Home / Recenzje / Gry rodzinne / Niebezpieczna Wyprawa

Niebezpieczna Wyprawa

niebezpiecznawyprawaPrzemierzając nieprzyjazne krainy spowite dżunglą i pocięte serpentynami rzek pełnych wygłodniałych krokodyli otuchy może dodać dobre i zaufane towarzystwo… ale na ile możesz zaufać kompanom kiedy w grę wchodzi własne bezpieczeństwo, zdrowie lub nawet życie?

Niebezpieczna Wyprawa jest rywalizacyjną grą blefu dla 2 do 4 graczy już od 8. roku życia. Przyjemna grafika na pudełku kreski Tomka Larka skrywa plansza. Nie byłoby w tym nic nowego ani odkrywczego gdyby nie fakt, że “planszą” jest samo pudełko! A konkretniej świetnie zaprojektowana wypraska imitująca drewniany most nad rozpadliną i dwa jego końce (początek i cel naszej wyprawy). Oprócz tego w skład gry wchodzą dobrej jakości drewniane pionki, po 7 w 4 kolorach, oraz specjalna kostka.

Zadaniem gracza jest przemieszczanie członków własnej ekspedycji po deskach mostu nad rzeką, w której roi się od zielonych bestii. Wygrywa ten gracz, któremu uda się jako pierwszemu przeprowadzić na drugą stronę 3 swoich śmiałków. Na początek każdy z graczy kładzie wszystkie pionki w wybranym kolorze przed sobą, a jeden z nich umieszcza na pierwszym końcu mostu.

Zawartosć pudełka (fot. BGG)

Zawartosć pudełka (fot. BGG)

Pierwszy gracz rozpoczyna swoją turę od rzutu kostką. Przedstawia ona liczby od 1 do 4 oraz symbole X. Rzut wykonuje się potajemnie, czyli tak aby przeciwnicy nie widzieli wyniku (można np. zasłonić kość dłonią). Liczby na kostce oznaczają ile szczebli mostu może przejść jeden pionek gracza. Wynik jest dla rzucającego tylko sugestią i tu zaczyna się prawdziwa akcja napędzana adrenaliną – gracz nie ujawniając wyniku może skłamać ile punktów ruchu wypadło bądź powiedzieć prawdę. Jeżeli na kostce widnieje symbol X gracz MUSI blefować.

Po zadeklarowaniu na głos rzekomego wyniku na kostce pozostali mogą uznać, że rzucający mówi prawdę i pozwolić mu przejść deklarowaną ilość pól bez ujawniania prawdziwego wyniku.

Jednak ktoś może być podejrzliwy i chcieć sprawdzić co widnieje na kości. Każdy gracz kolejno decyduje się czy chce sprawdzić rzucającego czy nie, gdyż sprawdzenie może być przeprowadzone jedynie raz na turę. W przypadku jeśli rzucający blefował i podał wynik inny niż na kości jego śmiałek zostaje strącony z mostu wprost do rzek, a sprawdzający przesuwa po moście swój pionek o tyle pól ile podał rzucający. W odwrotnej sytuacji, kiedy rzucający mówił prawdę, a został sprawdzony, przesuwa się o zadeklarowaną ilość pól, a gracz, który zarzucił mu kłamstwo strąca swój pionek z mostu.

fot. Internet

fot. Internet

Po utracie jednego z członków wyprawy na początku mostu pojawia się kolejny pionek w tym samym kolorze. Po dotarciu na drugą stronę śmiałek jest bezpieczny i czeka na swoich kolegów.

Po wykonaniu rzutu kością, ewentualnym sprawdzeniu bądź nie i rozstrzygnięciu ruchu pionków kostkę przekazuje się kolejnemu graczowi.

Opinia opinii nierówna.

Subiektywnym zdaniem “plansza” jaką daje nam Niebezpieczna Wyprawa kupiła mnie bez reszty. Dobrze wykonana, sprytnie przemyślana i nietuzinkowa, a takie rozwiązania lubię najbardziej. Jednak co się tyczy tematyki to sama mechanika gry blefu nie ma tematyki. Skakanie po deskach mostu nad rzeką z krokodylami można z powodzeniem zastąpić czymś innym albo niczym nie zastępować Deklarowane wyniki na kości można by zapisywać na kartce jako zwykłe punkty zwycięstwa i uważam, że rywalizacja byłaby oddana równie przyjemnie.

Rozumiem jednak przemycony tu dreszczyk emocji towarzyszący podróżnikom, motyw ucieczki przed niebezpieczeństwem i balansowanie na cienkiej granicy zaufania gdy jest tylko jedno miejsce na podium, a kandydatów wielu.

Ogólną ocenę gry oszacuję na 6 w 10-stopniowej skali, jako że gra jest bardzo łatwa i wspomniana tematyka do końca mnie nie przekonuje.

Złożoność gry to 2/10. Zasady są bardzo proste do przyswojenia. Czy to młody czy stary, czy nowicjusz czy wyga (tym drugim nie trzeba za wiele już tłumaczyć) każdy w lot załapie reguły, mechanikę i cel gry.

Oprawa wizualna w mojej klasyfikacji stoi wysoko. Choć grafiki są lekkie i przyjazne, żeby nie powiedzieć w bajkowym (nie moim)stylu to pomysł z pudełkiem-planszą jest cudowny. Śmiało mogę wystawić tu 8.5/10 ale bez połówek niech będzie 9/10.

Słowem podsumowania grę serdecznie polecam. Bardzo dobrze nada się na prezent. Ograniczona do max. 4 graczy nie należy do gier imprezowych ale super sie nada na te bardziej kameralne spotkania towarzyskie.

Krzysztof Kasta

Recenzja nadesłana w ramach konkursu Grudniowa Wyprawa na Biegun



Grę Niebezpieczna Wyprawa kupisz w sklepie

Odpowiedz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.Pola wymagane są oznaczone *

*