Home / Artykuły / Na radarze / Briefcase – krótko o grze

Briefcase – krótko o grze

BriefcaseMuszę przyznać, iż okładka przykuła mój wzrok. Lubię taką perspektywę, a że na growych pudełkach nie gości ona za często, to tym bardziej zaciekawiło mnie, co też kryje się za nią. A kryje się kolejna rzecz, którą bardzo lubię, mianowicie dosłowne grafiki w żywych kolorach przypominające komiksy z okresu mojego dzieciństwa. No i gra ekonomiczna.

Samymi jednak ilustracjami gra nie żyje, więc zajrzyjmy w głębsze pokłady greckiego produktu, który od roku swego wydania (2012) doczekał się już 4 dodatków!

 

pole gry

pole gry

Briefcase (Teczka) to gra typu deck-building połączonego z zarządzaniem surowcami. Gracze budują swoje handlowe imperia poprzez zdobywanie i aktywowanie pomniejszych firm. Każda z nich zapewnia graczowi korzyści w postaci tzw. kart decyzji oraz specjalną zdolność, z której może on korzystać już do końca rozgrywki.

Wszyscy gracze rozpoczynają grę z jednakowymi taliami tychże kart, które rozszerzają o kolejne po aktywowaniu przejmowanych firm. Karty oferują natomiast różnorakie akcje (np. zakup, aktywacja, wynajem, przeszkody), z których najważniejszą jest zakup. Dzięki niej stołowi biznesmeni pozyskują nowe budynki i surowce.

(fot. Konstantinos Kokkinis)

(fot. Konstantinos Kokkinis)

Po video recenzji Toma Vasela rozgorzała na BGG mała dyskusja odnośnie jej rzetelności i wad samej gry. Autorzy i fani Teczki zarzucili Tomowi, który z kolei zarzucił grze rozwlekłość, zarówno w sensie czasu spędzonego nad planszą jak i poczucia mozolnego budowania silniczka – iż grał na złych zasadach i to w dodatku tylko jeden raz. Autorzy huknęli się jednak także i we własne piersi i szybko wydali dodatek, który przyspiesza rozwój przedsiębiorstwa.

(fot. Vangelis Velles)

(fot. Vangelis Velles)

Tak więc, nie patrząc na cudze recenzje – jeśli lubicie gry ekonomiczne, mechanikę deck-buidlingu oraz na dokładkę ten typ ilustracji – postarajcie się, tak jak ja, o partyjkę. Bo ja się usilnie za takową rozglądam. Nawet bez dodatku, gdyż mnie wolne rozpędzanie silniczka nie odstrasza.

ładna fabryczka

ładna fabryczka

ładne dziewczyny

ładne dziewczyny

4 komentarze

  1. Avatar
    Witold Janik

    Graliśmy na Essen w składzie: Bazyn, Filippos, Yosz i ja – i to nie była dobra gra :/

    Niezbalansowana, oczywiste wybory, których jak ktoś nie zrobił albo nie mógł bo przeszkodziła mu losowość (Filip) to nie miał potem szans w grze. No i powolne, mozolne rozbudowywanie.
    Pomysł oparty na Dominionie. Ale byłem zawiedziony, bo mam lekkiego hopla na punkcie wszystkich gier urbanizacyjno-transportowych (SimCity, Transport Tycoon).

  2. Veridiana

    Ale graliście bez żadnych dodtaków, z tym niby optymalizującym na czele? Ciekawa zatem jestem, na ile to poprawia rozgrywkę.

  3. Avatar
    Witold Janik

    No bez, jeszcze nie mieli z tego co mi się wydaje. Działało ale słabe to było. W Monsoonie by nie przeszło – chłopaki by odesłali do poprawek :D

  4. sipio

    Potwierdzam wrażenia Witka, gra jest zwyczajnie kiepska. Dla mnie to nawet jeden z gorszych tytułów jakie wtedy zagrałem. Jednym z największych nierozumień, jest to że każdy może kupić tylko jedna kartę każdego rodzaju. Wszystko więc zależało tak naprawdę jakie karty podejdą w turze. O wiele ciekawszy już był drugi tytuł tego wydawnictwa na Essen czyli Among the Stars. Na tyle, że chętnie spróbował bym jeszcze raz.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*