Leśne Duchy

Zdarza mi się przeglądać Kickstartera w poszukiwaniu potencjalnie interesujących gier, a potem marzy mi się, że ktoś ją u nas zauważy i wyda. Podczas jednego z takich poszukiwań wpadła mi w oko i zachwyciła szatą graficzną gra Spirits of the Forest. Nie sądziłam, że będzie mi ją dane ujrzeć w naszym kraju, a tu niespodzianka. Za sprawą wydawnictwa FoxGames Leśne Duchy zawitały do Polski. Jakiś czas temu pisała o nich Pingwin (-> TUTAJ). Po większej ilości rozgrywek ja również chciałbym dorzucić swoje trzy grosze.

Skrót zasad

Jeśli kiedykolwiek mieliście okazję zagrać w wersję solo mahjonga to przyswojenie zasad potrzebnych do zagrania w Leśne Duchy będzie łatwizną. Gra składa się z kafli w dziewięciu różnych kolorach przedstawiających duchy zamieszkujące magiczny las. Na kaflu, poza symbolem ducha, znajdziemy również informację o liczbie duchów danego typu na wszystkich kaflach oraz dodatkowe symbole żywiołów (słońce, ogień i księżyc). Naszym zadaniem jest zebranie jak najwięcej ikon duchów oraz żywiołów, bowiem punkty za każdy z nich dostaje tylko ten gracz, który w danej kategorii zbierze ich najwięcej. Jeśli nie mamy jakiegoś symbolu czeka nas sroga kara minusowych punktów.

Wszystkie kafle tasujemy i rozkładamy w czterech rzędach po 12. Dodatkowo na tak stworzonej “planszy” umieszczamy zakryte żetony, które w trakcie gry, gdy zbierzemy kafelek na którym leżą, będą dodawać nam różne bonusy – najczęściej w postaci dodatkowych symboli. Pozyskiwanie kafli rządzi się dwoma zasadami: po pierwsze wolno zabrać nam tylko te kafle, które znajdują się na obrzeżach, po drugie wolno nam zebrać albo jeden kafelek z dwoma symbolami ducha, albo dwa kafelki w tych samych kolorach, jeśli mają po jednym symbolu ducha.

Każdy z graczy ma także do dyspozycji dwa (w grze dwuosobowej trzy) kryształy w swoim kolorze, które pozwalają rezerwować kafle, które chcemy pozyskać w kolejnych turach. Rezerwacja nie gwarantuje jednak, że na pewno kafel do nas trafi. Jeśli inny gracz chciałby go zgarnąć do swojej puli może poświęcić jeden ze swoich kryształów, odrzucić go z gry i anulować naszą rezerwację.

Warianty i dodatki

W Polskim wydaniu poza podstawową grą znajdziemy również zestaw trzech dodatków: kart życzeń, karty złego uroku oraz karty czterech pór roku, które zmieniają pewne aspekty gry. Z początku wydaje się, że nie są to duże modyfikacje, ale mają one na tyle wpływu, że ukierunkowują rozgrywkę, wymagają zmiany sposobu myślenia i dostosowania naszych działań.

Karty życzeń i karty złego uroku działają podobnie. Obie dają nam cel do wykonania. W przypadku pierwszych zwykle jest to posiadanie największej ilości konkretnych typów kafli/duchów/żetonów. Jeśli nam się uda otrzymujemy nagrodę w postaci ikon duchów lub dodatkowych żetonów z nagrodami. Drugie co prawda żadnej nagrody nie przewidują, ale za posiadanie najmniejszej ilości wskazanych duchów czy żetonów tracimy aż 6 punktów.

Karty pór roku rozłożone losowo przy każdym rzędzie determinują ile kafli duchów musi zostać w nich na koniec gry.

Wszystkie opisane tu dodatki możemy łączyć w dowolnej kombinacji z podstawową wersją. Jeśli mamy szczęście zdarza się, że karty życzeń i złego uroku dają nam podobny cel. Znacząco ułatwia to ich zrealizowanie dając pewną przewagę. Ponieważ mamy zadanie do wykonania, oba te cele dość mocno determinują kierunek gry. Od samego początku wiemy co jest naszym priorytetem, ale jednocześnie staramy się nie zaniedbać pozostałych duchów. Prawdopodobnie dlatego też, w moim przypadku, partie z tymi dodatkami były szybsze i jakby bardziej zorganizowane.

Najbardziej podoba mi się jednak trzeci dodatek. Zastosowanie pór roku i  ograniczenie liczby kafli, które możemy zabrać z rzędu wymaga od graczy większego skupienia i lepszego planowania. Jeśli przegapimy, ruchy przeciwnika może się okazać, że nasz upragniony, wyczekiwany kafelek leży na stole, a my nie możemy go już zabrać.

Leśne Duchy zawierają również wariant solo, w którym nie ma rezerwujących kryształów oraz większości żetonów, a my mierzymy się z wirtualnym przeciwnikiem. Na początku gry dostaje on dwa zakryte żetony duchów, które w trakcie są odsłaniane i dostarczają przeciwnikowi dodatkowych ikon. Żeby jednak nie było nam smutno gracz dostaje jeden taki żeton. W tym wariancie sporo zależy od początkowego ułożenia kafelków, na które tak naprawdę nie mamy wpływu. Dodatkowo wydaje mi się, że instrukcja nie precyzuje czy żeton, który otrzymujemy na koniec gry ma być dla nas jawny czy nie. Grałam na oba sposoby i zdecydowanie bardziej wolę opcję ze znanym żetonem. Jeśli jest on zakryty dodajemy sobie kolejną, nieprzewidywalną zmienną, która tylko utrudnia planowanie i tym samym całą grę. Wariant solo niezbyt przypadł mi do gustu. Jest to jednak moja preferencja, jeśli ktoś lubi puzzle/zagadki z większą ilością niewiadomych, to może mu się spodobać.

Oprócz wersji solo gra oferuje również wariant Leśne wydarzenia. Ze względu na cegiełkowe ułożenie kafelków, aby odblokować kolejne musimy często zdjąć dwa kafle sąsiadujące z nimi wzdłuż dłuższego boku. Ponadto niektóre z zaproponowanych układów mają na starcie zakrytą część kafli/żetonów, które odsłaniane są dopiero po odblokowaniu lub zdobyciu. Jest to dość ciekawa opcja, która sprawia że gra jest trudniejsza.

Czy warto wejść do magicznego lasu?

Leśne Duchy to gra szybka, choć wymagająca nieco miejsca na stole. Możemy w nią zagrać w grupie od dwóch do czterech osób (+wariant solo), a cała rozgrywka trwa około 20 minut. Chociaż jest to raczej gra abstrakcyjna, która mogłaby być dosłownie o czymkolwiek (w końcu to odnowiona wersja dwóch innych gier, które dotyczyły bardziej polityki i intryg dworskich), to zastosowane ilustracje i kolorystyka są nie tylko miłe dla oka, ale nadają jej nieco magicznego klimatu.

Cenię ją sobie za łatwe do wytłumaczenia zasady, a jednocześnie za pewien poziom subtelnej złożoności, który odkrywamy wraz z kolejnymi partiami. Leśne Duchy to gra, która zyskuje z każdą kolejną rozgrywką. Nadal nie jest to gigantyczny mózgożer, ale znika pozór bardzo prostej, niewymagającej gry. Z każdym zastosowanym dodatkiem, a nawet zmianą liczby graczy odczuwamy potrzebę zmiany stylu gry. Przy dwuosobowym pojedynku gra jest o wiele bardziej taktyczna i mniej wybaczająca błędy. Przy większej ilości osób uwaga graczy jest rozproszona i trudniej grać przeciwko komuś. W obu przypadkach musimy jednak nauczyć się przewidywać i planować kilka ruchów do przodu. Zwracamy uwagę, nie tylko na to jakie kafle są nam potrzebne, ale również co zostanie odblokowane po naszym ruchu i jak bardzo jest to potrzebne przeciwnikowi. Czasem warto zabrać mniej pasujący nam kafelek tylko po to, żeby nie ułatwić życia innemu graczowi. Bardzo ważnym aspektem gry jest umiejętne wykorzystanie kryształów rezerwujących. Zarówno jako próba pozyskania kafla, jak i próba przyblokowania przeciwnika – nie będzie on zbyt skory do poświęcania swoich kryształów, zwłaszcza, że jest ich naprawdę niewiele.

Jeśli lubicie spokojne, trochę taktyczne puzzle, które kryją w sobie drugie dno, to zdecydowanie polecam wypróbować. Mnie Leśne Duchy oczarowały.

 

+oprawa graficzna

+szybka, proste zasady

+zyskuje z każdą rozegraną partią

 

 



Grę Leśne Duchy kupisz w sklepie

Ogólna ocena (8/10):

Złożoność gry (4/10):

Oprawa wizualna (8/10):

Dziękujemy firmie FoxGames za przekazanie gry do recenzji.


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*