Home | Katalog gier | Gry dwuosobowe | Władca Areny

Władca Areny [Współpraca reklamowa z Spawn] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji

❍ Reading Time: 5 minutes   
 

wladca 1Od 2010 r. co jakiś czas pojawiały się informacje od autora –  Sebastiana Grabskiego, na temat gry, nad którą pracuje. Tło fabularne, grafiki, krótkie opisy mechaniki, instrukcja. Wszystko to było przeplatane długimi okresami ciszy, stawiającymi pod znakiem zapytania możliwość zagrania we Władcę Areny. Aż w końcu gra pojawiła się na rynku.

Jest to gra specyficzna, zarówno pod względem wykonania, jak i mechaniki. Ta specyfika przysporzyła mi trochę kłopotu. Trudno mi było znaleźć odpowiedniego współgracza, mimo, że to gra zaledwie 2 osobowa, z umiarkowanym czasem rozgrywki, maksymalnie godzinnym. Władca Areny to gra o walce gladiatorów w odległej przyszłości, walce na śmierć i życie, krwawej i bezwzględnej. Dla jednych to okrutna i losowa nawalanka, dla innych emocjonujące pojedynki. Po moich doświadczeniach, ta druga grupa okazała się mniejszością.

W pudełku

W pudełku

Pierwsze wrażenie

Pierwsze spotkanie z grą to odczucie dysharmonii. Już sama kolorystyka wierzchniej części pudła nie współgrała mi z bokami i spodem, nie mówiąc o użytej czcionce. Elementy gry też wzbudzają mieszane uczucia – miotać się można między zachwytem nad artystycznymi planszami graczy i cudownymi znacznikami (koraliki są rewelacyjnym pomysłem), a mdłą i niewyraźną grafiką kart, kiepskimi grafikami dodatkowych elementów planszy itd. Widać, że włożono wiele pracy w wykonanie oprawy graficznej, jednak zawiodła techniczna strona wydania, nad czym w sumie ubolewam. Jakość przygłuszyła artyzm grafik. Nie mam sentymentów do starych wydań gier, takich z czasów Sfery i Encore, w które wpisuje się wydanie Władcy Areny. Jestem pokoleniem pięknych wydań, czasem nawet dzieł ilustratorskich i taki gust mi odpowiada. Wartość nie ocenia się jednak po pudełku (bardzo giętkim), prawda?

Przygotowanie do walki

Tych wojowników koniecznie trzeba zamienić na figurki

Tych wojowników koniecznie trzeba zamienić na figurki

Na arenie spotyka się 2 wojowników, żądnych krwi, chcących wygrać. Jedni są pewni siebie, swoich umiejętności, szybkości, mocy, inni wierzą w moc posiadanej broni i zbroi. Zanim jednak przyjdzie czas na potyczkę, potężni brutale lub cwane chuderlaki muszą się przygotować do walki. Każdy gracz na początku gry musi przygotować swojego wojownika poprzez: przypisanie 6 cechom odpowiednich wartości, zakupienie broni i pancerza. Jest to najważniejszy moment gry, od którego zależy bardzo wiele. Trzeba dobrze zaplanować rozdział 30 punktów na 6 cech – postawić na Siłę by dać wojownikowi mocną zbroję i ciężką broń, a może postawić na Zwinność, dzięki której unika się ciosów? Żadna cecha nie jest ani lepsza, ani gorsza, trzeba tylko dopasować do nich następne elementy. W wersji podstawowej gry dostępnych jest 36 rodzajów broni, w 2 rodzajach (zasięgowa i zwykła) i 27 elementów pancerza (oznaczane na planszy gracza przy pomocy odpowiednich koralików). Zaskoczyła mnie liczba wspomnianych elementów, zaskoczyła mnie moja całkowita niewiedza związana z nazwami broni, zbroi, nie mówiąc już o ich wyglądzie. Podziwiam ogrom pracy włożony w ich zebranie i przedstawienie. Za całe wyposażenie trzeba w grze zapłacić, każdy element ma własne koszta, a posiadane fundusze określane są przez cechę Psychika. Broń i zbroja mają też określoną masę, co również ogranicza szaleństwa zakupowe – trzeba zmieścić się w wartości nadanej przez cechę Siła. Zwykle nie kupuje się zbyt wielu broni, bo i tak nie można używać wszystkich na raz, a każda zmiana broni zabiera 1 akcję podczas walki. Istniej również możliwość zatrucia broni wojownika albo wykupienie psów bojowych. Nie spotkałam się z sytuacją, by gracze zajadle walczyli miedzy sobą o karty broni bądź pancerza, jest ich naprawdę dużo. Kwestie sporne rozwiązuje zasada pierwokupu – pierwszeństwo ma gracz o większej wartości cechy Psychika. W instrukcji znajduje się opis 2 wojowników, z których należy korzystać podczas zapoznawania się z grą, wnikania w mechanikę. Jednak gotowi wojownicy szybko się nudzą, a prawdziwa przyjemność polega właśnie na ich tworzeniu. Można postawić pytanie czy da się stworzyć uniwersalnego wojownika, miażdżącego każdego przeciwnika? Mnie się nie udało i jestem przekonana, że na każdego znajdzie się dobrą odpowiedź, choć nie od razu.

Czym walczyć, a czym się bronić?

Czym walczyć, a czym się bronić?

Jak już się zdecydujesz, to czas odszukać odpowiednie znaczniki

Jak już się zdecydujesz, to czas odszukać odpowiednie znaczniki

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przygotowanie wojownika to nie wszystko. Drugim ważnym elementem gry jest miejsce walki. Arena jest miejscem specyficznym. Gracze poruszają się po znajomym terenie, zaczynają walkę zawsze pod murem okalającym arenę, znają niezmienne miejsca z ujemnymi modyfikatorami np. zalane krwią, kosz z rozżarzonym węglem (bardzo lubię go przewracać na przeciwnika) czy postument. W takiej stałej formie arena byłaby nudnym i przewidywalnym miejscem. Wprowadzone więc zostały dodatkowe elementy zmieniające arenę i utrudniające rozgrywkę: ściana z kolcami, dół z kolcami, wirujące ostrza, bestia czy jadowite węże. Po wykupieniu przez gracza, rozmieszcza się je w dowolnych miejscach na planszy.

Dodatkowe wyposażenie areny

Dodatkowe wyposażenie areny

 

 

Niech leje się krew

Arena to nie miejsce wypoczynku. To pot i krew. Dobre przygotowanie zawodnika nie jest prostą sprawą, bo konsekwencje dokonanych wyborów ponosi się właśnie na arenie. Walka składa się z 7 faz: sprawdzenie poziomu zatrucia, ruch wężu, uderzenie bestii, przydział punktów akcji, określenie inicjatywy, walka i zwalczanie trucizny przez organizm. Najważniejsza jest przedostatnia faza, będąca symulacją walki. Gracze na zmianę wykonują dowolnie dobrane przez siebie akcje z puli defensywnych lub ofensywnych. Jedynym ograniczeniem są posiadane punkty akcji, determinujące ilość podejmowanych działań z danej puli. Gracz może m.in. atakować, szarżować, strzelać, może też parować, kontrować, robić uniki, itd. Walka jest bardzo dynamiczna, to kilkunastu sekundowe akcje-reakcje. Gracz, który jako pierwszy zaczyna atakować, może zostać zmuszony do przejścia do defensywy. Wystarczy, by przeciwnik przyjął na siebie cios, a będąc dobrze chronionym zbroją, nie utraci zbyt wiele na zdrowiu. Trzeba w grze kalkulować co jest opłacalne i być świadomym, że rany, póki nie są krytyczne bądź śmiertelne, trzeba mieć. Walka to test nie tylko umiejętności przygotowania wojownika. To również umiejętności taktyczne, na które mają wpływ kości stosowane do testowania cech, określające skuteczność broni bądź miejsce uderzenia. Mimo szybkich akcji, trzeba w grze ciągle coś przeliczać, uwzględniać różne modyfikatory, które naprawdę odstraszają graczy. Do tego trzeba patrzeć pod nogi, obserwować przeciwnika, analizować kierunek ruchu jaki obrał, ustawienie jego ciała. Szczegóły mają ogromne znaczenie, a jedno przeoczenie może wepchnąć nas w miejsce, w którym poniesiemy śmierć. Arena to istny danse macabre, a zdobycie pucharu w tym tańcu zależy od wielu czynników: od umiejętności bycia we właściwym miejscu, o właściwej porze i z właściwymi możliwościami.

i poleje się krew (zdj. za pozwoleniem wydawcy)

i poleje się krew (zdj. za pozwoleniem wydawcy)

Wojownik zaraz wkroczy to walki

Wojownik zaraz wkroczy do walki

 

 

 

 

 

 

 

Nie ma litości

Podsumowanie zacznę od żartu jaki pojawił się w wymianie korespondencji z autorem: „Gra rekomendowana jest dla „prawdziwych mężczyzn”, ponieważ „prawdziwe kobiety” za długo robiły zakupy i gra niemiłosiernie się przeciągała”. Jest to humorystyczne określenie grupy docelowej. Jestem święcie przekonana, że niewiele kobiet usiądzie do Władcy Areny ze względu na jej brutalność. Odstraszają zasady, specyfika rozgrywki, wszelkie przeliczenia i modyfikatory, losowość, odstrasza też techniczne wykonanie części elementów. Nie ma litości, grupa docelowa bardzo się zawęża, ale gdy gra trafi na dobry grunt, to będzie bardzo ceniona. Ja cenię tą grę za ogrom włożonej pracy w symulację walki na arenie, za niepowtarzalność rozgrywek, możliwość rozwijania umiejętności taktycznych, konieczność przewidywania, dynamiczną i emocjonującą do samego końca rozgrywkę, świeżość tematyczną i mechaniczną (przynajmniej w mojej kolekcji), za to, że często spać przez nią nie mogę obmyślając sposób przygotowania wojownika i sposoby walki, za wsparcie gry stroną internetową z filmami instruktażowymi i niebawem mini dodatkiem do pobrania. Początkowo denerwowała mnie ogromna losowość, szczególnie ta dotycząca miejsca uderzenia przeciwnika. Trwało to do momentu, gdy doczytałam w zasadach o możliwości określenia miejsca uderzenia, oczywiście ponosząc określone koszta. Przestałam narzekać i rzucam kośćmi z pasją.

Losowość da się polubić

Losowość da się polubić

 



Dziękujemy firmie Spawn za przekazanie gry do recenzji.


 

Ogólna ocena (4/5):

Złożoność gry (4/5):

Oprawa wizualna (3/5):

9 komentarzy

  1. Avatar

    Chciałbym tylko zauważyć, że moje zdjęcie zamieszczone na BGG (a wykonane dla Tawerny RPG) ma zastrzeżone wszelkie prawa, więc byłoby miło zapytać, chociażby na Geek Mailu, czy można go użyć do zilustrowania tekstu w konkurencyjnym serwisie…

  2. scheherazade

    Przepraszam, że nie zapytałam, nie doczytałam na BGG, że prawa do niego są zastrzeżone, a tu podanie źródła i autora to widocznie za mało. Z tego powodu dla zgody usuwam je z konkurencyjnego serwisu, jak będę miała okazję, to zrobię własne dobrej jakości.

  3. Avatar

    Scheherazade, proszę nie rób ze mnie teraz „tego złego”. Poinformowanie autora fotografii o tym, że zostanie wykorzystana do zilustrowania tekstu na innej stronie to raczej standardowe postępowanie. ;) Wystarczyłoby krótkie zapytanie i nie byłoby żadnego problemu.

    Ale skoro zdecydowałaś się po prostu usunąć stąd fotkę, to sprawę uważam za załatwioną. :)

    Pozdrawiam

  4. scheherazade

    Wiesz, ja moje zdjecia znajduje w wielu miejscach i nikt mnie nigdy nie pyta o zgode. Znajduje tez na BGGzdjecia mojego autorstwa, ktore ktos inny tam zamiescil, dostal nawet za to oplate BGGowa. W Polsce pojawiaja sie w prasie recenzje, w ktorych cale zdania, a nawet akapity, po lekkiej modyfikacji publikuja redaktorzy i po zlapaniu ich za reke bezczelnie odpisuja, ze tekst byl tak sugestywny, ze zostal w glowie.
    Ja przynajmniej podalam i zrodlo, i autora. Moja wina, ze nie spytalam mailowo o pozwolenie. Dziekuje za zwrocenie uwagi.

  5. Avatar

    Czytam recenzję, oglądam zdjęcia. Po tym jak zobaczyłem worek z koralikami zrobiłem wielkie oczy zdziwienia, a po chwili kiedy zobaczyłem te koraliki na karcie postaci na mym leniwym emocjonalnie obliczu pojawił się wielki szeroki uśmiech i błysk w oku :-).

  6. Avatar

    nom, te koraliki rozwalają system :) Pewnie je zastosowano by skusić płeć piękną. I Indian.

  7. Avatar

    Ujmująca postawa Autorki. Na kulturalne zwrócenie uwagi, że jednak coś wzięła bez zgody właściciela, sugeruje mu, że przesadza. Potem zaś argumentuje, że skoro jej kradną i innym dziennikarzom kradną, to ona chyba może sobie „pożyczyć” coś bez zgody właściciela.

    A można było zwyczajnie powiedzieć: „przepraszam”. Szkoda, że zamiast tego, lepiej atakować osobę, która poczuła się pokrzywdzona.

  8. scheherazade

    @comic_sans: A nie było przepraszam? Zdjęcie wzięte z BGG usunęłam, dostałam inne na zastępstwo od autora gry i sprawa zamknięta. Teraz to chyba Ty przesadzasz.

  9. Pancho

    @comic_sans

    Podpowiedź, rzuć okiem na pierwszą wypowiedź scheherazade – zwyczajnie powiedziała przepraszam. Przydługa zima skończyła się, wokół słoneczna wiosna, kwiaty kwitną, ptaki drą ryje, takie drobne nieporozumienia powinny umierać od razu w zarodku, po co je eskalować?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings