Home | Katalog gier - recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywek | Recenzje | Nocna Parada Stu Yokai – japońskie demony w natarciu

Nocna Parada Stu Yokai – japońskie demony w natarciu [Współpraca reklamowa z Dice & Bones] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Wieczorną ciszę przerywa wycie i powarkiwanie, w takt dziwnej, nieziemskiej muzyki, po wąskich miejskich uliczkach pląsają duchy i demony. W noce jak ta lepiej pozostać w domu, bezpiecznie, za zamkniętymi drzwiami, niż narażać się na porwanie przez szalony korowód. Zwłaszcza teraz, gdy król wszystkich yokai zaginął i różne klany włączają się do walki o ognisty tron.

Japońskie demony to bardzo wdzięczny temat dla gry planszowej. Z jakiegoś jednak powodu nie pojawia się zbyt często, zwłaszcza jeśli porównamy do innych, nieco już oklepanych motywów. Długo czekałam, aż na naszym rynku zawita coś nowego i w końcu się doczekałam – Nocna Parada pojawiła się w przedsprzedaży – od razu wraz z dodatkami.

Ponieważ nie ma jeszcze polskiej wersji, dzisiejsza recenzja została oparta o anglojęzyczne wydanie.

Poznajmy nasze demony

Nocna Parada to połączenie budowania malutkiego silniczka z area control i wyścigiem. Będziemy starali się umieścić swoje meeple na planszy składającej się z kafelków. Każdy z nich wskazuje ile meepli może się na nich znajdować, ile jest ich wymagane do zbudowania bramy torii, ile bram może powstać oraz jaka nagroda czeka gracza, który jako pierwszy ją wybuduje. Po co to robimy? Oczywiście dla spełnienia ukrytych celów i tym samym zdobycia punktów.

Żeby to jednak osiągnąć potrzebne są akcje, które zapewniają karty yokai. Gracze kierują poczynaniami jednego z demonicznych klanów, z których każdy specjalizuje się w czymś innym.

Gamanoke – mają dobrze rozwinięte pozyskiwanie zasobów, umożliwiając tym samym szybki zakup nowych, silnych kart yokai.

Nekomata – na lekkich kocich łapkach, bardzo szybko poruszają się po planszy.

Onikuma – stawiają na siłę i spychanie przeciwników.

Nogitsune – podobnie jak Gamanoke specjalizują się w zakupach, przy czym w tym przypadku ilość wygrywa z jakością.

Patrząc na klany od razu mamy też listę akcji: pozyskanie 2 rodzajów zasobów potrzebnych do zakupu nowych kart, poruszanie się i walka. Ponadto każda karta zapewnia możliwość postawienia meepla z naszego klanu na wyspie o wskazanym żywiole.

W swoim arsenale mamy trzy rzędy kart – początkowo niewielkie (po 1 karcie), ale z biegiem czasu ciąg kart się rozrasta i pozwala na wykonanie większej ilości ruchów. W trakcie swojej tury korzystamy tylko z jednego rządka, co więcej nie możemy użyć tego, który został wykonany w poprzednim ruchu. Wszystkie akcje odpalane są od lewej do prawej i od góry do dołu, ze ścisłym zachowaniem kolejności.

Następnie przechodzimy do fazy zakupu, w której pozyskujemy nowe yokai do naszej parady. Oczywiście pod warunkiem, że udało nam się zgromadzić potrzebne zasoby: dusze i talizmany. Na końcu porządkujemy swoje pole gry, wymieniając talizmany na dusze w systemie 2 za 1. Niestety nie możemy zatrzymać ich na później. Gra kończy się, gdy któryś z graczy postawi wszystkie pięć bram.

Przy grze dwuosobowej dostajemy lekko zmodyfikowaną planszę (wystarczy obrócić kafelki na drugą stronę). Dzięki temu wartości liczbowe są bardziej dostosowane, a jednocześnie sam teren nie zostaje ograniczony. Jeśli jednak chcemy skorzystać z tego trybu, musimy mieć dobrze opanowane klany, albo nawet zrezygnować z używania części z nich – inaczej walka może być mocno nierówna. W pudełku znajdziemy także tryb solo, w którym zmierzymy się z królem Yokai.

Na początku wspomniałam o dodatkach. Miałam okazję wypróbować dwa z nich:

Księżycowe Szepty

Dodatek wprowadza dwa nowe klany psotne Tanuki oraz opancerzone Kappy. Te pierwsze umożliwiają przesuwanie kart pomiędzy rzędami, te drugie chowają się w skorupach, przez co trudniej zrzucić je z planszy, a jednocześnie łatwiej przemieszczać. Oczywiście to, że dany klan specjalizuje się w jakiejś umiejętności, nie oznacza, że pozostali gracze nie mogą z nich skorzystać – wystarczy zainwestować w odpowiednie karty neutralnych yokai. Ponadto Księżycowe Szepty dodają karty Daiyokai – specjalnych demonów, które możemy zwabić w nasze szeregi w zamian za spełnienie określonych warunków. Niezaprzeczalnie silne, mają jednak problemy z lojalnością, da się je przekupić i bez większych skrupułów mogą przejść na stronę przeciwnika. Pojawiają się też nowe karty zwykłych yokai, zawierające symbole wprowadzone przez Tanuki i Kappy, poszerzające, i tak już dość pokaźną, kolekcję kart do zdobycia.

Mam bardzo mieszane uczucia, co do tego dodatku. Klan Tanuki jest zdecydowanie za silny! Możliwość ciągłego przenoszenia kart jest mocno przesadzona. I chyba nie jestem odosobniona w tej opinii, skoro na BGG pojawiła się errata od autora wprowadzająca koszt używania tej umiejętności. Zresztą, to nie pierwsza wprowadzona poprawka, na forum przewija się ich co najmniej kilka. Miejmy nadzieję, że polskie wydanie będzie je wszystkie zawierało. Daiyokai, choć wprowadzają coś nowego, mają dwie wady. Po pierwsze, co chwila trzeba sprawdzać po czyjej stronie się opowiedzą (na przykład, szukając na wszystkich swoich kartach butelek sake), po drugie może się zdarzyć, że je zdobędziemy, nie zdążymy użyć nawet raz, a te nielojalne paskudy prawie natychmiast przejdą do przeciwnika. Dodajmy do tego, że pozyskanie ich nie jest takie łatwe i zdarza się sporadycznie, i mamy bardzo niemiłą, z góry narzuconą negatywną interakcję, która jest przepisem na rozczarowanie.

Zstąpienie Kami

Do walki dołączają dwa kolejne klany: Inugami i Kotengu, oba specjalizują się w manipulacji kartami yokai. Ci pierwsi mogą pozyskać jednorazowych sojuszników płacąc specjalnymi żetonami, ci drudzy blokują na chwilę użycie wybranych kart przeciwnika. Podobnie, jak w poprzednim dodatku, obie umiejętności są dostępne dla wszystkich graczy (ponownie dostajemy zestaw neutralnych yokai z  nowymi symbolami), ale wybrane klany mają w nich przewagę od samego początku. W Księżycowych Szeptach mieliśmy Daiyokai, w Zstąpieniu Kami do walki włączają się bogowie, jeden z nich zawita na pole bitwy, zmieniając zasady gry.

Ten dodatek bardziej przypadł mi do gustu. Klany wydają się bardziej zbalansowane (choć Inugami chyba nadal są silniejsze), pozwalają na zupełnie inny styl gry, dodają nowe strategie. Kami potrafią wywrócić zasady do góry nogami, jeszcze bardziej odświeżając tytuł.

Niezwykły świat yokai, bakemono i tsukumogami*

Skoro już mniej więcej wiemy, co możemy znaleźć w pudełkach i znamy pokrótce zasady gry, przejdźmy do oceny. Pierwszym, co rzuca się w oczy, to oczywiście grafika. Trochę komiksowa, słyszałam nawet głosy, że kojarząca się z grą przeznaczoną dla dzieci. Ja nie widzę w tym najmniejszego problemu – ilustracje są odpowiednie do lekkości rozgrywki, w końcu nie wszystko musi być zawsze całkowicie na poważnie. Owszem można byłoby iść w bardziej horrorowe podejście, tylko po co?  Autor, który jest w tym przypadku również ilustratorem, zadał sobie trud, by faktycznie przedstawić yokai, mamy więc tengu, kamaitachi, czy kasa-obake, znane z japońskiego folkloru. Choć opowieści o nich potrafią być niepokojące, czy przerażające, to umówmy się, w wielu przypadkach ich wizerunek bywa groteskowy, a nawet komiczny. System ikon zastosowany na kartach jest bardzo czytelny, chyba że zaczniemy się zagłębiać w poszukiwanie elementów potrzebnych dla Daiyokai z dodatku. Wtedy zaczyna się robić nieco mętnie. Nie wszystkim również przypadną do gustu miniaturowe żetony zasobów.

Jeśli chodzi o sam gameplay, to zasady są niezwykle łatwe do przyswojenia. Z instrukcją jest trochę gorzej, bowiem pojawiły  się niedomówienia i zmiany, które autor uściślił na forum BGG. Jak choćby to, że wedle instrukcji musimy wykonać wszystkie akcje, wedle autora jeśli chcemy, możemy wybrane z nich pominąć. Jakby nie patrzeć, jest to spora różnica. W trakcie gry pojawia się więcej takich “chochlików”. Przypominam jednak, że spostrzeżenie to oparte jest na egzemplarzu anglojęzycznym i mam wielką nadzieję, że w polskiej wersji językowej przynajmniej część z nich będzie już naprawiona.

Trudna sztuka zachowania balansu

A co z klanami? Czy każdy jest tak samo ciekawy? Przy asymetrycznych frakcjach bardzo łatwo o jeden problem – nierówną siłę, która nie jest niczym rekompensowana. W Nocnej Paradzie nie do końca udało się tego uniknąć. Początkowo ma się wrażenie, że balans leży i kwiczy. Niektóre klany są zdecydowanie mocniejsze od innych i wystarczy niewielki błąd na starcie gry albo skumulowany pech, żeby było bardzo trudno odrobić straty. Jeśli jednak jesteśmy już po kilku partiach i wiemy dokładnie jak działają nasze moce, to można te nierówności potraktować bardziej jako wyzwanie. Przyznaję, że granie “misiami”, które od samego początku kuleją z zasobami, na rzecz mocnej piąchy, do najłatwiejszych nie należy.

Stworzeniu równych szans dla wszystkich, nie pomaga też to, że niektóre cele są po prostu łatwiejsze do wykonania. W trakcie gry mamy 3 zadania. Pierwsze jest takie samo dla wszystkich i daje punkty za wybudowanie bram. Drugie również ich dotyczy, ale najczęściej jest uzależnione od ich umiejscowienia. Trzecie związane jest z symbolami na naszych kartach. Jeśli mamy trochę szczęścia może się zdarzyć, że cel idealnie podpasuje pod naszą frakcję. Jeśli zaś pecha, może nas znacząco ograniczyć w wyborze miejsca na ekspansję.

Co do samej mechaniki, nie jest skomplikowana i łatwo ją wytłumaczyć nawet początkującym graczom. Nawet aspekt bitwy pomiędzy graczami został ograniczony do: mam symbol piąchy, stoisz ze mną na jednym kafelku więc cię zrzucam z planszy. Oczywiście opanowanie niuansów w zarządzaniu każdym klanem wymaga co najmniej kilku partii, ale przecież na tym opiera się cała zabawa :) Jedyny problem mogą sprawiać pewne drobne zasady, o których łatwo zapomnieć, jak choćby to, że w jednej turze nasi członkowie klanu mogą z akcji wejścia na planszę, zawitać na każdym kafelku tylko raz. Przydałby się jakiś skrót, tych łatwych do pominięcia zasad, albo chociaż podręczna pomoc gracza.

Podczas gry zauważyłam też pewną prawidłowość. Mianowicie jeden rząd kart, zwykle jest mało rozwinięty. Najnormalniej w świecie nie opłaca się go ulepszać – przynajmniej przez połowę gry. Nawet jeśli uniemożliwimy sobie tym samym stawianie meepli na konkretnym żywiole, to wystarczy zainwestować w karty z ikonami poruszania (które i tak są potrzebne by dostać się do środkowej wyspy). Problem ten rozwiązuje klan Tanuki z dodatku, który może przesuwać karty (oczywiście za opłatą, inaczej nawet nie grajcie), ale mimo wszystko szkoda, że w ogóle dochodzi do takiej sytuacji. Może rozwiązaniem byłoby przymusowe użycie wszystkich rzędów zanim będzie można je odświeżyć? – co ciekawe jest to zasada wprowadzona przez jedną z kart Kami z drugiego dodatku.

Daj się skusić Nocnej Paradzie

Wytknięte mankamenty nie oznaczają, że gra jest zła i niegrywalna, ale na pewno sprawią, że będzie miała swoich zwolenników i przeciwników. Podczas moich rozgrywek spotkałam się z dwojakim odbiorem. Jedni gracze po pierwszej próbie stwierdzali, że to nie dla nich. Inni uznawali, że gra jest jak najbardziej w porządku, chętnie dodadzą ją do swojej kolekcji, czy to ze względu na uroczy wygląd, czy też dla prostego faktu, że po prostu są jej targetem i będą mieli grupę współgraczy, którzy chętnie do gry dołączą. Tym bardziej, że dodatki, nie tylko dodają nowe i ciekawe frakcje, urozmaicają grę, faktycznie wprowadzają  świeże rozwiązania, ale w pewnym stopniu niwelują część potknięć z podstawki.

Na Nocną Paradę czekałam niecierpliwie od czasu gdy pojawiła się w zapowiedziach na Essen 2022. Od samego początku urzekła mnie podejściem do tematu, wykonaniem i lekkością rozgrywki. Teraz, gdy mam ją fizycznie w rękach, po rozgrywkach w gronie przeróżnych osób, zastanawiam się czy spełniła moje oczekiwania i dochodzę do wniosku, że tak. Pomimo pewnych niedociągnięć, problemu z balansem, to nadal bardzo ładnie wydana, przyjemna w odbiorze gra, do której chętnie wrócę.

Gra dla 1-4 graczy, wiek 14+.

Czas gry: ok. 40 minut.

+ urocze, czytelne wykonanie

+ lekka gra, która na pewno znajdzie swoich odbiorców

+ łatwe do przyswojenia zasady

+ dodatki faktycznie wnoszą do gry coś nowego

– problemy z balansem frakcji

– niedomówienia w instrukcji (wydanie anglojęzyczne)

* yokai – duszki/demony

bakemono – zmiennokształtni

tsukumogami – ożywione przedmioty



Dziękujemy firmie Dice & Bones za przekazanie gry do recenzji.


 

Złożoność gry (4/10):

Oprawa wizualna (7/10):

Ogólna ocena (6,8/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Do tej gry mamy konkretne zarzuty. Może być fajna i dawać satysfakcję, ale… ale jest jakieś zasadnicze „ale”. Ostatecznie warto się jej jednak bliżej przyjrzeć, bo ma dużą szansę spodobać się pewnej grupie odbiorców.

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings