Home | Targi w Essen | Essen 2023 | Sweet Mess: Pastry Competition – wysokokaloryczna, kuchenna rywalizacja

Sweet Mess: Pastry Competition – wysokokaloryczna, kuchenna rywalizacja [Współpraca reklamowa z Fantasia Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji

❍ Reading Time: 9 minutes   
 

Witamy w Sweet Mess: Pastry Competition!

Komu eklerka?

Może torcik dla pani?

A dla pana… może szarlotka? Z lodami, czy bez?

Słodkości starczy dla każdego! Mamy wyborne smaki dla młodszych i starszych, przekąski na mały i duży głód, coś na ząb, coś dla duszy, coś na każdą okazję!

Jedyne, czego nie mamy, to kolejki! Wszystko dzięki temu, że tam z tyłu, gdzie państwo nie widzą, w kuchni, uwija się jak szalony nasz fenomenalny cukiernik – a w zasadzie kilkoro cukierników.

Bo widzą państwo, mamy dziś malutkie zawody. Zwycięży ten, kto nie tylko upiecze najsmaczniejsze smakołyki, ale też rozważnie poprowadzi swoją kuchnię, odpowiednio zaopatrzy swoją spiżarnię i oczywiście zdąży zdobyć najlepsze przepisy, zanim zrobi to konkurencja!

Proszę tylko wybaczyć, że tu i ówdzie rozsypało się trochę galaretki czy czekolady… Taka już natura pracy w kuchni – zdarza się słodki nieporządek!

Magiczny składnik

Dwie porcje galaretki, porcja wiśni i cztery porcje tajemniczego składnika.
Trzy porcje kruszonki, dwie bitej śmietany i dwie wybranego przez Ciebie, ale z pewnością słodkiego dodatku.

Wszystko jest tu, na wyciągnięcie ręki – składniki dosłownie wysypują się z misek i czekają, aż ktoś zamieni je w piękny wypiek. W obowiązkowo cukierkowej oprawie Sweet Mess: Pastry Competition nie będzie jednak tak słodko. Przejście od pomysłu do realizacji, od przepisu do gotowego produktu, będzie wymagać uważnej koordynacji i wyczulonego refleksu. Choć każdy z mistrzów cukiernictwa ma tu swoje własne stanowisko, to wszyscy współdzielą ten sam rynek przepisów i składników. Rywalizacja będzie zacięta, ale i bardzo, bardzo słodka.

W grze tak naprawdę mamy do wyboru trzy akcje, pozwalające dobierać składniki, narzędzia oraz realizować przepisy. Jednak w tych prostych akcjach kryje się sporo niespodzianek, finezyjnych zawijasów i gorączkowej kalkulacji. A przecież tu nam piekarnik stygnie!

W obliczu słodkości

Sweet Mess: Pastry Competition nie przebiera w środkach i wrzuca graczy w sam środek bardzo zapracowanej kuchni. Już od pierwszego ruchu zajmować się będziemy wynajdywaniem przepisów, zdobywaniem składników, wzbogacaniem kuchennego instrumentarium i rzecz jasna rywalizowania o tytuł najlepszego z cukierników!

Mamy tu kilka decyzji do podjęcia. Turę zaczniemy od przesunięcia znacznika akcji, wybierając za każdym razem inną akcję niż poprzednio – a raczej inną parę akcji, wykonując jedną z nich (lub dwie, za opłatą). Bez obaw, wszędzie tu mamy dość podobne możliwości – podstawą będzie jednak dobieranie składników, bez których żaden wypiek nie ma racji bytu. I tu pojawia się rozkoszna mechanika „robienia bałaganu”.

Dobierając składniki z jednej z misek na środku stołu możemy przenieść do 4 składników na naszą planszetkę. Gdy to zrobimy, rozsypujemy dookoła opróżnionej właśnie miski widoczny na niej składnik, zapełniając sąsiednie misy lub brudząc obrzeża stołu. Pomyślcie trochę o dobieraniu kafelków w Azulu – tyle, że tym razem kafelki cudownie rozmnażają się na cztery strony stołu, zamiast spadać do centralnej puli.

Ta w pewnym sensie centralna – wszak dająca grze jej nazwę! – mechanika nazwana making a mess w naszej turze nie robi nam żadnej różnicy: wszak składniki rozprzestrzeniają się poza naszą miskę. Ale dla naszych przeciwników – i być może dla nas, w kolejnych turach – jest to bez wątpienia zdarzenie bardzo korzystne. Mnożenie składników to ułatwienie dla wszystkich, więc jak poruszać się pomiędzy miskami, by to ułatwienie zminimalizować? Czy da się tak planować ruchy, by nie wysypać przypadkiem czegoś wartościowego komuś, kto zaraz z tego bez skrupułów skorzysta?

Moim zdaniem – nie da się. Ale nie zmienia to faktu, że robienie bałaganu jest mechaniką wybitnie smaczną i pomysłową. Dodatkowo wzbogaca ją fakt, że po każdym opróżnieniu miski odwracamy ją na drugą stronę, żeby już wkrótce – po dociągnięciu jednej z kart wydarzeń – pojawił się na niej nowy składnik. Miski są zresztą tak sprytnie zilustrowane, by delikatnie sugerować, co znajduje się na odwrocie miski – widzicie ten prześwitujący, drugi składnik na zdjęciach?

Ma to niestety tę smutną stronę, że tymi żetonami trochę się nawachlujemy. Każde opróżnienie miski to rozsypanie czterech składników na wszystkie strony świata, w konkretnej kolejności. Jeśli zabraknie głównego składnika, korzystamy z „róży wiatrów”, która pokazuje nam, jakim składnikiem go zastąpić. Musimy też pilnować limitu 4 składników na miskę, 3 składników na zewnętrzną krawędź… jest to może i logicznie wyjaśnione, ale z czasem może się znużyć. No ale przecież po to wybieramy grę z premium sztonami, by się nimi trochę pobawić, prawda?

Organizacja i przechowywanie

Dobieranie składników to dopiero połowa pracy – drugą połowę stanowi nasz blat roboczy. Wszystkie – przyjemne w dotyku i efektowne – żetony składników musimy w końcu gdzieś schować i przechować. A blat rządzi się swoimi prawami.

W jego rozmaitych schowkach i wnękach możemy przechowywać rzeczy zgodnie z określonymi regułami. Cztery takie same składniki w jednej części, dwie pary różnych składników w innej, cztery różne składniki w kolejnej. Mniejszym problemem jest pozyskanie składnika: zdecydowanie większym jest odpowiednie jego umieszczenie na naszej planszetce (płaskiej i kartonowej w standardowej wersji gry lub plastikowo-kartonowej z odpowiednimi wgłębieniami w wersji deluxe). Mamy więc element wysokokalorycznej zagadki przestrzennej, której rozwiązaniem często bywa dieta.

Sprawę trochę ułatwia istnienie SuperSkładnika – uniwersalnego jokera, który może być przechowywany i używany jako dowolny inny składnik. Ten niestety pojawia się rzadko – pośród 16 misek tylko jedna zawiera SuperSkładnik i jak na złość, jako jedyna jest jednostronna. O ile nie zdobędziemy karty Narzędzia, która go zawiera, SuperSkładnik będzie rzadkim gościem w naszej kuchni. Narzędzia funkcjonują w grze jako dodatkowe akcje, które możemy wykorzystać lub opłacić nimi rezerwację przepisu. Aaa, właśnie. Przepisy! Wiedziałem, że o czymś zapomniałem!

Z kart książki kucharskiej

Za co tak naprawdę zdobywamy punkty w Sweet Mess: Pastry Competition? Bo przecież nie za niskokaloryczne czy bezglutenowe dania, prawda?

Głównym źródłem naszych punktów będą tytułowe zawody – tu realizowane przy pomocy wykonanych przepisów. Te dzielą się na trzy rodzaje i dzięki umiejętnemu zbieraniu zestawów tych symboli otrzymywać będziemy nagrody – i tu kryje się kolejna mini-gra. Szybciej, ale mniej zarobimy za zestawy dwóch symboli, ale gdy zależy nam na punktach, powinniśmy „dozbierać” do trzech. Co idzie relatywnie sprawnie, gdyż karty przepisów zawierają jeden lub dwa upragnione symbole: tortu, ciasta i deseru. Idzie sprawnie, dopóki ktoś złośliwie nie podbierze upatrzonej przez nas karty…

Proces zdobywania punktów jest więc specyficzny i upstrzony licznymi przeszkodami. Brakuje nam składników, potem brakuje na nie miejsca, w końcu gdy uzbieramy to, czego było nam trzeba, to sąsiad po prawej sprzątnął nam przepis sprzed nosa. Cała mrówcza praca na nic, całe ostrzenie sobie zębów na nic – wracamy do punktu wyjścia i musimy znaleźć na siebie nowy pomysł.

Z pomocą przychodzi proces zwany „rezerwacją” przepisu. W dowolnym momencie gry możemy mieć jeden przepis, który przygotujemy bez wydawania składników – za niego również otrzymamy bonus, ale będziemy musieli uzbroić się w cierpliwość. Tak przygotowywany przepis potrzebuje kilku tur, by dojrzeć i wyjść z naszej kuchni, przesuwając się od lewej do prawej wzdłuż dolnej krawędzi naszego blatu.

Pyszny, karmelowy shortbread

Oczywiście – to nie wszystko. Gra robi świetną robotę w polewaniu eurotastycznych machinacji grubą warstwą słodkiego lukru. Pod tą cukierniczą zasłoną mamy tu mechanizmy wyboru akcji, pozyskiwania zasobów, ich konwersji na punkty i symbole, których zestawy zbieramy, by pozyskiwać kolejne benefity, usprawnienia i punkty.

Z pozoru prosty mechanizm zbierania, łączenia i wydawania jest tu ubarwiony soczystą, intensywną paletą kolorów, czytelną ikonografią i przyjemnie tematyczną oprawą. Ubarwiają go też poboczne mechaniki – bonusów za rezerwowane i realizowane przepisy, umieszczania składników na stałe w spiżarni (dzięki czemu nie trzeba ich „wydawać”, jak żetonów), postaci kucharzy (losowanych przed rozpoczęciem gry, dających każdemu z graczy specjalną zdolność związaną z jednym ze składników) czy dotyczące wszystkich graczy wydarzenia. Smaczne i klimatyczne przyprawy sypią się tu z lewej i prawej, podbijając temat i dając nam kolejne wzmocnienia w drodze po zwycięstwo – i wiele sposobów, by na chwilę zboczyć z trasy w poszukiwaniu szybkiej korzyści.

Centralnym punktem gry jest dobieranie składników i dzięki losowemu rozkładowi misek mamy tu zawsze nową zagadkę do rozwiązania. Mechanizm „robienia syfu” jest dokładnie tym, czego potrzebuje każda gra – połączeniem fizycznego, namacalnego gadżetu z mającą strategiczny wymiar mechaniką. Mamy tu do rozważenia to, co sami chcemy zebrać, co potrzebne będzie nam teraz, a co przy kolejnym przepisie – i czy chcemy zebrać wszystkie składniki z miski (dopiero po jej opróżnieniu składniki się rozsypują). Musimy mierzyć siły na zamiary, bo w pewnych momentach zwyczajnie nie pomieścimy składników w swoich schowkach. No i finalnie musimy pomyśleć też o tym, co podbieramy, a co zostawiamy przeciwnikom. Mając do wyboru kilka misek z różnymi mieszankami składników możemy przy okazji własnych zysków pozbawić kolejnego gracza jakiegoś cennego znaleziska, np. pożądanej przez niego/nią czekolady czy kruszonki. A jak tu piec bez czekolady? To może wywołać zamieszki!

Gra jest dość wartka i nasze tury – czyli de facto jedna lub dwie akcje plus trochę obsługi (przesunięcie przepisu, opcjonalne przyspieszenie tegoż przepisu i przyznanie należnych nagród za zrealizowane przepisy) – mijają szybko, nawet jeśli realizujemy przepis, a nie tylko zbieramy składniki. Sytuacja składnikowo-przepisowa zmienia się równie dynamicznie, wraz ze wzrostem graczy powiedziałbym, że zmienia się dramatycznie.  Ciągle towarzyszy nam dylemat między szybką, ale kosztowną realizacją przepisów a ich rezerwacją i powolnym czekaniem, aż przesuną się wzdłuż naszej planszetki. Próbujemy zarobić tu i ówdzie parę monet, by w kolejnych turach wykonywać dwie akcje zamiast jednej. A skoro przy akcjach jesteśmy, to tu zawsze towarzyszy nam dylemat podstawowy – jaką sekwencję ruchów przyjąć, żeby wycisnąć z kolejnych tur absolutne maksimum?

Osobną grą, oprócz tej ekonomicznej części, jest tu gospodarka przestrzenna. Dysponowanie naszymi schowkami na składniki to rozkosz – miejsca jest zawsze za mało, a decyzje podjęte w poprzedniej turze wydają nam się nagle abstrakcyjnie nierozsądne, gdy przychodzi upchać gdzieś nowe składniki. Ogromną rolę ma w tej rozkoszy wysoka jakość komponentów. Piękne wydanie (recenzowałem wersję deluxe – z plastikowymi planszetkami i organizerami do wszystkich komponentów) cieszy oko i sprawia ogromną frajdę podczas przekładania żetonów z miejsca na miejsce. Organizery GameTrayz robią ogromną różnicę w przygotowaniu i pakowaniu gry – w dowolnym momencie kilka minut dzieli Cię od kolejnej partii, wystarczy wyjąć tacki, potasować kilka talii, rozłożyć trochę składników i można zaczynać grę.

Gra posiada całkiem niezły tryb solo, w którym zmierzymy się z kucharzem-robotem jako przeciwnikiem, kontrolowanym przez talię specjalnych kart. Dostępne w pudełku moduły pozwalają dodatkowo urozmaicić grę i nadać jej nowych wymiarów. Hand Tokens to wariacja na temat zbierania składników. Gracze umieszczają na centralnej części stołu swoje żetony rąk i od teraz akcję dobierania przeprowadzają w dwóch krokach: najpierw przesuwają żeton o jedną pozycję, a następnie dobierają składniki z sąsiadujących z nim misek. Z kolei Bench Benefits to talia kart, z których odkrywamy trzy: dwie ze składnikami i trzecią z pewnym benefitem (np. narzędziem lub składnikiem). Jeśli gracz w swojej turze posiada wskazane na nich składniki, otrzymuje korzyść wskazaną na trzeciej karcie, po czym odkrywa nowe karty z wymaganymi składnikami. Trzeci moduł, dostępny niezależnie od podstawowej gry – Ice Cream – dokłada do zawsze widocznych kart przepisów nowe karty z recepturami na desery lodowe, które realizować można na takich samych zasadach jak te z podstawowej wersji gry. Wszystkie moduły są opcjonalne, można więc dostosować je do własnych preferencji i odrobinę skomplikować lub ułatwić sobie nimi rozgrywkę.

Zakalec z serniczkiem…

No ale, dosyć słodzenia. Nie wszystko karmel, co się świeci, prawda?

Choć Sweet Mess: Pastry Competition to gra zabawna i stawiająca przed graczami kilka ciekawych wyzwań, to brakuje jej magicznego składnika, by naprawdę przykuwać ich do stołu rozgrywka po rozgrywce. Poza zmiennością płynącą z przetasowanych talii kart w grze nie ma tak naprawdę elementów, które odróżniałyby kolejne partie od siebie. Wiem, że nie dla wszystkich jest to problem – ale kątem oka widzę tych graczy, którzy lubią intensywnie ogrywać tytuł raz za razem, odkrywając nowe patenty, strategie i ścieżki. Tu, na dobre i złe, rozgrywki są do siebie podobne, a wraz z nimi nasze zadania – przyjemne i angażujące, ale podobne. Składniki może i wystąpią w innych miejscach, a narzędzia wejdą do gry w innej kolejności, ale nadal będziemy dryfować po morzu tego samego cukru, poddani jego rytmom i pływom: zbierz składniki, zarezerwuj przepis, zrealizuj przepis, zdobądź nagrodę. Przy spontanicznym wyciąganiu gry z półki nie jest to problem, ale jeśli ma być to nasza główna gra na kilka kolejnych wieczorów z rzędu, może się okazać zbyt mało różnorodna.

Większym problemem jest dla mnie miałkość akcji. Mamy tu niby trzy pola i sześć akcji, ale tak naprawdę trzy z nich to zbieranie składników – a z tych akcji jednej (zbierania z krawędzi stołu) używa się w naprawdę, naprawdę rzadkich przypadkach.. Karty kucharza pozwalają nam na używanie jednego składniku jako zamiennika innych, ale nie dają nam żadnych prawdziwie asymetrycznych zdolności (kucharze różnią się jedynie składnikiem). Nie da się więc przerwać monotonii nagłym zwrotem akcji czy wykorzystaniem jakiejś unikatowej mocy, która przechyliłaby szalę zwycięstwa na naszą stronę.

Osobna kwestia to interakcja między graczami – a tej tu nie znajdziemy. Ścigamy się po przepisy, składniki i nagrody, ale możliwości przeszkadzania czy wchodzenia sobie aktywnie w drogę tu po prostu nie ma. Każdy gra tu swoją grę, z nosem raczej w swojej planszetce. Nawet w dodatkowych modułach ta interakcja nadal się nie pojawia.

… ale serniczek z rodzynkami!

Co tu dużo mówić: gra robi wrażenie na stole i moim zdaniem jest planszową wariacją na temat domku dla lalek – są tu skrytki i sloty do chowania szpargałów, są kolorowe żetony i bibeloty, a przekładanie ich z miejsca na miejsce jest zabawą samą w sobie. Prezentując grę nieznającym jej graczom, na pewno wywoła ona początkowy efekt „WOW” – w wyglądzie, dotyku i temacie jest czystą rozkoszą.

Nie wiem jednak, czy gra – mimo dostępnych modułów – ma w sobie wystarczającą moc, by przyciągać do kuchni teraz, za miesiąc i za rok. Gra ma za sobą dość traumatyczną i rozciągniętą w czasie kampanię społecznościową, w której pojawił się moim zdaniem najciekawszy z dodatków – Judge’s Table – a wraz z nim ukryte i otwarte cele do realizowania przez graczy. Nie został on wydany wraz z obecną wersją gry, wydaną przez Fantasia Games (wcześniej nazywała się Sweet Mess i przeszła długą drogę i development od czasu pierwotnej kampanii), a patrząc na zdjęcia nie byłby chyba nawet kompatybilny – z pewnością jednak byłby dobrym krokiem w stronę rozwiązania problemu regrywalności.

Obecnie, poza zmieniającymi się kucharzami oraz losowym rozkładem kart i składników, rozgrywki są do siebie łudząco podobne. Wariacje w strategii nie są ogromne i sprowadzają się do sytuacyjnego reagowania na to, jak nasze składniki dopasowują się do widocznych przepisów i systematycznego zapełniania spiżarni składnikami trwałymi, tylko w różnej kolejności. Jeśli definiować regrywalność jako wypadkową zmiennego ustawienia początkowego, możliwości poszukiwania nowych dróg do zwycięstwa, interakcji między graczami czy po prostu odpowiedź na pytanie: co przyniesie kolejna rozgrywka? – to Sweet Mess: Pastry Competition nie jest szczególnie regrywalnym tytułem. Solidną pozycją, wartą sprawdzenia u znajomych – owszem.

Czy stanie się czyjąś ulubioną grą? To zależy od tego, jak bardzo ktoś lubi słodycze.

Zalety:
+ przepiękne, apetyczne wydanie deluxe
+ równie apetyczny, wesoły temat
+ dwa wyzwania w jednej grze: ekonomiczne i przestrzenne
+ opcjonalne moduły w pudełku

Wady:
– brak zmiennych wpływających na regrywalność
– brak asymetrii wśród graczy prowadzi ich na bardzo podobne ścieżki do zwycięstwa
– brak ciekawych, choćby jednorazowych mocy czy akcji, które mogłyby naprawdę zamieszać nie tylko w misce, ale i w rozgrywce



Dziękujemy firmie Fantasia Games za przekazanie gry do recenzji.


 

Złożoność gry (5.5/10):

Oprawa wizualna (7/10):

Ogólna ocena (7/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Dobry, solidny produkt. Gra może nie wybitnie oryginalna, ale wciąż zapewnia satysfakcjonującą rozgrywkę. Na pewno warto ją przynajmniej wypróbować. Do ulubionych gier jednak nie będzie należała.

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings