Home / Artykuły / Felietony / Reguły do gry „mam doła”

Reguły do gry „mam doła”

Cabbage-Girl--25360Info:
Ilość osób: parzysta, bo nieszczęścia chodzą parami – a poważnie parzysta dlatego, bo jest rozgrywana w systemie pucharowym.
Czas: około 30, nieskończenie długich i pozbawionych sensu minut.
Wiek: tylko dla osób, które mówią „jestem taki stary”

Komponenty:
Tylko instrukcja. Instrukcja jest samotna.

Wprowadzenie:
Nie mam siły pisać wprowadzenia. Wyobraź sobie jakieś bardzo zabawne i błyskotliwe a następnie spróbuj się z niego nie ucieszyć. Spróbuj też pomyśleć „chciałbym być taki wesoły jak autor wprowadzenia, o ile łatwiej się tak żyje”.

Przebieg gry:
Gra polega na tym, że kupujesz ją aby poprawić sobie humor ale nie otwierasz pudełka, bo uważasz, że gry są bez sensu. Jeśli jednak zdecydujesz się zajrzeć do środka, zobaczysz tylko bardzo skomplikowaną instrukcję. Tę instrukcję. Jest ona tak napisana aby nie dało się jej zrozumieć i nikt ci w tym nie pomoże. Możesz czuć się oszukany – jeśli czujesz się oszukany to dodaj sobie 1 punkt zwycięstwa.

W grze wszyscy grają czarnymi pionkami, które są bez sensu, ponieważ gra nie ma pionków oraz wszyscy nazywają się „Sam”. Jestem Sam.

Celem jest przekonanie wszystkich, że jesteś najbardziej zdołowany. W kolejnych rundach pary graczy, wyłonione w systemie pucharowym, prowadzą słowne potyczki. W trakcie 2 minut rozmowy musisz oczerniać siebie a jednocześnie pocieszać przeciwnika – po upływie tego czasu pozostali gracze decydują w głosowaniu, która osoba jest bardziej zdołowana i przechodzi do następnej rundy.

Przykładowa runda:

nic nie potrafię
ale właśnie się trochę uśmiechnąłeś !
nie, to grymas bólu a nie uśmiech
mimo wszystko dobrze z nim wyglądasz
jestem gruby, nic nie potrafię i dla wszystkich jestem tylko kompotem
chciałeś powiedzieć kłopotem …
widzisz, nawet poprawnie mówić nie potrafię

Sześciu pozostałych graczy zagłosowało, że gracz pogrubiony wygrał z graczem przekreślonym.

Porady strategiczne
Chociaż w rundzie możesz zarówno oczerniać siebie jak i pocieszać drugą osobę, powinieneś wiedzieć, w której taktyce jesteś silniejszy i skupić się na niej. Nie jest to jednak do końca prawda i możesz czuć się oszukany przez porady strategiczne, bo jest jeszcze trzeci sposób, w którym mówisz „jestem tak beznadziejny, że nie potrafię ani cię pocieszyć ani pogrążyć siebie”.

Opowiadanie o sobie jest trudniejsze ale dobrze poprowadzone najczęściej wygrywa z pocieszaniem. Aby dobrze opowiadać o sobie złe rzeczy należy przede wszystkim być autentycznym. Są dwa popularne sposoby bycia przygnębionym, wystarczy wybrać i być konsekwentnym:
a) nic nie potrafię i jestem gorszy
b) nikt mnie nie rozumie i jestem sam

  1. Gdzie jest Emo ?
  2. Gdzie jest Emo 2 ?
  3. Dramatyczny emo 3
  4. W nazwie tego pliku jest Emo
  5. Tutaj małe ostrzeżenie przed epilepsją

20 komentarzy

  1. Avatar

    Powinniśmy zorganizować wirtualne mistrzostwa świata w tej dyscyplinie. Może z udziałem forumowiczów żal.pl?

    To ja już zacznę ćwiczyć…

    Jestem taki nieszczęśliwy! Zielu mnie skrytykował:( Draco mnie nie skrytykował:(
    A Jax nawet mnie nie przeczytał!
    Zostałem zapomniany, niczym królowa Markot-na…
    Do tego czuję, że jakoś tak nudno tu się zrobiło. Chyba faktycznie się zestarzeliśmy:(
    I jak mam teraz żyć!

    Może to słabe było, ale z rana marudzę raczej w sposób niewyartykułowany.
    Tylko jak zapisać buczenie pod nosem?

  2. Avatar

    Ja w to przegram, bo jestem zbyt wesoły.

    Hm…

    Czuję się zdołowany świadomością, że w to przegram :(
    Smutno mi

    Czyli jednak mam szansę!

  3. Avatar

    Najfajniejszy jest ten autoportret po mutacji.

  4. Don Simon

    Mam dola, bo moj komentarz jest teraz na dole.

  5. Avatar

    Szkoda, że ja nie potrafię wymyślić takiej fajnej gry. W ogóle nic nie potrafię wymyślić. Ty, kapustka, masz chyba jakiś dar.
    Nawet ten komentarz jest beznadziejny. Nie to co Wasze. Po kolei:
    @mistaj: nawet nie wiem co to znaczy, ale pewnie gdybym uczył się jeżyków, to bym wiedział
    @dominusmaris: tak długiego komentarza to nie złożyłbym ze wszystkich swoich
    @Odi: przynajmniej jesteś wesoły
    @jax: nie znam tych słów: ‚autoportret’ i ‚mutacji’, pewnie gdybym nie ściągał w szkole to bym wiedział
    @Don Simon: nie ma za co

  6. Avatar

    Mam doła, bo komentarz Szymona jest nad moim…
    A Szymon nie ma już doła, bo nie jest na dole… Wygrałem?

  7. Avatar

    Czy będzie dodatek pandemix/baxter albo choć armagedonium?

  8. Avatar

    Mam wrażenie, że środa rozpoczeła się fatalnie.

    Nie minęła nawet dziesiąta, a juz kilka osób przegrało w ‚Mam doła’
    :/

    Paskudna sprawa

  9. Avatar

    Jestenm tak grunty zw mnie trasfiamn w opdpowiedsnie klawisZxe:(

  10. Avatar

    Smutno, że tekst jest smutny, bo jest smutniej. Jak by był wesoły, to by było weselej, a tak jest smutniej. Smutne jest to, że tekst ten jest straconą szansą na to, żeby było weselej. A z historycznego punktu widzenia jest nam najsmutniej gdy oglądany te wszystkie stracone szanse, żeby było weselej. Może Kapustka chciał weselej, ale wyszło jak zawsze? To też taki smutny zwyczaj, że się staramy a i tak jest nie tak.

    Ehhh, nawet nEmo poszedł się pociąć. Szkoda rybki. Taka wesoła kiedyś była.

  11. Avatar

    jest mi tak smutno, że ten tekst napisał za mnie kolega w pracy, bo ja ze smutku nawet nie mogę pisać…

  12. Avatar

    clown, przynajmniej masz kolegów.

  13. Avatar

    Ja wygrałem! Mam doła, bo nikt mnie nie lubi, nawet psy.Gdy byłem mały, zawieszałem sobie kotlety na szyi, żeby psy skakały do góry i żeby chciały się ze mną bawić.Potem stworzyłem grę „Depresja endogenna”, ale nikt nie chciał jej opublikować, bo miała zaburzony charakter i mechanikę opartą na barbiturianach.

  14. Avatar

    Dyzio, chyba faktycznie wygrałeś !

  15. Avatar

    Pierwsza abtsrakcyjna opowiastka, która mi się spodobała.

    wygrywa Kuba Sienkiewicz „nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, jestem odpadem atomowym”. mój ulubiony tekst na zdołowanie

  16. Avatar

    Kapustka skończył się na Kill’em All… ja się nawet nie zacząłem…

  17. Avatar

    Całe hepines jest dzisiaj strasznie ołwerhajpt. Naprawdę czuję sadnes, depreszyn, soroł. Jestem taki old-dejted i trącę mausem. Może chociaż ktoś ma z tego fan?

    Może Jax?

  18. Avatar

    myślę, że jest to gra, w której wyjatkowo liczy się dyspozycja dnia – jakby powiedział Szpakowski

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

x

Check Also

Matematyka w grach – Problem podziału nagrody

Jednym z efektów pandemii zbrodniczego koronawirusa była konieczność przerwania różnych rozgrywek sportowych. Problemem w takich sytuacjach bywa często to, jak podzielić przyznawaną za zwycięstwo nagrodę. Nie jest to zagadnienie nowe, bo po raz pierwszy zostało opisane już ponad 500 lat temu, gdy epidemie były częstsze, a ich skutki znacznie bardziej dotkliwe.