
Compile to gra z bardzo finezyjnym założeniem! Wcielamy się w sztuczną inteligencję rywalizującą z innym systemem o dominację w cyfrowym świecie protokołów i zależności. Paradoks polega jednak na tym, że choć na planszy reprezentujemy bezbłędną maszynę, to o zwycięstwie zadecyduje nasza własna zdolność analizowania sytuacji, przewidywania ruchów przeciwnika i podejmowania trafnych decyzji. Compile to pojedynek AI, w którym najważniejszym zasobem okazuje się… ludzka inteligencja graczy! :)
A będzie nad czym pogłówkować ;>
Słowem wstępu
Compile to dwuosobowa gra karciana. Sedno gry sprowadza się do zagrywania kart w trzech liniach, każdy po własnej stronie pola. Dążymy do uzyskania przewagi w danej linii, co w grze nosi miano skompilowania protokołu. Kompilujemy, gdy sumaryczna wartość kart wynosi 10 i jest większa niż wartość kart przeciwnika w tej samej linii. Kto pierwszy skompiluje wszystkie 3 protokoły, ten wygrywa!
Michael Yang, autor gry, wydusił chyba wszystko co w grze karcianej można robić z kartami! W toku rywalizacji będziemy karty zagrywać (zakryte lub odkryte), odwracać, przykrywać, przesuwać, odrzucać, zwracać na rękę, modyfikować wartość, nawet kraść z talii przeciwnika! Będzie zabawa :)

Talie niczym frakcje
Polskie wydanie gry zawiera 12 talii z podstawki Main 1 i 3 talie z dodatku Aux 1. Przed rozpoczęciem konfrontacji każdy z graczy wybiera 3 talie na daną rozgrywkę. Każda talia składa się z protokołu i 6 kart towarzyszących, ale – co najważniejsze – każda talia ma swoją tożsamość! Swój unikatowy styl! Nazwa protokołu sugeruje dominujące funkcje kart, a karty oddają deklarowany charakter talii!

Przykłady? Umysł pozwala na manipulowanie działaniami przeciwnika. Śmierć skupia się na usuwaniu kart. Ogień spala karty nakazując je odrzucić, aby wywołać efekt. Szybkość sprzyja przemieszczaniu się kart. Grawitacja przyciąga karty (zazwyczaj do swojej linii z innych linii bądź z talii). Apatia dąży do zakrywania kart. Miłość zasadza się na obdarowywaniu kartami. Sama już świadomość, że każda talia jest charakterystyczna, konkretna jest przyciągające i ekscytujące!
W poszukiwaniu połączeń
Compile to gra w wyszukiwanie połączeń. To nie jest tylko deklarowany temat gry, ale to dzieje się naprawdę! Poszukujemy połączeń i synergii między kartami w danej rozgrywce, ale również… szukamy i odkrywamy nowe połączenia między całymi taliami!

Gra w Compile zaczyna się już na etapie setupu. Gracze sami decydują jakimi taliami będą dysponować w danym pojedynku. Niezbyt trafiony dobór talii może odbić się zdeprymowaniem w toku gry. Odczujemy różnice między dobrze współpracującymi kartami w talii jednego gracza, a przypadkową talią u drugiego. Może zatem pojawić się frustracja, że nic nie możemy zrobić, karty nas ograniczają albo w danej sytuacji są wręcz nieprzydatne. Przy dobrze zaplanowanej kombinacji protokołów karty kooperują, mamy poczucie dysponowania jedną spójną talią, a nie trzema odrębnymi zestawami.
Mieszanie talii zapewnia wysoką regrywalność gry, ale ma jeszcze jeden efekt. Tworzy wysoki potencjał do nauki! Nawet po wielu rozgrywkach i godzinach grania, wciąż możemy nauczyć się czegoś nowego i grać lepiej!

Tempo vs kontrowanie
Complie = wysoka interakcja. Nasze działania wpływają na sytuację przeciwnika. Walka o przewagę w 3 liniach jest napięta, a każdy ruch jest jak przeciąganie liny! Pojawiają się ciekawe dylematy: czy zagrać kolejną kartę w tempie, korzystając ze świetnej sekwencji czy zmienić plan i zadbać o obronę innej linii? Droga do sukcesu to zachowanie balansu między realizowaniem własnej strategii, a reagowaniem na działania przeciwnika. To sprawia, że gra jest bardzo taktyczna. Zazwyczaj automatycznie staramy się reagować na ruch drugiego gracza. Trochę jak w szachach! Ciągle oceniamy sytuację. Analizujemy czy warto inwestować jeszcze w daną linię czy lepiej zaatakować gdzieś indziej.

Emocję podbija rozgrywka ze znacznikiem kontroli. Tu się dopiero dzieje! Walczymy już nie tylko o kontrolę w liniach, ale także o uzyskanie znacznika kontroli. Rozgrywka w tym wariancie nabiera rumieńców! Powoduje, że nie skupiamy się na dominacji tylko w jednej linii, ale w kilku na raz! Zachęca do zagrywania kart do protokołu już skompilowanego! Znacznik kontroli stwarza bowiem możliwość zamienienia miejscami dwóch protokołów. To sposób zarówno na efektywny atak (przenosimy nieskompilowany protokół do linii, w której mamy potężny układ), ale również na obronę (zamiana protokołów u przeciwnika może spowodować, że skompiluje on uprzednio skompilowany układ, co pozbawi go kart i spowoduje konieczność budowania układanki od nowa – bardzo złośliwa sprawa!)!

Gra, która wymaga
Są takie gry, które dają dużo od siebie. Siadamy do nich i gra sama nas zabawia. To nie jest Compile. Compile jest grą, która sporo wymaga od samych graczy. Że się zaangażują. Zechcą doszukać się esencji gry. Że sami wpadną jak to zrobić, by czerpać satysfakcję i dumę ze swoich poczynań. Gra oczekuje, że jak w pierwszej rozgrywce słabo dobierzesz talie, to pojmiesz swój błąd i postarasz się bardziej. Jednych to napędzi i zmotywuje do odkrywania gry, innych… zniechęci do kolejnej rozgrywki.

Compile ma wysoki próg wejścia poznawczego. Nie w przestrzeni zrozumienia zasad (o wadach w tym zakresie za chwilę), ale w tym sensie, że w pierwszych partiach ciężko jest ocenić znaczenie danych kart czy zagrań. Przez to rozgrywka jest bardziej chaotyczna niż analityczna. W konsekwencji może zdarzyć się, że pierwsze rozgrywki bardziej sfrustrują niż przyniosą satysfakcję. Gra wymaga pewnego wysiłku, by ją dobrze zrozumieć, ale gdy to zrobimy odwdzięczy się poczuciem dumy jak mądrze wykorzystujemy algorytmy i możliwości.

Wejścia do gry nie ułatwia zbyt uproszczona instrukcja. Funkcje kart czy sekwencje działań rodzą pytania, na których temat instrukcja milczy. Zmuszeni jesteśmy szukać informacji na forach. Wystarczy spojrzeć jak rozbudowana jest sekcja dotycząca zasad na BGG! ;)

CO. ZA. KARTY!
Nie sposób nie wspomnieć o wykonaniu kart w Compile! O realnej, namacalnej przyjemności wchodzenia z nimi w interakcję! Dotykania (ciekawa faktura), obracania (karty się błyszczą i mienią), patrzenia (bajeczna kolorystyka i grafiki)! Odblaski, hologramy, rozmycie barw, tworzywo – już tylko z tego powodu Compile zostaje ze mną! Chcę mieć w swojej kolekcji grę, której karty TAK wyglądają!

Podsumowanie
Kompilowanie nie jest skomplikowane. Instrukcja przekonuje nas, że zasady są proste, ale… szybko dowiadujemy się, że efektywne operowanie kartami już nie :) Gra wymaga od graczy, by zechcieli się zaangażować, odkrywać symbiozę między taliami. W zamian odwdzięcza się satysfakcją ze skillowania. Budzi potrzebę odkrywania gry. To niesamowite, jak dużo oferuje możliwości przy tak niewielkiej liczbie kart biorących udział w pojedynku! Jednakże wysoki próg poznawczy gry w praktyce stwarza ryzyko, że część graczy odbije się od niej, gdy pierwsza rozgrywka nadto ich sfrustruje.

Plusy:
+ wysoka regrywalność i pole do odkrywania gry na nowo, z każdą partią i nowymi kombinacjami protokołów,
+ unikatowy charakter każdej tali kart, zachęcający do poszukiwania połączeń,
+ wiele decyzji przy niewielkiej liczbie kart biorących udział w rozgrywce,
+ wysoka interakcja, zachęcająca do kontrowania działań przeciwnika,
+ duży potencjał do nauki gry i skillowania,
+ wykonanie kart na absolutnie najwyższym poziomie
Minusy:
– wysoki próg poznawczy,
– gra wymaga od gracza zaangażowania i chęci jej głębszego poznania, rozgrywka przypadkowo skonstruowaną talią może frustrować i spowodować, że gracz odbije się od gry,
– zbyt uproszczona instrukcja, pojawiają się wątpliwości, które trzeba sprawdzać na forach

Ogólna ocena
(8/10):









Złożoność gry
(4/10):









Oprawa wizualna
(9,5/10):









Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Bardzo dobry przedstawiciel swojego gatunku, godny polecania. Wady mało znaczące, nie przesłaniające mocno pozytywnego odbioru całości. Gra daje dużo satysfakcji.
GamesFanatic.pl Gry planszowe – recenzje, felietony











