Himalaya – The 5-6 Player Expansion

W branży mówi się, że wersje Himalaya dla 5 i 6 graczy wymyślił Bruno Faidutti. To on po zapoznaniu się z podstawową wersją stwierdził, że brak możliwości grania w więcej niż cztery osoby to duże niedopatrzenie ze strony autora i wydawcy. Długo musiało minąć czasu aż twórcy zdecydowali się na przygotowanie odpowiedniego rozszerzenia. W końcu w tym roku to nastąpiło. Miałem okazję w nią grać i kilka słów jak wypadła.

Read More »

Kto, kiedy, dlaczego – czyli historia Klubu na Smolnej

Epizod I „Początki” Końcówka lat 90 przyniosła upadek klubu strategów mieszącego się przy ul. Wiolinowej na warszawskim Ursynowie. Grupa ludzi spotykających się tam w owych czasach w dość znacznym stopniu kreowała i upowszechniała produkty wydawnictwa Dragon oraz przynależne do niego czasopismo o tej samej nazwie. Sporo osób wychowało się na takich tytułach jak np. Ardeny, Bzura, czy Waterloo. Również dla mnie był to swoisty początek przygody z grami (od 1992 r. gram dość regularnie).

Read More »

Elasund – The First City of Catan

Kilka lat temu Klaus Teuber zdecydował, że chciałby stworzyć grę, która nie będzie po prostu dodatkiem do Osadników. Niech i będzie utrzymana w klimacie wielkiego poprzednika, niech dzieje się w świecie Catanu, ale jednocześnie ma być samoistną, pełną gra. Jak chciał tak zrobił. W roku 2004 pojawiła się pierwsza produkcja Candamir: The First Settler, należąca do Catan Adventures. Spotkała się z życzliwym przyjęciem fanów i rok później pojawiła się kolejna produkcja Elasund: The First City of Catan.

Read More »

Mesopotamia

Mezopotamia zwana jest powszechnie pierwszą cywilizacją. Na tytuł cywilizacji trzeba sobie jednak zasłużyć. Historycy nie dają jej ot tak sobie. Trzeba wyróżniać się zorganizowanym ośrodkiem miejskim, monumentalnymi budynkami sakralnymi, pismem czy handlem. Spełniasz to? Ok – jesteś cywilizacją. Nie spełniasz? Jesteś bandą dzikusów. Nie ma co się rozdrabniać.

Read More »

Weekendowe przemyślenia (4)

Spoglądam na swoją ciągle rozrastającą się kolekcję gier i zauważam pewną właściwość. Nowsze gry nie są tak ograne jak starsze. Pierwsze tytuły mają na koncie kilkadziesiąt (kilkaset!) rozegranych partii, nowsze… różnie, ale przeważnie kilkanaście. Faktem jest, że do nowszych częściej będę wracał, ale w stare również lubię ciągle zagrać.

Read More »

Na Smolnej

W Alibi ostatnio nie byłem, ale pobytu na Smolnej darować sobie nie mogłem. Wpadłem o tej najmniej adekwatnej godzinie gdy większość partii już się zaczęła i nie da się dołączyć. Na szczęście takich nie zajętych niczym dusz było więcej, więc można było coś zorganizować. Byle żeby było szybko, łatwo dało się wyjaśnić zasady i sporo osób mogło w to zagrać. Przy takich wymaganiach oczywistym kandydatem był…

Read More »

Emira – rzut okiem

Grałem dzisiaj pierwszy raz w Emirę. Na podstawie pierwszej rozgrywki (a więc bardzo pobieżnego zapoznania się z grą) postaram się opisać wrażenia. Pełna recenzja ukaże się w serwisie www.gry-planszowe.pl gdy tylko poznam ją lepiej. Gra jest przeznaczona dla trzech do pięciu graczy. Gracze wcielają się w arabskich szejków. Każdy z nich ma pałac, zarabia pieniądze na karawanach z przyprawami i co rundę może poprawić swój status, atrakcyjność, powiększyć dochody lub pałac. To wszystko rzecz jasna kosztuje – trzeba sporo zainwestować, żeby dostać do ręki nowe atuty. I po co to wszystko? Oczywiście dla kobiety! Celem gry jest przyciągnięcie do naszego haremu jak największej liczby księżniczek.

Read More »

Flix Mix

Wiele gier czasu rzeczywistego przypomina teleturnieje. Patrząc na nie z boku wydają się proste i trywialne. „Jak ten gość nie mógł na to odpowiedzieć! Gdybym ja był na jego miejscu na pewno bym wygrał”. Punkt widzenia zmienia się diametralnie gdy faktycznie staniemy się uczestnikiem zabawy. Wtedy nie jest to już wszystko takie proste. Zaczynamy rozumieć dlaczego poprzedni gracz miał takie problemy.

Read More »

Blue Moon City

Całkiem niedawno Galakta poinformowała, że w ich planach wydawniczych znajdzie się Blue Moon City, planszówka autorstwa Reinera Knizii. Gra, która w tym roku była nominowana do Spiel des Jahres. Postanowiłem poważniej się nią zainteresować i sprawdzić czy trafi na moją listę zakupów. Rozegrałem cztery partie do tej pory: trzy w wersji dwuosobowej, jedną w trybie czteroosobowym.

Read More »

Skybridge Classic

Za grę Skybridge „wziąłem się” zaintrygowany dotychczas poznanymi tytułami wydawnictwa Gigamic. Pylos i Quoridor to moim zdaniem absolutna czołówka gier abstrakcyjnych, proste i lekkie pomysły w połączeniu z głęboką rozgrywką, różnymi możliwościami taktycznymi i strategicznymi. Quarto i Quixo to również dobre gry, które nie zachwyciły mnie od pierwszego wejrzenia, ale widzę w nich spory potencjał. Gdybym poświęcił im nieco więcej czasu, mogłyby się okazać równie dobre jak dwie pierwsze. Tak więc miałem wielką ochotę spróbować Skybridge, aby przekonać się czy to skarb tego samego gatunku, co pozostałe znane mi pozycje z tego wydawnictwa.

Read More »