Home | Katalog gier - recenzje | Crowdfunding | Dark Blood – mrok domaga się ofiary

Dark Blood – mrok domaga się ofiary [Współpraca reklamowa z Meeple Pug] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Dark Blood od Meeple Pug.

Dark Blood

Zapiski z ruin wioski Pendle Hill

Fragment dziennika odnalezionego wśród spróchniałych belek dawnego domostwa.

Nie wiem, jak długo wioska była martwa, gdy tu dotarłem. Kamienne ruiny kościoła były czarne od sadzy, a ziemia twarda i jałowa. Na porzucone zabudowania padał cień wysokiego, próchniejącego drzewa, którego kora miała nienaturalny krwisty odcień. Miałem wrażenie jakby sama pamięć o życiu została wyssana z tego miejsca. W jednym ze zrujnowanych domostw, pod złowieszczo trzeszczącą, drewnianą podłogą, znalazłem przedziwne manuskrypty. Pożółkłe i nieco spleśniałe zwoje zdobione były symbolami kultów, których imion dziś już nikt nie pamięta. Były to zapiski przedstawiające ponurą historię rytuału, którego ofiarną miała stać się cała wioska wraz z jej mieszkańcami. Nazywali go Dark Blood.

Dark Blood

Klimat i narracja – miasto, które gnije

Największą siłą Dark Blood jest jej klimat. To gra o mrocznej tematyce, zaprojektowana od podstaw wokół idei korupcji, herezji i stopniowego upadku społeczności. Każdy element mechaniki gry ma swoje fabularne uzasadnienie. Kultyści nie „zajmują pól”, lecz przenikają do lokacji, wykorzystywane zasoby pochodzą z cmentarzy, kopalni i ossuariów, a krew – najcenniejsza waluta – zdobywana jest poprzez wykonywanie mrocznych rytuałów na ludności. Z perspektywy wędrowca odnalezione zapiski brzmią jak kronika samozagłady: im dalej postępuje Dark Blood, tym bardziej miasto ulega spaczeniu, aż w końcu wszystkie miejsca zostają zbezczeszczone. Mechanicznie to koniec partii. Fabularnie – cisza po ostatnim rytuale.

Mechaniki – rytuały zamiast akcji

Z rekonstrukcji przebiegu zasad Dark Blood wynika, że był to rytuał wymagający i bezlitosny, oparty na kilku ściśle zazębiających się filarach. Pierwszym z nich jest element worker placement z area majority. Kultyści przenikają do różnych lokacji według narastającego kosztu liczebnego, co nadaje decyzjom ogromne znaczenie. Zdobyta większość oznacza kolejność aktywacji, a nie tylko dostęp do zasobów. Drugim centralnym mechanizmem Dark Blood jest korumpowanie lokacji, które ostatecznie ma doprowadzić do ich całkowitego spaczenia. Kulty mogą umieszczać w nich swoje pieczęcie (znaczniki wpływu), a w końcowym etapie rundy złożyć dodatkową ofiarę z krwi. Działania te pozwalają ustalić, który z nich najbardziej przypodoba się swojemu mrocznemu władcy. To jedna z dróg ku zwycięstwu i dominacji nad innymi kultami.

Dark Blood

Dark Blood

Dark Blood nie jest grą wprost konfrontacyjną, ale jest bezlitośnie interakcyjna. Zdobywanie większości w lokacjach oraz okazjonalne niszczenie innych kultystów, kradzież zasobów czy przywoływanie monstrum – wszystko to jest wpisane w jej system i tematycznie uzasadnione. W tym celu każdy kult dysponuje własną księgą mrocznych rytuałów. Jest to jednocześnie plansza akcji, która ewoluuje w trakcie gry. Ulepszanie rytuałów nie tylko wzmacnia ich działania, ale też bezpośrednio przekłada się na punkty zwycięstwa. Poza księgą rytuałów kultyści mogą zbierać zasoby niezbędne do ich rozwijania, wykorzystywać skryte moce konkretnych lokalizacji czy składać w ofierze lokalną ludność by zwiększać swoją pozycję na torze piekielnej łaski.

Dark Blood

Wykonanie – artefakty z innego czasu

Dark Blood zostało zaprojektowane zdecydowanie jako doświadczenie zarówno logiczne jak i estetyczne. Już samo pudło – przypominające pradawny, opasły tom — robi spore wrażenie. Księgi rytuałów kultów są wielowarstwowe, masywne i pięknie zdobione. Do przechowywania różnego rodzaju zasobów służą drewniane trumny i skrzynie oraz porządnie wykonane, materiałowe sakwy. Same zasoby, znaczniki kultów, plastikowe miniatury kultystów i przyzywanych monstrów oraz figurki lokalnej ludności wieszane na obumarłym, mrocznym drzewie, nadają grze poczucie właściwej imersji. Do całości dołączono całkiem sprawny insert mieszczący wszystkie powyższe elementy.

Tyle okiem przerażonego wędrowca, czy rytuał jednak się udał?

W skrócie — częściowo. Gra z pewnością robi ogromne wrażenie pod kątem jej wykonania, motywu i narracji. Komponenty są pięknie wykonane, a ogólna stylistyka zachęca do rozgrywki i eksploracji świata przedstawionego.

Pierwszy problem pojawia się jednak stosunkowo szybko i dotyczy… zasad gry. Dołączona instrukcja jest mało intuicyjna i podczas rozgrywki pojawiały się momenty, w których albo nie mogliśmy doszukać się jakiejś informacji albo jej po prostu w instrukcji nie było. Przykładem niech będzie moment powrotu kultystów zbierających zasoby z lokalizacji (wspomniany jest w całej instrukcji… raz) i zachodzi po fazie spaczenia lokalizacji. Fazę tę jednak pomija się wyjątkowo w pierwszej rundzie gry — co więc dzieje się z wystawionymi kultystami? Zostają w tych samych lokacjach na kolejną turę? Celowy zabieg, czy przeoczenie? Takich małych detali i niedomówień pojawia się jednak sporo, co z czasem buduje poczucie delikatnej frustracji. Z kolei na plus można wskazać pomoc gracza opisującą pewne podstawowe strategie dotyczące jego kultu.

Dark Blood

Zasady – mroczne inkantacje

Sprawy zrozumienia zasad nie ułatwia niejasna nomenklatura. Jasne, nazywanie akcji rytuałami, spaczeniami, klątwami wpisuje się w mroczny motyw rozgrywki. Z drugiej strony, przykładowo, nazywanie punktów zwycięstwa — skazą (ang. taint) nie ułatwia zorientowania się do czego właściwie odwołuje się dana zasada. W praktyce prowadzi to do częstego wertowania instrukcji, co wybija z rytmu gry i osłabia płynność rozgrywki.

Dark Blood

Główny silnik wykonywanych akcji leży w księgach rytuałów — każdy kult dysponuje pięcioma aktywnymi i czterema pasywnymi. Nie dość, że są one niemal całkowicie asymetryczne, to dodatkowo dwustronne — co w pierwszym odbiorze może przyprawić o zawrót głowy. Co ciekawe, ten sam rytuał korumpowania (ang. corrupt) występujący u wszystkich kultów i spełniający tę samą funkcję, w przypadku każdego kultu ma zupełnie inną nazwę. Tego typu rozwiązania zupełnie zbędnie zmniejszają czytelność gry.

Dark Blood

Będąc po kilku rozgrywkach można też stwierdzić, że Dark Blood był projektowany z myślą o trzech lub czterech graczach. Rozgrywka dwuosobowa sprawdza się średnio. Znów posłużę się przykładem.

Pasywne rytuały z księgi kultu odkrywane są poprzez usuwanie drewnianych znaczników klątwy kultu, które je zakrywają. Znaczniki klątwy trafiają następnie do wspólnej sakwy, z której będą wyjmowane i rozkładane na lokacjach w kolejnej turze. Początkowo w sakwie znajdują się pod dwa „neutralne” znaczniki klątwy na każdą dostępną lokację — łącznie dziesięć. Dorzucenie jednego dodatkowego znacznika klątwy gracza sprawi, że niemal na pewno pojawi się on w kolejnej turze na planszy. W tych okolicznościach natychmiast wróci do naszej księgi i ponownie zablokuje dopiero co odkryty rytuał. Odblokowanie trzech lub czterech pasywnych rytuałów staje się zatem zadaniem zasadniczo niemożliwym przy grze dwuosobowej. Przy rozgrywce trzy- lub czteroosobowej co rundę do sakwy trafia dużo więcej znaczników klątw wszystkich kultów. Sprawia to, że ich rotacja staje się mniejsza, co daje czas na odblokowanie kolejnych z pasywnych zdolności.

Dark Blood

A na drzewach zamiast liści…

Ostatnie zastrzeżenie dotyczyć będzie wieszania ludności. Sam pomysł i wykonanie są ciekawe. Jednak od strony mechaniki pojawiają się tu pewne zgrzyty. Ludność stanowi jeden z kluczowych zasobów wykorzystywanych przez kulty do czarów, inkantacji czy rytuałów. Powieszenie wieśniaka powoduje, że jest trwale usuwany z gry, a gracz przesuwa się na torze piekielnej łaski — decydującym o kolejności graczy i rozstrzygającym remisy. Wystarczy zatem, że kilku graczy uprze się na szybki mord ludności i po chwili na planszy może nie zostać już nikt. Tak stan skutecznie uniemożliwia wykonanie większości z dostępnych rytuałów. Do tego typu sytuacji może dochodzić w szczególności przy zastosowaniu opcjonalnego modułu Inkwizytora, który zdecydowanie wzmacnia presję pozyskiwania wyższej pozycji na torze piekielnej łaski. Mechanika ta wydaje się niedostatecznie zabezpieczona przed jej nadużyciem.

Dark Blood

Z zalet można wymienić stopień regrywalności — jest spory. Mamy do wyboru większą liczbę specjalnych zdolności lokacji, pasywne umiejętności mają dwa warianty, co pozwala na dostosowanie strategii, a losowa kolejność rozgrywania kolejnych lokacji sprawia, że musimy reagować na bieżąco na stan planszy. Asymetryczność frakcji daje sporą frajdę, każda z nich faktycznie mocno różni się pod względem swoich silnych i słabych stron.

Dark Blood dostarcza również dwie alternatywne historie upadłej wioski Pendle Hill. W jednej z nich kultyści współpracują przeciwko Inkwizytorowi i lokalnej ludności. W drugiej jeden z kultów wyrusza na samotną krucjatę wobec napotkanych przeciwności losu. Tryb kooperacji różni się istotnie pod względem stosowanych zasad i wydaje się, że przynajmniej częściowo likwiduje niedociągnięcia związane z grą dwuosobową. Wieśniacy wraz z Inkwizytorem stają się dodatkową, aktywną stroną sporu zapewniając ogólnie lepsze doznania z rozgrywki. Tryb solo czerpie częściowo z zasad gry kooperacyjnej i ogólnie spełnia swoje zdanie, jednak brak interakcji z innymi graczami, stanowiącej sporą część bazowej mechaniki, staje się tu dość odczuwalny. Być może jednak dla graczy, którzy nie przepadają za przepychankami na planszy będzie to jakaś zaleta.

Ostatni wpis w kronice

Jeśli te spisywane drżącą dłonią zapiski mówią prawdę, Dark Blood był rytuałem dla wtajemniczonych, intelektualnym pojedynkiem tych, którzy nie bali się patrzeć, jak wioska umiera – pchając ją ku dalszemu upadkowi. Dla współczesnych wędrowców to propozycja dość ciężka, mroczna i wymagająca, ale jednocześnie wyjątkowa. Możliwe też, że w starych zapiskach zabrakło niektórych informacji, które pozwalały sprawnie przeprowadzić cały rytuał. Kto wie, gdyby w przyszłości udało się je odnaleźć historia Pendle Hill stałaby się bardziej czytelna.

Dark Blood to gra z potencjałem na 7,5/10, który obecnie ograniczają problemy redakcyjne i skalowanie, a nie sama koncepcja mechaniczna.

Personalizowana mata dzięki uprzejmości Playmaty.pl

 



Dziękujemy firmie Meeple Pug za przekazanie gry do recenzji.


 

Ogólna ocena (5,5/10):

Złożoność gry (7.5/10):

Oprawa wizualna (8/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Ot, nie mogę powiedzieć, że gra jest zła, ale też nie znajduje w niej niczego takiego, co skłoniłoby mnie, żeby ją polecać, czyli totalny przeciętniak. Sporo istotnych wad wpływających na grywalność. Odczuwalne zalety powodują jednak, że osoby będące fanami gatunku – mogą znaleźć w niej coś dla siebie.

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings