The Arrival – Martin Wallace przybywa na Erin

Istnieje taki, teoretycznie bardzo sprytny, pomysł mechaniczny, który autorzy gier planszowych starają się co jakiś czas umieścić w swoich produkcjach. Pomysł polega na tym, że gra jest zasadniczo planszówką w pełni rywalizacyjną, ale gracze mogą ją wspólnie przegrać. Istnieją konkretne okoliczności, w których rezultat rozgrywki brzmi: „skopaliście tak bardzo, że nikt nie wygrał, wszyscy odnieśli porażkę”. Pomysł ten, jakkolwiek niewątpliwie interesujący, ma tę wadę, że zazwyczaj nie działa. Nie działa zaś ze względu na pewną złośliwą cechę ludzkiej natury, która w pewnym momencie każe uczestnikowi rozgrywki, któremu idzie zdecydowanie tak sobie, stwierdzić: „skoro ja nie wygram, to nikt nie wygra!”. Którą to deklarację popierają czyny otwarcie sabotujące stan partii. A na takie działania gra przeważnie zupełnie nie jest przygotowana.

Czytaj więcej

Ćwierkający marzec – konkurs nr 3

W ten radosny ćwierkający poniedzialek powracamy do tematów ornitologicznych. Dzisiejszy konkurs będzie polegał na rozwiązaniu testu. Ale żeby go dobrze rozwiązać, będziecie musieli trochę poszperać w necie (nie tylko na stronach GF – choć odpowiedź na niektóre pytania znajdziecie też w naszym serwisie).

Czytaj więcej

Rozwiązanie szlacheckiego konkursu z Liberum Veto

Nastał ten czas Waszmoście. Pora rozprawić się z konkursem szlacheckim, dotyczącym gry planszowej Liberum Veto. Kilkanaście dni czekaliśmy na Wasze odpowiedzi, w których mierzyliście się z cytatami z trylogii Henryka Sienkiewicza. Okazało się, że jesteście doskonałymi śledczymi, ponieważ niektóre cytaty były „googleoporne”. Mamy nadzieję, że w wielu przypadkach konkurs przyczynił się do sięgnięcia przez Was po przygody Pana Wołodyjowskiego, historię Potopu lub dzieje bohaterów Ogniem i Mieczem. Ale bardziej niż to, mamy nadzieję, że przybliżyliśmy Wam grę planszową Liberum Veto.

Czytaj więcej

Trzy życzenia – oj tak…!

Szuru szuru po lampie. Macu macu po szkle. Niech też dżinn w końcu wyjdzie! Mam prawo do trzech życzeń! Oto one: aby gra była ładna, dobra i tania. No już, dżinnie, wyłaź wreszcie! Czy arabska istota z płomienia we władaniu wydawnictwa Rebel spełni nasze życzenia?

Czytaj więcej

Wikingowie – burza mózgów

Nic nie poradzę, jak każda kobieta kupuję oczami. To stwierdzenie dotyczy niemal wszystkiego, i gry nie są tu bynajmniej żadnym wyjątkiem. Kolorowe, starannie wykonane, z pięknymi grafikami wołają do mnie wprost z półki sklepowej „Kup mnie, kup mnie, kup mnie!”. A że mam też słabość do przygód, morskich wypraw i kostki Rubika, nic więc dziwnego, że „Wikingowie – burza mózgów” skradły moje serce od pierwszego sklepowego wejrzenia. Czy będzie to jednak chwilowe zauroczenie czy może miłość na całe życie? Przeczytajcie sami.

Czytaj więcej

Cotygodnik Redakcyjny GF nr 12/17, w którym króluje różnorodność

Dziś prezentujemy pełen przekrój świata planszówkowego. Od takich klasyków jak Rummikub i Alhambra, przez nowości jeszcze nie wydane jak Hanamikoji aż do mniej popularnych – choć nie mniej ciekawych – gier jak Mystic Vale. Czy w temacie deck-buildingu może być jeszcze coś nowego? Czy z ociekającej krwią strzelanki można stworzyć suche euro? Co trzeba zrobić, żeby przedłużać czas gry w nieskończoność? Niech te i inne dylematy umilą wam poranną kawę …

Czytaj więcej