AuZtralia – Cthulhu śpi na suchej równinie

Głowę bym dał, że jeden z moich tekstów na temat Martina Wallace’a albo jednej z jego gier rozpoczynałem już nawiązaniem do słynnego cytatu o definicji szaleństwa. Definicja ta bowiem (szaleństwo to powtarzanie wciąż tych samych działań w oczekiwaniu na odmienne rezultaty) dobrze obrazuje moje podejście do kolejnych dzieł tego autora. Od dobrych kilku lat i od dobrych kilku premier każdy jego kolejny tytuł testuję i każdy okazuje się być mniejszym lub większym zawodem, a jednak z uporem maniaka biorę kolejne gry na warsztat w złudnej nadziei, że tym razem będzie to zmiana trendu i odbicie się na właściwy, oczekiwany od Wallace’a poziom. Aż wreszcie powiedziałem sobie: dość. Kiedyś musi się to skończyć, nie dam się kolejny raz oszukać.

Read More »

Thief’s Fortune – złodziej, który widział przyszłość

Nabbarah – miasto usytuowane pośrodku pustyni. Siedziba królewskiego rodu, w którego skarbcach piętrzą się nieprzebrane skarby i magiczne artefakty. Klepsydra – potężny artefakt pozwalający w pewien sposób manipulować przyszłością. I ty – Złodziej, mistrz w swoim rzemiośle, skuszony legendami o niesamowitym bogactwie kryjącym się w pałacowym skarbcu.

Read More »

Wybierz mnie! – O! pick me! O! I know! me! me!

To bardzo prosta karcianka o wyciąganiu kart z ręki przeciwnika (ale bez obawy, to nie jest Czarny Piotruś!) i wykorzystywaniu w tym celu mechaniki push your luck. Celem gry jest uzbieranie 3 zestawów zwierzątek (jeden zestaw to komplet 3 takich samych pluszaków). I nie byłoby w tym nic zabawnego, gdyby nie karty specjalne, które mogą się nam wyciągnąć (mówię tu zwłaszcza o czarnej owcy) i zakończyć niechlubnie naszą turę. Wszak to push your luck.

Read More »

Złapmy lwa, czyli oryginalne Dōbutsu Shōgi

Złapmy lwa to polskie wydanie Dōbutsu Shōgi, czyli po japońsku "Shōgi ze zwierzątkami". Jest to uproszczona wersja Shōgi - japońskiej gry strategicznej przypominającej szachy. W porównaniu do pełnej wersji ma mniejszą planszę i mniej figur, ale zachowuje charakter oryginału. Dōbutsu Shōgi powstały po to, by umożliwić naukę już pięcio- i sześciolatkom.

Read More »

Aura, czyli pogoda na zawołanie

Aura to przepięknie wydana gra, która swoim wyglądem i tematyką mogłaby pretendować do bycia grą czysto familijną, ale tak nie jest. Obecna w niej mechanika area control oraz liczne zależności plasują ją wśród gier dla (średniej wagi) geeków. Szacowanie ciężaru gry na 3.2 w skali 1-5 jest IMHO dobrym przybliżeniem.

Read More »