Heroes of the Shire: Light & Shadow od Senior Games.
Zobaczcie, co wypatrzyłem w gąszczu crowdfundingowych zapowiedzi! Te postaci! Te moce! Te hexy! Heroes of the Shire: Light & Shadow zwróciło moją recenzencką uwagę ogromną paletą zaklęć i zdolności, którymi będziemy wojować z innymi, nie mniej rozbudowanymi postaciami i wrogami, na zmieniających się i bardzo pomysłowych arenach. Rzućmy okiem na prototyp i zobaczmy, co słychać w Shire!
Bohaterowie wymagają sporo miejsca
Heroes of the Shire: Light & Shadow to, jak się okazuje, już trzecia część w świecie Shire. Od 1 do 6 graczy może tu stawić czoła przygodzie w trwających ok. 25 godzin (sic!) kampaniach, które na szczęście można podzielić sobie na kilka wieczorów dzięki zmyślnym arkuszom zapisu gry. Flow gry opiera się na systematycznej eksploracji heksów, prowadzących do krótkich przygód (z możliwością wyboru drogi i poniesienia konsekwencji tego wyboru) lub walk z dobieranymi z talii przeciwnikami.
Nowością w stosunku do poprzednich części jest księga bitewnych map, na których odbywać się będą pojedynki. Dzięki księgom (działającym trochę jak Szczęki Lwa) każdy eksplorowany heks ma swoją unikatową mapę, na której przyjdzie nam walczyć. Tak, każdy z 24 kafelków to inna sceneria do walki, inne efekty odpalane w kolejnych rundach, inny wpływ dystansu na siłę ataków i inne tajemnicze właściwości, które poznawać będziemy w trakcie kampanii. Sprytne, prawda?
Jak widać, autor gry ma rozmach – a to dopiero początek! Gra wymaga sporo miejsca na stole, nawet przy dwóch graczach, i wymaga sporo czasu nawet przy relatywnie „prostych” potyczkach. Zwykłe spotkanie dwóch Trash Mobów znalezionych w karcie może tu trwać godzinę lub więcej – ale to pokłosie tego, jak skonstruowany jest jej silnik. Czytaj: jesteśmy tu po to, by delektować się każdą turą, a nie pruć przed siebie ku walkom z bossami. Widzę Heroes of the Shire raczej jako grę na cały wieczór, podczas którego rozegramy takich potyczek ze dwie lub trzy, po czym spakujemy grę lub zostawimy ją na kolejny dzień rozłożoną i gotową do kolejnego ataku.
Bohaterowie potrzebują miłości
Pierwszym, co mnie ujęło, to planszetki postaci – a w zasadzie ARKUSZE postaci.
Każda z siedmiu dostępnych w pudełku klas to osobny zestaw unikatowych mocy, ataków, zaklęć i przywołań. Jest tu władająca krukami Bogini, jest ujeżdżający nosorożce (sic!) Mistrz Bestii, jest Hydromantka i inni równie intrygujący bohaterowie. Ich zdolności mają różne czasy odnowienia, więc ogromna część naszej pracy tutaj – i również frajdy! – będzie mieć swoje źródło w efektywnym zarządzaniu tymi zaklęciami.
Gdyby tego było nam mało, te ataki, oprócz uszkodzeń, będą powodować szeroką gamę statusów i stanów tymczasowych, oznaczanych na zmyślnych torach. Co ciekawe, to że niektóre zdolności np. podpalają hexy na jakiś czas – i ten czas również oznaczamy i śledzimy, tym razem przy pomocy kości k6.
Gra jest strategicznie bardzo, bardzo gęsta. Ilość kombinacji jest tu zatrważająca, a w połączeniu z efektami map (jak różnice w wysokości pól, teleportujący się wrogowie itd.) i kart Ruchu (pozwalających np. na przyciąganie czy odpychanie wrogów, by wpadli w przygotowane wcześniej pułapki) tworzy się tu niesamowicie bogaty ekosystem akcji i reakcji, efektów natychmiastowych i działających z opóźnieniem, walki na czystą siłę, jak i na pomysłowość i zaradność.
Heksagonalne przygody
W grze uświadczymy ogrom mechanizmów pobocznych, karty przedmiotów, pomocników, pupili, misji głównych i pobocznych, artefaktów, przeszkadzajek i urozmaiceń. Gra jest epicka w rozmiarze, skali i wymiarach pudełka. Dla miłośników taktycznych zmagań na polu bitwy i asymetrycznych klas postaci – to może być Święty Graal.
Ze względów logistycznych spędziłem z grą zbyt mało czasu, by zaoferować pełną jej recenzję. Widziałem jednak doskonale, jak wiele się tu dzieje i jak wiele możemy tu zrobić – ale też jak wiele trzeba tu kontrolować. Gra jest bogata w żetony, bogata w komponenty i przez swoją skalę jest raczej przeznaczona dla zaawansowanych i zaangażowanych graczy. To zdecydowanie tytuł na dłuższe posiedzenia i rozgrywane regularnie kolejne etapy kampanii. Nawet w prototypowej, niepełnej wersji, jest to monumentalne dzieło, któremu należy oddać odpowiednią cześć, poświęcając czas na jej naukę i rozegranie w pełni.


Progres po heksagonalnej mapie nie jest szybki, a zanim dojdziemy do bossów mniejszych lub większych (którzy mają swoje własne planszetki, identyczne w skali jak bohaterowie) stoczymy z pewnością wiele bitew, levelując postać, zdobywając itemki i rozkoszując się odkrywanymi combosami. Można jednak grą rozkoszować się w pigułkowatej wersji – tryb PvP (Arena Mode) pozwala zmierzyć się z innym graczem, w trwającym ok. 60-90 minut pojedynku.
Shire czeka właśnie na Ciebie!
Heroes of the Shire: Light & Shadow intryguje mnie swoim rozmachem i bogactwem zawartości. Mimo, iż obcowałem tylko z prototypem, widziałem wyraźnie, jak wiele jest tu do odkrycia i przeżycia.
Jest to bez wątpienia gra bardzo złożona, z wieloma ruchomymi elementami. I choć jest nieco skrótowa w fabule czy przygodzie, to otwiera przed graczami istny skarbiec, jeśli chodzi o aspekt pojedynkowy. Ogrywanie i odkrywanie każdej z klas to zabawa na wiele wieczorów. A każdą z nich zmodyfikować możemy osobną planszetką Mistrzostwa, gdzie – jak w Diablo czy Falloucie – odblokujemy pasywne perki i nowe umiejętności na swoistym drzewku.
Heroes of the Shire: Light & Shadow często przywołuje skojarzenia właśnie z klasycznymi, komputerowymi RPGami. I to skojarzenia jak najbardziej pozytywne – szczególnie dla dzieci lat 90-tych, jak ja. Jeśli więc też marzycie o stworzeniu sobie builda postaci i przetestowaniu go w walce nie na zręczność, a na zmysł strategiczny – Heroes of the Shire domaga się Waszej uwagi. Niestety, musiałem już oddać mój prototyp, ale będę z niecierpliwością wyczekiwać dostarczenia finalnej wersji gry.
Tym razem spróbuję się jako Rycerz Cienia.
Kampania Heroes of the Shire: Light & Shadow na Gamefoundzie zaczyna się dziś!
Dziękujemy firmie Senior Games za przekazanie gry do recenzji.
GamesFanatic.pl Gry planszowe – recenzje, felietony































