Home | Katalog gier | Gry imprezowe | Mleczko na planszy

Mleczko na planszy [Współpraca reklamowa z MDR Dystrybucja] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji

❍ Reading Time: 6 minutes   
 

11Wydawnictwo MDR Dystrybucja wypuściło na rynek serię trzech gier planszowych, ilustrowanych grafikami słynnego rysownika-satyryka, Andrzeja Mleczki. Kariera polityczna, Gierki małżeńskie i Korporacja wpisują się w nurt gier humorystycznych, stawiających na prześmiewanie rzeczywistości , a planszówkowa forma jest do tego zaledwie pretekstem. Każdemu przeciętnie doświadczonemu planszówkowiczowi zapala się teraz ostrzegawcza lampka: „Oho, kolejne kiepskie produkcje, próbujące wykorzystać rynkowy boom”. Czy tak jest w istocie? Hm…

W odróżnieniu od innych, śmiesznostkowych gierek polskiej produkcji, gry MDR Dystrybucji są wszystkie – bez wyjątku – wydane bardzo starannie. Dostajemy grube, dobrze wysztancowane żetony, karty jakością nie odbiegają od współczesnych planszówkowych standardów, a wszelkiego typu urozmaicenia (np. klepsydra, blankiety i tablice do pisania zmazywalnym markerem) również sprawiają dobre wrażenie. Opracowanie graficzne, abstrahując na moment od rysunków Mistrza Mleczki, jest jasne i przejrzyste. Ilustracje dobrano rzeczywiście bardzo ciekawie. Znalazło się miejsce dla kilku moich ulubionych rysunków, a już okładka Gierek Małżeńskich po prostu miażdży :). Zresztą nie tylko ilustracje są zabawne – teksty na kartach również w nienachalny sposób przywołują na twarze grających uśmiech. Napisane niezłą polszczyzną (nie jest to regułą w tego typu grach), filuternie komentują rzeczywistość. Reasumując: Mleczki jest sporo (z jednym wyjątkiem, o którym niżej), teksty sympatyczne, tandety nie stwierdzono. To z pewnością zalety serii.

Mechanicznie wszystkie trzy tytuły, są… no cóż…  grami sprzed planszówkowej rewolucji, mocno tkwiącymi w epoce Eurobiznesu, Fortuny i innych podobnych im Grzybobrań. Autor wszystkich trzech tytułów, Paweł Loroch, przemycił kilka pojedynczych elementów kojarzących się z nowoczesnymi grami, lecz jest ich zbyt mało (lub nie zostały wystarczająco dopracowane), aby zmienić ogólne wrażenie. Można jednak zakładać, że nie do planszówkowiczów kierowane są produkcje MDR, a do osób debiutujących w tym hobby. Choć nie powinno to zwalniać ze starań o dopracowanie produktu pod względem mechanicznym, to jednak kryteria oceny muszą być nieco inne.

Gierki Małżeńskie

Rzekłbym, że GM, to propozycja najciekawsza z całej trójki. Gracze (od jednej do czterech par równocześnie) przesuwają swoje pionki po planszy, wchodząc po kolei na pola z zadaniami losowanymi z czterech talii kart. Za rozwiązywanie zadań dostajemy żetony kupidyna. Wygrywa para z największą pulą żetonów. W każdej talii mamy 52 karty, każda z dwoma zadaniami, czyli łącznie 104 zadania danego typu. Jako że w trakcie rozgrywki wykorzystuje się przeciętnie od 8 do 16 zadań z jednej talii, łatwo policzyć, że unikalnych rozgrywek dostajemy około kilkunastu – to zupełnie wystarczające w grupie docelowej, do której skierowane są GM.

Wspomniane zadania wykorzystują schematy popularnych zabaw towarzyskich. Mamy więc talię z wyzwaniami  a la Tabu (opisywanie słowa do zgadnięcia bez użycia słów kluczowych), kalambury (rysowanie na planszetce haseł do odgadnięcia), testy znajomości dla par  (odgadnięcie zachowania partnera w konkretnej, przedstawionej sytuacji) oraz quiz wiedzy ogólnej.

Podczas rozgrywki – owszem – potrafi być wesoło (rysowane kalambury robią swoje), ale też od razu stwierdzić trzeba, że poziom trudności zadań jest najczęściej niski, momentami nawet bardzo niski. Przeciętnie zorientowani w otaczającym ich świecie ludzie w okolicach 30–40tki, przejdą przez wszystkie zadania jak trąba powietrzna przez Luizjanę. Nie muszę dodawać, że tak łatwe zadania przyjmowane są z pewnym rozczarowaniem. W nieco starszym towarzystwie, powiedzmy 50+, jest lepiej. Zasady sprowadzające się do „przesuń pionek o jedno pole, weź kartę i rozwiąż zadanie, pobierz żetony kupidyna” są w tej grupie nie wadą, lecz zaletą, a prostota zadań umożliwia przyjemne spędzenie czasu bez wywoływania kłopotliwego poczucia niewiedzy/nieumiejętności.

Tu jednak trzeba pamiętać o nawiązaniach do seksu, których jest sporo, a które nie każdemu muszą się podobać.  No właśnie: w kwestii trudności zadań w GM, wyjątek  stanowi kategoria kalamburów „pozycje miłosne”. Może wstyd się przyznać publicznie, lecz o istnieniu „Pająka w sieci”, czy „Pędzącego żółwia” nie miałem pojęcia. Nie wiem na podstawie jakiego atlasu anatomiczno-seksuologicznego autorzy przygotowywali pytania, ale – pomimo usilnych poszukiwań – ani pozycji wyżej wymienionych, ani też innych podobnych im kombinacji, nie udało nam się odnaleźć w zasobach internetu.

Pewną wadą jest w GM niewielki procent Mleczki w Mleczce. O ile w przypadku pozostałych gier mamy około kilkudziesięciu humorystycznych obrazków na kartach, o tyle w GM brak talii wydarzeń, przez co liczba unikalnych obrazków z dymkami dobija zaledwie do kilkunastu. Trochę mało.

 

Kariera polityczna

Kolejna gra wpisująca się – niestety – w nurt prześmiewczych gier o współczesnej polskiej scenie politycznej. Piszę 'niestety’, bo takie gry jak Inwigilacja, Zostań prezydentem czy U koryta, nie były właściwie ani śmieszne, ani fajne, ani w ogóle nic nie wnosiły poza utrwalaniem stereotypów o klasie politycznej. Szkoda, że wciąż nie możemy doczekać się dobrej, poważnej gry politycznej o naszym kraju, czym mogą cieszyć się Niemcy (Die Macher) czy Amerykanie (choćby 1960: The Making of President albo Campaign Manager 2008).

Kariera polityczna, dzięki wykorzystaniu rysunków Mleczki, jest przynajmniej zabawna, choć mechanicznie nie odbiega od pozostałych członków mleczkowej rodziny.

Tym razem dostajemy klon Monopoly/Eurobiznesu z kilkoma modyfikacjami, zachowującymi jednak z grubsza ducha pierwowzoru. Celem gry jest uzbieranie żetonów poparcia i pieniędzy, niezbędnych do uzyskania mandatu eurodeputowanego. Kto pierwszy tego dokona, wygrywa. Poruszamy się po quasimonopolowej planszy i zbieramy, co nam akurat przypadnie w udziale: raz będą to pieniądze z łapówki, innym razem poparcie za wystąpienie w mediach. Jest oczywiście odpowiednia kwota za przejście przez pole startu, jest też kolekcjonowanie pól, które przynoszą zysk w przypadku wizyty innego gracza. Karty „Ślepy los” zgodnie z nazwą raz pieniądze i poparcie przyznają, innym razem odbiorą. Z nowych elementów jest możliwość pomnożenia zasobów poprzez obstawianie koloru, który wypadnie na kostce (taka kostkowa ruletka), a także zdobycia poparcia dzięki trafnej odpowiedzi na pytania w politycznym quizie (ogółem 104 pytania na 52 kartach, poziom trudności zróżnicowany) dotyczącym przede wszystkim różnych mniej lub bardziej zabawnych wypowiedzi polityków III RP. Ostatnim nowym elementem jest debata, czyli licytacja w ciemno (blind bidding) dwóch graczy, próbujących zdobyć poparcie polityczne. Tu się na chwilę zatrzymam, bo ten aspekt całkiem przypadł mi do gustu: każdy z graczy dostaje swoją unikalną talię 9 odpowiedzi, tworzących zręcznie skonstruowany miks frazesów, komunałów i typowo politycznej mowy-trawy, pozbawionej choćby grama treści. O ile pytania w debacie padają jak najbardziej poważne, o tyle odpowiedzi doskonale pasują do każdego zagadnienia (na czele z moim ulubionym: „Porozmawiajmy wreszcie o Polsce”). Tworzy to faktycznie zabawne zestawienia. Sama licytacja, choć bardzo prosta, jest jednym z nielicznych w całej serii elementów premiujących umiejętności gracza i posiadanie strategii zarządzania kartami.

A poza tym? Sporo Mleczki, bo każda karta Ślepego Losu (a wiele jest w tej talii kart unikalnych), ozdobiona została osobnym rysunkiem. Także na planszy znajduje się kilka interesujących obrazków. O rozgrywce, w kontekście intelektualnego wyzwania, trudno tu jednak w ogóle mówić. Mimo kilku dodatków, Kariera Polityczna to po prostu zabawa pt. rzuć kostką, przesuń pionek, zyskaj/strać/weź śmieszną kartę/pośmiej się z polityków. Jeśli tego oczekujecie, gra was nie zawiedzie.

Korporacja

Według mnie najsłabsza propozycja w serii. Staramy wspiąć się kierowanym przez nas pracownikiem na jak najwyższy szczebel biurowej hierarchii (zbierając żetony KPI – Key Performance Indicator) lub wykonać trzy przypisane do nas zadania szybciej niż inni gracze. Mamy tutaj elementy mechaniki pick up&deliver, albowiem zadania polegają na pobraniu żetonów przedmiotów z konkretnych działów firmy i dostarczeniu ich do gabinetu prezesa. Ruch pionów po planszy determinowany jest wynikiem rzutu  kostką sześciościenną. Pola, na których się w międzyczasie zatrzymujemy, każą graczowi pobrać żeton KPI, stracić kolejkę, pociągnąć kartę z talii wydarzeń (w wyniku których – a jakże – tracimy/zyskujemy KPI/kolejkę) lub stoczyć mini-pojedynek z innymi graczami (wygrany zyskuje KPI). Owe pojedynki, to np. tradycyjna gra słowna (wymienianie łańcucha wyrazów, z których każdy zaczyna się na ostatnią literę poprzedniego – do pierwszej pomyłki), pojedynek wzrokowy (dwóch graczy patrzy sobie w oczy – przegrywa ten, który pierwszy mrugnie) lub – uwaga! – …papier/nożyce/kamień! Do tego zgromadzone żetony KPI, zamiast wykupienia awansu, można również przeznaczyć na zakup przeszkadzajek, które umieszczamy na planszy. Jeśli gracz „wdepnie” w taką przeszkadzajkę, w zależności od jej rodzaju: traci żeton KPI, musi się cofnąć do sekretariatu lub gubi przenoszony przedmiot. Jest jeszcze pojawiający się od czasu do czasu pionek „biurowa szuja”, który może gracza gonić (gracze mają pewien wpływ na kierunek tej gonitwy) i grozi degradacją. Właściwie tyle, jeśli chodzi o zasady.

Losowość obecna na każdym kroku do minimum ogranicza decyzyjność gracza. Rozgrywką rządzi przypadek, wspomagany ewentualnie naszymi talentami i umiejętnościami w pojedynkach. Te ostatnie miały w zamierzeniu ubarwiać grę, ale w praktyce, w połączeniu z mechaniką ciągłych strat (kolejek, żetonów KPI, przenoszonych przedmiotów) mocno spowalniają rozgrywkę. O ile Gierki Małżeńskie można traktować jako łatwiutką zabawę dla par, a Kariera polityczna to taki podkręcony eurobiznes z kilkoma zabawnymi momentami (debata), o tyle Korporacja jest – niestety – nudna. Biegamy po kole jak ten chomik w kołowrotku. Może ma to jakieś przełożenie na korporacyjną rzeczywistość, ale chyba nie takiego rodzaju rozrywki oczekujemy od gry planszowej.

Jedynym, poza ilustracjami, plusem są chyba najzabawniejsze z całej trójki teksty na kartach zadań i zdarzeń. Wyłania się z nich obraz gracza, jako klasycznego, biurowego karierowicza, pieniacza w stosunku do osób stojących niżej w firmowej hierarchii i lizusa wobec przełożonych. Bardzo szkoda, że mechanika nie wspiera tego wrażenia.

Podsumowując wszystkie trzy propozycje…

Produkcje MDR Dystrybucja nie są ofertą dla osób mających jakiekolwiek pojęcie o nowoczesnych grach. Po prostu. Nie ma co ich nawet w tym kontekście oceniać, bo ta ocena wypadnie dramatycznie, może poza Gierkami Małżeńskimi (te bym sklasyfikował jako przeciętną, trochę zbyt łatwą grę imprezową). Docelową grupą odbiorców są prawdopodobnie ci, którzy swoją edukację zakończyli na Grzybobraniu i poszerzać jej zupełnie nie mają zamiaru.

Pewną wadą z tego punktu widzenia może być jednak  stosunkowo duża  liczba komponentów i powierzchnia potrzebna do ich rozłożenia. Plansze, planszetki, talie kart, pionki, żetony…  Trochę tego za wiele. I znowu: Gierki Małżeńskie są tu najbardziej oszczędne i dlatego to je najbardziej polecam, gdyby ktoś miał ochotę nabyć produkcje MDR. Wadą GM jest natomiast – jak już pisałem – mniejsza niż w siostrzanych tytułach liczba obrazków Mleczki. Jakość komponentów dobra, więc pierwsze wrażenie będzie pozytywne. Czy warto? Sami musicie już ocenić.



Dziękujemy firmie MDR Dystrybucja za przekazanie gry do recenzji.


 

Dziękujemy firmie MDR Dystrybucja za przekazanie gry do recenzji.

One comment

  1. Avatar

    Szczerze polecam! W prezencie na rocznicę ślubu dostaliśmy „Gierki Małżeńskie”, już na samym początku planszówka rozbawiła nas swoimi grafikami później było już tylko lepiej ;) zabawne konkurencje, plansza przeznaczona zarówno dla pary jak i dla większej ilości graczy – bardzo fajna opcja, miło na takiej rozrywce spędzić czas tylko z mężem, a przy okazji można się też dużo o sobie dowiedzieć ;) kalambury, ta konkurencja rozkłada na łopatki i zabija śmiechem, o wielu pozycjach miłosnych nawet nie słyszeliśmy to co dopiero je narysować;)Niedługo wypróbujemy kolejny gry, bo jesteśmy miłośnikami nie tylko planszówek ale i Mleczki;)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings