Home / Recenzje / Gry imprezowe / Wazabi – grill game part 1

Wazabi – grill game part 1

Gry imprezowe są bardzo potrzebne w domowej kolekcji. W końcu nigdy nie wiadomo jacy goście do nas zawitają i na jaką grę uda się ich namówić. Do niedawna byłam też przekonana, że jeśli tego typu gra została wydana przez cenione przeze mnie wydawnictwo, to taki produkt jest wart choćby poznania. Tak też, na warsztat recenzencki trafiły do mnie dwie gry wydawnictwa  Gigamic, znanego z ciekawych i pięknie wydanych gier logicznych.

Pierwszą grą o jakiej chcę opowiedzieć jest Wazabi. Gra wzbudza skrajne emocje – albo się podoba, albo jest oceniana bardzo nisko. Po pierwszych rozgrywkach przyznałam rację tej drugiej grupie. Gra daleko odbiega od moich gustów imprezowych i uplasowała się w kategorii rozczarowania roku. Wiadomo, że praca recenzenta nie polega tylko na graniu w stałym gronie. Grę musiałam wpakować do plecaka i wyruszyć na poszukiwania innych opinii.

Co i jak?

Gra opiera się na kościach i kartach, ochranianych przez sześcienne, solidne i estetyczne pudełko. Kości są świetne – dobrze leżą w dłoni, dobrze się turlają, wykonanie jest na wysokim poziomie. Rewersy kart też przyciągają uwagę. Za to awersy… okropne. Bohaterami, tłumaczącymi działanie poszczególnych kart, uczyniono kolczasto-rogate kolorowe kule, z odpychającymi minami i uzębieniem. Grafika jest mało czytelna i sprawia kłopoty wszystkim graczom. Jeśli miałabym wybierać między tymi stworami a zwykłymi symbolami akcji (również umieszczonymi na kartach) to wybrałabym to drugie. Asceza graficzna byłaby tu wskazana dla poprawy smaku. Do tego otrzymany egzemplarz zawierał kilka połamanych kart w zafoliowanej talii. Tego żaden gracz nie lubi.

Przykładowe karty akcji

Celem gry jest pozbycie się wszystkich posiadanych kości, albo poprzez przekazanie ich innemu graczowi, albo usunięcie z gry przy pomocy kart. Początkowo każdy gracz otrzymuje 4 kości i 3 karty akcji. Liczba ta całkowicie zmienia się w trakcie gry i nie ma specjalnego znaczenia dla rozgrywki. W trakcie tury gracz rzuca wszystkimi posiadanymi kośćmi i zgodnie z tym co na nich wypadło wykonuje różne akcje: gdy wypadł symbol przekazania kości – daje ją wybranemu graczowi; gdy wypadł symbol dociągnięcia karty z puli – bierze ją dla siebie; gdy wypadła litera „W” wtedy może zagrać posiadane karty. W talii jest 10 rodzajów kart akcji. Pozwalają one za odpowiednią liczbę symboli „W” wyrzuconych na kościach, od 0 do 3, wykonać akcje dotyczące kości lub kart np.: usunąć z gry 1 lub 2 kości, dać 1 kość wybranemu graczowi, przekazać wszystkie kości graczowi na lewo/prawo, dociągnąć karty z talii, odebrać graczowi lub graczom odpowiednią liczbę kart.

Symbole na kościach

Kości nie są wszystkiemu winne

Kości pięknych dostatek

Kiedyś grywałam w kości i darzę je sentymentem. W odpowiednim towarzystwie potrafię się dobrze bawić przy nieskomplikowanych i losowych grach. Wazabi jest i losowa, i prosta, ale tym jej nie przekreślam. Problem są karty akcji, które gromadzi się i traci w sposób zupełnie niekontrolowany. Akcje, które wprowadzają, nie mają większego znaczenia dla gry – wygrana bądź przegrana przychodzi nagle i niespodziewanie. W grze w ogóle nie da się planować, trzeba jak najszybciej wykonywać korzystne dla siebie akcje, co najczęściej sprowadza się do negatywnej interakcji. Poza tym jest za dużo rodzajów kart do zapamiętania, co jest szczególnie trudne dla zupełnie nowych graczy. Według mnie karty są w ogóle nieprzemyślane, a można było ciekawie połączyć je z kośćmi. Dodatkowo, brak kart pomocy gracza w języku polskim wymusił wzajemne przekazywanie sobie 1 anglojęzycznej karty pomocy lub konieczność ciągłego tłumaczenia kart nieanglojęzycznym graczom. Wywołało to falę zniechęcenia. Wiadomo, że gdy gracze nauczą się już symboliki z kart akcji to gra przebiega sprawniej. Wtedy można przy niej się odprężyć i pośmiać. Sprawdziła się na grillu u znajomych (stąd tytuł grill game), wśród młodzieży nie znającej gier planszowych, czy też jako narzędzie odstresowujące w oczekiwaniu na wyniki matur. W większym gronie lepiej się gra niż w 2, 3 osoby. Przekonałam się, że są osoby zachwycone tą grą. Niestety ja nią nie jestem.

Liczba graczy: 2-6

Wiek: 8-99 lat

Czas gry: 20 min.

 

Ogólna ocena (2/5):

Złożoność gry (1/5):

Oprawa wizualna (3/5):

Dziękujemy firmie G3 za przekazanie gry do recenzji.


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*