🔍 SZUKAJ
Home | Katalog gier - recenzje | Gry kooperacyjne | Metal Gear Solid – planszowe oblicze kartonowego skrytobójstwa

Metal Gear Solid – planszowe oblicze kartonowego skrytobójstwa [Współpraca reklamowa z Portal Games Polska] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Metal Gear Solid: Gra Planszowa od Portal Games Polska.

Metal Gear Solid: Gra Planszowa

Czy ja już jestem taki stary? Czy naprawdę minęło tyle lat? Gdy w trakcie przygotowań do gry i recenzji wrzucałem na YouTube rozmaite „MGS ambience”, to towarzyszące im grafiki i fragmenty gry wyglądały jak coś nawet nie z poprzedniej epoki, a z epoki przed innymi epokami. A przecież w mojej nastoletniości Metal Gear Solid to było szczytowe osiągnięcie techniki konsolowej. Ta muzyka, ten klimat, te ilustracje, ta grafika, te pomysły… czy niespełna trzy dekady później zapałam do MGS taką samą, ale przeniesioną do planszowego wymiaru miłością?

Metal Gear Solid: Gra Planszowa

Metal Gear Solid: Gra Planszowa

Metal Gear Solid: solidna gra planszowa

Przeznaczona dla 1 do 4 graczy (*not really…) Metal Gear Solid to taktyczna, oparta na skradaniu i unikaniu konfrontacji planszowa „ekranizacja” jednej z najlepszych gier na pierwsze Playstation. Wcielamy się tu  (*głównie) w rolę Solid Snake’a, wysoce wyszkolonego i nieco małomównego komandosa, okazjonalnie dołączając do zabawy inne postaci (*liczba graczy/postaci w scenariuszu jest… dynamiczna). Pomykamy po rozmaitych mapach, realizując cele mniejsze i większe, używając do tego całkiem pokaźnego arsenału technik i narzędzi.

Clue rozgrywki głównie czai się w… czajeniu. Metal Gear Solid to gra nie o walce, a o przemykaniu w cieniach, czekaniu na odpowiednie otwarcie i zaskakiwaniu przeciwników brutalnym ciosem w plecy. Największy suspens i satysfakcję znajdziemy tu w ciszy, we wstrzymanych oddechach i nerwowych rzutach kośćmi, by sprawdzić, czy nasz nagły sprint nie zaalarmował strażników.

Zwykle nie alarmuje.

Metal Gear Solid: Gra Planszowa

Jest to gra bardzo, czasem wręcz do przesady, wierna pierwowzorowi – co będzie ucztą dla fanów serii i nostalgia-freaków jak ja. Znane z gry motywy fabularne i postaci, rozmowy z teamem przez Kodeki, chowanie się w kartonie (ze specjalną figurką na tę okazję!) czy zapisywanie gry na Karcie Pamięci z chirurgiczną precyzją trafiają w ośrodek młodzieńczych wspomnień. I pod tym względem gra to całkowity tryumf.

Osobom niezrzeszonym pod banderą MGS polecam kolejny, nieco bardziej mechaniczny akapit.

Mam dość cholernych węży w tym cholernym czołgu!

Runda w grze oferuje nam do dyspozycji 4 punkty akcji, które przeznaczyć możemy na działania. Ruch cichy, ale krótki, ruch długi, ale głośny oraz kilka rodzajów ataku to nasz snake’owy chleb powszedni.

Metal Gear Solid, mimo dużej liczby wszelkich pukawek, najbardziej rozwija skrzydła, gdy bezpośrednią walkę traktujemy jak ostateczność. Smaczniej jest tu powalić typa ciosem (lub dwoma) w potylicę, raczej niż serią z karabinu w klatę. Przewidywanie ruchów strażników, a nawet wpływanie na ich trasy (np. pukając w ścianę, by „przywołać” do niej wrogów) to rdzeń gry. Sporo tu liczenia pól, przeliczaniu tur i oceny, ile zostało nam czasu. Bo wiedzcie, że gra może się nagle skończyć, jeśli zbytnio się lenimy (w talię Strażników wtasowuje się automatyczny „game over”). I presja czasu, podobnie jak presja krążących wokół Strażników, jest tu doskonalne odczuwalna.

Scenariusze zostawiają nam przestrzeń na improwizację i ścieżki do wygranej nie są jednoznaczne i nienegocjowalne. Zwłaszcza w późniejszych etapach gry, gdy do dyspozycji mamy ciekawsze narzędzia i sprzęty, jak np. granaty ogłuszające lub oślepiające, kamuflaże czy przebrania. Podobnie jak swój konsolowy pierwowzór, Metal Gear Solid: Gra Planszowa wynosi skradanie i mechaniki stealth do rangi sztuki. Introwertyczni komandosi mają tu używanie.

Metal Gear Solid: Gra Planszowa

Duża część frajdy to właśnie obczajka przed rozgrywką. Tu będą kamery, to prześlizgniemy się tędy. Tam mamy dużo strażników, to weźmy jakąś broń, tak na wszelki wypadek. Mamy więc zarówno odczuwalny progres, bo opcjonalne cele w scenariuszach pozwalają tu odblokować naprawdę ciekawy sprzęt, jak i dużo swobodę w przygotowywaniu się do misji.

Gdyby tylko jeszcze można było kogoś zabrać ze sobą…

Solid Snake snejkuje sam

Wielu z Was pewnie zmylił fakt, że na pudełku wyraźnie stoi – od 1 do 4 graczy. I to się zgadza… ale tylko w przypadku Misji VR (o nich zaraz).

Kampania zaczyna się od rozgrywki solo, do której systematycznie dołączają kolejne postaci (wskazane na sztywno przez scenariusz). W trzy- lub czteroosobowym gronie spotkamy się dopiero w misji numer 10 (z czternastu) – 2/3 kampanii Shadow Moses to rozrywka dla 2 osób.

I oczywiście, fabularnie ma to sens – tu potrzebna jest dodatkowa siła ognia, tu haker itd. Ale tworzy to bardzo nietypowy user experience, w którym trzeba ekipie opowiedzieć o swoich dokonaniach w poprzednich misjach – bo pokazać im tego nie ma jak. Trochę to… zastanawiające.

Niestety, wierność oryginalnej historii czyni z MGS:GP twór nieco dziwny, bo niedostępny dla grupy całościowo, a jedynie – we fragmentach. Nie w trybie free for all, lecz z jasno przypisanymi rolami. I co ciekawe, gdy np. rozegramy w dwójkę misję VR, w której potrzebny jest Otacon, ale wybierzemy Snake’a i Meryl – niektóre elementy mapy po prostu będą dla nas niedostępne (konkretnie: terminale, które tylko Otacon może rozkodować). Przedziwny sposób skalowania, przyznacie sami.

Metal Gear Solid: Gra Planszowa, Ale VR

Jeśli już przymknąć oko na specyfikę głównej, 14-etapowej kampanii, zostajemy z sześcioma misjami VR. W oryginalnej grze były to nieco wyabstraktowane, mocno akrobatyczne i osadzone w „wirtualnej” przestrzeni zadania na sprawność, zmyślność i tempo.

I było ich równo 300.

Źródło: www.gry-online.pl

Tutaj mamy do dyspozycji misje, które ciężko mi nawet określić jako VR. Odbywają się na nie mniej intensywnych mapach, co kampania i nie mają za wiele wspólnego z oryginalnym zamysłem VR Missions.

Metal Gear Solid: Gra Planszowa

Tutaj na drodze napotkamy czujniki laserowe ukryte pod żetonami-pułapkami, hackowalne terminale, odbijanie zakładników i podłogi pod napięciem. Jest tu na tyle dużo mięsa, że pojedynczy scenariusz jest dwukrotnie dłuższy od zwykłej misji czy walki z bossem (ok. 45 minut na misję w kampanii vs. 60-90 minut na misję VR). Zresztą, bossowie to mój najmniej ulubiony element gry. Podobnie jak w grze video, wybija nas to z rytmu skradankowego i zamienia grę w niemal zręcznościowe wyzwanie. Za takim np. Ocelotem trzeba się sporo nabiegać na jego niewielkiej planszy, nie dostać za dużo bęcków, a najlepiej – nauczyć się jego kolejnych ruchów, by wklepać mu nasze 3-kościane combo.

Wracając: misje VR zajmują dziwne miejsce. Odchodzą najdalej od swojego video pierwowzoru, to jednak jedyne misje, które w całości możemy rozegrać w dowolnym składzie osobowym lub solo.

Debriefing

Metal Gear Solid: Gra Planszowa ocieka klimatem, smaczkami i easter-eggami oryginalnej gry z Playstation. Jej fani poczują się tu jak ryby w zimowej wodzie. Całość jest też bogato wydana, z figurkami, sporą ryzą kartonowych map i workiem żetonów i znaczników. Workiem, którego nie da się racjonalnie umieścić w insercie… bo nie. Setup gry byłby naprawdę zgrabny, gdyby każdy element miał swoje miejsce i nie trzeba by było łączyć kilku rodzajów żetonów o podobnym rozmiarze w jednej przegródce.

Metal Gear Solid: Gra Planszowa

Choć misje są różnorodne, to nie wszystkimi podzielimy się z innymi graczami, a nawet samo skalowanie jest miejscami zastanawiające – np. zdrowie Strażników jest zależne od liczby graczy tylko na jednym poziomie (wtf?!).

Metal Gear Solid: Gra Planszowa

Mamy tu też całe stado kości, które zmieniają nasze brawurowe sprinty (które na Playstation były stałym elementem strategii) w loterię pt. „może się uda”. Przerzucenie kości jest możliwe – jest do tego specjalny żeton skupienia – ale jego wykorzystanie i odświeżenie to koszt dwóch akcji. Pół rundy w grze, w której każda runda przybliża nas do nieuchronnej porażki. Pół rundy, żeby przerzucić jedną kość.

Losowość może być emocjonująca i tu też taka bywa. Ale przy tak ciasnym timingu, w jakim poruszamy się w Metal Gear Solid, gdzie jeden zły rzut może nam położyć misję, wygląda to nieco mniej różowo.

Status misji?

Jestem trochę rozdarty. Z jednej strony – ta gra brzmi jak prezent dla młodego mnie, przepinającego kartę pamięci między portami podczas walki z Psycho Mantisem i pocącego się podczas pojedynku ze Sniper Wolf. To pudełko wypełnione pięknie (choć niepraktycznie!) opakowaną nostalgią, pełne easter eggów, przedmiotów i motywów z ukochanej gry sprzed lat.

Z drugiej jednak strony…

Mamy dość wysoki próg wejścia, bogactwo mikro-zasad, odkrywanych ze scenariusza na scenariusz i uporczywym (przez niefrasobliwy insert) setupem. Rozszyfrowanie ikon na kartach Strażników i obsługa ich ruchów jest bardzo proceduralna, nieco mozolna i często zajmuje więcej czasu, niż nasz własny ruch. Dużo w tej grze administracji, przez co napięcie i klimat momentami ulatują.

Metal Gear Solid: Gra Planszowa

Snake, powtórz?

Kampania skaluje się w sztywny i nieatrakcyjny dla grupy sposób – choć przynajmniej trzyma się fabuły gry video. Dialogi i Kodeki, których jest w grze sporo, są napisane nienaturalnym językiem, którego trudno jest nie przedrzeźniać („- Nigdy w siebie nie wątp. Wyciągnij z tego lekcję. Pozwól, żeby cię to wzmocniło. A teraz ruszajmy – rzekł Snake i ruszył przed siebie.”) – rozumiem, że wprowadzamy gracza  w zasady, ale kurcze… „Widzę, że jest to Poziom Skradankowy dla 1 gracza, więc tym razem wchodzę do akcji sam” brzmi jak Solid Snake z Temu. I nie wiem, na ile to kwestia tekstu źródłowego, a na ile tłumaczenia. A może w grze też były takie nieporadne? Czy to już czas odświeżyć grę?

Regrywalność w kampanii wynika tylko ze zmiennej talii kart Strażników – fabularnie wszystko zobaczymy po pierwszym przejściu. Misje VR dają nam więcej przestrzeni do zmian postaci, sprzętu itd., ale jest ich jedynie 6 – choć da się wyczuć potencjał na rozszerzanie tego trybu nowymi dodatkami. Być może przy dzisiejszej rotacji gier kampania + 6 regrywalnych scenariuszy to więcej, niż nadto – choć łapie mnie jakiś smutek na myśl, że kampania po pierwszym przejściu nie skrywa już żadnych tajemnic…

Metal Gear Solid: Gra Planszowa

Snake? SNAKE?! SNAAAAAAAAKE!!….

No dobra, nie dramatyzujmy – to jest solidna gra, która mogła być wyjątkowa. Odbieram Metal Gear Solid: Gra Planszowa jako produkt skierowany do fanów gier video, którzy raczej będą przy tej grze siedzieć solo. Jeśli przymknąć oko, pewnie można się przy niej dobrze bawić w dwójkę.

Mechanizmy skradankowe są zdecydowanie mocnym punktem. Walka przy użyciu broni – nieco mniej, bo polegamy na łasce kości. Instrumentarium pozwala na dobrą zabawę i coraz silniejsze kombinowanie. Ciekawiej jednak wypadają misje typu stealth, niż stricte strzelankowe walki z bossami. Całej grze towarzyszy miejscami bolesna losowość, której trudno przeciwdziałać. Do tego te nieporadne dialogi… no nie. Nie jest to ten Metal Gear Solid, o który nic nie robiłem.

Koniec transmisji.

Metal Gear Solid: Gra Planszowa

Zalety:
+ wierne (miejscami aż nadto!) przeniesienie historii i mechanizmów do kampanii
+ świetnie zrealizowana mechanika skradania, unikania wzroku wrogów i kamer
+ prosty w obsłudze, ale bardzo elastyczny system punktów akcji i rzutów kośćmi
+ klimatyczne ilustracje, czytelna oprawa

Wady:
– kapryśne, trudne do mitygowania kości
– sztywne, nienaturalne dialogi
– niska regrywalność kampanii
– nietypowe, skalowanie kampanii

Metal Gear Solid: Gra Planszowa

Personalizowana playmata dzięki uprzejmości Playmaty.pl

 



Dziękujemy firmie Portal Games Polska za przekazanie gry do recenzji.


 

Ogólna ocena (6.5/10):

Złożoność gry (7/10):

Oprawa wizualna (7.5/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Do tej gry mamy konkretne zarzuty. Może być fajna i dawać satysfakcję, ale… ale jest jakieś zasadnicze „ale”. Ostatecznie warto się jej jednak bliżej przyjrzeć, bo ma dużą szansę spodobać się pewnej grupie odbiorców.

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings