Kryminalne zagadki: Upiór w muzeum – Talia pełna sekretów

Po tym, jak odkryłam karciane escape roomy, z entuzjazmem przyjmuję wiadomość o każdej kolejnej tego typu grze. Podobają mi się też historie kryminalne w tej formie. Każda z nich to nowa tajemnica do rozszyfrowania, więc z ciekawością sięgam także i po nie. Kryminalne Zagadki: Krwawe Róże rozgrywałam w duecie. Kryminalne Zagadki: Upiór w muzeum to gra, do której zasiadłam solo. Czy udało mi się rozwiązać zagadkę? Czy lepiej grało mi się w pojedynkę a może w parze? I w końcu czy historia była interesująca i wiarygodna, a rozwiązanie zaskakujące? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w dalszej części tekstu. Zapraszam!

Read More »

Bitwa warszawska – dobrze wydawaj rozkazy

Bitwa warszawska to z pewnością ważne wydarzenie w historii naszego kraju. Warto trochę lepiej poznać tę słynną bitwę, aby nie tylko poszerzyć naszą wiedzę, lecz także wyrobić sobie zdanie na temat jej konsekwencji. Przeniesienie się do tych dramatycznych dla stolicy dni umożliwia nam gra Bitwa Warszawska od Instytutu Pamięci Narodowej, zatem w pudełku na pewno znajdziemy sowity dodatek historyczny. Jednak jak z innymi, bardzo ważnymi dla graczy, rzeczami? Jak ta gra wojenna dla dwóch graczy radzi sobie z regrywalnością, jaki typ rozgrywki nam proponuje oraz jakie emocje budzi? Czy wszystko udało się tutaj zapiąć na ostatni guzik?

Read More »

ORP Orzeł – jak przewidywać ruchy i zmylić przeciwnika

Uwielbiam zarówno gry wojenne, jak i tytuły, które nie dotyczą konfliktów zbrojnych, ale też odwołują się do prawdziwych wydarzeń. Mają dla mnie zdecydowanie więcej klimatu, niż jakiekolwiek machanie mieczem za pomocą rzutu kostką. Nawet jeśli nie są w stanie realnie oddać ducha przeszłości, to człowiek przynajmniej może dowiedzieć się z nich coś ciekawego. W ORP Orzeł przenosimy się do początków II wojny światowej, gdy załoga tytułowego okrętu zostaje internowana 15 września w Tallinie, ale mimo wszystko postanawia uciec do Wielkiej Brytanii, aby kontynuować walkę z Niemcami. I tak celem jednego z graczy jest uniknięcie wykrycia przez niemieckie lotnictwo oraz uważanie na ataki kutrów torpedowych Kriegsmarine, podczas gdy drugi stara się nie dopuścić do sukcesu ich misji. Ale co z tego wynika dla samych graczy?

Read More »

Brzdęk: Wesoła kompania

Brzdęk jest jedną z moich ulubionych gier. To raz. Wesoła kompania to dodatek do Brzdęka. To dwa. Raz i dwa to trzy – ja po prostu kojarzę fakty *) Wesoła kompania to Variable Power Players. Otrzymujemy 6 planszetek oraz 6 talii startowych (na 10 kart w każdej z nich – trzy z są dla danej postaci unikalne i związane z jej umiejętnością z planszetki). Oprócz Variable Power Players mamy też możliwość rozbudowania rozgrywki o 5-ego i 6-ego gracza. A na dodatek dostajemy jeszcze trochę kart do wspólnej talii. Zapowiada się całkiem nieźle…

Read More »

To Jest Napad! – Ręce do góry!

Całkiem niedawno przyszło mi recenzować Krwawą Oberżę, zupełnie przyzwoitą grę o zupełnie nieprzyzwoitych oberżystach. Dziś znów wkraczam na ścieżkę zbrodni, tym razem zamiast spragnionych snu gości łupiąc przepełnione wszelakimi dobrami pociągi. Witajcie na Dzikim Zachodzie, gdzie Wasze życie jest warte tyle, ile sugeruje plakat „POSZUKIWANY/POSZUKIWANA” wywieszony obok Biura Szeryfa!

Read More »

7 złotych miast

Są momenty (raczej długie) gdy potrzebujemy gier o czasie godzina+. Są takie gdy pragniemy połamać nasz mózg gąszczem zasad, by lepszym zrozumieniem luk w nich zawartych zmiażdzyć nieogarniających przeciwników. A są też chwile, gdy koło kwadransa chcemy pograć coś z poziomu kamień-papier-nożyce na sterydach. I wtedy 7 Złotych Miast czeka na nas w pełnej gotowości.

Read More »

Kamienna mandala – czysta logiczna abstrakcja

Kamienna mandala to bardzo ładnie i solidnie wykonana gra. Jeśli chodzi o samą mechanikę - jest elegancka, daje spore pole do kombinowania, ale jednocześnie nie przytłacza. W naturalny sposób Kamienna mandala wywołuje skojarzenie z Azulem - jest jednak od niego prostsza, choć satysfakcja z gry jest porównywalna. Z czystym sumieniem polecam graczom rodzinnym.

Read More »

Mystic Vale – Czy ta gra gra się sama?

Rynek gier planszowych to dżungla. A żeby być zauważonym w dżungli trzeba założyć na siebie coś innego niż zielony kolor. Im bardziej jaskrawy, tym bardziej widoczny. To mój sposób literackiego przedstawienia myśli, że planszówka musi mieć jakiś bajer, żeby wzbudzić zainteresowanie. Może być to bajer mechaniczny, ale nic nie budzi zainteresowania nieświadomych postronnych bardziej niż nietypowe komponenty i ogólnie pojęta prezencja. 

Read More »

Imperial Struggle -„uff, nigdy więcej”. Ale czy na pewno?

Kontrowersyjny początek prawda? Tytułowe „Uff – nigdy więcej!” z wyraźnie wyczuwalną ulgą w głosie padło tuż po finalnym podliczeniu punktów z ust mego sparing partnera, wielkiego miłośnika Twilight Struggle. Czy zatem takie skwitowanie „na gorąco” partii może w zasadzie zakończyć recenzję i możemy uznać, że spadkobierca Twilight’a nie zdołał dorównać swojemu poprzednikowi z 2005 roku? Nic bardziej mylnego, a postaram się to udowodnić poniżej – zapraszam do lektury.

Read More »

Ragusa – elementarz nie dzieło.

Ragusa zafascynowała mnie… wstępem fabularnym. Orłem z historii nie jestem, niemniej wiem co nieco. Tu zaś dostaję informację o ważnym XV-wiecznym ośrodku handlowym. Zachęcony zanurkowałem w odmęty wikipedii. Opis w polskiej zawiera jedynie spis barokowych zabytków miasta, angielska jednak daje nam dużo obszerniejszą wersję. Do XV wieku od starożytności następował można powiedzieć rozwój stolicy regionu, w XV w. zaś w wyniku rewolucji straciła swój status. Czy był to przewrót po którym uzyskała niezależność, czy też spadek znaczenia internet milczy. Dość powiedzieć, że jeśli w grze jesteśmy budowniczymi jej potęgi w tymże okresie, to coś mi zgrzyta i byłbym wdzięczny za jakiś bardziej szczegółowy rys. Ale jak wiadomo nie dla historii trafiliście na tę stronę…

Read More »
sklep z grami planszowymi planszomania.pl
Copy link
Powered by Social Snap