Home | Katalog gier - recenzje | Recenzje | Lutnik: Sztuka instrumentu – granie, które stroi umysł?

Lutnik: Sztuka instrumentu – granie, które stroi umysł? [Współpraca reklamowa z Lucky Duck Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Lutnik okładka

Lutnik: Sztuka instrumentu to nie tylko sztuka planowania i zarządzania, ale również liczenia się z konsekwencjami pewnej interakcji!

Mamy bowiem do czynienia z wymagającą grą euro, w której odczujemy obecność innych graczy. Wcielając się w członków rodziny lutniczej, za pośrednictwem ukrytej licytacji, rozmieszczania pracowników i zarządzania zasobami będziemy tworzyć instrumenty bądź je naprawiać. W tym celu podejmiemy starania, aby rozwinąć naszą pracownię. Dzięki zainteresowaniu partonów uda nam się pozyskiwać intratne korzyści. Ba! Będziemy nawet mieć sposobność zajmowania miejsc w orkiestrze oraz przygotowania własnych występów!

BRZMI dobrze? :) Pytanie tylko czy w Lutniku wszystko… gra! ;)

Lutnik rozgrywka

(Nie)lubiana licytacja

Nie przepadam za licytacją, ale ta w Lutniku ma coś w sobie! Jest taka… wysublimowana. Umieszczamy kolejno zakryte sztony pracowników na kilku konkurencyjnych polach akcji. Każdy pracownik ma inny poziom biegłości (wartość). Wyższa wartość to wyższe pierwszeństwo. Efekt? Wykonywanie akcji obarczone jest NUTĄ niepewności. Stajemy grzecznie w kolejce do pola akcji, ale… albo przygotujemy poważnie wyszkolonego pracownika albo trzymamy kciuki, żeby ktoś przed nami nie podwędził upatrzonej karty! Po odkryciu sztonów może okazać się, że potężnie przepłaciliśmy! Im bardziej zależy nam na danym przedsięwzięciu, tym więcej emocji przy ujawnianiu kolejności wykonywania akcji! Uwielbiam to snucie przypuszczeń, przewidywane, dedukowanie. To sprawia, że mamy tu dużo więcej niż zwykły worker placement. A nawet nie wspomniałam, że pracownicy mogą nabyć indywidualnych umiejętności!

gryf kolejności

Smaczku dodaje fakt, iż wysoce biegły pracownik wykonuje każdą akcję lepiej! Z bonusem! I choć chcemy złapać je wszystkie… na coś się jednak trzeba zdecydować :D Tu pojawiają się ciekawe dylematy: którą akcję zlecić najbieglejszym pracownikom?

Odczuwalna interakcja

Ukryta licytacja to również zachęta do negatywnej interakcji! Możemy (świadomie lub nie) doprowadzić do sytuacji, w której inny gracz nie zrobi akcji tak, jak to sobie zaplanował. A nawet nie zrobi jej w ogóle!

Kolejny impuls interakcji dotknie nas w fazie aktywowania akcji. Sztony pracowników umieszczamy kolejno na wybranych polach akcji. A to oznacza jedno: planujemy wszystkie akcje na całą rudę z góry! Gdy już rozmieścimy sztony, aktywny gracz decyduje, którą lokację aktywuje – dla wszystkich graczy! I biada Ci jeśli nie jesteś przygotowany z góry na wszystko! (A zazwyczaj nie jesteś). Sekwencja akcji ma często kluczowe znaczenie! :D Zdarzyć się może, że na skutek nieszczęśliwego zbiegu zdarzeń akcja, z której miałeś pozyskać zasoby aktywuje się później niż akcja, na którą miałeś je wydać! Planowanie, przewidywanie i jeszcze raz pla… trochę szczęścia ;) Co do zasady takie nieszczęście nie położy nam gry, ale ją nieco utrudni. To dodaje emocji! Mobilizuje do uważności i przezorności.

Interakcję odczujemy również w wyścigu – po miejsce w orkiestrze czy realizacji nagród publicznych! Warto wykazać się ostrożnością, bo wypychanie z orkiestry działa bardzo zręcznie! Musimy patrzeć co robią inni (szczególnie jaki instrument planują wykonać), zerkamy na ich pracownie, co by się nie okazało, że za chwilę ktoś nas wypchnie z fotela lidera w danej sekcji! Nie dość, że konkurujemy o miejsca w orkiestrze jako całości, to jeszcze o przewagi w małych jej sektorach. Przyjemne area majority, chociaż… w rozgrywce na 4 graczy utrzymywanie przewagi przez znaczniki napraw czy występów jest raczej iluzoryczne. Na koniec gry i tak większość pól jest zabudowana instrumentem, który bezwzględnie zapewnia fotel lidera. Znaczniki te układamy głównie po jednorazowe bonusy. W rozgrywkach 2-3 osobowych jest już trochę inaczej, walka o przewagę „mniejszymi” żetonami jest bardziej rzeczywista.

Lutnik, jak na grę euro, oferuje bardzo satysfakcjonujące poczucie, że gramy z innymi, a nie obok innych graczy. To bardzo duży walor tej gry!

ReGRYwalność

W Lutniku kolekcjonujemy punkty zwycięstwa. Za ukończone instrumenty, naprawy, występy, spełnianie oczekiwań patronów, cele osobiste i publiczne, przewagi w orkiestrze itd. Niby dużo i różnorodnie, ale po kilku partiach odczucia z gry mogą być nieco podobne. Karty napraw czy występów są prawie takie same. Oczywiście różnią się nieco korzyścią czy warunkiem, ale koncepcyjnie nie zaskakują. Najbardziej zróżnicowana talia kart to patroni! Ich działanie – rewelacja! Bardzo fajny zabieg z kuszeniem premiami, ale i presją na ich zadowalanie! Ciekawie indywidualizują sytuację graczy, pozwalając tworzyć unikatowe specjalizacje i silniczki. Ale… przy rozgrywce 4-osobowej już podczas pierwszej partii jesteśmy w stanie poznać całą talię!

Lutnik sztony pracowników

I tu pojawia się pytanie czy gra jest regrywalna? Z jednej strony tak. Jest „ciasna” i nie zawsze wszystko zrobimy. Pojawia się naturalna myśl typu: „następnym razem pójdę w…”. Jedna rozgrywka rodzi nowe pomysły na kolejną, a tym samym zachęca do powrotu do gry. Pierwsze wrażenia graczy po partyjce są tak pozytywne, że chce się spróbować kolejny raz! Poza tym w grze mamy pewne zmienne: nowe cele, inny układ kart na rynku, inne działania graczy, co powoduje, że jej przebieg też zawsze będzie inny. Z drugiej strony mam poczucie, że liczba pomysłów na strategię jest skończona. Chociaż podoba mi się dychotomia między ścieżką występów (nie wymaga zasobów, ale jest bardziej losowa), a ścieżką napraw (bardziej przewidywalna, ale wymaga zasobów), po kilku rozgrywkach chciałoby się czegoś więcej. Oczywiście możemy obrać jeszcze inny kierunek rozwoju, ale po pewnym czasie możemy poczuć, że gra nie ma już czym nas zaskoczyć.

Finalnie uważam, że Lutnik jest regrywalny, ale po pewnym czasie wrażenia z gry mogą być podobne. Nie zmienia to faktu, że chętnie wrócę do Lutnika, po przerwie lub z inną ekipą, gdyż styl gry innych graczy również wpływa na nowe wrażenia z rozgrywki :)

Symfonia piękna

W Lutniku mamy niesztampowe komponenty. Świetnym zabiegiem jest przygotowanie gryfu aktywnego gracza. Dzięki temu, chociaż wywołaną akcję wykonuje kilku graczy, wiadomo kto ją zainicjował. Bardzo podoba mi się znacznik batożenia ostatniego (przegrywającego) gracza! A może to jest batuta…? ;>

Ale na poważnie… Wykonanie gry zasługuje na wysokie uznanie. Wizualnie, dzięki niesamowitemu Vincentowi Dutrait, czuć artyzm i elegancję, adekwatne do gry o muzyce klasycznej. Szczególnie gra w wersji DELUX potężnie podbija wrażenia estetyczne z rozgrywki! Prezentuje się naprawdę wdzięcznie! A gdy w tle puścimy specjalnie skomponowaną ścieżkę muzyczną, okazuje się, że nawet gra euro może wywołać immersję.

Pewne zastrzeżenia może jednak budzić ilość miejsca na polach orkiestry. Miejsce na znaczniki jest zaprojektowane… oszczędnie. A tam jednak walczymy o przewagi. Przy większej liczbie graczy lub wzmożonej rywalizacji o dane pole, robi się nieczytelnie. A nie daj Boże, żeby ktoś niechcący trącił planszę! ;>

Na zakończenie

Lutnik: Sztuka instrumentu to gra, która robi piorunujące pierwsze wrażenie! Chociaż nie wprowadza do świata gier euro nic odkrywczego, angażuje, stanowi wyzwanie, bardzo pobudza szare komórki i zachęca do kolejnej rozgrywki! Początkowo może przytłaczać ilością zasad, ale dość szybko łapiemy o co chodzi :)

W Lutnika zagramy 2-osobowo, ale zdecydowanie polecam rozgrywkę w większym składzie! Robi się bardzo konkurencyjnie! Dzięki temu, że akcje nie są kombogenne, runda co do zasady nie dłuży się. Gracze „aktywują się” w turach innych osób. Gra może jednak zwalniać w składzie 4-osobowym, szczególnie pod koniec rozgrywki, gdy mamy wszystkich pracowników do dyspozycji, a w akurat rozpatrywanych miejscach nie mamy swoich sztonów.

Poza wspomnianymi dotychczas w tekście walorami gry, chciałam wyróżnić jeszcze 2 mechanizmy, które robią w Lutniku robotę! Pierwszy to już wspomniane karty patronów. Patroni oferują nam co rundę bonusy, ale tylko do momentu aż się wkurzą! Gdy nie będziemy realizować ich oczekiwań – odejdą, pozostawiając po sobie niesmak i punkty ujemne. To stresuje! Szczęśliwy, spełniony patron zostaje z nami na dłużej, zapewniając stałe umiejętności i punkty. Drugi element to możliwość wykonania akcji na targu i zmienność cen nań! To takie proste! Co rundę tylko przerzucamy kartę i ustalamy nową cenę za surowce, a znaczenie praktyce jest ogromne! Również możliwość wykonania akcji targu tylko raz w rundzie, ale przy zastrzeżeniu ograniczonego miejsca w magazynie, to poważna rozkminka kiedy skorzystać z tego dobrodziejstwa!

Reasumując: granie w Lutnika to nie tylko rywalizacja, ale także sztuka planowania. Spójne decyzje grają jak dobrze nastrojony instrument, ale brak uważności może naruszyć całą kompozycję. Trzeba zachować harmonię między zachowawczością a śmiałością w podejmowaniu działań! ;)

Plusy:
+ nietypowy temat, odczuwalny wizualnie, mechanicznie, a potencjalnie także… słuchowo (specjalna ścieżka dźwiękowa),
+ duża doza interakcji między graczami,
+ ciekawe urozmaicenie mechaniki umieszczania pracownika, przez umiejętności specjalne i ukrytą licytację,
+ syndrom kolejnej partii wynikający z poczucia, że nie zrobiliśmy wszystkiego,
+ artystyczne wykonanie,
+ dobra pomoc gracza

Minusy:
– po kilku rozgrywkach: poczucie powtarzalności, podobieństwa działań wykonywanych w kolejnej partii,
– poczucie zbyt małej liczby wyraźnie różnych strategii na rozgrywkę

Hej! Jeśli moja opinia lub zdjęcia Ci pomogły, miło będzie, jeśli postawisz nam kawę! :) Te symboliczne kilka złotych zasiliło budżet GF na potrzeby kolejnych projektów! :)

 

 



Dziękujemy firmie Lucky Duck Games za przekazanie gry do recenzji.


 

Ogólna ocena (8/10):

Złożoność gry (6/10):

Oprawa wizualna (8/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Bardzo dobry przedstawiciel swojego gatunku, godny polecania. Wady mało znaczące, nie przesłaniające mocno pozytywnego odbioru całości. Gra daje dużo satysfakcji.

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings