Pielgrzymka po Śląsku – część 2

Poniedziałek, Gliwice Niedziela wieczór i większa część poniedziałku to przygotowania do mistrzostw – rozwiązane prawie sto problemów, przeanalizowane kilka partii zawodowców. Ogólnie siedzieć tyle godzin bez przerwy męcząc mózgownicę to żadna frajda, to co pozwalało utrzymać motywację to perspektywa nagrody – popołudnia w Kredensie z Trzewikiem i spółką. Tymczasem (jak pewnie widzieliście na forum g-p.pl) 2 godziny przed spotkaniem Trzewik napisał że dziś wyjątkowo odwołuje z braku chętnych – jak się okazało nie zauważył że się zapowiadałem… Nie ukrywam że zrobiło mi się trochę słabo :-) Szczęśliwie udało się skontaktować z Trzewikiem, okazało się że mimo braku Kredensu będzie grał z kolegą w domu, i zostałem zaproszony (dzięki :-) ).

Read More »

Pielgrzymka po Śląsku – część 1

Właśnie odbywam planszówkową wycieczkę po Śląsku – od jutra w Wiśle są mistrzostwa Polski w go w których startuję, a że weekend wcześniej był turniej w Zabrzu postanowiłem wziąć sobie tydzień urlopu, i przypomnieć sobie o co w tej grze chodzi – odkąd wsiąkłem w eurogry (a pewnie bardziej odkąd nie możemy jeździć z Olą na turnieje za granicę – dziecko) go trafia na stół bardzo rzadko. Wygląda jednak że i na tym wyjeździe go zeszło trochę na drugi plan, więc podzielę się wrażeniami. Tak więc zupełnie nieoczekiwanie notka „typowo blogowa”:

Read More »

La Citta

Wreszcie zagrałem w La Citta. Długie jesienne wieczory robią swoje. Pomimo kilkunastu stron instrukcji i ponoć długiej rozgrywki, no i pomimo jedynie dwóch graczy uparłem się, przeczytałem instrukcję i zagraliśmy. Było warto. La Citta to gra dla 2-5 graczy, ciężka, skomplikowana, długa, świetnie się skalująca. Tyle wiedziałem wcześniej. A oto czego się dowiedziałem z pierwszej gry.

Read More »

Genesis

Genesis to jedna z najnowszych gier Reinera Knizii, dopiero co pokazywana w Essen. Miałem przyjemność rozegrać dwie partie w trybie dwuoosobowym i zamieszczam krótki opis wrażeń. Gra przenosi nas 250 milionów lat w przeszłość, gdy był tylko jeden superkontynent. Powstają sawanny, góry, lasy i mokradła, a wśród tego wszystkiego toczy się wojna o przeżycie. Cztery gatunki toczą śmiertelny bój o przestrzeń życiową.

Read More »

Siena

Ten tekst został pierwszy raz opublikowany w maju 2006 na forum serwisu www.gry-planszowe.pl. Uznałem że warto go powtórzyć (z minimalnymi zmianami) z kilku powodów: – gra jest warta uwagi i wiąże się z niedawno opisywanym Feudo – ten opis bardzo dobrze pasuje do profilu tego bloga – z pewnością nie wszyscy czytelnicy tego bloga mieli okazję czytać wówczas wątek o spotkaniach w warszawskim klubie Alibi. Czytając poniższy tekst warto mieć na uwadze, że są to wrażenia po pierwszej rozgrywce.

Read More »

Planszówki na wesoło

Rozpoczęliśmy z Saise, twórcą bloga Boardgix, współpracę przy tworzeniu krótkich, śmiesznych historyjek związanych z planszówkowym hobby. Ja mam wymyślać scenariusze, Saise użyje swoje graficznego talentu i je zilustruje. Co z tego wyjdzie zobaczymy. Od dzisiaj, co poniedziałek, pojawiać się będzie historyjka ośmieszająca gry, przy których się bawimy, zjawiska, które dotyczą naszego hobby. Wyjątkowo dzisiaj ta sama historyjka pojawi się i w Games Fanatic i Boardgix. Jednak w przyszłości na każdym blogu będą znajdować się dwa, inne dowcipy. Czekam na wasze komentarze czy pasuje wam tego typu przedsięwzięcie oraz humor.

Read More »

Feudo

Ta gra zaciekawiła mnie przypadkiem już niemal dwa lata temu. Przyjrzałem jej się i uznałem, że warto by ją mieć – ot przeczucie, nic więcej. Mam do swoich przeczuć zaufanie, rzadko kiedy mnie zawiodły. Recenzja Toma Vasela była entuzjastyczna, ale Vasel jest generalnie bardzo łagodny w swoich recenzjach – większość gier mu się podoba (tak samo jak mi zresztą). Jednak mi bardzo pasował klimat i grafiki Feudo, wszyscy chwalili jakość wydania.

Read More »

Alibi i Smolna

Trzzzzzzzęsę się jeszcze z zima jak sobie przypomnę czwartkowe Alibi. Ostatnie spotkanie to woda na młyn wszystkim, którzy nie przepadają za tym lokalem. Było potwornie chłodno. Siedzieliśmy cały czas w kurtkach, zapięci po szyję, a i tak dłonie były przemarznięte i atmosfera była daleka od akceptowalnej. Jednak prawdziwemu miłośnikowi planszówek nawet takie przeciwności nie są straszne. Twardo graliśmy i dopiero po 21 się ulotniliśmy.

Read More »

Balloon Cup – rzut okiem

Balloon Cup to gra swego czasu rozreklamowana przez Uieka i jego recenzję w serwisie Gry planszowe. W tamtym czasie miałem dużą ochotę na tę pozycję. Przypominała mi Zaginione Miasta, w które bardzo dobrze grało mi się ówcześnie z żoną. Tytuł pojawiał się wielokrotnie na moich listach zakupowych, ale zawsze wskutek cięć znikał z nich. Wreszcie miałem możliwość sprawdzić go osobiście, gdy jax przyniósł Balloon Cup na spotkanie do Alibi.

Read More »