Home | Katalog gier - recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywek | Gry dla graczy | Władcy Podziemi – stajemy po stronie zła… i walczymy z bohaterami

Władcy Podziemi – stajemy po stronie zła… i walczymy z bohaterami [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

O czym marzy każdy właściciel lochu po ciężkim dniu pracy?

O zmianie bojowych kierpców na ciepłe, podomowe bambosze, zrzuceniu ciężkiej zbroi i przebraniu się w wygodne dresy. O filiżance miodu pitnego, indyczym udku i może delikatnej bezie na deser.

Żadna z tych przyjemności nie jest możliwa, jeśli do drzwi lochu non stop walą śmiałkowie, szukający chwały i bogactwa. Przychodzą tu by walczyć z potworami, rabować skarbce i sławić się po lokalnych wsiach jako „pogromcy zła”. A zło chce jedynie trochę odpocząć… Zanim to jednak nastąpi – trzeba pozbyć się natrętów z lochu.

Witajcie pod ziemią, w mrocznym świecie nieustannych konfliktów i nieproszonych gości – oto Władcy Podziemi!

Vlaada Chvatil wsławił się w świecie gier planszowych rozpiętością swoich zainteresowań projektowych – od tytułów lekkich i zabawnych, jak Space Alert Ciężarówką Przez Galaktykę, po ciężkie i poważne jak Cywilizacja: Poprzez Wieki. Ten sam człowiek dał światu Tajniaków, Pictomanię Mage Knighta pokazując, że nie ma dla niego zadań niemożliwych. Czy udało mu się przeniesienie na realia planszowe klimatów rodem z komputerowego Dungeon Keeper? Zajrzyjmy do wilgotnej, oświetlonej jedynie kilkoma pochodniami piwnicy i sprawdźmy!

Lochowy biznes

Władcy Podziemi to nie stricte adaptacja gry komputerowej, ale ci z nas, którzy znają ten tytuł z odległych lat ’90 z pewnością zauważą dużo zbieżności.

Strategiczne planowanie, rozbudowa lochu, obrona przed „dobrymi” najeźdźcami, kontrola nad chochlikami i chowańcami przy pomocy rączki unoszącej się nad lochem i charakterystyczny humor to wyróżniki tej kultowej gry z 1997 roku. Nie będę tu dokonywać analizy porównawczej obu tytułów, a jedynie podaję to jako ciekawostkę i punkt wyjścia dla tego, co we Władcach Podziemi będzie naszym chlebem powszednim.

why Dungeon keeper from 1997 is forgotten? this game was so much ahead of its time : r/gaming

Naszym celem będzie oczywiście stworzenie najpotężniejszego lochu, w którym żaden bohater nie ma najmniejszych szans na przetrwanie. Podczas kolejnych rund będziemy rozbudowywać loch o nowe pomieszczenia, zrekrutujemy groźne potwory, przygotujemy pułapki i przeprowadzimy możliwie skuteczne działania obronne. Dwukrotnie w ciągu gry nastąpi atak „bohaterów”, zaś po drugim ataku nastąpi finalne podsumowanie i gracze przekonają się, który z nich jest najlepszym – lub najgorszym! – Władcą Podziemi!

Dwa lata pod ziemią

Gra podzielona jest na dwie zasadnicze części – worker placement, w którym wysyłamy swoich sługusów na posyłki oraz walkę z gośćmi odwiedzającymi nasz loch.

Wysyłanie pracowników odbywa się przy pomocy kart rozkazów, zagrywanych w tajemnicy przed innymi graczami. Zdobywanie żywności, kopanie tuneli i wydobywanie złota, rekrutacja chochlików i potworów, budowa pomieszczeń i zakup pułapek – tak przedstawia się nasze menu. Wybieramy trzy spośród tych rozkazów, a następnie w kolejności odkrywamy po jednym z nich, ustawiając swoich posłańców na odpowiednich polach. Gdy zrobią to wszyscy gracze – następuje rozpatrywanie akcji. Tu kluczowe znaczenie ma nasza pozycja – niekoniecznie bycie pierwszym oznacza zawsze największe benefity. I tak, np. pierwszy gracz ustawiający się do kopania tuneli będzie mógł wykopać dwa, a kolejny już trzy tunele. To sprytny zabieg, który wrzuca graczy w ciekawą grę wyprzedzania, wyczekiwania i przewidywania tego, co zrobią inni i na co będą mieć apetyt. Wybór rozkazów wiąże się też z utratą kart rozkazów – dwa z nich będą dla nas przez jakiś czas niedostępne. Wybierajcie więc uważnie i obserwujcie, co i kiedy zagrywają przeciwnicy.

Rekrutowane w tej fazie potwory mają swój koszt – wyrażony w złocie, żywności i odrzucanych potworach i pułapkach – z którym należy się liczyć. Gdy bowiem przyjdzie czas wypłaty, a nie będziemy na nią gotowi, przyjdzie nam utracić tak potrzebnego nam potwora.

Gdy już zaopatrzymy się we wszystkie pułapki, potwory i zasoby niezbędne do obrony lochu, przejdziemy do specyficznej mini-gry, którą jest walka.

 

Bohater vs potwór

Pułapki, zaklęcia, ataki potworów, leczenie – walka we Władcach Podziemi to całkiem skomplikowana sprawa.

Najpierw rozpatrujemy pułapki umieszczone w tunelach, które działają jednorazowo, zadając najeźdźcom obrażenia i znikając z naszego lochu. Miotane przez magów i napędzane kryształami zaklęcia mogą działać od razu lub wymagać czasu – są więc rozpatrywane w różnych fazach walki. Umieszczane w lochach i pomieszczeniach potwory ponownie zadają obrażenia, po czym większość z nich udaje się na zasłużony odpoczynek – niektóre z nich wrócą jednak w kolejnej turze, by znów zaatakować odważnych przybyszów.

Po wymianie ciosów i zaklęć, a także ewentualnym leczeniu (jeśli w drużynie bohaterów występują kapłani), następuje podsumowanie, podbijane bywają nasze pomieszczenia, a jeśli nadal żyją jacyś śmiałkowie – rozpoczyna się kolejna runda walki.

W drugim roku gry przyjdzie nam się zmierzyć z jeszcze trudniejszymi wyzwaniami, ale też dostępne staną się dla nas mocniejsze potwory i pułapki. Podobnie jak w pierwszym roku, walka będzie dla nas sprawdzianem. To logiczna zagadka, w której liczy się nie tylko siła brutto, jaką dysponujemy, ale w której ważna będzie kolejność zagrywania kolejnych pułapek i sługusów, by powstrzymać atakujących przed zajęciem naszego pięknego, nikomu nieszkodzącego lochu.

Gdy zakończymy drugą falę ataków i walk – nadejdzie czas podsumowania. Otrzymamy punkty za dominację w największej liczbie tuneli, pomieszczeń, potworów i minionków, a także pochwyconych bohaterów. Dodatkowe punkty otrzymamy za niektóre pomieszczenia wybudowane w drugim roku.

Co skrywa loch?

Pod mroczną i nieco diaboliczną otoczką czai się tu ciężka gra euro, z dużą domieszką szczęścia i nieprzewidywalności. Trudno siadać do tej gry z przygotowaną zawczasu strategią – ruchy naszych przeciwników będą mocno definiować nasze możliwości. Sprawne reagowanie na to, co dzieje się na planszy będzie tu absolutnie niezbędne.

Skoro już mówimy o siadaniu do gry, dwie uwagi na temat jej ciężaru gatunkowego. Gra nie jest bardzo trudna, ale wymaga znajomości wielu drobnych zasad i mechanizmów. Dużo tu do spamiętania i dużo tu do tłumaczenia nowym graczom, co może być barierą. Przebijanie się przez instrukcję, nie zawsze logicznie uporządkowaną, jest utrudnione przez specyficzny humor w niej zawarty. Szukanie konkretnych zasad czy wyjaśnień może być czasem problematyczne – odnalezienie się w nieintuicyjnych sekcjach i odfiltrowanie żarcików zajmuje więcej czasu, niż powinno.

 

Poważniejszą przeszkodą jest jednak liczba graczy. Choć pudełko obiecuje dobrą zabawę dla 2 do 4 graczy, tak naprawdę Władcy Podziemi są grą dla czterech osób z opcjonalnymi protezami, które mogą udawać brakujących graczy. Niektóre z pomieszczeń po prostu wymagają większej grupy, stąd do rozgrywki wprowadzani są „sztuczni” gracze, by zbalansować fazę rozmieszczania pracowników. Oczywiście możemy zagrać w dwójkę czy trójkę, ale gra najlepiej działa w pełnym, czteroosobowym składzie.

Nie jestem pewien, czy losowość zawarta w elementach składowych Władców Podziemi jest wystarczająca, by często wracać do gry. Rozgrywki i ścieżki prowadzące do zwycięstwa będą do siebie podobne, różniąc się głównie tym, co robić będą nasi przeciwnicy i jak na to zareagujemy.

Oprawa graficzna jest dla mnie problematyczna. Z jednej strony czuję klimat podziemi, chochlików i humoru zawartego w komponentach, z drugiej jednak widzę grę, która mocno zestarzała się wizualnie od swojej premiery w 2009 roku. Sprawie nie pomaga absolutny brak insertu (witajcie, kochane woreczki!) i mówiąc szczerze dość niska jakość planszetek, żetonów i kart. Grze przydałby się lifting, grubsze komponenty i odświeżenie elementów, które wyglądają obecnie po prostu źle. Całość planszy wygląda jak przypadkowy misz-masz klimatów i gatunków – klimatyczne ilustracje łączą się tu z koszmarnymi ikonami (wampiryczny smiley?), ramkami przypominającymi drut kolczasty, miniaturkami komponentów ukazującymi przebieg rundy oraz nie pasującymi do reszty ikonami zakazu. Rewersy żetonów i kart również wyglądają nieporadnie, choć może w tym szaleństwie jest metoda – może to jednak jakieś ukryte odniesienie do Dungeon Keeper?

Wyjdźmy się przewietrzyć

Czy Władcy Podziemi faktycznie dają nam poczuć, że rządzimy strasznym, pełnym pułapek i zasieków lochem?

Niestety, jeśli liczycie na stworzenie imponującego, rozbudowanego, podziemnego pałacu, zawiedziecie się srogo. Nasza planszetka najpewniej zapełni się jedynie kilkoma korytarzami i pokojami – brak tu trochę rozmachu godnego prawdziwego Władcy Podziemi. Ograniczenia w tej grze spotykają nas na każdym kroku – walka o miejsca, do których możemy wysłać swoich pracowników, jest naprawdę zacięta i łatwo tu zostać zupełnie wypchniętym z niektórych pomieszczeń. Programowanie akcji daje nam ciekawe dylematy, ale w ogólnym rozrachunku nie wystarcza, by wzbudzić większe emocje czy dać oczekiwaną satysfakcję.

Złożoność zasad, poziom skomplikowania walki i małe zróżnicowanie w dostępnych w grze potworach sprawiają, że do Władców Podziemi raczej wracać nie będę. To gra dla bardzo konkretnej grupy graczy – dla mnie ten rodzaj kombinowania i balansowania między rozwijaniem swoich włości a działaniami obronnymi jest po prostu mało podniecający. Być może za bardzo zasugerowałem się Dungeon Keeperem, być może po prostu nie jestem targetem Władców Podziemi, ale to nie jest rozrywka dla mnie. A może po prostu marny ze mnie zarządca lochu?

 

Zalety:
+ niecodzienna tematyka, stawiająca graczy w roli „tych złych”
+ klimat zbliżony do ukochanej gry z młodości

Wady:
– wysoki próg wejścia
– przestarzała oprawa graficzna
– brak sensownej organizacji komponentów w pudełku



Grę kupisz w sklepie


 

Dziękujemy firmie Rebel za przekazanie gry do recenzji.


 

Złożoność gry (7/10):

Oprawa wizualna (3/10):

Ogólna ocena (6/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Do tej gry mamy konkretne zarzuty. Może być fajna i dawać satysfakcję, ale… ale jest jakieś zasadnicze „ale”. Ostatecznie warto się jej jednak bliżej przyjrzeć, bo ma dużą szansę spodobać się pewnej grupie odbiorców.

Przydatne linki:

2 komentarze

  1. Vester

    To wyśmienity tytuł, wymagający i potwierdzający po raz kolejny oryginalność Chvatila. Zarzucenie grze z 2009, że wygląda jak gra z 2009? A jak ma wyglądać? I zarzut braku organizarów… Jezu. To tak jakby doczepić się cadillaca z lat 50., że nie ma uchwytów na kubki. Ano nie ma. Za to ma popielniczki – a mimo to każdy fan motoryzacji chciałby go mieć w garażu. Może nie recenzuj krążowników szos, tylko skup się na współczesnych modelach? Sorry, ale muszę bronić klasyki przed profanacją.

    • Piotr Wojtasiak
      Piotr Wojtasiak

      To nie jest druk gry z 2009 roku, tylko to dodruk z roku 2022, jeśli się nie mylę – więc te drobne rzeczy mogły być już nieco usprawnić i unowocześnić. Poza tym, recenzujemy tu grę w roku 2023, więc siłą rzeczy staram się oceniać ją przez pryzmat tego, co obecnie dzieje się w grach. Estetyka i funkcjonalność wydania to zresztą zarzuty kosmetyczne, większym problemem jest dla mnie słaba skalowalność. Natomiast najlepsze w tym tekście jest to, że możesz spokojnie cieszyć się grą nie przejmując się tym, że ja się nią nie cieszę :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active
wordpress_test_cookie

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings