Lords of War

Lords of War – rzut okiem na Władców Wojny

To miała być szybka i emocjonująca karcianka dla 2 osób od Galakty. Przyjechała tuż przed moim wyjazdem na urlop, więc nie namyślając się długo, wrzuciłam ją do walizki. I było jak znalazł, w sam raz na deszcz (tak, u niektórych padało, mimo że cała Polska skąpana w słońcu). Na gorąco więc, zanim zaczęłam na dobre wypoczywać, spieszę donieść o pierwszych wrażeniach.

Czytaj więcej
cotygodnik_lipec_28

Cotygodnik redakcyjny GF – nr 29/15

Dzisiaj krótko – czyżby wakacje? ;) Ale też ciut inaczej niż zwykle. Możecie bowiem poczytać o Conflict of Heroes: Awakening the Bear, Szeryfie z Nottingham i… nieprzyjemnych doświadczeniach Łukasza. Jednym słowem, w dzisiejszym odcinku zachęta miesza się z przestrogą! A po południu przygotowaliśmy dla Was uzupełniający RZUT OKA Asi na nową grę Galakty. Zostańcie przy odbiornikach!

Czytaj więcej
podroz_do_wnetrza_ziemi

Podróż do wnętrza ziemi – idealna wycieczka dla całej rodziny? – ze starej półki cz. 34

Jeżeli ktoś planuje podróż to zazwyczaj myśli o górach, morzu, ciepłych krajach, a ci z zasobniejszym portfelem może i o podróży dookoła świata. Mało kto wpada jednak na pomysł podróży do wnętrza ziemi. Tak było jednak w przypadku niejakiego profesora Otto Lidenbrock, jego bratanka Axela i islandzkiego przewodnika Hansa – bohaterów powieści Juliusza Verne’a.

Czytaj więcej
pudelko

7. W obronie Lwowa

W sierpniu 1920 roku Armia Konna Budionnego zbliżała się do Lwowa. Po sforsowaniu Bugu Rosjanom zostało do miasta zaledwie 40 kilometrów a na ich drodze nie było żadnych polskich oddziałów. Najbliższa polska dywizja potrzebowała dwa dni aby dotrzeć do Lwowa. W tej sytuacji III Dywizjon Lotniczy dostał rozkaz „z powietrza powstrzymać atak nieprzyjaciela”. Ostatnie 16 samolotów bez chwili wytchnienia atakowało bolszewickie kolumny. W tej heroicznej akcji brali też udział amerykańscy piloci wchodzący w skład 7 eskadry.

Czytaj więcej
Kopia okładka

AARRR! – kto wymyśla takie nazwy dla gier?

I wybrała się na tańce do wielkiej sali, choć wcześniej rzadko poza swą wioską bywała. Oczywiście parę gaf popełniła, ale z takim wdziękiem i naturalnością, że nikt nie miał jej tego za złe. Wręcz podkreślić trzeba, że oczarowała chyba wszystkich właśnie prostotą i bezpretensjonalnością. Po prostu nie udawała, była sobą. Ale kto ją tak nazwał?

Czytaj więcej
tytus_romek_box

Tytus, Romek i A’tomek – być jak Papcio Chmiel

Od jakiegoś czasu Egmont stosuje świetny chwyt marketingowy lokalizując zagraniczne gry (głównie autorstwa Knizii) w świecie popularnych w Polsce komiksów. Był więc Asteriks i spółka, był Kajko i Kokosz: Przygody Wojów, teraz są Tytus, Romek i A’tomek. Przyznam, że ten zabieg to pomysł bardzo udany. Ja oryginalnym Dream Factory pewnie nawet bym się nie zainteresował, a tak Tytusa wziąłem do recenzji bez wahania.

Czytaj więcej
ikonka

Odkrycia. Dzienniki Lewisa i Clarka – Poczuj w sobie zew przygody!

Rok temu Lewis i Clark wkroczyli zdecydowanym krokiem do naszego planszówkowego światka. Gra spodobała się, pojawiło się sporo przychylnych recenzji, a nawet małe kolekcjonerskie dodatki. Jak to bywa, po sukcesie gry często pojawiają się jej mutacje – karciane czy kościane. Dla jednych to objaw ekonomicznego wyrachowania (zwany w skrócie – dojonkiem), a dla wielu radość, że lubianą grę będzie można w innych wersjach ogrywać bez obaw o znużenie. Na wiosnę tego roku pojawiły się zapowiedzi kościanej gry nawiązującej do wypraw Lewisa i Clarka. Od paru tygodni możemy w Polsce cieszyć się grą, chociaż premiera została oficjalnie przesunięta na później. Czy ta kościana gra to nowa jakość? Czy raczej niechlubny objaw odcinania kuponów od wcześniejszego sukcesu?

Czytaj więcej