Chatka z piernika – rodzinny powrót do bajek braci Grimm

Phil Walker-Harding mnie do tej pory nie zawodził. A grałem we wszystkie jego gry wydane w Polsce i każdą z nich oceniam, jeżeli nie jako bardzo dobrą to co najmniej jako dobrą.  Oczywiście są to gry rodzinne – lekkie, w miarę proste i mniej lub bardziej losowe. Tak więc, jeżeli definicją dobrej gry jest dla Ciebie tylko ciężki strategiczny mózgożer albo epicki ameritrash to nie masz czego w tytułach Walkera-Hardinga szukać. Jeżeli jednak jesteś graczem rodzinnym lub nawet geekiem, ale grywającym i ceniącym nieskomplikowane lecz przemyślane i absorbujące pozycje familijne to gry P.W-H okazać się dla Ciebie mogą strzałem w 10. Również i Chatka z piernika, która mimo swojej bajkowej oprawy i tematyki potrafi wciągnąć niejednego gracza.

Read More »

Żegnamy Cotygodnik. Witamy Express!

Po długotrwałej i burzliwej dyskusji, cechującej się wzajemnym zrozumieniem, nasza redakcja ustaliła to co chciała! (*) Doszliśmy do wniosku, że powszechnie lubiany i doceniany Cotygodnik niestety wypalił się. Coraz bardziej zwiększająca się ilość obowiązków sprawiła, że nie jesteśmy w stanie podtrzymać tej tradycyjnej dla Games Fanatic formy publikacji na poziomie, który byłby dla Was satysfakcjonujący.

Read More »

AuZtralia – Cthulhu śpi na suchej równinie

Głowę bym dał, że jeden z moich tekstów na temat Martina Wallace’a albo jednej z jego gier rozpoczynałem już nawiązaniem do słynnego cytatu o definicji szaleństwa. Definicja ta bowiem (szaleństwo to powtarzanie wciąż tych samych działań w oczekiwaniu na odmienne rezultaty) dobrze obrazuje moje podejście do kolejnych dzieł tego autora. Od dobrych kilku lat i od dobrych kilku premier każdy jego kolejny tytuł testuję i każdy okazuje się być mniejszym lub większym zawodem, a jednak z uporem maniaka biorę kolejne gry na warsztat w złudnej nadziei, że tym razem będzie to zmiana trendu i odbicie się na właściwy, oczekiwany od Wallace’a poziom. Aż wreszcie powiedziałem sobie: dość. Kiedyś musi się to skończyć, nie dam się kolejny raz oszukać.

Read More »

Thief’s Fortune – złodziej, który widział przyszłość

Nabbarah – miasto usytuowane pośrodku pustyni. Siedziba królewskiego rodu, w którego skarbcach piętrzą się nieprzebrane skarby i magiczne artefakty. Klepsydra – potężny artefakt pozwalający w pewien sposób manipulować przyszłością. I ty – Złodziej, mistrz w swoim rzemiośle, skuszony legendami o niesamowitym bogactwie kryjącym się w pałacowym skarbcu.

Read More »

Wybierz mnie! – O! pick me! O! I know! me! me!

To bardzo prosta karcianka o wyciąganiu kart z ręki przeciwnika (ale bez obawy, to nie jest Czarny Piotruś!) i wykorzystywaniu w tym celu mechaniki push your luck. Celem gry jest uzbieranie 3 zestawów zwierzątek (jeden zestaw to komplet 3 takich samych pluszaków). I nie byłoby w tym nic zabawnego, gdyby nie karty specjalne, które mogą się nam wyciągnąć (mówię tu zwłaszcza o czarnej owcy) i zakończyć niechlubnie naszą turę. Wszak to push your luck.

Read More »

Złapmy lwa, czyli oryginalne Dōbutsu Shōgi

Złapmy lwa to polskie wydanie Dōbutsu Shōgi, czyli po japońsku "Shōgi ze zwierzątkami". Jest to uproszczona wersja Shōgi - japońskiej gry strategicznej przypominającej szachy. W porównaniu do pełnej wersji ma mniejszą planszę i mniej figur, ale zachowuje charakter oryginału. Dōbutsu Shōgi powstały po to, by umożliwić naukę już pięcio- i sześciolatkom.

Read More »