Pierwsi marsjanie

Kiedy jakaś gra odnosi taki sukces, to grzechem jest nie odcinać od tego kuponów. Portal też miał taki zamiar i postanowił stworzyć grę, która będzie naturalnym zakupem dla graczy zachwyconych Robinsonem Crusoe. Tak powstali Pierwsi Marsjanie, czyli gra która miała być jak Robinson tylko lepsza! Hajp był duży, a później gra trafiła do graczy.

Read More »

Coimbra – susza w śródziemnomorskim klimacie

Duet Flaminia Brasini i Virginio Gigli odpowiedzialny jest za stworzenie gry Lorenzo il Magnifico. Obaj maczali też palce w wydanej przez Bard Egizii, czy mniej znanym na polskim rynku Leonardo da Vinci. Dodatkowo pan Gigli był też współautorem świetnego Grand Austria Hotel. Można więc bez większego ryzyka pokusić się o stwierdzenie, że to para autorów tworzących do tej pory dobre średniociężkie euro. Pytanie czy Coimbra również wpasowała się w ten nurt.

Read More »

GF Express: Escape Room – Tajemnica Eldorado

Czy pisałam już, że te kieszonkowe gry cieszą się w moim domu (i wśród moich studentów) powodzeniem? Jak można nie kochać gry, do której siadamy bez wcześniejszego przygotowania w postaci lektury instrukcji, nie musimy mieć aplikacji w telefonie, dostępu do internetu, a jedyne co nam potrzeba to szare komórki?

Read More »

Szarlatani z Pasikurowic – pozytywne zaskoczenie czy rozczarowanie?

Gra Szarlatani z Pasikurowic, a właściwie jej niemiecka wersja pod nazwą, której nie da się wymówić na trzeźwo (Die Quacksalber von Quedlinburg), narobiła niezłego zamieszania na koniec zeszłego roku. Głównie z powodu otrzymania prestiżowej nagrody Kennerspiel des Jahres 2018, a więc tytułu dla najlepszej gry zaawansowanej. Muszę przyznać, że dla mnie było to największe zaskoczenie od czasu, kiedy zaczęłam śledzić plebiscyt Spiel des Jahres. I choć mam za sobą już kilkanaście partii, wciąż nie mogę zebrać swojej zszokowanej szczęki z podłogi…

Read More »

Wysokie Napięcie Doładowane – dopieszczanie klasyka, odcinek 2

Wysokie napięcie to jedna z tych nowoczesnych gier planszowych, które zbudowały ich pozycję wśród zwyczajnych ludzi. Nie geeków, ale osób, które lubią miło spędzić czas przy stoliku z planszą, kartami czy kośćmi. Evergreen (nomen omen!), od wielu lat cieszący się stałą popularnością wśród wiernych fanów oraz pozwalający wprowadzić do świata planszówek nowe osoby. Po 15 latach od premiery mamy okazję zapoznać się z wersją ulepszoną, nazwaną klimatycznie Doładowaną. Ze względu na specyfikę – dla części graczy to nowa gra, a dla weteranów główne pytania wiążą się z różnicami – i jego długość, tekst niniejszy podzieliłem na cztery części. Wczoraj były opublikowane dwie pierwsze części, a dziś zapraszam na dokończenie.

Read More »

Wysokie Napięcie Doładowane – dopieszczanie klasyka, odcinek 1

Wysokie napięcie to jedna z tych nowoczesnych gier planszowych, które zbudowały ich pozycję wśród zwyczajnych ludzi. Nie geeków, ale osób, które lubią miło spędzić czas przy stoliku z planszą, kartami czy kośćmi. Evergreen (nomen omen!), od wielu lat cieszący się stałą popularnością wśród wiernych fanów oraz pozwalający wprowadzić do świata planszówek nowe osoby. Po 15 latach od premiery mamy okazję zapoznać się z wersją ulepszoną, nazwaną klimatycznie Doładowaną. Ze względu na specyfikę – dla części graczy to nowa gra, a dla weteranów główne pytania wiążą się z różnicami – i jego długość, tekst niniejszy podzieliłem na cztery części. Dwie pierwsze przeczytacie w tym odcinku, a jutro zapraszam na dokończenie.

Read More »

Monolith Arena – Neuroshima Hex 4.0?

Gdy siadałem do pisania recenzji Monolith Arena dopadły mnie rozterki. Jak w ogóle podejść do tego tekstu? Traktować grę jako zupełnie nowy tytuł? Jako remake Neuroshimy Hex? Pisać dla tych graczy, którzy Hexa nie znają? Czy w ogóle tacy odbiorcy się znajdą? Dodatkowym osobistym smaczkiem jest fakt, że Neuroshima Hex jest w gronie tych tytułów, które wprowadziły mnie w nowoczesne planszówki i są dla mnie fundamentem, na którym opierało się poznawanie kolejnych pozycji. Jest dla mnie trochę jak szachy – a jak tu pisać recenzję szachów?

Read More »

7 Cudów Świata: Armada

W ciągu ostatniego półrocza mam duże szczęście do recenzowania dodatków moich ulubionych gier.  Zaczęło się od rewelacyjnej Concordii: Salsy, później była rewolucyjna Wyspa Skye: Wędrowiec, który z gry lekkiej zrobił grę prawdziwie zaawansowaną. Niedawno przyszło mi zrecenzować Kakao: Diamenty, dodatek o tyle ciekawy, że wprowadzający opcję łączenia wszystkich modułów w wielką grę. W końcu wpadło mi w ręce 7 Cudów Świata: Armada, czyli rozszerzenie do absolutnego hitu mojej kolekcji planszówkowej. Czy gra, która i tak otrzymałaby ode mnie 10/10, potrzebuje, żeby coś jeszcze w niej zmieniać? I czy będą to zmiany na lepsze?

Read More »