HinduWindu

Sceneria z Baśni tysiąca i jednej nocy przenikająca się z szalonym wyścigiem Formuły 1? Hinduskie bóstwa, mity i obyczaje za pan brat z klimatem z kultowych polskich filmów jak „Chłopaki nie płaczą”, „Seksmisja” czy „Psy”? Taki mix wydaje się wręcz nieprawdopodobny. Młode polskie wydawnictwo Kosh-Marr pokazało, że realizuje rzeczy niemożliwe. I opublikowało karciankę niekolekcjonerską „HinduWindu”, w której wszystkie zamieszczone powyżej przeciwności płynnie ze sobą współgrają.

Read More »

Heimlich & Co.

Miałem wczoraj sposobność na rozegrania partii w grę-staruszka. Ale nie byle jakiego. Zdobywcę Spiel des Jahres 1986. Mowa mianowicie o mało znanej, przynajmniej w Polsce, grze Heimlich & Co. Udało mi się rozegrać dwie partię i kilka słów o niej.

Read More »

Idzie nowe

Games Fanatic nie odpoczywa, a wprost przeciwnie zaczyna się aktywnie rozwijać. Ostatnio pojawiła się wyszukiwarka do łatwiejszego odnajdywania gier czy konkretnych tekstów. Niedługo też nastąpi uaktualnienie do nowszej wersji: Blogger Beta, który oferuje sporo ciekawych ficzerów. Najpierw jednak jego autorzy muszą uporać się z problemami pisania tekstów przez wiele osób na jednym blogu. Bo inaczej go nie zmienię. Mam też kilka własnych pomysłów. Stąd nie obawiajcie się! Games Fanatic stopniowo będzie się rozwijał.

Read More »

Spotkanie na Smolnej

Znowu inwazja na Smolną. Znowu stratedzy i fani Eurogier pod jednym dachem. Sodoma i Gomora. A konkretniej gry, gry i jeszcze raz gry. Bawiono się przy sporej liczbie tytułów. Widziałem Memoir ’44, Colossal Arena, Goa, Zaginione Miasta, Palazzo, Im Schatten des Kaisers, For the People i Ścieżki Chwały.

Read More »

Spotkanie w Alibi

Że warszawska brać planszówkowa wali w czwartki do klubu Alibi to nie nowina. Tradycja rzecz święta. Tak było i tym razem i spotkaliśmy się w około dziesięcioosobowym gronie. Gdy pojawiłem się około 18 grano już w Intrige. Grano to zbyt ogólnie powiedziane. Spiskowano, negocjowano i przerzucano się propozycjami. Jednak miny gracze mieli nietęgie i specjalnych achów i ochów nie było. Raczej gra nie podeszła.

Read More »

Attika

Kolebka zachodnioeuropejskiej kultury; miejsce narodzin matematyki i filozofii; skarbnica architektury, rzeźby, teatru; arena wielkich bitew i niezliczonych potyczek; dom bogów, którzy po dziś dzień wpływają na wyobraźnię ludzi. Attika.

Read More »

Sticheln – rzut okiem

Gra, której zasady i rozgrywka przypominają popularne gry karciane. Tak, więc mamy atu, karty są o różnych nominałach i kolorach, bierzemy lewy. Najważniejszą cechą wyróżniającą się jest to, że przed partią gracze równocześnie pokazują jeden z kolorów, którego NIE CHCĄ brać. Jeżeli jednak wezmą lewę, a wśród wziętych kart są egzemplarze o niechcianym kolorze, dany gracz otrzymuje ujemne punkty równe nominałowi karty. Tym samym często podczas rozgrywki dorzuca się innym graczom niechciane przez nich karty i wbija tytułową szpilę.

Read More »

Railroad Tycoon – rzut okiem

Do tej pory nie grałem w żadną grę Eagle Games. Zawsze ktoś mi proponował a to właśnie Railroad Tycoon, a to Civilization, a to wreszcie Conquest of the Empire, ale miałem wtedy ochotę na coś innego albo było mi żal czasu. Co ciekawe gdy dany tytuł wchodził na rynek zawsze wzbudzał moje zainteresowanie, a później po pierwszych nie do końca pozytywnych wrażeniach innych graczy, znikał z radaru.

Read More »

Spotkanie na Smolnej

Piątek oznacza dla mnie spotkania w klubie „na Smolnej”. Dawniej klub stricte strategiczny. Od dłuższego już czasu Eurogry są tam równorzędnym partnerem dla gier wojennych. Sympatyczne też jest, że bardzo wielu miłośników strategii obecnie nie waha się przed spróbowaniem jakieś gry z nie własnego poletka. Bardzo chętnie siadają i grają. Wiedzą, że mogą liczyć na umiarkowanie długą rozgrywkę, oryginalne zasady i ciekawą mechanikę. Tak było i tym razem.

Read More »

Mazurcon 2006

Wszystko zaczęło się niewinnie – od pytania na forum czy ktoś pojechałby z nami na Mazury na weekend… Spodziewaliśmy się, że może dołączy do nas jakaś druga para, wynajmiemy domek i polenimy się w miłym towarzystwie z dodatkiem planszówek. Tymczasem w ciągu tygodnia zgłosiło się prawie 30 osób (!) i całość wyewoluowała w pełnoprawną imprezę roboczo nazwaną Mazurconem.

Read More »