Karczma pod pękatym kuflem. Ależ to piwo jest dobre!

Wolfgang Warsch jest całkiem dobrze znany polskiej publiczności. Oczywiście przede wszystkim za przyczyną Szarlatanów z Pasikurowic (Kennerspiel des Jahres 2018), ale nawet i bez tego, jak na swoje skromne dwie strony z BGG zadziwiająco dużo jego gier możemy znaleźć na polskim rynku: The Mind, Illusion (premiera w tym roku), Ganz schön clever, czyli Rzuć na tacę (w tym roku G3 wyda też część drugą - Doppelt so clever). Jak zauważyć, że połowa z tego co tam zostało to dodatki i wariacje to naprawdę niewiele nam umknęło.
Ech, Warsch Warschem ale piwo zrobiło swoje - Karczma natychmiast skojarzyła mi się z Dice Brewing oraz Krwawą oberżą. Ale na tym piwnym temacie podobieństwa się kończą. Nie będziemy robić szemranych interesów ani warzyć piwa - całkiem przyzwoicie będziemy zatrudniać kelnerki, pomywaczy, zapraszać gości oraz rozbudowywać naszą karczmę, by móc jeszcze lepiej usługiwać, jeszcze więcej zapraszać a najlepiej, by zawitała w nasze skromne progi szlachta...

Read More »

Everdell – sielanka, polanka, niespodzianka!

Jest coś, czego w tej recenzji w ogóle nie trzeba wspominać, bo każdy o tym wie. Everdell jest piękny. Wszyscy, którzy cokolwiek o Everdell słyszeli, choćby było to jedno zdanie, wiedzą, że to śliczna gra. Nie muszę więc pisać o tym, że ma rewelacyjne znaczniki zasobów (szczególnie gumijagody), nie muszę też wspominać, że z ilustracji na kartach wylewa się ciepło i uśmiech. Że plansza ma nietypowy, ale funkcjonalny kształt, że wszystko jest wygodne i wysokiej jakości.

Read More »

Rocketmen i wybitna forma Martina Wallace’a

Martin Wallace jest specyficznym twórcą. Nie tylko ze względu na swój trudny charakter. Jeżeli sięgamy po gry Uwe Rosenberga, Stefana Felda czy Aleksandra Pfistera, to  wiemy mniej więcej czego możemy się spodziewać. Ich ulubione rozwiązania mechaniczne, sposób konstrukcji danego tytułu bądź stosowane przez nich pojawiające się niemal zawsze „pewniaki” , warunkują nasz sposób myślenia o ich produkcjach. Bez problemu zakładamy, czy będzie to coś dla nas, czy wręcz przeciwnie. Natomiast Martin Wallace to zupełnie inna para kaloszy. Nigdy nie wiadomo, czego po nim oczekiwać. Nieustannie kombinuje, wymyśla, zmaga się z własnymi pomysłami. Dzięki temu dostaliśmy do rąk własnych wiele fenomenalnych gier oraz… mrowie tytułów kiepskich, miernych, czy wręcz kompletnie niegrywalnych, niezłomnie poprawianych przez fanów, gdyż a nuż wyniknie z tego coś dobrego. Jak te perypetie twórcze skończyły się tym razem?

Read More »

Ryzyk-fizyk family – rodzinna znaczy lepsza?

Dzisiaj będzie dość krótko. Pamiętacie może jak kiedyś opisywałem Ryzyk – fizyk? Imprezówkę, która została obsypana masą nagród (głównie w USA). Tak dużą, że na pudełku z dumą mogła zaprezentować hasło: „Najczęściej nagradzana gra imprezowa!”. Teraz trafiło do mnie Ryzyk-fizyk family. W pierwszej chwili pomyślałem: „Ale to już było…”. Gra była fajna, ale trochę za wypraską miała i szczerze mówić nie zasiadłem do niej po napisaniu recenzji. Wypadało jednak wersję rodzinną spróbować zanim odstawi się ją na półkę i zakryje innymi tytułami.

Read More »

Cooper Island – rozkosz krótkiej kołdry

Niektórzy ufają danym projektantom gier. Bez wahania kupują każdą nową pozycję od ich ulubionego autora. W końcu, i tak czy siak, dla nich będzie to pewny hit. Ja mam jeszcze gorzej, ponieważ pokładam wiarę w wydawnictwo Capstone Games. Żadna ich gra mnie nie zawiodła, wszystkie w ostateczności okazały się stałym gościem moich planszówkowych spotkań. Dlatego też nie mogłam sobie odpuścić Cooper Island, które pojawiło się na halach tegorocznego Essen. Niedawno gruchnęła wiadomość, że dzięki Portal Games doczekamy się również polskojęzycznej edycji. Niemniej czy jest w ogóle o co kruszyć kopie? Warto robić hałas?

Read More »

Stworologia: Ekspedycja – smutek na wyprawie

Czasami pojawiają się takie gry, które po prostu krzyczą do ciebie : „kup mnie!”, „wybierz mnie!”, „zagrajmy”! Coś cię do nich ciągnie, coś cię ku nim nęci. Taka sytuacja zdarzyła mi się w związku ze Stworologią. Natychmiast chciałam ją zabrać do domu i wyłożyć na stół. Intrygujące wykonanie, ciekawa tematyka i obietnica przygody okraszona zarządzaniem ręką oraz rozpatrywaniem zależności (i konfliktów!) między kartami. Dołożono do tego jeszcze  jedną z moich ulubionych mechanik, czyli pick-up and deliver! Cóż… pora wyruszyć w nieprzebyte ostępy, aby poznać mityczne kreatury. Jednak, czy tak przygoda na pewno się spina i nic w niej nie chrzęści?!

Read More »

Minerały

Minerały to prosta (acz nie trywialna) gra abstrakcyjna wydana przez Iuvi Games. Autorką jest Magdalena Śliwińska i jest to jej planszówkowy debiut. Mimo to gra narobiła już niezłego hałasu na naszym podwórku :). Najpierw wszyscy się nią zachwycali, a potem wszyscy mieli jej dość… Mam nadzieję, że emocje już na tyle opadły, że możemy teraz w miarę obiektywnie spojrzeć na Minerały i zastanowić się, czy gra jest warta uwagi.

Read More »

Rocketmen – deckbuilding ze świeżym twistem

Martin Wallace w jednym z wywiadów określił się jako artystę raczej niż projektanta gier. Nawiązując do tego spostrzeżenia można sformułować porównanie, że nie wszystkie dzieła wielkich artystów zdobywają od razu powszechne uznanie. Jak będzie z najnowszym tytułem Rocketmen, który za parę dni będzie zdobywać wsparcie na Kickstarterze?

Read More »