Planszówki na festiwalu komiksu?

Odwiedziłem w weekend Łódź, oficjalnie, aby spotkać się z teściami, a nieoficjalnie, aby wybrać się na Międzynarodowy Festiwal Komiksu. O głównej części imprezy nie będę pisał, bo nie wchodzi to w zakres tematyczny Games Fanatic. Pojawiły się jednak na MFK planszówki, skromnie, bo skromnie, ale warto o tym kilka słów napisać.

Read More »

Dwa akapity: o testosteronie

W ubiegły wtorek zagrałem z Mst w Blokusa. Mst mnie rozjechał. Zmiażdżył. Przejechał się po mnie jak walec, poskakał po mnie i jeszcze na wszelki wypadek – zupełnie niepotrzebnie – obił mi łeb maczugą. Zupełnie nie wiedziałem co się dzieje. Zblokował mnie na amen. W Blokusa zagrałem i w weekend, tym razem w gronie czteroosobowym, a rozgrywka nie wyglądała wiele lepiej. Zająłem co prawda 2. miejsce, ale skłamałbym mówiąc, że na nie zasłużyłem. Wczoraj zaś, na poniedziałkowych spotkaniach w MDK zagrałem w Blokusa trzykrotnie. Pierwszą partię zakończyłem z 28 niepołożonymi na planszy kwadracikami. Drugą zakończyłem z 23 niepołożonymi na planszy kwadracikami. Trzecią z 13 niepołożonymi na planszy kwadracikami… Jest postęp. Nauczę się tego Blokusa. Będę grał i ćwiczył. Nie dam się łoić jak dzieciak. Mam swoją godność. Mam swój testosteron. Mam silną potrzebę rywalizacji. Drżyjcie. Pewnego dnia położę na łopaty i Salou, i Mst. I nawet Russa. Williamsa. Z Teksasu.

Read More »

Agricola – jak rodzi się legenda

Wszyscy, którzy na bieżąco śledzą serwisy informacyjne, wiedzą dobrze, że w ostatnim czasie Agricola została uhonorowana kolejnymi bardzo ważnymi trofeami – International Gamers Award oraz Deutscher Spiele Preis. Dokładając do tego Spiel des Jahres w kategorii gier złożonych Agricola dołączyła do jednego z najbardziej elitarnych klubów. Gier, które zdobyły równocześnie IGA, DSP i SdJ, czyli do Caylusa i Tikala. Agricola ma jednak jeszcze jednego asa w rękawie, czym deklasuje współklubowiczów, jest na pierwszym miejscu w prestiżowym rankingu graczy z całego świata – BGG. Aby tam się dostać pokonała w bezpardonowej walce Puerto Rico, które wydawało się, że będzie dzierżyć palmę pierwszeństwa po wszechczasy.

Read More »

Dwa akapity – o sodówie

Wierni czytelnicy GF pewnie wiedzą, że w każdy wtorek publikuję „Dwa akapity o…”. Wierni czytelnicy GF pewnie zauważyli, że w ten wtorek felietonu nie było. Nie było go, bo po wysłuchaniu Planszostacji krew mnie zalała. Nie było go, bo gdy tylko siadałem do klawiatury cisnęły mi się słowa o sosie snobizmu, który zalał moich kumpli z Warszawy, o trzydziestolatkach, którzy zasiedli do gry dla dzieci i następnie publicznie ja skrytykowali, że nie ma tam wiele taktyki, o ludziach, moich kumplach, którzy stracili kontakt z rzeczywistością, którzy nie wiedzą w co grają „zwykli ludzie” i co się podoba, cisnęło mi się o tym, jak to Don Simon jest taki mądry, że już nawet mądrzejszy od całego jury Spiel des Jahres, które nominowało Żółwiki do nagrody SdJ, że chłopaki już tyle rozumów pozjadali, że mądrzejsi są od wszystkich speców od gier w Niemczech, którzy nagrodzili Duszki nagrodą SdJ dla dzieci. Że sodówa chłopakom już tak odwaliła, że pływają w niej patrząc na wszystko wokół z góry i rozdzielając swoje boskie razy maluczkim.

Read More »

Strategia pisania recenzji

Pod wieloma względami, my krytycy mamy łatwe zadanie, znajdujemy się w uprzywilejowanej pozycji mogąc z całą surowością i bez konsekwencji oceniać owoce pracy innych. Lubujemy się w recenzjach negatywnych, bo ich pisanie i lektura dają najwięcej przyjemności. Ale bolesna prawda jest taka, że nasza pisanina jest mniej warta niż kuchenne odpadki, których często dotyczy[…] Anton Ego (Ratatuj)

Read More »

Planszostacja – odcinek 22

Witamy znów tym razem po-Pionkowo. Relacje, wrażenia, wspomnienia. Dodatkowo trochę nietypowo zamiast skupić się na 2-3 grach dzielimy się wrażeniami o wszystkich grach które wspólnie poznaliśmy. Planszostacja – odcinek 22 [39 MB] Prośba o niezamieszczanie linku bezpośrednio do pliku MP3, ale do niniejszego wpisu, zawierającego opis zawartości podcasta i adres e-mail związany z konkursem.

Read More »

Dwa akapity: o oczekiwaniach

Kilka lat temu miałem przyjemność publikować na łamach magazynu „Portal” artykuł Johna Wicka pod tytułem „To nie był schab”. W tym sympatycznym felietonie Wick delikatnie zakpił z recenzentów, którzy „jadą po grach” zarzucając np. grze, że jest w niej zbyt mało magii, że jest zbyt nastawiona na wygrzew, czy też, że jej akcja ma miejsce w średniowieczu.

Read More »

Luźne myśli: Obsesja

Kilka dni temu rozegrałem setną partię w Age of Steam. Oznacza to że w ciągu niecałych dwóch lat grałem w Age of Steam około 250 godzin. Dużo? Niezły zwrot z inwestycji w zakup gry? Niby tak, ale wszystkich map w różnych rozszerzeniach mam już 37, czli tak naprawdę te 100 to tylko 2.5 rozgrywki na każdej mapie… Wyluzuj bazik, to jeszcze nie jest chore, skoro tyle grasz to za dwa lata każda mapa będzie już miała średnio 5 gier? Nie do końca, właśnie wyliczyłem że po Essen będę miał ponad ### [wstydzę się przyznać] euro mniej, ale za to o 15 map więcej. Może się uda na każdej zagrać choć raz przez następny rok, przed kolejnym Essen kiedy to… Obsesja.

Read More »

Dwa akapity: o drugim miejscu

Otóż generalnie lubię być drugi. Oczywiście najfajniej być pierwszym, wygrać, zmiażdżyć przeciwników, zatańczyć taniec zwycięstwa. No ale drugi to też nienajgorzej. Taki trzeci, czy czwarty to już kiepsko. Drugi to przecież „o włos” od wygranej. To ten co „brakło 2 punktów by wygrać”. Czyli że niezły. Drugi nie wygrał, ale też jest niezły. Dlatego choć wygrywanie jest super, bycie drugim też jest dla mnie ok. Wczoraj byłem drugi. W Witchcrafta. W grach dwuosobowych bycie drugim nie jest super. Bardzo nie jest. :)

Read More »