Home | Katalog gier - recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywek | Gry strategiczne | Zaginiona wyspa Arnak – deckbuilding i workerplacement w służbie archeologii

Zaginiona wyspa Arnak – deckbuilding i workerplacement w służbie archeologii [Współpraca reklamowa z REBEL.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Zaginiona wyspa Arnak (Lost Ruins of Arnak)
Autor: Mín & Elwen
Liczba graczy: 1-4
Czas gry: 60-120 min.
Wiek graczy: 12+
Mechanika: deckbuilding, workerplacement
Rok wydania: 2020
Wydawca PL: Czech Games Edition, Rebel Sp. z o.o
Ranking BGG: 8.2 / 10
Złożoność w/g BGG: 2.8 / 5

Duet Min & Elwen (Michal „Elwen” Štach oraz jego żona Michaela “Mín” Štachová) to długoletni przyjaciele i współpracownicy Czech Games Edition. Zaskakujący jest jednak fakt, że jest to jedyna ich gra, którą można znaleźć na BGG.

Bez zbędnego wstępu powiem, że Arnak to bardzo dobra gra. Średniej ciężkości euro z bardzo dobrze dopasowanym klimatem i wyśmienicie działającą mechaniką złożoną tak naprawdę z kilku mechanizmów wpasowanych w siebie i obracających się niczym koła zębate.

WIdok ogólny

Podstawą tury jest wykonanie jednej z kilku dostępnych akcji. A na tę akcję będzie się zarówno składać deckbuilding, workerplacement jak i mozolne wspinanie się po torze badań naukowych głównie w celu powiększania puli końcowych punktów zwycięstwa, jak również w celu zdobycia bonusów, które będą nam pomagać w grze.

A zatem możemy jako akcję główną:

  • pójść naszym mepelkiem na stanowisko archeologiczne w celu zdobycia zasobów (przy okazji możemy je odkryć jeśli było jeszcze nieodkryte),
  • możemy ujarzmić strażnika (mechanicznie wydajemy wymagane surowce i zdejmujemy kafelek strażnika z planszy – da nam 5 pkt. zwycięstwa oraz jednorazowy bonus do wykorzystania w dogodnym terminie),
  • możemy zakupić kartę przedmiotu (wkładamy ją na spód swojej talii do dobierania) lub kartę artefaktu (od razu ją zagrywamy i wykonujemy efekt),
  • w końcu możemy zapłacić określony koszt i przesunąć się na torze badań.
  • A także spasować (i już do końca rundy nie wykonywać żadnych akcji).

Stanowiska archeologiczne

I jeszcze jeden rzut oka na stanowiska archeo. Worker placement.

Anatomia kart

Na pierwszy rzut oka – nic odkrywczego. Można ją zagrać dla efektu, albo po to, by wykorzystać punkty ruchu. Ale właśnie właśnie punkty ruchu są ciekawostką – mamy bowiem buciki, pojazdy, statki oraz samoloty. Samolot (wszystkie karty artefaktów to samoloty) jest jokerem – zastępuje wszystko. Bucik jest najsłabszy i występuje tylko na kartach strachu, które w dodatku dają na koniec gry punkty ujemne. Każdy inny środek transportu, a więc nie tylko samolot, ale również pojazd i statek może być wykorzystany jako bucik. Najciekawszy jest środek tej skali, bowiem pojazd i statek, choć każdy może być zastąpiony przez samolot i każdy może zastąpić bucik, nie mogą się wzajemnie podmieniać. To sprawia, że jeszcze uważniej trzeba planować wykorzystanie swoich kart.

Karty

Deckbuilding

Na pierwszy rzut oka wydaje się taki bardzo standardowy. Ale to zmyłka. Owszem, jak w Dominionie dociągamy na rękę 5 kart. Owszem, kupujemy karty, które rozbudują nam talię. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Karty przedmiotów umieszczamy od razu na dole talii do dobierania. To jeszcze lepiej jak w Dominionie, bo przynajmniej na początku gry (na pewno podczas pierwszej, a najprawdopodobniej również w drugiej rundzie) mamy gwarancję, że wykorzystamy je od razu w następnej rundzie. Artefakty idą jeszcze dalej – kupując je od razu je zagrywamy (uwaga! nie bierzemy ich na rękę, jak np. w Dolinie Kupców, tylko natychmiast zagrywamy). A to oznacza, że po zagraniu i tak znajdą się na naszym discardzie, który przetasujemy i upchniemy pod spód talii. Tylko trzeba bacznie uważać co karta wnosi, bo możemy chcieć ją mieć, ale akurat w danym momencie nie potrzebować a nawet nie móc w pełni wykorzystać jej efektu.

Ale i tak najważniejsze jest to, że… gramy tylko 5 rund, a karty dobieramy raz na całą rundę! Oznacza to ni mniej, ni więcej tylko tyle, że przedmioty kupione pod koniec gry nigdy nie wejdą na rękę (choć dalej można je kupować – wszak to punkty zwycięstwa) a artefakty kupujemy tylko po to by właśnie teraz je wykorzystać. Nie po to, by kiedyś do nas wróciły. Pod tym względem co nie co przypomina Karczmę pod pękatym kuflem (ale tylko troszeczkę), w której też kupując od razu planowaliśmy sobie talię (karty lądowały na wierzchu talii, a więc na pewno trafiły nam na rękę w następnej rundzie). To była gra planowania decku, nie tylko jego rozbudowywania. W pewnym sensie w Zaginionej wyspie Arnak jest podobnie. Choć w drugiej połowie gry bazujemy już przede wszystkim na kupowanych kartach artefaktów, bo innych po prostu nie zdążymy dociągnąć.

Oczywiście to tylko jedna z możliwych ścieżek. Ja sobie kiedyś talię zminimalizowałam do sztuk 5-7 (trochę się to wahało, bo kupowałam ale i usuwałam z gry) co w efekcie dało już w połowie rozgrywki pełne wykorzystanie talii w trakcie jednej rundy. Też tak można. Nie było łatwo, ale wynik nie odbiegał od przeciętnej.

Stąd kupujemy karty. Zawsze na lewo od laski są artefakty, a na prawo – przedmioty.

Na początku startujemy z jednym artefaktem i czterema przedmiotami. A to oba obrazy ostatniej rundy: są aż cztery artefakty i jeden przedmiot…. …

Worker placement

To przede wszystkim akcje eksploracji stanowisk archeologicznych. Zarówno tych już odkrytych (początkowo to tylko pięć najbliższych) jak i tych jeszcze niezbadanych. Akcja odkrywania jest trudniejsza, bo kosztuje nas dodatkowo (do punktów ruchu) jeszcze trzy lub sześć kompasów. Ale też pozwala więcej zyskać – zdobywamy bożka (lub dwa), a każdy z nich to trzy punkty na koniec. Ponadto bożka można wykorzystać, aby pozyskać niektóre zasoby a także w momencie zdobywania go otrzymujemy bonus na nim wskazany. Każde nowoodkryte stanowisko ma też swojego strażnika, a ujarzmienie go daje 5 pkt. (tyle jest wart strażnik na koniec gry) oraz jedną przysługę w dowolnym momencie (to może być symbol ruchu, usunięcie karty z talii etc.). Zdecydowanie warto zdobywać nowe przestrzenie w tej grze.

Planszetka gracza. Widać, że trzy bożki już zostały wykorzystane (bonusy do wyboru z lewej strony)

Badania naukowe – najpierw odkrycie, potem notatki

Obok eksploracji dżungli mamy też badania. To w zasadzie sprowadza się do wymiany jednych dóbr na inne. Płacimy wymagane surowce aby przesunąć się wyżej na tym torze, a w zamian otrzymujemy bonus przypisany do danego pola oraz punkty zwycięstwa na koniec gry. Ciekawostką jest jednak to, że dysponujemy dwoma znacznikami – lupką i notatnikiem. Jak to zaznaczyłam w śródtytule – najpierw dokonujemy odkrycia, a dopiero potem opisujemy to w notatniku. Co oznacza w przełożeniu na mechanikę, że znacznik notatnika nie może wyprzedzić naszego znacznika lupki (choć może znaleźć się na tym samym poziomie). Jaki to ma sens? Ano taki, że inne są bonusy dla lupki, a inne dla notatnika. Dla notatnika trochę bardziej wypasione – dzięki niemu możemy zdobyć pomocnika, który odnawia się co rundę (zazwyczaj daje nam jakis bonus typu kompas, złoto albo symbol ruchu), a to z kolei oznacza, że warto w niego inwestować na początku gry. Bo sam z siebie punktów nie daje. A że notatnik idzie dopiero po lupce, a w dodatku notatnik daje mniej punktów na koniec gry (zdecydowanie więcej punktów zarobicie prąc do przodu samą lupką niż dzieląc ten tor na dwa znaczniki) to jest naprawdę nad czym myśleć.

Po prawej – tor odkryć naukowych. Strona jasna planszy (polecana na pierwsze rozgrywki)

Regrywalność, skalowalność i takie tam….

Jest to gra typu 30 min. na gracza. Liczba osób wokół planszy zdecydowanie przekłada się na czas gry. Dlatego ja najchętniej grywam w dwie osoby. Niemniej tury trwają na tyle krótko (jedna akcja raptem do wykonania), że nie ma czasu skoczyć po piwo w trakcie ruchów innych graczy, więc ten czas oczekiwania aż tak bardzo się nie dłuży. W cztery osoby też grało mi się nieźle. We trókę gra zapewnia balans w postaci wylosowania dwóch znaczników, które przykryją nam część pól (w dwie osoby zakrywamy wszystkie podwójne buciki na stanowiskach archeologicznych) co dodatkowo podnosi regrywalność. Jest bowiem duża różnica pomiędzy tym, czy będą dostępne dwa pola kompasu, czy dwa pola grotu na stanowiskach archeologicznych. Wymusza graczach nieco inną strategię.

W ogóle regrywalność jest na bardzo wysokim poziomie. Stanowiska archeologiczne odkrywane są losowo – nie wiem co tam znajdziemy, nie wiemy jakiego zarobimy potwora. Nie wspominając już o tym, że takie bożki na ten przykład też podczas setupu układane są losowo. No i oczywiscie plansza. Dwustronna.

Na początku myślałam, że ta druga, świątynia węża (ciemna strona mocy) będzie miała jakieś dodatkowe reguły. Ale nie – ona po prostu ma zupełnie inaczej wyglądający tor badań oraz inaczej rozplanowane koszty podróży. I wydawać by się mogło, że to pikuś, ale uwierzcie mi, że tak nie jest. Zwłaszcza badania – tor ten jest trudniejszy, wymaga lepszego przemyślenia strategii, zupełnie inaczej przyznawane są punkty. I wcale tak nie jest, że jak się zagra na tej zaawansowanej planszy, to nie chce się wracać na tę prostszą. To naprawdę są dwie różne plansze, które mnie przynajmniej bawią tak samo dobrze – nie jest to kolejny stopień wtajemniczenia.

Czerwony ma do ujarzmienia strażnika. Aby to zrobić usi odrzucić kartę na discard oraz zapłacić złotem i grotem.

Różne strategie

To oznacza po prostu wiele dróg do zwycięstwa. Próbowałam różnych:

  • Skupiałam się na wykopaliskach (odrywać, odkrywać i jeszcze raz odkrywać trzepiąc przy tym strażników jak tylko można). Pod koniec gry i tak musiałam zainwestować nieco w tor badań bo zwyczajnie zmarnowałyby mi się surowce zdobyte podczas odkryć.
  • Próbowałam dla odmiany iść tylko w tor badań. Na początku musiałam dokonać jednego czy dwóch odkryć (braki w surowcach) ale potem już skupiłam się na badaniach. Opłaciło się, bo jako jedynej (i tylko przy takiej strategii) udało mi się zdobyć płytkę końcową z 11 punktami.
  • Zdecydowanie nie jest dobrym pomysłem sama rozbudowa talii (tzn. wyprawy po złoto i kompasy w celu jedynie kupowania kart dla punktów zwycięstwa na koniec) – to daje mniej więcej 2/3 przeciętnego wyniku na koniec gry.
  • Próbowałam też robić misz-masz ze wszystkich tych strategii i trzymać złoty środek. Ten złoty środek – żeby była jasność – to też nie jest jedna strategia – bo czasem warto zainwestować w pomocników, a czasem lepiej przeć do przodu lupką.
  • Jeśli chodzi o eksplorację ruin – IMHO gorszą opcją jest kusić się od razu na te najdalsze pola. Co prawda są nieco bogatsze i zdobywamy od razu dwa bożki, ale jednak co 6 kompasów to nie trzy – lepiej dwa razy się wybrać na bliższe wykopaliska. Koszt ten sam, a co najwyżej zarobić można kartę strachu jeśli nie pokona się w tej rundzie strażnika. Mnie się udało przy takiej strategii odkryć aż dwa dalsze stanowiska (zwykle udaje się tylko jedno na grę – i w sumie gra sama to przewiduje, jak widzicie na zdjęciach są tylko cztery takie stanowiska) – ale to daje tylko dwóch strażników do stajni (o ile w ogóle uda się pokonać obu) zamiast czerech, jeśli przeliczalibyśmy odkrycia samymi kompasami.

W każdym razie – co gra to zupełnie nowa przygoda. Zdecydowanie rozgrywka rozgrywce nie równa.

To właśnie te żetony – udało mi się dotrzeć na sam szczyt i kupić 11-tkę. Ale to była strategia zorientowana na badania naukowe.

Podsumowanie

+ jedne z fajniejszym mechanik świetnie ze sobą zmiksowane, bardzo dobrze działająca mechanika
+ dobrze napisana instrukcja
+ niby sporo gadania (przy tłumaczeniu) ale ogólnie zasady są proste i nie ma wyjątków tudzież niuansów, które ciągle kazałyby sprawdzać coś w instrukcji; jak już wytłumaczymy, to się siada i gra.
+ świetne wykonanie
+ wysoka regrywalność
+ dobra skalowalność

– setup trochę trwa, bo trzeba porozkładać te wszystkie żetony i znaczniki, ale też na wielki plus to, że plansza jest jednocześnie organizerem – znaczniki nie walają się dookoła, tylko mają swoje dedykowane miejsce na planszy; bardzo lubię takie rozwiązanie.
– znaleźliśmy jedną kartę, która nie była jasno opisana (do tej pory nie wiemy, czy jej efekt pozwala na ujarzmienie strażnika za darmo, czy tylko uprawnia do przeprowadzenia tej akcji na polu innym niż zajmowane – ale wyszliśmy w końcu z założenia, że chyba jednak za darmo, w przeciwnym wypadku byłaby słabo opłacalna)



Grę Zaginiona wyspa Arnak kupisz w sklepie


 

Dziękujemy firmie REBEL.pl za przekazanie gry do recenzji.


 

Złożoność gry (5/10):

Oprawa wizualna (10/10):

Ogólna ocena (9.5/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Gra tak dobra, że chce się ją polecać, zachwycać nią i głosić jej zalety. Jedna z najlepszych w swojej kategorii, której wstyd nie znać. Może mieć niewielkie wady, ale nic, co by realnie wpływało negatywnie na jej odbiór.

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active
wordpress_test_cookie

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings