7 złotych miast

Są momenty (raczej długie) gdy potrzebujemy gier o czasie godzina+. Są takie gdy pragniemy połamać nasz mózg gąszczem zasad, by lepszym zrozumieniem luk w nich zawartych zmiażdzyć nieogarniających przeciwników. A są też chwile, gdy koło kwadransa chcemy pograć coś z poziomu kamień-papier-nożyce na sterydach. I wtedy 7 Złotych Miast czeka na nas w pełnej gotowości.

Read More »

Kamienna mandala – czysta logiczna abstrakcja

Kamienna mandala to bardzo ładnie i solidnie wykonana gra. Jeśli chodzi o samą mechanikę - jest elegancka, daje spore pole do kombinowania, ale jednocześnie nie przytłacza. W naturalny sposób Kamienna mandala wywołuje skojarzenie z Azulem - jest jednak od niego prostsza, choć satysfakcja z gry jest porównywalna. Z czystym sumieniem polecam graczom rodzinnym.

Read More »

Mystic Vale – Czy ta gra gra się sama?

Rynek gier planszowych to dżungla. A żeby być zauważonym w dżungli trzeba założyć na siebie coś innego niż zielony kolor. Im bardziej jaskrawy, tym bardziej widoczny. To mój sposób literackiego przedstawienia myśli, że planszówka musi mieć jakiś bajer, żeby wzbudzić zainteresowanie. Może być to bajer mechaniczny, ale nic nie budzi zainteresowania nieświadomych postronnych bardziej niż nietypowe komponenty i ogólnie pojęta prezencja. 

Read More »

Imperial Struggle -„uff, nigdy więcej”. Ale czy na pewno?

Kontrowersyjny początek prawda? Tytułowe „Uff – nigdy więcej!” z wyraźnie wyczuwalną ulgą w głosie padło tuż po finalnym podliczeniu punktów z ust mego sparing partnera, wielkiego miłośnika Twilight Struggle. Czy zatem takie skwitowanie „na gorąco” partii może w zasadzie zakończyć recenzję i możemy uznać, że spadkobierca Twilight’a nie zdołał dorównać swojemu poprzednikowi z 2005 roku? Nic bardziej mylnego, a postaram się to udowodnić poniżej – zapraszam do lektury.

Read More »

Ragusa – elementarz nie dzieło.

Ragusa zafascynowała mnie… wstępem fabularnym. Orłem z historii nie jestem, niemniej wiem co nieco. Tu zaś dostaję informację o ważnym XV-wiecznym ośrodku handlowym. Zachęcony zanurkowałem w odmęty wikipedii. Opis w polskiej zawiera jedynie spis barokowych zabytków miasta, angielska jednak daje nam dużo obszerniejszą wersję. Do XV wieku od starożytności następował można powiedzieć rozwój stolicy regionu, w XV w. zaś w wyniku rewolucji straciła swój status. Czy był to przewrót po którym uzyskała niezależność, czy też spadek znaczenia internet milczy. Dość powiedzieć, że jeśli w grze jesteśmy budowniczymi jej potęgi w tymże okresie, to coś mi zgrzyta i byłbym wdzięczny za jakiś bardziej szczegółowy rys. Ale jak wiadomo nie dla historii trafiliście na tę stronę…

Read More »

Mystic Vale – oryginalny pomysł na deckbuilding

Gra nie jest nowa, w wersji angielskiej bowiem pojawiła się już 5 lat temu. Nadal jednak pozostaje dość oryginalnym produktem - a to z powodu sposobu rozwijania talii. Deck building w tym przypadku nie polega na nabywaniu nowych kart, lecz na ulepszaniu tych, które już mamy. Zaczynamy i kończymy grę zaledwie z 20 kartami. Karty te muszą być zakoszulkowane - koszulki są integralną częścią talii, gdyż rozwój kart będzie polegał na wkładaniu doń półprzezroczystych kart ulepszeń przez co nasza karta będzie zyskiwać dodatkowe symbole i nowe właściwości.

Read More »
zajawka

Escape Quest – Świat wirtualny

Książka – gra – escape room – tego dowiemy się z okładki. Więc czym to w końcu jest i czy to fajne? Stajesz się bohaterem stworzonej przez Ciebie wirtualnej rzeczywistości. Sztuczna inteligencja, którą stworzyłeś, wymknęła się spod kontroli. Musisz wyruszyć na ratunek milionom użytkowników, którzy zapadli w śpiączkę. Zanurzasz się w przygodzie, która jest rodzajem gry paragrafowej z przeniesionym na karty książki rodzajem escape room’a. 

Read More »

Wahadło – czas ustawić workerów

Wahadło, jak dotąd, było dla mnie największym recenzenckim wyzwaniem. O tej grze można naprawdę sporo powiedzieć. Ponadto nie można zarzucić jej sztampowości. Jeżeli szukacie naprawdę nietuzinkowego doświadczenia z grami bez prądu, to trafiliście we właściwie miejsce. Jednocześnie tytuł ten potrafi wywołać wyjątkowo skrajne emocje. Jedni docenią pomysł i wykonanie, natomiast inni ze złością odejdą od stołu – i już nigdy nie będą chcieli ponownie do niego usiąść. W czym tkwi haczyk?

Read More »

Escape Tales: Dzieci Żmijowego Lasu

To ja zacznę nieskromnie: Muzo! Męża wyśpiewaj, co nowy typ gry zobaczył, wszelako przed nim nie stchórzył, a wypróbować raczył, w rozgrywce swojej siła znalazł trudów, mimo że niemałe nie przyćmiły cudów puzderka pełnego tajemnic, małego escape roomu! Gdy dostałem propozycję recenzowania Escape Tales: Dzieci Żmijowego Lasu nie kryłem, że jest to pierwsza moja przygoda nie tylko z planszówkową, ale i realną wersją takiej zabawy. Stwierdziłem jednak, że czas poszerzyć swoje horyzonty! W co ja się władowałem…

Read More »
sklep z grami planszowymi planszomania.pl
Copy link
Powered by Social Snap