Home / Wiadomości / Konkursy / Czarodziejski Maj: W co my gramy? – nie tylko rozwiązanie!

Czarodziejski Maj: W co my gramy? – nie tylko rozwiązanie!

A więc już wszystko jasne!

Fantastycznie poradziliście sobie w mniej niż 24 godziny a to był przecież bardzo krótki fragment i nie miał zbyt wielu charakterystycznych momentów. No może to że idziemy po skarb ale po skarb możemy przecież chodzić w również w wielu innych grach.  Słychać było odwracame kafelki.  Jesteśmy pod wrażeniem że nie trzeba było publikować nagrania, w którym explicite mówimy o pnączach :)

Czarodziejski Labirynt to gra którą Games Fanatic objął patronatem i w tym miesiącu będziecie walczyć właśnie o niego. A zwycięzcą w naszym konkursie jest Łukasz Sowiński, który jako pierwszy skomentował tym tytulem post na FB.

Serdecznie gratulujemy Łukaszowi i skontaktujemy się z nim poprzez Facebooka.  A wszystkich pozostałych prosimy jeszcze o chwilę uwagi: chcielibyśmy dać wam możliwość zdecydowania jakiego rodzaju konkurs będzie ogłoszony za tydzień – czy chcecie konkurs kreatywny? A może jakąś zagadkę? Może chcielibyście przesłać nam grafikę wykonaną przez wasze dziecko? (bo przecież Czarodziejski Labirynt to świetna łamigłówka dla dzieci). Piszcie w komentarzach jakiego konkursu oczekujecie a my, wraz z wydawnictwem Zielona Sowa, postaramy się spełnić wasze oczekiwania. Czekamy na wasze propozycje do najbliższej niedzieli, a konkurs – jak zwykle – pojawi się w poniedziałek.

 

Sponsorem konkursu jest Zielona Sowa. Serdecznie dziękujemy!

2 komentarze

  1. Avatar
    Wojtek Kowalski

    Kreatywny. Zawsze kreatywny

  2. Avatar

    Konkurs opowiadaczowy :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

x

Check Also

Brass: Lancashire & Birmingham – czy(m) Brassy się różnią?

Ink, WRS, Veridiana, Ciuniek. Taaak, mamy w redakcji mocną reprezentacje miłośników Brass. Mamy jednak, też ludzi, którzy ze „starym” Brassem się nie zetknęli do czasu, kiedy na rynku nie pojawiła się jego odświeżona edycja od Phalanx. I, muszę  przyznać, ja również do nich należałem. Ale jak już się zetknąłem (a w zasadzie zderzyłem) to z dwoma naraz. Pokuszę się wiec o krótkie podsumowanie wrażeń, jakie zrobiły na mnie oba tytuły.