Home / Wiadomości / Konkursy / Czarodziejski Maj: Konkurs fotograficzny

Czarodziejski Maj: Konkurs fotograficzny

Bardzo wam dziękujemy za wypowiedzi dotyczące tematyki konkursów. Ponieważ większość propozycji dotyczyła konkursów kreatywnych niniejszym ogłaszamy konkurs fotograficzny (który było nie było jest również konkursem kreatywnym ;)). Prosimy o nadsyłanie zdjęć …. (eureka!) labiryntów oczywiście! :-)

Mogą to być labirynty rysowane przez wasze dzieci, tworzone na komputerze, screenshoty z gier komputerowych (choć oczywiście – mimo wszystko – mamy cichą nadzieję, że więcej gracie w planszowe niż komputerowe gry), mogą to być zdjęcia gier planszowych, które przedstawiają labirynt, mogą to być labirynty z klocków lego, książek (tak, takie labirynty układały kiedyś moje dzieci, więc z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że wiem o czym mówię :)), mogą to być zdjęcia z wakacji na Farmie Iluzji z labiryntem luster, kukurydzy, cyberprzestrzeni (no dobrze, to ostatnie wymyśliłam ;))  – jednym słowem kreatywny labirynt, czekamy na zdjęcie labiryntu waszych marzeń (albo waszego zaskoczenia).

Jest tylko jeden warunek – to musi być WASZ labirynt, WASZE zdjęcie. Każde nadesłane zdjęcie wygooglujemy :) więc jeśli zostało kiedyś gdzieś opublikowane, a jest waszą pracą, prosimy również o taką informację i zapewnienie, że posiadacie pełnię praw autorskich.

Tym razem nie będzie formularza Google – przysyłajcie zdjęcia na adres konkurs@gamesfanatic.pl, a w tytule zawrzyjcie słowa „czarodziejski labirynt”. Czekamy do niedzieli (20 maja 2018), do godziny 23:59 a nagrodą za najciekawszą pracę (w ocenie redakcji) jest oczywiście Czarodziejski Labirynt od Zielonej Sowy.

Powodzenia!

Sponsorem konkursu jest Zielona Sowa. Serdecznie dziękujemy!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

x

Check Also

Brass: Lancashire & Birmingham – czy(m) Brassy się różnią?

Ink, WRS, Veridiana, Ciuniek. Taaak, mamy w redakcji mocną reprezentacje miłośników Brass. Mamy jednak, też ludzi, którzy ze „starym” Brassem się nie zetknęli do czasu, kiedy na rynku nie pojawiła się jego odświeżona edycja od Phalanx. I, muszę  przyznać, ja również do nich należałem. Ale jak już się zetknąłem (a w zasadzie zderzyłem) to z dwoma naraz. Pokuszę się wiec o krótkie podsumowanie wrażeń, jakie zrobiły na mnie oba tytuły.