Święta za pasem…

Cóż, okres świąteczny zbliża się wielkimi krokami. Przytulny, ciepły nastrój tych rodzinnych świąt ogarnie nas wszystkich i pozwoli łatwiej przeżyć szaroburą zimową rzeczywistość. Na ulicach pojawią się ozdoby bożonarodzeniowe i hordy Świętych Mikołajów aka Gwiazdorów (pochodzę z Poznania) wylegną na ulice. Weźmiemy krótki urlopik z pracy i będziemy cieszyć się tym jednym z ulubionych okresem w roku. Idylla.

Read More »

Gry Planszowe – magazyn

Jestem po lekturze Gier Planszowych i parę słów o nowym przedsięwzięciu na naszym rynku. Co prawda jestem autorem jednej z recenzji w magazynie, ale do redakcji nie należę to pozwolę sobie na kilka słów o numerze. Szczególnie, że Games Fanatic to blog i powstał właśnie po to, abym mógł m.in napisać o swoich wrażeniach.

Read More »

Stoney Point Java i Smolna

Troszkę wyczerpała się nasza cierpliwość. W Alibi było zimno, duszno, napalone. Gdy jest ciepło jest to fajne miejsce, ale w chłodne jesienne wieczory nie grało się tam przyjemnie. Postanowiliśmy przetestować nowe miejsce do grania. Ostatni czwartek spędziliśmy w Stoney Point Java, niedaleko metra Politechnika.

Read More »

Space Dealer

Mało kto przeszedł obojętnie obok Space Dealera w czasie targów Essen 2006. Wśród setek gier, które co roku pojawiają się na rynku, każda nowatorska pozycja jest na wagę złota. Wśród ciągłego odświeżania znanych już mechanik tytuł, który proponuje jakieś nowe podejście do planszówek, oryginalny mechanizm rozgrywki, ściąga na siebie wzrok wszystkich. Tak jest właśnie w tym przypadku.

Read More »

Weekendowe przemyślenia… związane z go

Ostatnie dwa weekendy spędziłem z turniejach go, powrót do przeszłości. Od jakiegoś czasu nie startuję w turniejach, jestem sędzią na turnieju o Czarny Kamień (Puchar Śląska) i od kilku lat na Mistrzostwach Polski Juniorów. Podobnie w tym roku. W Zabrzu w dniach 4-5 listopada obiecałem że zajmę się turniejem od strony parowania… a ponieważ byłem sam, miałem czas, postanowiłem zagrać. Nie było tak źle. Przegrałem wprawdzie 3 z pięciu partii, ale z graczami dużo silniejszymi. Z tym, że nie chciałem o tym pisać…

Read More »

Pielgrzymka po Śląsku – część 2

Poniedziałek, Gliwice Niedziela wieczór i większa część poniedziałku to przygotowania do mistrzostw – rozwiązane prawie sto problemów, przeanalizowane kilka partii zawodowców. Ogólnie siedzieć tyle godzin bez przerwy męcząc mózgownicę to żadna frajda, to co pozwalało utrzymać motywację to perspektywa nagrody – popołudnia w Kredensie z Trzewikiem i spółką. Tymczasem (jak pewnie widzieliście na forum g-p.pl) 2 godziny przed spotkaniem Trzewik napisał że dziś wyjątkowo odwołuje z braku chętnych – jak się okazało nie zauważył że się zapowiadałem… Nie ukrywam że zrobiło mi się trochę słabo :-) Szczęśliwie udało się skontaktować z Trzewikiem, okazało się że mimo braku Kredensu będzie grał z kolegą w domu, i zostałem zaproszony (dzięki :-) ).

Read More »

Pielgrzymka po Śląsku – część 1

Właśnie odbywam planszówkową wycieczkę po Śląsku – od jutra w Wiśle są mistrzostwa Polski w go w których startuję, a że weekend wcześniej był turniej w Zabrzu postanowiłem wziąć sobie tydzień urlopu, i przypomnieć sobie o co w tej grze chodzi – odkąd wsiąkłem w eurogry (a pewnie bardziej odkąd nie możemy jeździć z Olą na turnieje za granicę – dziecko) go trafia na stół bardzo rzadko. Wygląda jednak że i na tym wyjeździe go zeszło trochę na drugi plan, więc podzielę się wrażeniami. Tak więc zupełnie nieoczekiwanie notka „typowo blogowa”:

Read More »

La Citta

Wreszcie zagrałem w La Citta. Długie jesienne wieczory robią swoje. Pomimo kilkunastu stron instrukcji i ponoć długiej rozgrywki, no i pomimo jedynie dwóch graczy uparłem się, przeczytałem instrukcję i zagraliśmy. Było warto. La Citta to gra dla 2-5 graczy, ciężka, skomplikowana, długa, świetnie się skalująca. Tyle wiedziałem wcześniej. A oto czego się dowiedziałem z pierwszej gry.

Read More »