Neta Tanka – recenzja mocno subiektywna

Zdarzają się takie planszówki, które już po pierwszej partii plasują się wysoko w naszym prywatnym rankingu. Potem czas i kolejne rozgrywki weryfikują pierwsze wrażenie i często okazuje się, że jednak nie wszystko jest takie idealne, jak się na początku wydawało. W euforii i zachwycie umknęły nam wady albo dopiero po kilku grach i lepszym zrozumieniu zasad zaczynamy widzieć pewne aspekty, które sprawiają, że nasz hit zaczyna tracić, wydawałoby się, pewną pozycję. Dlatego za każdym razem gdy znajdę grę, która wywołuje u mnie efekt wow boje się, że to tylko chwilowe i po następnej partii wszystko poleci na łeb na szyję. Podobnie czułam się grając w Neta Tanka od La Boîte de Jeu. Od samego początku  byłam zachwycona, coś kliknęło i gra natychmiastowo zawędrowała na listę ulubionych.

Read More »

Odyseja – pamięciowa podróż przez galaktykę

Moje pierwsze spotkanie z Odyseją Adama Kałuży i Przemysława Dmytruszyńskiego miało miejsce na Planszówkach na Narodowym, gdy gra była jeszcze na etapie prototypu. Po całym dniu planszówkowych zmagań, przyciągnięta wspaniałymi ilustracjami zasiadłam do rozgrywki i… od razu mi się spodobało. Memory zna chyba każdy. Prosta gra polegająca na znalezieniu dwóch takich samych obrazków wśród zakrytych kafelków/kart. Odyseja jest oparta o ten sam mechanizm, i choć nadal zasady są jasne i przejrzyste, to jednocześnie zostały na tyle rozwinięte, że nie mamy wrażenia grania w banalną grę dla dzieci.

Read More »

Heart of Crown – Dominion z twistem!

Mechanika deck buildingu to nie pierwszczyzna w grach planszowych. Powiem więcej – zadomowiła się w nich na dobre. I to w najróżniejszych konfiguracjach. Z mniejszymi bądź większymi twistami. Z planszą lub bez planszy. Jako danie główne albo dodatek do ogólnych reguł. Wszyscy tworzą swoje talie i sprawdzają ich siłę w trakcie rozgrywki. Jednakże, ile można?! Czy nie wystarczy nam klasyk w postaci Dominiona? Mało który twórca jest w stanie tchnąć życie w „mielenie” kart inaczej niż Donald X. Vaccarino. A próby całkowitej odmiany założeń deck buildingu są zazwyczaj przerostem formy nad treścią. I nagle natrafiamy na takie Heart of Crown…

Read More »

Byliśmy na Polconie

W tym roku Polcon odbywał się w Białymstoku na terenie Kampusu Uniwersyteckiego w dniach 8-11 sierpnia (czwartek-niedziela). Najprawdopodobniej był to ostatni Polcon, a przynajmniej ostatnie w takiej odsłonie. Co było? Cospaly, RPGi, LARPy, gry komputerowe, planszówki i ale przede wszystkim było bardzo dużo prelekcji. Dobrych prelekcji.

Read More »

KeyForge: Zew Archontów – graj unikalnie!

KeyForge to rewolucja. Ta karcianka od samego początku wzbudzała zarówno mocne zainteresowanie, jak i ogromne niedowierzanie – przecież taki zamysł nie może sprawdzić się w praktyce! Mieszane uczucia graczy nieodzownie łączyły się z niecierpliwym wyczekiwaniem. W końcu po raz pierwszy zaserwowano nam tytuł, gdzie nie tyle zrezygnowano ze wcześniejszego tworzenia decku lub budowania go w trakcie partii, o ile zaproponowano zmagania… całkowicie unikalnymi taliami! Tak w KeyForge każdy zakupiony deck jest niepowtarzalny, odznaczając się różnym stopniem synergii między kartami. Czy Richard Garfield (twórca między innymi Magic: The Gathering, Android: Netrunner czy Potworów w Tokio) tym razem nie posunął się za daleko?

Read More »

Kwiaciarenka – (video)recenzja

Kwiaciarenka kojarzy się nieodparcie z Niezłymi Ziółkami, przez niektórych zwana jest nawet ich następczynią. I ma prawo się tak kojarzyć za sprawą grafiki i tematyki, niemniej jednak mechanicznie - choć obecne jest Set Collection - to jednak mamy tu Press Your Luck (Ziółka) kontra mechanika draftu (Kwiaciarenka). A i samo zbieranie setów polega na czym innym, powiedziałabym nawet, że w Kwiaciarence to zbieranie setów bardziej przypomina dopasowywanie wzorca.

Read More »

Queendomino – Nadchodzi era królowej!

Domino wróciło do łask. Niby taka klasyczna gra o banalnej mechanice, z której podobno nie da się za wiele wyciągnąć, a tu proszę niezawodny Bruno Cathala stworzył z niej taką serię, która zawładnęła umysłami graczy. Urzeczeni dodatkowo piękną oprawą graficzną planszówkowicze  mogli wydać tylko jeden werdykt – hit. Jednak, czy w pewnym momencie układanie płytek nie zaczęło zjadać własnego ogona? Dziś zapraszam was do domeny królowej, gdzie czekają na nas kolejne wyzwania włącznie ze starciami z drapieżnym smokiem.

Read More »

Dice Settlers: Osadnicy z krwi i kości

Na pudełku Dice Settlers odnaleźć można logo dwóch wydawnictw. Jedno z nich to Board & Dice (połączone od niedawna z NSKN Games). Wydawnictwa, których działalność śledziłem z uwagą i sympatią, ale gdyby ktoś zapytał mnie wprost o konkretny, największy ich hit, który szczególnie przypadł mi do gustu, miałbym z tym niejaki problem. Być może ujawnię przedwcześnie pointę tego tekstu, ale jest realna szansa, że o takim produkcie właśnie czytacie.

Read More »