Pokolenia jeszcze w tym tygodniu

Jeszcze w tym tygodniu do sprzedaży trafi gra „Pokolenia” autorstwa Inki i Marcusa Brand. W lipcu gra zdobyła w Niemczech prestiżową nagrodę Gry Roku 2012 dla graczy zaawansowanych: Życie na wsi jest ciężkie, ale bywa różnorodne. Niektórzy mieszkańcy robią karierę w radzie gminy lub w kościele, podczas gdy inni zostają podróżnikami i wyruszają w świat. Każdy z graczy  kontroluje losy jednej rodziny i stara się zapewnić jej sławę. Musi jednak pamiętać o ważnej rzeczy: czas nieustannie gna do przodu i członkowie jego rodziny będą stopniowo umierać. Z pewnością ci mieszkańcy, którzy ciężko pracowali za życia będą dobrze wspominani po śmierci, a ich losy zostaną uwiecznione w wiejskiej kronice.

Czytaj więcej

Dragonheart (aka Drachenherz) – Ze starej półki cz.19

To będzie krótka recenzja. Tak krótka jak krótka jest rozgrywka w Dragonheart, czy jak kto woli, Serce Smoka, bo pod takim tytułem wkrótce ujrzy światło dzienne polska edycja wydana przez Galaktę. Na grę natrafiłam przypadkiem, gdyż – jak może niektórzy wiedzą, wpadłam w sidła BoardGameAreny, czyli serwisu oferującego planszówki online. O tyle jest on inny od pozostałych (bo przecież pełno ich wszędzie), że gry toczą się tylko i wyłącznie w trybie LIVE, czyli zainteresowani siedzą przed ekranem i klikają do skutku, aż rozgrywka dobiegnie końca. Nie wyobrażam sobie, przy okazji wspominek o rozgrywkach turowych, aby w Smoka grać turowo… 5 minut rozciągnięte w tydzień… BRRRRR!

Czytaj więcej

W Zakładzie. Lubelski Lipiec ’80

Dzień dobry, cześć i czołem! Pytacie, skąd się wziąłem? Do napisania niniejszej recenzji przygotowywałem się w dość specyficznych i nader adekwatnych okolicznościach. Niemal wszystkie partie testowe rozegrane były nie dość, że w Lublinie, to jeszcze właśnie w lipcu. Wprawdzie dopiero trzydzieści dwa lata po wydarzeniach, którymi inspirowana jest gra, ale liczy się przecież symbolika. Tu powinna prawdopodobnie pojawić się obszerna historyczna wstawka, wyjaśniająca, co takiego ciekawego zdarzyło się owego roku w moim mieście. Jednak wyszedłem z założenia, że tekst pisał będę z punktu widzenia „od gracza dla gracza”, a nie jako krzewiciel wiedzy o latach minionych. Raz, że do krzewienia owej wiedzy posiadam zdecydowanie niewystarczające kompetencje, dwa, że sam nie tego bym od recenzji w serwisie Games Fanatic oczekiwał. Trzy, że zainteresowani znajdą takowe wstawki historyczne w instrukcji do gry, i to firmowane nazwiskami z poprzedzającymi je tytułami naukowymi. Ograniczę się zatem do jednozdaniowego wprowadzenia: w lipcu roku 1980 w wielu zakładach w Lublinie i na Lubelszczyźnie wybuchły protesty i strajki, poprzedzające te bardziej znane wszystkim zrywy sierpniowe. Między innymi strajkowała Fabryka Samochodów Ciężarowych (FSC), o której właśnie traktuje „W Zakładzie”.

Czytaj więcej

Hexenhochhaus – magnesowe szaleństwo cz. 5

Siedziałyśmy we trzy przy stole. Babcia, córka i wnuczka. Ja zmęczona po gonitwach na placu zabaw, babcia zmęczona po podróży, a 3,5-latka bez oznak zmęczenia. Trzeba czymś zająć mały wulkan energii, który na szczęście dobrnął do tego etapu w swoim życiu, że już potrafi dłużej wysiedzieć przy stole. W co chcesz grać? – pytam. W zamiatanie – oświadczyło moje dziecię. Wyciągnęłam więc miotłę. Tak, tak. W Domu Czarownic jest miotła. Znaczy się… w takiej grze planszowej.

Czytaj więcej

Orły i rakiety – pierwsza gra o współczesnym Wojsku Polskim

Rozbity Pałac Kultury i płonące drapacze chmur centrum Warszawy, elektrownie rozbite ciężkimi bombami i burze ogniowe szalejące w dzielnicach największych miast Polski. Rosomaki, czołgi Twardy i Leopard z wolna ustępują pola znacznie liczniejszemu przeciwnikowi. Z niszczeniem kolejnych celów nie nadążają nawet obsługi doskonałych wyrzutni przeciwpancernych Spike. Jedynym frontem na którym Polacy są w stanie nawiązać w miarę równorzędną walkę z nawałą ze Wschodu jest powietrze.

Czytaj więcej

Oczy dżungli – mission impossible?

Wyobraź sobie, że jesteś na bezludnej wyspie, a jedyne co masz ze sobą to skrzynie pełne żarówek (oczywiście tych z włóknem wolframowym), plastikowych wkładów do długopisów i guzików. Jak wykorzystać te przedmioty by się uratować? Pamiętam ten problem do dziś z kursu twórczego myślenia, w jakim uczestniczyłam prawie 20 lat temu. Niedawno, odświeżyłam sobie takie niesztampowe myślenie dzięki grze Jima Deacove. Nie mam na myśli recenzowanej niedawno „Królewny”, w której rozwiązywanie problemów było w klimatach bajkowych, ale coś bardziej poważnego.

Czytaj więcej

Santa Cruz

Spośród kilku gier zaprojektowanych przez Marcel-André Casasola Merkle na szczególną uwagę zasługują dwie: Taluva i Attika. Są to gry o prostych regułach, przyciągające graczy do stołu ciekawym pomysłem, z losowością uatrakcyjniającą rozgrywkę. W tym roku pojawiła się kolejna gra tego autora, która ma sporo wspólnego ze wspomnianymi tytułami. Jest lekko, szybko i o budowaniu. Do tej pory gra uzyskała rekomendację kapituły niemieckiej Spiel des Jahres i tytuł Spiel der Spiele w Austrii. Czy będzie tak ceniona jak inne gry tegoż autora? Czas pokaże, a o tym co ja myślę przeczytacie już dziś.

Czytaj więcej