🔍 SZUKAJ
Home | Katalog gier - recenzje | Crowdfunding | SHUG – przygody w oparach absurdu

SHUG – przygody w oparach absurdu [Współpraca reklamowa z Wandering Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

SHUG od Wandering Games.

SHUG

Trudno powiedzieć, czym SHUG jest. Kusi abstrakcyjnymi ilustracjami, niecodzienną paletą barw i komponentami łączącymi różne, planszowe światy. Obiecuje połączenie „wygłupów i fantasy”, ale co dostarcza? Tego spróbujemy się dziś dowiedzieć.

Najpierw jednak… musimy znaleźć SHUGa i sprowadzić go do domu.

SHUG

Pub na krańcu świata

Jesteśmy w krainie Starego Engolandu. Lokalna waluta to węgorze, a wszyscy mieszkańcy delikatnie śmierdzą kapustą – zdaje się, że nawet gotowaną. W przeszłości ludzie i potwory żyli tu w pełnej komitywie, ale… ale ktoś zdecydował się zrobić o tym grę i cała sprawa się skomplikowała.

Wstępy fabularne na bok – naszym celem w SHUG jest odnalezienie tytułowego bohatera pod jedną z run i odstawienie go do pubu. Ale nie byle jakiego – konkretnie do Wędrującego Shuga.

Żeby spełnić ten cel, skorzystamy z całego dobrodziejstwa mechanizmów i przeżyjemy przygody z pogranicza wielu gatunków. To dungeon crawler. To gra strategiczna. To party game. To wyścig. To zarządzanie ręką. To roll and move.  To gra kooperacyjna lub rywalizacyjna. SHUG chwyta wiele srok za wiele ogonów i pewnie możnaby mieć mu to za złe, na szczęście ani na chwilę nie bierze sam siebie zbytnio na serio. Co też można mieć mu za złe, ale o tym za chwilę. W skrócie – jest to gra trudna do kategoryzacji i chyba przez to trudna do zareklamowania komuś podczas krótkiej podróży windą.

SHUG

Spróbujmy jednak odbyć dłuższą przejażdżkę taką windą – może to nam coś rozjaśni.

SHUG

W jednej windzie z legendą

Jeśli wyłączyć tryb analityczny i zdjąć Czapkę Poważnego Recenzenta, można SHUG opisać jako lekką grę typu piwo-i-precle, miękko osadzoną w brytyjskim folklorze.

Będziemy tu (my, czyli od 1 do 6 graczy) przemierzać planszę, by odkrywać runy i finalnie znaleźć pod jedną SHUGa. Poruszamy się dzięki starej i sprawdzonej metodzie rzutu kośćmi, która uprawnia nas do przemierzania podzielonej siatką mapy. Zanim odpadniecie z powodu roll-and-move’owego udaru dodam, że zanim jeszcze dotkniemy kości, SHUG wciągnie nas w głąb swojego szaleństwa. Turę zaczynamy bowiem od dobrania karty Skarbu. Skarby to karty przedmiotów, akcji lub reakcji, dzięki którym pokonamy wrogie monstra, naszych przeciwników oraz przeciwności losu. I tu zaczyna się jazda bez trzymanki, z zamkniętymi oczami i ustami zapieczętowanymi kneblem nasączonym w LSD.

SHUG

Bardzo nie chciałbym spoilować zbyt wiele, ale tu dzieje się naprawdę wiele i tu bije właśnie shugowe serce. Dobrać możemy np. działo, które wystrzeli nas w linii prostej na pięciokrotność rzuconej kości. Eksplodująca Fajka pozwoli raz na rundę ukraść spotkanemu graczowi kartę z ręki. Pogo Pika, z którą przeskoczymy dwa kwadraty na mapie. Wojenny Waleń, dodający +10 do ataku w wodzie, może zostać odrzucony, by zdesantować nas na dowolnej plaży. Seksowna Zbroja z wielkimi pośladkami pozbawi innego gracza jego przedmiotów. Muchy Czasu (gra słów z angielskim time flies) pozwolą nam rzucić kością w bitwie i dodać obecną godzinę (reszka) lub minutę (orzeł) do naszego ataku. A Zręczni Złodzieje pozwolą nam podjąć próbę autentycznej kradzieży kart od gracza lub ze stosu – gdy ktoś nas przyłapie, sam zyska karty.

Ale to dopiero jedna talia…

Potworne monstra i monstrualni przyjaciele

Drugi zestaw kart to Potwory. Ilekroć zboczymy ze ścieżki – dobierzemy kartę i podejmiemy decyzję. Albo rozpoczniemy walkę, porównując moc przeciwnika z naszymi kartami w tableau (do 3 Przedmiotów i do 3 Przyjaciół) lub próbując… zaprzyjaźnić się z napotkanym stworem. I znowu wpadamy w coraz mętniejsze odmęty absurdalnego humoru, ale i nieposkromionej kreatywności.

SHUG

Łosoś Wiedzy prosi nas o zwilżenie swojego umysłu i podzielenie się przy stole ciekawostką, której nikt nie zna. Krwawy Allen potrzebuje tylko jednej historyjki, ale musi być naprawdę straszna. Snizarda coś swędzi w nosie, ale czy mamy dla niego chusteczkę? By zakumplować się z Yagarsnarkiem musimy uciec z pokoju zanim ktokolwiek nas dotknie, z Hearth Hogiem zgadnąć temperaturę na zewnątrz, a ze Skilimalinkiem – wstrzymać oddech na minutę. Żółw Czasu odpala timer i każe nam zgadnąć, kiedy minęło 28-32 sekund, a Artvark potrzebuje naszego rysunku na temat zadany przez innych graczy.

SHUG w zupełnie bezceremonialny i rozbrajający sposób przełamuje granice gatunkowe i zmusza nas do rozgrzania najróżniejszych mięśni – tych strategicznych, tych fizycznych i tych kreatywnych. To cudownie ryzykowne połączenie chaotycznego party game z naprawdę ciekawymi pomysłami, których nie powstydziłaby się niejedna gra karciana. Do dyspozycji graczy pozostają też groźna i nieprzewidywalna talia Chaosu, z której czerpiemy ilekroć zbliżymy się do ognia na planszy, oraz talia Legend, eksplorowana gdy dotrzemy do jednej z run na mapie.

To gdzie właściwie jest SHUG?

Pierwsze wrażenie z gry to umiarkowany, ale ciekawski dystans. Trudno tu planować, liczyć i minmaxować. To gra wciąż pozostająca w stanie płynnym, zmienna jak rzeka i jak rzeka rwąca. Dawno nie spotkałem planszówki, która byłaby tak mocno uzależniona od grupy zebranej przy stole. Jest uporczywie przewrotna, od króla do pucybuta przeskakujemy tu w zasadzie z tury na turę, ale trudno się o to złościć, bo podobny los może spotkać każdego. Na szczęście nie ma tu żadnego permadeath i śmierć, będąca tu częstym zjawiskiem, jest bardzo uleczalna i skutkuje „tylko” utratą kart i powrotem do początkowej wsi.

SHUG

SHUG

SHUG to kino drogi, w którym bardziej od jednostkowej wygranej liczy się grupowa rozrywka. Jeśli grać w niego na liczby, pola, moc i osiągnięcia, może prowadzić raczej do apopleksji, niż rasowej satysfakcji. Tu chodzi o ekspiriens – o spontaniczne salwy śmiechu, delikatne ośmieszanie siebie i podśmiechiwanie z innych, o robienie dobrej miny do wyjątkowo złośliwej karty i zwroty akcji, za którymi trudno momentami nadążyć. Ta gra to jeden wielki vibe i jeśli na starcie nie przejdziemy vibe check’u, czeka nas tylko Historyczna P. Zdecydowanie nie polecam jej graczom, którzy traktują siebie i gry bardzo poważnie. To karty Intrygi z Diuny: Imperium na sterydach i grzybkach halogennych jednocześnie. Zażywać wyłącznie po wyczerpującej konsultacji z lekarzem.

SHUG

Samba w shugskich rytmach

SHUG zdecydowanie bardziej skłania się ku party game’om niż dungeon crawlerom. To luźna, przezabawna gra o nieprzewidywalnych perypetiach, chwilowych sukcesach i dobrowolnym skakaniu na główkę do basenu wypełnionego niespodziankami. Jest tu zupełnie standardowym, by po kilku ostrożnych ruchach na własne życzenie zbaczać z trasy i oddawać się na pastwę Potworów oraz Chaosu – ot tak, po prostu, by zobaczyć „co tam jeszcze gra kryje”. I to absolutnie zrozumiałe – każda karta jest tu niepowtarzalna i każda tura jest przez to równie niepowtarzalna.

Warunek wygranej – znalezienie SHUGa lub pokonanie mocarnego Króla w jego zamku – to tylko wymówki, by odbyć podróż po krainie abstrakcyjnych ilustracji i równie abstrakcyjnych wydarzeń i postaci.

Kreska nieodparcie kojarzy mi się z animowanymi wstawkami z Monty Pythona, podobnie jak irracjonalne zadania i ponadstołowe akrobacje, którym oddają się gracze. W ilu innych grach możemy spodziewać się, że będziemy tłumaczyć powiedzenie lub koncept przy pomocy jednosylabowych słów, albo zostaniemy poproszeni, by zapamiętać rozkład planszy, zamknąć oczy i po chwili powiedzieć, który element został przez innych przesunięty o dokładnie jedno pole na mapie? SHUG nie bierze jeńców i jeśli taka bezpretensjonalna rozrywka to coś, na co Twoja grupa jest otwarta – spędzicie przy grze rozkoszne godziny.

Jeśli jednak zawartość gry w grze musi dla Was wynosić min. 90%… możecie od SHUGa odbić się jak gumowa kula od sprężystego pośladka.

SHUG

To SHUG, or not to SHUG?

Ja przy SHUG bawiłem się setnie, choć nie wszyscy w grupie podzielali mój entuzjazm. I doskonale ich rozumiem. „Zawieście wszystkie swe oczekiwania ci, którzy tu wchodzicie” powinien głosić napis na boku pudełka.

SHUG jest jedną z najbardziej niecodziennych, pomysłowych, przewrotnych i pięknych gier, jakie kiedykolwiek widziałem. Ilustracje zasługują tu na totalne wyróżnienie, bo tak surrealistycznych rysunków nasze hobby jeszcze nie widziało. Dla smakoszy sztuki jest to prawdziwa uczta.

Żadne dwie partie nie będą tu identyczne i to wcale nie dlatego, że zmienny jest setup czy różnorodne są karty. Po prostu ta gra żyje nadstołowym klimatem i ten klimat dość bezpardonowo narzuca. Jeśli ktoś przy stole kręci nosem, bo drugi raz już cofnął się do punktu wyjścia, najpewniej zepsuje innym frajdę.

Myślę też, że może momentami trwać nieco za długo, jak na to, co mechanicznie się tu dzieje. To lekka gra, z dużą losowością i dużym potencjałem na zaczynanie od zera, raz za razem. Przy 30-minutowej partyjce to byłoby jak najbardziej okej, jednak gdy na zegarze bije już godzina, a SHUGa albo nikt nie znalazł, albo nikt nie jest w stanie sprawnie dostarczyć go do celu… gracze mogą zerkać już na zegarki.

SHUG jest niestety podatny na humory i chimery – najlepiej podchodzić do niego bez oczekiwań i po prostu dać się ponieść wydarzeniom. Być może nie od razu uda nam się wygrać, ale nasza droga do wygranej będzie tym ciekawsza, im bardziej będzie kręta. I może czasem sami jeszcze bardziej ją sobie skomplikujemy by zobaczyć, jakie jeszcze dziwactwa napotkamy w lasach i bezdrożach.

Swoją drogę do SHUGa możecie znaleźć na zaczynającej się właśnie kampanii na Kickstarterze.

SHUG

Personalizowana playmata dzięki uprzejmości Playmaty.pl

 



Dziękujemy firmie Wandering Games za przekazanie gry do recenzji.


 

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings