Home / Wiadomości / Żegnamy Cotygodnik. Witamy Express!

Żegnamy Cotygodnik. Witamy Express!

Po długotrwałej i burzliwej dyskusji, cechującej się wzajemnym zrozumieniem, nasza redakcja ustaliła to co chciała! (*)

Doszliśmy do wniosku, że powszechnie lubiany i doceniany Cotygodnik niestety wypalił się. Coraz bardziej zwiększająca się ilość obowiązków sprawiła, że nie jesteśmy w stanie podtrzymać tej tradycyjnej dla Games Fanatic formy publikacji na poziomie, który byłby dla Was satysfakcjonujący.

Równocześnie nie chcemy zrezygnować z treści jakie były publikowane w Cotygodniku – czyli prostych, szybkich relacji z często jednorazowych rozgrywek lub ciekawych wydarzeń.

Dlatego tworzymy nową formę: Games Fanatic Express.
Będą to wpisy jakie dotychczas widzieliście w Cotygodniku ale tworzone indywidualnie przez poszczególnych redaktorów i pojawiające się doraźnie, bez stałego czasu publikacji.
Teksty te będą prostsze i krótsze niż pełne recenzje, często będą to pierwsze (i być może jedyne) wrażenia, jesteśmy jednak pewni, że Was zainteresują.

Odjazd pierwszego Expressu już wkrótce.

(*) Kto wie z czego/kogo to jest parafraza?

2 komentarze

  1. Avatar

    Stęskniłem się za Cotygodnikiem, dlatego czekam niecierpliwie na nowy pociąg do planszówek :)

  2. Avatar

    „(*) Kto wie z czego/kogo to jest parafraza?”

    Jak nic „Bohdan Smoleń na koloni ,czyli 6 dni z życia kolonisty”. Jako, że mało odpowiedzi to polecam nieobeznanym zmianę tego stanu:

    https://www.youtube.com/watch?v=COK76T3wmyo

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

x

Check Also

Monster Bar Zostań menagerem potwornego baru

Gier o potworach powstało już wiele. Występujące w nich maszkary straszą, wychodzą z szafy, bywają atrakcją w tworzonych przez nas parkach rozrywki lub podziemiach. W karciance Monster Bar będziemy mieli okazje zatrudnić je w prowadzonej przez nas restauracji. To, czy będzie ona potwornie atrakcyjna, czy po prostu potworna, zależeć będzie tylko od nas… No może nie tylko, bo przeciwnicy też dorzucą na pewno swoje trzy grosze.