Home / Recenzje / Gry dwuosobowe / GIPF – więcej niż gra

GIPF – więcej niż gra

gipfGIPF to dwuosobowa gra logiczna a jednocześnie nazwa całego projektu, w skład którego wchodzi aż sześć abstrakcyjnych strategicznych gier dla dwóch graczy. Zanim jednak opowiem o grze chciałabym skreślić parę słów o projekcie.

Twórcą jego jest Kris Burm – zapalony alpinista – i stąd właśnie nazwa GIPF pochodząca od niemieckiego słowa Gipfel, które oznacza szczyt. I tak też jest – GIPF jest się punktem kulminacyjnym całego projektu. Gry wchodzące w jego skład mają ze sobą wiele wspólnego, ale GIPF jest grą szczególną, w której możliwe jest zastosowanie tzw. potencjałów – pionów o specjalnych zdolnościach odpowiadających poszczególnym grom projektu. Te potencjały to w zasadzie nic innego jak rozszerzenia podstawowej gry (i tak też są wydawane – jako dodatki) – to gracze decydują jakimi oraz iloma potencjałami będą się posługiwać w danej rozgrywce. Wprowadza to szereg nowych, niesamowitych możliwości. To pierwszy sposób na grę. Drugi jest jeszcze bardziej emocjonujący – polega na tym, że aby skorzystać z danego potencjału należy przerwać grę GIPF i rozegrać partię związaną z danym potencjałem (np. jeśli chcemy użyć potencjału YINSH to musimy rozegrać partię YINSH). Dopiero zwycięstwo w tej dodatkowej partii pozwoli ci skorzystać z potencjału. A jeśli przegrasz? – no cóż, trzeba będzie poszukać innego rozwiązania.

Ciekawostką jest zastosowane nazewnictwo. Burna fascynowały nazwy miast jak np. nietłumaczone na inne języki Brno. W podobny sposób postanowił utworzyć nazwy dla swoich gier – miały składać się z jednej samogłoski i kilku (czterech – poza grą bazową) spółgłosek. Miały też nie mieć związku z żadnym nowożytnym językiem. W ten sposób powstały TAMSK, ZÈRTZ, DVONN, YINSH oraz PÜNCT (Pünct zastąpiło niemieckie Punkt właśnie dlatego, by zerwać ten związek). W końcowym projekcie TAMSK został zastąpiony przez TZAAR, który złamał tę zasadę i jest holenderskim słowem oznaczającym cara.

Gry wchodzące w skład projektu GIPF:

  1. GIPF – gra, której głównym elementem jest przepychanie
  2. TAMSK – gra czasu – w chwili obecnej nie należy już do projektu
    TZAAR – gra z tworzeniem stosów i biciem pionów – w 2007 roku zastąpiła ona grę TAMSK
  3. ZÈRTZ – gra poświęceń
  4. DVONN – gra, w której główną rolę pełnią wieże
  5. PÜNCT – gra połączeń
  6. YINSH – której podstawą jest odwracanie elementów

W Polsce GIPF wydawane jest przez REBEL. Nie znam dokładnych planów wydawnictwa, ale bardzo bym chciała, aby wszystkie te gry zostały wydane. Łącznie z potencjałami. A póki co możemy cieszyć się GIPF oraz YINSH, a za chwilę dołączy do tego grona TZAAR

GIPF

GIPF to gra podstawowa w ramach tego projektu rozgrywająca się na planszy w kształcie sześciokąta. Gracze naprzemiennie wprowadzają po jednym pionie na brzeg planszy a następnie przesuwają go ku środkowi przepychając przy tym ewentualne inne piony leżące na linii przesuwu. Gdy cztery piony tego samego koloru spotkają się w linii prostej – osoba grająca tym kolorem zabiera je z planszy – oraz wszystkie piony, które stanowią ich przedłużenie. W ten sposób odzyskuje swoje piony oraz zdobywa piony przeciwnika.

W wariancie podstawowym gra kończy się w momencie gdy jednemu z przeciwników zabraknie pionów do wprowadzenia na planszę – zwycięzcą jest oczywiście ten drugi. Wariant standardowy wprowadza dla każdego z graczy 3 podwójne piony (piony gipf) – to z nimi zaczynamy grę. Ich cechą szczególną jest to, że przy ściąganiu „czwórki” mogą zostać na planszy. Najczęściej pozostawiamy więc własne piony gipf a zabieramy piony przeciwnika. Poza standardowym sposobem, czyli niemożnością wprowadzenia piona na planszę, można przegrać także poprzez utratę wszystkich swoich pionów gipf. Zasady turniejowe rozszerzają wariant podstawowy – tu jest pełna dowolność jeśli chodzi o liczbę pionów gipf. Ponieważ każdy pion gipf składa się z dwóch zwykłych pionów nie ma fizycznych przeszkód aby tych pionów było na planszy więcej – każdy gracz sam decyduje o tym z ilu pionow gipf będzie korzystał. Jedynym warunkiem jaki musi spełnić, to wprowadzenie pionów gipf do gry na samym początku. Kiedy gracz wprowadzi już choćby jeden zwykły pion – nie może wprowadzić więcej pionów gipf. Nie trudno zauważyć, że więcej pionow gipf to mniej pionów w ogóle, ale z drugiej strony piony gipf dają więcej możliwości taktycznych.

GIPF jest niezmiernie zajmującą grą. W pierwszym odruchu przypomniała mi Abalone. Nie mechanicznie rzecz jasna, lecz przez fantastyczne elementy, abstrakcyjność i sześciokątną planszę. Jednak w przeciwieństwie do Abalone, które w pewnym stopniu przypominają mi szachy poprzez atak na przeciwnika – w GIPF układamy pewien wzrór, w którym przeciwnik nam próbuje przeszkodzić a przy okazji ułożyć własny. W przeciwieństwie do Abalone, w którym zupełnie nie wiem jak zacząć i nie potrafię sobie opracować strategii – tu fun czuje się od samego początku. Po prostu zacznij układać czwórkę, a przeciwnik sam ci ją zablokuje. Nie chcę przez to bynajmniej powiedzieć, że GIPF jest grą łatwą. Jedynie to, że można zacząć grać bez doświadczenia i też mieć z tego bardzo dużo przyjemności. A z każdą rozegraną partią jest tej przyjemności coraz więcej.

GIPF ma jeszcze jedną niezaprzeczalną zaletę. Można dać handicap. Można grać w wariant podstawowy dając przeciwnikowi więcej pionów (wersja oficjalna). Można zacząć z mniejszą liczbą pionów gipf (home rules). Jest dużo możliwości dostosowania gry do zróżnicowanego poziomu graczy.

W tej grze i w tym projekcie naprawdę można się zakochać.

dsc_0588

Ogólna ocena (9/10):

Złożoność gry (3/10):

Oprawa wizualna (9/10):

Dziękujemy firmie REBEL.pl za przekazanie gry do recenzji.


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

Na barana – Znakomita kontynuacja serii gier rodzinnych

Jeszcze niedawno nie miałam pojęcia o istnieniu serii gier “Rodzinka wygrywa”. Stan ten przerwało pojawienie się na moim stole nowej pozycji dla najmłodszych, wydanej przez Egmont. Gra Na barana szturmem zdobyła serca mieszkańców mojego domu. Sprawiła ona też, że nie mogę doczekać się tego, by przetestować pozostałe planszówki należące do tej linii wydawniczej. Udostępnij: Facebook Twitter LinkedIn More

Share via
Copy link
Powered by Social Snap