Home | Katalog gier - recenzje | Essen Express | Thiefdom – liga niezwyczajnych złodziei

Thiefdom – liga niezwyczajnych złodziei [Współpraca reklamowa z Karma Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut


Box

Mgliste noce, takie jak ta, sprzyjają szemranym interesom. Thiefdom przenosi nas w miejsce, gdzie wśród cieni i słabych świateł latarni kieszenie przechodniów stają się podejrzanie lekkie. Gdy zapada zmrok, złodzieje wyruszają w miasto, by ulżyć cudzym sakiewkom, a przy odrobinie szczęścia podwędzić policyjną odznakę lub „uratować” dzieła sztuki z pobliskich rezydencji.

Miasto po godzinach

Umówmy się — dobrych gier o złodziejskim półświatku, które jednocześnie bawią i potrafią oddać klimat skradania się w mrocznych zaułkach, jest jak na lekarstwo. Być może to po prostu trudny temat do przełożenia na planszę. Tym bardziej tęskniło mi się do tytułu, który w jakimś stopniu byłyby w stanie wypełnić tę lukę. I tu pojawia się Thiefdom, w którym dostajemy własną trzyosobową szajkę, kryjówkę na mapie i zaczynamy przyjazny pojedynek (w końcu doprowadzenie do aresztowania konkurenta, to tylko taki koleżeński kuksaniec) z innymi, podobnymi nam grupami o to, kto w przeciągu 6 dni zdobędzie najbardziej wartościowe fanty i prestiż ulicy.

Gang

Gra cieni i wpływów

Złodziejską karierę zaczynamy od decyzji, których nie warto podejmować pochopnie. Wybór startowego ekwipunku — za który, rzecz jasna, trzeba zapłacić — oraz lokalizacji kryjówki wyznacza pierwsze decyzje i priorytety. Podpowiada, czy lepiej skupić się na okradaniu przechodniów, włamaniach do rezydencji, zdobywaniu napojów wyskokowych, czy balansowaniu między wszystkimi tymi możliwościami. Im bliżej planowanych celów, tym mniej biegania i więcej konkretów.

Każdą turę rozpoczyna faza planowania. Po kryjomu przypisujemy trójce swoich złodziei kolejność działań, programując ich ruchy z wyprzedzeniem. Możliwości jest kilka: przemieszczanie się po mapie, kradzieże oraz korzystanie z dostępnych lokacji. Każda z nich oferuje coś kuszącego — od szybkiego zastrzyku gotówki zwiniętej od niczego nie podejrzewających kupców na targowisku, przez upłynnianie zdobyczy w zamian za prestiż, aż po zakupy nowych narzędzi, które ułatwiają sięganie lepkimi palcami tam, gdzie zdecydowanie nie jesteśmy mile widziani.

Pionek złodzieja

Jedno oko na łup, drugie na straż

Na tym jednak nie koniec — każdy z graczy przejmuje też kontrolę nad częścią postaci niezależnych: szlachcicami, wozem z winem i strażnikami. Im również nadajemy numer określający, kiedy w trakcie tury się poruszą, mieszając szyki rywalom… albo przypadkiem sobie samym.

Strażnicy nie są tu bowiem biernym tłem. Każdy z nich ma jasno wyznaczone pole widzenia i wystarczy jedna chwila nieuwagi, by nasz złodziej znalazł się w bardzo niewygodnych bransoletkach. Stąd już tylko krok do celi — razem z utratą całego niesionego łupu i części reputacji. Oczywiście, fachowiec z prawdziwego zdarzenia potrafi zwiać nawet zza krat, więc po krótkiej, upokarzającej przerwie wracamy do kryjówki.

Ponieważ Thiefdom to połączenie pick-up and deliver z wyścigiem, manipulowanie postaciami niezależnymi staje się jedną z ważniejszych mechanik w grze. Przestawienie strażnika w kluczowe miejsce, zablokowanie przejścia, odciągnięcie szlachcica albo sprytne „podprowadzenie” wozu z winem sprzed nosa rywala potrafi skutecznie pokrzyżować nawet najlepiej ułożony plan. Tu ważna jest nie tylko własna ścieżka do sukcesu, ale też umiejętność wbijania szpilek innym — czasem subtelnie, a czasem zupełnie bezceremonialnie.

Tym bardziej że część zebranych wcześniej zdobyczy odradza się dopiero po drugiej i czwartej rundzie, więc tempo ma ogromne znaczenie. Kto pierwszy sięgnie po łatwy łup, ten zgarnia nagrodę — reszta musi obejść się smakiem i poszukać szczęścia gdzie indziej.

Strażnik

Honor wśród złodziei? Niekoniecznie

Jeśli ktoś liczy na dżentelmeńskie ukłony i wzajemne ustępowanie drogi, szybko zostanie sprowadzony na ziemię. Thiefdom to gra wysoce interaktywna, w której przeszkadzanie innym jest nie tylko możliwe, ale wręcz wpisane w jej rytm. Wystarczy sprytnie ustawić własnego złodzieja na trasie rywala, by zmusić go do okrężnej drogi lub utraty cennych punktów. A to dopiero początek.

Równie skuteczne bywa manipulowanie postaciami niezależnymi. Strażnicy, wozy czy szlachcice mogą nagle znaleźć się dokładnie tam, gdzie ktoś najmniej chciałby ich spotkać — blokując przejście, odcinając drogę ucieczki albo kończąc skok szybkim transportem do więzienia. Gra potrafi być wredna i nie ma potrzeby tego ukrywać.

Zdarzają się też sytuacje bez wyjścia: zablokowani w budynku, z każdej strony obserwowani, musimy pogodzić się ze stratą całej tury albo… dobrowolnie oddać się w ręce straży. Nie ma tu miejsca na sentymenty — rządzi spryt, bezwzględność i umiejętność wykorzystania cudzych potknięć. Nagłe, wymuszone zmiany planów? Na porządku dziennym. Uprzejmości? Owszem, ale tylko wtedy, gdy akurat się to opłaca.

Pionki złodziei

Złodziejski arsenał

Każdy udany skok zaczyna się jeszcze zanim zapadnie noc. Bo co z tego, że dostaniemy się do willi, skoro drogocennych klejnotów strzeże solidny zamek? W takich chwilach komplet wysłużonych wytrychów bywa na wagę złota. Wygodne buty skracają drogę ucieczki, sprzęt do wspinaczki pomaga pokonać mury, a dobrze wytresowane gołębie… cóż, zajmują się logistyką, przerzucając zdobycze pomiędzy członkami gangu.

Karty przedmiotów

Sklepy kuszą całym wachlarzem przydatnych gadżetów — oczywiście za odpowiednią opłatą. Trzeba jednak pamiętać, że złodziej najlepiej działa lekko i zwinnie. Każda z postaci może nosić maksymalnie dwa przedmioty. A dzielenie się? Cóż, nawet w obrębie jednej ekipy altruizm najwyraźniej ma swoje granice. Raz zdobyty sprzęt zostaje na stałe przypisany do właściciela.

Ekwipunek to jedno, ale czasem równie cennym zasobem okazują się ludzie. Znajomi poznani w karczmie, przekupieni kilkoma kolejkami lokalnego trunku, chętnie dorzucą coś od siebie. Jedni oferują unikalne zdolności, inni dodatkowe zadania, wymagające eskorty do konkretnego miejsca na mapie — za co odwdzięczają się punktami prestiżu. W końcu fama o skutecznej szajce roznosi się szybko. Trzeba tylko wybrać mądrze, bo w złodziejskim sercu jest miejsce na dokładnie jednego przyjaciela.

Karty przyjaciół

Z rąk do rąk

Zdobytych kosztowności, wina i innych precjozów najlepiej nie trzymać zbyt długo przy sobie. Od tego są miejsca, w których szybko zmieniają właściciela. Szemrana karczma nie zadaje zbędnych pytań o pochodzenie bukłaków z winem, a zawstydzeni policjanci z zaskakującą dyskrecją odkupią własne odznaki. Interes musi się kręcić.

Prawdziwa okazja kryje się jednak gdzie indziej. Klejnoty i obrazy to towar, który wymaga specjalisty. Paserzy chętnie oswobodzą nas z tego brzemienia. Przemytnicy zaś regularnie zgłaszają zapotrzebowanie na konkretne zestawy łupów. Tu nie ma miejsca na wahanie — obowiązuje zasada „kto pierwszy, ten lepszy”, a popyt znika szybciej, niż zdążysz mrugnąć.

Łupy

Klimat przede wszystkim

Thiefdom od pierwszej chwili robi wszystko, by wciągnąć nas w złodziejski świat. Pomagają w tym nie tylko ilustracje, napisana z humorem instrukcja i solidne wykonanie, ale też drobne, sprytne detale. Choćby namalowane z jednej strony oczy figurek strażników, które od razu podpowiadają gdzie znajduje się ich pole widzenia. Każda akcja, lokacja i przedmiot mają swoje tematyczne uzasadnienie.

Świetnym przykładem jest rabunek wina z wozu. Woźnica zapamiętuje naszą twarz i szybko trafiamy na list gończy. Od tej pory nie tylko strażnicy depczą nam po piętach — rozpozna nas każdy przechodzień i chętnie dokona obywatelskiego aresztowania.

Więzienie

Do tego dochodzi okradanie strażników z odznak — ich nieporadność momentami wygląda tak, jakby urwali się prosto z kart powieści Pratchetta. Możemy też odbić dowody rzeczowe z więzienia po nieudanym skoku. Są też przyjaciele, na czele z księżulkiem, który w kościele chętnie poczęstuje bukłakiem wina oraz katakumby pozwalające błyskawicznie przemykać między różnymi częściami planszy. Co krok trafiamy na rozwiązania, które nie tylko działają mechanicznie, ale też z uśmiechem podbijają klimat.

Duża w tym zasługa oprawy graficznej. Ilustracje autorstwa Mihajlo Dimitrievskiego — znanego z pracy przy wielu rozpoznawalnych tytułach, doskonale wpisują się w lekko groteskową, przygodową estetykę gry. Są czytelne, pełne charakteru i natychmiast budują nastrój. Dzięki nim plansza żyje, a każda lokacja i postać sprawiają wrażenie elementów spójnego, przemyślanego świata.

Ta dbałość o detale nie kończy się jednak tylko na komponentach. Na koniec warto docenić coś, co rzadko trafia się tak konsekwentnie dopracowane — oprawę użytkową. Thiefdom może i opowiada o skokach, ucieczkach i improwizacji, ale w pudełku panuje wzorowy porządek. Insert jest przemyślany, solidny i naprawdę ułatwia życie. Każdy komponent ma swoje miejsce, a podajnik sprawia, że przygotowanie rozgrywki idzie sprawnie i bez nerwowego przekopywania zawartości. Mało tego, dostajemy nawet jasną instrukcję, jak spakować grę z powrotem do pudełka, żeby wszystko domknęło się tak, jak powinno.

Karta księdza

Nie wszystko złoto, co się świeci

Ze względu na to, co gra oferuje i jak wciąga w swój świat, łatwo dać się uwieść i przymknąć oko na niedociągnięcia. Sama jestem trochę winna spoglądania na ten tytuł przez różowe okulary. Thiefdom nie jest wolne od potknięć. Dosyć mocno daje się we znaki ikonografia — liczna, miejscami mało intuicyjna i trudna do zapamiętania, przez co instrukcja szybko staje się stałym rekwizytem przy stole, zwłaszcza przy przedmiotach i przyjaciołach.

Mam też poczucie, że nie wszystkie przedmioty oferują porównywalną wartość i użyteczność. Owszem, w trakcie gry sklepy pozwalają podejrzeć asortyment i świadomie zdecydować, czy to co jest dostępne faktycznie pasuje do naszych planów. Znacznie mniej swobody mamy jednak na starcie. Początkowy ekwipunek wybieramy w drodze draftu, co oznacza, że nie do końca wiemy na co trafimy, a wybór startowych przedmiotów oraz lokalizacja kryjówki, potrafi w dużej mierze zdeterminować kierunek rozgrywki, przynajmniej na pierwsze tury.

Jednak tym, co najbardziej uwiera, jest czas rozgrywki. Liczba dostępnych opcji sprzyja paraliżowi decyzyjnemu, przez co partie są naprawdę długie. Przy większym składzie tempo wyraźnie siada, dlatego najlepiej sprawdza się w mniejszym gronie — trzy osoby to chyba maksymalna, a i tak problematyczna granica.

Wymiana

Skok zakończony sukcesem

Thiefdom opiera się na dobrze znanym schemacie pick-up and deliver, ale przywdziewa go w przygodowy, złodziejski płaszczyk na tyle przekonujący, że szybko przestajemy myśleć o mechanice, a zaczynamy myśleć o kolejnym skoku. Zbieranie, przenoszenie i upłynnianie łupów, planowanie tras, unikanie straży, kalkulowanie ryzyka i przewidywanie cudzych ruchów sprawiają, że rozgrywka wciąga i zmusza do ciągłego myślenia kilka kroków naprzód. Chciałoby się zrobić wszystko naraz, ale gra szybko studzi zapał. Trzeba wybierać, optymalizować i godzić się z tym, że ktoś może pokrzyżować nam misternie układany plan. W tej scenerii rywalizacja jest ostra jak noże ukryte w rękawach. Każdy skok to balansowanie między brawurą a kompromitującą ucieczką w pierwszą ciemną uliczkę. To gra dla tych, którzy akceptują fakt, że w złodziejskim fachu nikt nie gra fair — a sukces smakuje najlepiej wtedy, gdy uda się wynieść łup sprzed nosa innym i zniknąć, zanim wstanie słońce.

Wychowana na książkach o złodziejach takich jak Arsène Lupin, czy Locke Lamora, na skradankach pokroju Thief i Dishonored, od dawna marzyłam, że podobne emocje uda się odnaleźć także przy planszy. Thiefdom okazało się właśnie takim doświadczeniem. To gra, która nie tylko sięga po złodziejski temat, ale naprawdę pozwala go poczuć. Mimo pewnych potknięć Thiefdom pozostawia po sobie znakomite wrażenie. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że w końcu odnalazłam to, czego szukałam.

Insert

Gra dla 1-4 graczy, wiek 14+
Czas gry: 60-120 minut 
Wydawca: Karma Games

 



Dziękujemy firmie Karma Games za przekazanie gry do recenzji.


 

Ogólna ocena (8/10):

Złożoność gry (6/10):

Oprawa wizualna (8/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Bardzo dobry przedstawiciel swojego gatunku, godny polecania. Wady mało znaczące, nie przesłaniające mocno pozytywnego odbioru całości. Gra daje dużo satysfakcji.

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings