BB the game1

Kto w Polsce wyda Bold & Beautiful: The Boardgame?

Być może ktoś z Was zaglądał niedawno na stronę amerykańskiego wydawnictwa Gale Force Nine, które w ostatnim swoim lutowym wpisie zapowiadało tajemniczo „Something huge is coming….”. Od wczoraj już wiemy, co będzie ową „huge” niespodzianką. Nową produkcją chłopaków z GF9, specjalizujących się w planszówkowych adaptacjach znanych seriali (m.in. Spartacus, Firefly, Homeland) będzie  Bold & Beautiful: The Boardgame. Wzorem innych stacji, także CBS postanowiła udzielić GF9 licencji na wydanie planszówki opartej na swoim flagowym serialu, znanym w Polsce jako „Moda na sukces”. W tym kontekście pojawia się oczywiście pytanie, czy znajdzie się wydawca, który skusi się popularnością B&B w naszym kraju i wyda rodzimą wersję?

Czytaj więcej
okładka

Waggle Dance – miodzio z kostek

Jednym z bardziej obleganych stoisk na ostatnich targach w Essen było to, gdzie sprzedawano grę o pszczółkach. Kościana produkcja podbiła serca fanów i nakład został chyba w całości wyprzedany. Obecnie jego popularność nadal nie maleje, a szczególnie w Polsce – za sprawą dostępnej od początku polskiej wersji językowej. O tym, co miodnego jest w grze o robieniu miodu (poza samym bzykaniem pszczółek) w niniejszym tekście.

Czytaj więcej
Demoludy - pudełko

Demoludy – pohandlujmy z bratnimi narodami

Ginet: No, proszę. Pierwszy mój miesiąc w Redakcji nie minął, a już przyszło mi spór toczyć. Na szczęście taki niegroźny, merytoryczny i to na temat gry. Otóż mnie i Joasi przyszło przetestować Demoludy, a testy te doprowadziły nas do rożnych wniosków. W moim gronie gra się spodobała, wśród znajomych Joasi już niekoniecznie.

Czytaj więcej
Discoveries

Discoveries od Rebela

I kolejna gra od rodzimego Rebela. Tym razem coś, co na pierwszy rzut oka można nazwać kościanym Lewisem i Clarkiem. Gra „Discoveries” to druga po w/w gra Cédricka Chaboussit dla 2 – 4 graczy o czasie gry wynoszącym ok. 30 minut. W grze kompletujemy dziennik podróży za pomocą kart, które pozyskujemy w pośredni sposób poprzez kości. Graficznie i tematycznie gra nawiązuje do większego poprzednika. Czy nawiąże także emocjami towarzyszącymi rozgrywce? Polski tytuł to prawdopodobnie i po prostu „Odkrycia”.

Czytaj więcej
box

Szklany szlak

Czy ja lubię gry Uwe Rosenberga? Odpowiedź na to pytanie ewoluowała przez długi, długi czas. U zarania dziejów „Fasolki” odrzuciły mnie jak mało która gra. Zachwyciła mnie „Agricola”, który to zachwyt jakiś czas później przerodził się w sporą rezerwę i coś w rodzaju szacunku, ale na dystans. „Le Havre” oceniam niezmiennie bardzo wysoko i regularnie wraca na mój stół. Lubię „Ora et Labora”, po pierwszej partii bardzo pozytywnie nastroiła mnie „Caverna”, z kolei raczej odrzucił „Loyang”. Nie miałem okazji spotkać się z „Merkatorem” ani (mam nadzieję niedługo już) z „Fields of Arle”. Zauroczył mnie „Patchwork”. To chyba byłby komplet istotniejszych tytułów mistrza gospodarki rolnej…

Czytaj więcej
Jumanji

Szkolne Jumanji z planszą

Nauczyciel geek w tradycyjnej szkole nie ma łatwo.  Każdego dnia, rzec można, staję na głowie, by uruchomić tryb myślenia „do góry nogami” i pokazać , że lekcja jest jak polowanie w dżungli – przebijamy się przez gąszcz informacji, huśtamy na lianach wyobraźni i czując dreszcz emocji, poznajemy nowe nieznane dotąd tereny wiedzy.  Metaforyka lekko trąci klimatem o Jumanji i to nie jest przypadek.  Jumanji, jak zapewne większość wie, to gra planszowa stanowiąca oś fabularną filmu o tym samym tytule. Charyzmatyczna postać Robina Williamsa jako Alana Parisha w połączeniu z kreacją tegoż aktora jako Johna Keatsa ze Stowarzyszenia Umarłych Poetów, sprawiła że postanowiłam nie tyle wskoczyć na nauczycielski stół, ile zawalić go pudłami z grami planszowymi.

Czytaj więcej