i móć trenować do turniejów na SuperStroke-ach. (Jeszcze raz, zakłądając że wytrzaśniemy skądś dobre pionki). Jak już mówiłem – o ile na turniejach dalej będziemy używać tego pudru co dotąd to stół z Planszomanii z pudrem z Planszomanii jest lepszym zestawem niż to co spotka nas w warunkach turniejowych. Jeśli więc chciałeś kupić sobie Carroma ale 500pln to nie jest propozycja do zaakcetpowania – bierz stół z Planszomanii. Naprawdę jest wystarczająco dobry.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*