Home | Katalog gier - recenzje | Crowdfunding | Almighty – boskie ze śmiertelnikami zabawy

Almighty – boskie ze śmiertelnikami zabawy [Współpraca reklamowa z Keen Bean Studio] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Almighty od Keen Bean Studio.

Almighty

Kim ten Malachi Ray Rempen myśli, że jest? Porywać się na tak ważkie tematy? Okraszać je humorem, lekko komiksową kreską i kolorowymi żetonikami? Dobrze, że chociaż zwój jest tu odpowiedniej jakości – z grubego sukna zwieńczonego z każdej strony drewnianym umbillicusem.

Ale niech nas to nie zwiedzie! To niegodne, oddawać graczom niebiańskie moce i pozwalać im bawić się w bogów! Musimy czym prędzej powstrzymać to bluźnierstwo!

Bierzmy się do pracy!

Almighty

Zabawmy się w bogów

Almighty, przy całym swoim bluźnierczym wydźwięku, jest przede wszystkim grą. Temat wiary jest tu potraktowany w uroczy, silnie humorystyczny sposób. Od 1 do 4 graczy wcieli się tu w Boga Słońca, Burz, Miłości lub Zmarłych by… szturchać śmiertelników. Zupełnie przy tym nie bacząc na ich wyznanie.

Almighty

Mamy przed sobą, rozgrywaną na zdobnym zwoju, grę typu area majority. Na przestrzeni trzech rund będziemy dokonywać boskich aktów (zagrywając karty) na czterech terenach: wyspach, górach, pustyni i w lasach. Cel będzie oczywiście uświęcać środki – w grze chodzi o punkty Chwały! Tę zdobędziemy za przywoływanie śmiertelników na ziemski padół, za wykonywane przez nich akcje (powodowane szturchnięciami) i za niektóre z naszych aktów. Aaa, no i oczywiście za nasze Przepowiednie. Nie zapominajmy o Przepowiedniach!

Almighty

Od strony mechanicznej, nasze karty nieść będą moc (Wiarę), symbolizującą nasz wpływ na danym terytorium. Na koniec każdej z rund dokonamy podliczenia Wiary, niczym na Sądzie Przedostatecznym, a bardziej wpływowi bogowie zostaną nagrodzeni Chwałą i… miejscem przy stole. Czeka nas tam prawdziwa Uczta – siadajmy więc!

A pan czym się zajmuje tam, na górze?

Można Almighty określić jako specyficzny rodzaj lane battlera. Na szczęście, gra nie kończy się na zagraniu kart i podsumowaniu punktów. Każdy z naszych aktów to osobna akcja, błogosławiąca lub przeklinająca Śmiertelników, przemieszczająca ich między obszarami lub wznosząca domki, symbolizujące ziemski dobrobyt – i przynoszące nam zasłużoną chwałę. Ale i Śmiertelnicy nie są bezczynni. Bywają godni i niegodni, zmniejszając lub zwiększając wartość obszaru. Bywają też uparci – nie dając się przenosić, błogosławić czy przeklinać. Przede wszystkim jednak – mają swoje własne, małe osobowości, ukryte w żetonach błogosławieństw i przekleństw. I tak, spotykamy tu Szalonego Heretyka, Sprawiedliwego Złodziejaszka i inne, spontanicznie powstające indywidua.

Almighty

Uroczy humor, z którego znane są gry autora (Roll Camera! czy wydane przez Keen Bean Power Vacuum), jest tu zresztą wszechobecny. Od postaci Śmiertelników (od Męczennika i Wyroczni po Uparciucha i Jodłującego) po nazwy aktów (Spontaniczny Zapłon, Nienaturalnie Długie Życie czy Nigdy Nie Odnajdziesz Miłości), Almighty lśni błyskotliwym dowcipem. Nie znajdziemy tu żadnej krytyki wiary jako takiej – jest to raczej zabawa konwencją i skojarzeniami. Bóstwa są tu wszechmocne i często złośliwe, ale to raczej bóstwa bliżej poganizmu i mitologii, niż wyznawanych obecnie religii. O ile więc nie przeszkadza Wam okazjonalne męczenie Śmiertelników boskim palcem – z pewnością docenicie bogatą i nieodparcie śmieszną galerię postaci i aktów w Almighty.

Almighty

Boski pulpit kontrolny

Są dwie warstwy mechaniczne, które napędzać będą nasze obszarowe działania.

Przede wszystkim jest to talia unikatowych kart Śmiertelników. Ci, umieszczeni na określonym obszarze, będą źródłem akcji i terytorialnych manewrów, którymi będziemy wzmacniać – lub złośliwie osłabiać – interesujące nas regiony. Zależy nam na tym, by niektóre były bardzo wartościowe, dając chwałę za godnych Śmiertelników czy symbolizujące lokalny dobrobyt Chatki. Będziemy więc błogosławić, przeklinać, przesuwać, uśmiercać i prowokować ich bez ustanku, dążąc do wypełnienia naszej aktualnej Przepowiedni. Ta wskaże prostą relację sił – jeden region winien być bogatszy w Chwałę od innego regionu. Jeśli nam się to uda, zyskamy punkty na koniec rundy.

Druga warstwa to nasza własna, boska moc. Każde bóstwo gra tu bowiem swoją własną, osobistą minigierkę. Bóg Miłości rozsiewa miłość, łącząc Śmiertelników w pary – pary, które bywają kruche i rozpadają się ilekroć jeden z nich zginie lub zostanie „relokowany”. Bóg Słońca pilnie śledzi i przesuwa żeton słońca, umożliwiający mu zagrywanie Aktów do regionu, w którym aktualnie przebywa. Bóg Zmarłych formalnie przejmuje opiekę nad straconymi Śmiertelnikami, którzy zamiast na stos odrzuconych, trafiają na jego planszetkę, by tu poddać się osądzeniu – i stanowić prywatne „zasoby” tegoż bóstwa. Bóg Burzy skrzętnie manipuluje pogodą, przesuwając deszczowe chmury tam, gdzie akurat chce przeprowadzić widowiskowy Akt.

 

Te mini-gry zwiększają boską wydajność, nadają Aktom epickości, a finalnie – stają się potężnym orężem, którego powinna się obawiać konkurencja.

I bogu ducha winni Śmiertelnicy.

Wysoka cena Chwały

Almighty oddaje w ręce graczy bardzo plastyczny i zmienny system przekuwania prostych aktów w Wiarę, którą po każdej rundzie przemieniamy w Chwałę.

Czasem może się wydawać, że pchamy swój boski wózek mozolnie na szczyt. Jednak przy 3 czy 4 graczach zmiany na mapie są w każdej rundzie niemal rewolucyjne. A do rewolucji nie potrzeba tu wcale wiele wysiłku. Jeden dobrze usunięty lub przesunięty Śmiertelnik potrafi niemal wyzerować jeden region lub wysunąć drugi na prowadzenie. A jest tu taki ancymon, który wzmacnia o 2 punkty Chwały wartość stolicy. Jeśli jednak stolicę przesunąć, budując lub niszcząc Chatkę (Stolica jest tam, gdzie jest ich najwięcej), to różnica w wartości może być gigantyczna.

Almighty

Tych twistów jest więcej, bo w zasadzie każdy Śmiertelnik ma „boską”, choć sytuacyjną moc. Szturch tu czy narodziny Śmiertelnika tam mogą tymi mocami odwracać losy gry. Na to nakładają się asymetrie bogów, które – nieco w tle, czasem niemal niezauważenie – dokładają do tej mieszanki kolejne składniki. Almighty wymaga od gracza czujności i otwartości na kreatywne manipulacje stołem. Nagrodą jest system, niosący ogromną satysfakcję, poczucie własnego sprytu i, nie ukrywajmy, zupełnie zasadne poczucie własnej boskości. Bo któż inny, jak nie my, mógłby właśnie W TYM momencie wymyślić WŁAŚNIE TO zagranie? Tu potrzebna była boska – nasza – interwencja.

A przynajmniej: bardzo mocno w to wierzymy.

Granice boskości

W mechanice lane battle Almighty robi podobne zamieszanie, co wcześniej Zwierzęcy Front czy Compile. I jest kolejnym krokiem w ewolucji tych gier. Bo tak, jak Compile rozwinęło koncepcje zawarte w Zwierzęcym Froncie i dało im skrzydeł, tak Almighty oferuje jeszcze ciekawsze stany gry i jeszcze bardziej pomysłowe sposoby na przechylenie szali zwycięstwa na swoją stronę.

Każdy gra tu w swoją grę, nie tylko pod względem asymetrycznych mocy i nieco różnych aktów, ale też swojego… „oblicza”. W trakcie partii gracze otrzymają dodatkowe, naprawdę Potężne Akty – ukazujące swojego boga jako litościwego lub mściwego. Którego konkretnie? To zależy od tego, jak daleko w punktacji znajdą się za pierwszym graczem. Mamy tu więc wyjątkową, rozwkitającą asymetrię, która może nas poprowadzić w naprawdę niecodziennych kierunkach.

W ramach miękkiej motywacji mamy też Ofiary – skromne, ale często decydujące o końcowym wyniku żetony, zdobywane za dominację w regionach. Każdy bóg kocha jeden typ ofiary – i za niego dostanie dodatkowe punkty. Mamy więc kolejną zachętę, by dominować w nawet zupełnie nieatrakcyjnych dla innych regionach, by tu i tam zdobyć dwa lub trzy punkty, mogące przesądzić o naszym zwycięstwie.

Almighty oczekuje od nas kontroli nad całym zwojem mapy i systematycznego realizowania Przepowiedni. Wszystkimi mocami, jakie są nam dostępne. A tych, jak widzicie, jest tu od groma.

Czy bóg gra w kości?

Mimo całego bogactwa mechanizmów, różnorodnych kart i specyficznych, asymetrycznych mocy, Almighty to gra cudownie lekka. Taka, w której myślimy nie o tym, co kryje się w instrukcji, a o tym, co widzimy na kartach.

Po poznaniu charakterystyki naszego boga, całe moce przepustowe idą tutaj w działanie, w sprawczość. Uwielbiam takie gry. Każda karta Śmiertelnika czy Aktu to prosta i zrozumiała możliwość. Do nas należy tylko decyzja, jak czy i jak ją wykorzystać. I kiedy to zrobić, by efekt był najbardziej druzgocący i imponujący. Dynamiczna sytuacja na mapie co i rusz otwiera przed nami kolejne drzwi. Czy wiemy, co się za nimi kryje? Czy jesteśmy gotowi przez nie przejść? I czy to właśnie na te drzwi chcemy zużyć kolejny boski Akt? Almighty zadaje nam sporo pytań, ale im dłużej gramy, tym łatwiej przychodzą do nas odpowiedzi.

Almighty

Przez szturchnięcia ku wieczności

W mojej grupie grającej Almighty spotkało się w zasadzie z jedną „poważną” krytyką. Ta zmienność sytuacji, która mnie osobiście inspiruje do działania, dla innych była momentami przeszkodą. Bo faktycznie, oczy trzeba mieć tu w czterech, jak nie ośmiu miejscach jednocześnie (mapa + stan boskich minigierek). A ograniczona do pięciu lub sześciu Aktów na rundę ręka nie zawsze chce współpracować. Owszem, nie zagramy tu zbyt wielu Aktów, ale w tej „ciasnocie” rodzi się kreatywność. W pomysłowych, elastycznych akcjach Śmiertelników kryje się boża iskra – czasem trzeba po prostu dłużej jej szukać. Są to zresztą poszukiwania niesamowicie zabawne. Nie sposób nie uśmiechnąć się pod nosem, decydując o życiu i śmierci pociesznych fasolek, rozsianych po mapie.

Skąpana w humorystycznym sosie zabawa z losami Śmiertelników może z pozoru wyglądać jak beztroskie przesuwanie kart w lewo i prawo. Ale pod tymi bosko urokliwymi rysunkami kryje się piekielnie inteligentna, strategiczna gra w terytorialną dominację. Dzięki bogatej talii Śmiertelników możemy wciąż tę strategię rozwijać, przepoczwarzać i dopasowywać do aktualnej Przepowiedni… lub po prostu dopiekać sąsiedniemu bogu. Bo czemu ma mieć lepiej od nas?

Nikt nie będzie mówił bóstwom, jak mają się zachowywać!

Kampania Almighty na Kickstarterze zaczyna się 10 lutego o 17:00 polskiego czasu.

Zalety:
+ świeże, bogate mechanicznie spojrzenie na lane battling
+ różnorodne akcje Śmiertelników cudownie różnicują nie tylko każdą rozgrywkę, ale i każdą turę
+ asymetryczne moce bogów nadają grze innych barw w każdym składzie
+ ciekawie zaimplementowany deck building, zależny od wyników i rodzący dobrych i złych bogów
+ niecodzienny temat, wzmocniony przez humorystyczne karty i ilustracje
+ dla „klimaciarzy” – cudny materiał pod tematyczną grę nad stołem i pisanie historii losami Śmiertelników

Wady:
– rotacja Aktów w ręce i małe możliwości ich dobierania (tylko jeden Śmiertelnik na to pozwala) mogą być ograniczające
– moce bogów znacząco różnią się stopniem skomplikowania – od prostego Boga Słońca, którego da się wyjaśnić kilkoma ikonami po złożonego Boga Zmarłych, któremu przydałaby się osobna pomoc gracza

Playmata dzięki uprzejmości Playmaty.pl

 



Dziękujemy firmie Keen Bean Studio za przekazanie gry do recenzji.


 

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings