Zimna Wojna: Godzina Zero – ważne jak się zaczyna

Grę Zimna Wojna poznałem w miarę niedawno, bo dopiero przy okazji recenzowania wersji od wydawnictwa Phalanx. Tytuł mnie jednak z miejsca zachwycił, a teraz z perspektywy całego 2019 r. mogę śmiało powiedzieć, że była to najlepsza zaawansowana gra, jaką poznałem w ubiegłym roku. Niemal równo po roku od premiery podstawowej wersji, wydawca uraczył nas natomiast polską wersją dodatku o podtytule Zimna Wojna: Godzina Zero.

Read More »

Azul: Letni pawilon

Po pierwszym Azulu przyszły Witraże Sintry, a po Witrażach nadszedł czas na Letni Pawilon. Myliłby się jednak ktoś, kto by zakładał, że to odcinanie kuponów i wystarczy mieć jednego Azula by mieć wszystkie. Każdy jest inny i każdy ma w sobie coś niesamowitego.

Read More »

Nowy Wspaniały Świat – Stwórz Imperium, które przyćmi blaskiem państwa konkurentów!

Uwielbiam eurogry. Na mojej półce można ich znaleźć zdecydowanie najwięcej i najczęściej sięgam po ten właśnie typ planszówek. Móżdżenie nad kolorowymi kosteczkami, kombinowanie jak opłacić koszt karty, którą zamierzam zagrać za 3 rundy, rozwijanie silniczka produkcji… Jak tego nie kochać? Jeśli gra wciąga mnie mechanicznie, mogę machnąć ręką na kompletny brak klimatu (który jest częstą bolączką euro) lub zupełnie dla mnie nieatrakcyjny temat, niezbyt przyciągający wygląd (drugi grzech główny „sucharów”) oraz to, że przygotowanie do rozgrywki zabiera czasem pokaźną ilość czasu (moje osobiste trio wad eurogier w komplecie). Nowy Wspaniały Świat to gra ekonomiczna, która… ustrzegła się wszystkich wymienionych przeze mnie mankamentów.

Read More »

Maracaibo – Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu

Alexander Pfister to już obecnie na tyle mocne nazwisko, że na każdą jego kolejną grę eurosucharzyści i inni miłośnicy geekowych planszówek zwracają uwagę niezależnie od tego, co znajdzie się na ilustracji na pudełku. A tym razem znalazły się na niej Karaiby i zapowiedź pływania statkami. Nie z nami takie numery, dobrze wiemy, że to w dużej mierze ściema, a w środku znajdziemy abstrakcyjną mieszaninę pomysłów i mechanizmów, które (miejmy nadzieję) złożą się w przyjemnie pracującą całość rozciągającą przed graczami szerokie możliwości planowania i satysfakcjonującego kombinowania. 

Read More »

Stwory z obory

„Polowanie na potwory nie jest dla ludzi o słabym charakterze”. Tak przynajmniej twierdzi jedna z moich ulubionych pisarek, Tess Gerritsen. Co jednak zrobić, gdy w okolicy zaroi się od potworów, a ich pogromcy zatracą się na dnie kufli z piwem? Czasem nawet zwykły wieśniak musi chwycić za widły, aby obronić swoich najbliższych. Zdarza się też, że Gienek czy Alojz z Bziny Wielkiej po prostu zapłoną marzeniem o tym, by zyskać sławę pogromcy poczwar oraz bestialstw wszelakich. Droga od zera do bohatera nie jest usłana różami – treningi, przyswajanie informacji na temat potworów i w końcu spora szansa na utratę oka, ręki, nogi, życia… A gdyby tak nieco uprościć sobie zadanie? Zamiast prężyć wątpliwej jakości muskuły, można przecież ruszyć głową! Po co zabijać prawdziwe bestie, skoro można pokonać znacznie mniej niebezpieczne, samodzielnie wymyślone Stwory z obory? Wystarczy tylko nie dać się złapać i wielka kariera zabójcy potworów stoi przed nami otworem!

Read More »

Lubię nie umieć – rozkminka Inka

Od kiedy bardziej świadomie zacząłem patrzeć na swoje planszowe preferencje, doskonale zdaję sobie sprawę, że jestem eksploratorem. Nie raz przyznawałem się do tego, że największą przyjemność sprawia mi poznawanie nowych tytułów, nieznanych mechanik, świeżych oryginalnych pomysłów. Nigdy natomiast nie byłem typem gracza, który czuje potrzebę dążenia do mistrzostwa w danej grze, poznania jej na wylot i rywalizacji na najwyższym poziomie.

Read More »

Kryminalne zagadki. Krwawe róże – czyli Sherlock w Escape Roomie.

Kryminalne zagadki wydają się być kolejnym z serii Escape Roomem od FoxGames. Tej samej wielkości pudełko, w środku talia ponumerowanych kart – wszystko jak na razie się zgadza. Jednak gdy przechodzimy do szczegółów okazuje się, że to trochę (albo nawet więcej niż trochę) inna gra. Ani nie uciekamy, ani nie rozwiązujemy zagadki za zagadką. Pod tym względem o wiele bardziej Krwawe róże przypominają grę z serii Sherlock od Naszej Księgarni.

Read More »

Zombie Kidz: Ewolucja – czy legacy dla dzieci może zadziałać?

Najczęściej stronię od gier typu legacy. Mierzi mnie to, że niszczy się karty, pisze po planszetkach czy nakleja coś na planszę. A nawet to, że trzeba (powinno się) grać w tym samym składzie całą kampanię i, że nie można gry sprzedać lub wymienić jak już się znudzi albo po prostu nie spodoba. Z grami dla dzieci jest jednak trochę inaczej. Wiem, że będę w nią grał z synem, do tego w obecnym czasie raczej regularnie. Ponadto wiem też, że gra, którą akurat będę dla Was recenzował oparta jest na mechanice Strasznego Dworu, w który zagrywaliśmy się kilka lat temu, a do tego jest obecnie najlepiej ocenianą grą planszową dla dzieci na świecie. (zdjęcia i informacje, które znajdziecie w recenzji znane są już od pierwszej partii i nie zawierają spoilerów dotyczących rozwoju gry)

Read More »

Londyn – nowy-stary Wallace

Londyn Martina Wallace’a to gra karciana, która niedawno w Polsce miała swoją premierę… Aczkolwiek nie była to jej pierwsza premiera. Najpierw światło dzienne ujrzała w 2010 roku. Ale coś tam nie grało, obrazki były nie takie… A więc na świat wydano jej drugą edycję w 2017 roku. Trzy lata później ktoś w Polsce sobie o niej przypomniał, a konkretnie wydawnictwo Fox Games, i znów zawitała na salony. Czy to już ostatnie odrodzenie (nomen omen) Londynu?

Read More »

Sherlock Holmes&Moriarty. Konfrontacja – jak rozwiązać zagadkę za pomocą siły?

Sherlock Holmes i profesor Moriarty… Dwóch wielkich antagonistów! Geniusz logicznego wyciągania wniosków i arcymistrz zła. Czy wiecie, że ich pojedynek i obopólna śmierć miały zwieńczyć (i to na dobre!) całą serię przygód słynnego detektywa z Barker Street? Zakończenie miało zwalać z nóg, ale przede wszystkim miało na celu pozbycie się głównego bohatera, ponieważ sir Arthur Conan Doyle miał już dość pisania kryminalnych opowiastek? Niestety (a w tym przypadku raczej stety) od przeznaczenia nie można uciec. Czytelnicy byli tak zbulwersowani brutalnym zamknięciem ich ukochanych przygód, że posunęli się do protestów i strajków. I cóż, autor nie miał wyboru, a za to my możemy cieszyć się chociażby słynnym Psem Baskerville’ów. Wniosek jest jeden – śmierć w krainie fikcji nigdy nie jest ostateczna (chyba, że postać w adaptacji będzie odgrywał pewien charakterystyczny aktor ;) ). I wszystko jest w niej możliwie – choćby niespodziewane sojusze. W komiksie paragrafowym Sherlock Holmes&Moriarty. Konfrontacja muszą niespodziewanie połączyć swoje siły, aby wygrać ze skomplikowanymi zbrodniami. Czy wyszło im to zdrowie? Czy udało im się rozruszać nasze szare komórki?

Read More »