Home / Recenzje / Gry dla wielu graczy / Paranormalni detektywi, czyli jak pokazać zdradę za pomocą sznurka

Paranormalni detektywi, czyli jak pokazać zdradę za pomocą sznurka

Wydaje się, że to będzie kolejny dzień Twojego życia. Zwykły, najzwyczajniejszy dzień. Nie tym razem. Zdajesz sobie sprawę z tego, że nie żyjesz, a nieznani Ci ludzie pochylają się nad Twoim ciałem. Dobrze, że ktoś się nim zainteresował, będziesz mógł wskazać sprawcę. Tylko jak to zrobić, żeby zrozumieli? 

W grze Paranormalni detektywi jeden z graczy wcieli się w ducha, a pozostali w detektywów. Duch za pomocą wskazówek będzie starał się podpowiedzieć współgraczom kto go zabił, gdzie popełniono zbrodnię, dlaczego do tego doszło oraz w jaki sposób, a także za pomocą czego dokonano morderstwa.  

Zanim zaczniemy rozwiązywać zagadkę, musimy rozłożyć komponenty. Na środku stołu kładziemy planszę główną, pergamin, wskaźniki duchomierza, tabliczki rozmów i obrażeń, a także sznury. Gracz wcielający się w ducha otrzymuje arkusz, marker, karty tarota, karty interakcji ducha oraz losowo wybraną historię. Pozostali wybierają swoją postać i biorą odpowiednią zasłonkę, arkusz, marker i karty interakcji z ikoną swojego detektywa. Gracze powinni przejrzeć swoje talie i odrzucić te karty, które nie wskazują liczby osób biorących udział w rozgrywce. W przypadku jednego detektywa, otrzymuje on talię innej dowolnej postaci i dysponuje dwoma kompletami. Dla ułatwienia w instrukcji podano liczbę kart dla każdego składu graczy.

Przechodzimy do zbrodni. Duch poznaje swoją historię z wylosowanej karty i wykonuje podane czynności, jeśli tak napisano – kładzie wskaźniki obrażeń na obrysie ciała na planszy głównej oraz oznacza swoją płeć. Wskazanie miejsc, w których znajdują się rany, ma pomóc w rozwiązywaniu zagadki śmierci, ale nie zawsze taka informacja jest podana. Jedyny fragment, który duch może przeczytać na głos, to napisany kursywą u dołu karty opis ciała. 

Teraz czas na detektywów. Zaczynając od tego, który jako ostatni widział coś strasznego, rozgrywają swoje tury zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara. Muszą zadać duchowi jedno pytanie, a następnie mogą, ale nie muszą, spróbować odgadnąć pięć kluczowych elementów historii. Obowiązkowy ruch polega na zagraniu wybranej karty i zadaniu pytania. Duch zgodnie z poleceniem na karcie odpowiada detektywowi i naprowadza go na właściwy trop. Wszyscy gracze mogą notować swoje przemyślenia podczas udzielania odpowiedzi. 

Duch nie posiada własnej tury. Wykonuje tylko polecenia detektywów. Na zagrywanych kartach interakcji znajduje się między innymi rysowanie odpowiedzi palcem na plecach aktywnego detektywa, użycie maksymalnie trzech kart tarota lub ułożenie podpowiedzi z dostępnych sznurków. Jest to najzabawniejszy etap gry, ponieważ narysowanie palcem motywu zbrodni, np. zazdrości, jest zadaniem raczej skazanym na porażkę.  

Jeśli detektyw zdecyduje się na próbę odgadnięcia historii, przedstawia on swoją wersję zdarzeń, w której powinno zawierać się pięć kluczowych elementów. Jeżeli zagadka została rozwiązana w całości, detektyw i duch wygrywają. Jeśli nie, duch na arkuszu aktywnego gracza wpisuje cyfrę od 0 do 4, która wskazuje, ile prawidłowych odpowiedzi zawierała przedstawiona historia. Notuje tę informacje także na swoim arkuszu, po czym daje wskazówkę wszystkim detektywom używając jednej z trzech kart interakcji ducha. Wszystkie użyte przez graczy karty mogą być wykorzystane tylko raz, a następnie są odkładane do pudełka.  

Jeśli detektywom skończą się karty lub wszyscy dwukrotnie podjęli próbę odgadnięcia historii bez ostatecznego sukcesu, gra się kończy, a jedynym zwycięzcą zostaje gracz, który prawidłowo wskazał największą liczbę kluczowych elementów.

Paranormalni detektywi to łatwa, przyjemna gra imprezowa. Można grać w duecie, ale sprawdza się lepiej w większym gronie. Jeśli graliście w karciankę Czarne historie, to najłatwiej będzie nazwać recenzowaną planszówkę jej rozszerzoną wersją z dodatkowymi gadżetami do udzielania podpowiedzi. Ponadto odpowiedź na pytanie nie może brzmieć “tak” lub “nie”, więc detektywi muszą wykazać się większą kreatywnością.  

Podoba mi się różnorodność sposobów odpowiadania. Od znanej wszystkim tablicy uoija, przez karty tarota, wydawania dowolnego dźwięku (ale nie słowa!) aż do zawładnięcia ręką detektywa. Duch ma wiele możliwości, ale to aktywny gracz musi dobrze dobrać pytanie do karty interakcji. Jest przy tym sporo śmiechu i nieporozumień, co wywołuje dodatkową falę radości. 

Bardzo podoba mi się wykonanie wszystkich komponentów. Na arkuszach możemy pisać dołączonymi markerami, więc nie zużywamy tony papieru. Grafiki są bardzo ładne i zabawne, więc z przyjemnością patrzy się na rozłożoną na stole grę. To wszystko wprowadza atmosferę tajemnicy i rozgrywka staje się bardzo klimatyczna. 

Karta historii bez spoilerów.

Tego typu planszówki mają niestety skończoną liczbę historii, które można odgadnąć. Po wyczerpaniu talii nie można powtórnie zagrać w tym samym gronie, ponieważ odpowiedzi są już znane graczom. Na szczęście w instrukcji znajduje się informacja o możliwości pobrania aplikacji, dzięki której otrzymamy kolejne historie do wykorzystania. Bardzo dobry pomysł! Poza tym przed spotkaniem można ustalić kto będzie duchem i dać mu zadanie ułożenia własnej opowieści zawierającej pięć kluczowych elementów. Kreatywnych ćwiczeń nigdy za wiele.

Paranormalni detektywi mają bardzo proste zasady do wytłumaczenia w minutę. Można je skrócić do polecenia “wybierz kartę i zadaj pytanie”. Dzięki temu sprawdzi się na wszelkich spotkaniach w gronie znajomych i rodziny. Można zaprosić do stołu także dzieci, ale należy pamiętać, że jednak rozmawiamy o zabójstwach. Bardziej brutalne historie mają oznaczenie “Kontrola rodzicielska”, więc lepiej nie używać ich w grze z młodszymi graczami. 



Grę Paranormalni detektywi kupisz w sklepie

Ogólna ocena (7,5/10):

Złożoność gry (3/10):

Oprawa wizualna (9/10):

Dziękujemy firmie Lucky Duck Games za przekazanie gry do recenzji.


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

Lamaland – jak niedźwiedź z piernika

Niedawno narzekałem trochę na Phila Walkera Hardinga. Dwie jego ostatnie gry jakie poznałem – Gizmos i Miasto w chmurach zupełnie nie trafiły w mój gust W żaden sposób nie powstrzymało mnie to jednak od zakupu jego kolejnego tytułu, który pojawił się w Polsce za sprawą wydawnictwa Lacerta, czyli Lamaland. O tym czy żałuje dowiecie się z tej recenzji. Udostępnij: Facebook Twitter LinkedIn More

Share via
Copy link
Powered by Social Snap