Home / Rzut okiem / Gry strategiczne / Clash of Cultures Civilizations – raport z rozgrywki

Clash of Cultures Civilizations – raport z rozgrywki

Niedawno opisałem swoje wrażenia z gry w Clash of Cultures – czyli 4X o budowaniu własnej cywilizacji w czasach starożytności. Tym razem  poprzez relację z rozgrywki, chciałbym Wam pokazać, jak wiele jest w tej grze klimatu.

W walce o dominacje nad starożytnym światem starły się Egipt, Rzym oraz Chiny. Egipt początkowo miał trochę problemów z piratami (wystąpiły na każdym odsłoniętym obszarze morskim), zaś Rzym zmagał się z Barbarzyńcami, jednak po paru rundach cywilizacje poradziły sobie z tymi zagrożeniami. Wtedy wszyscy skoncentrowali się na rozwoju gospodarki oraz technologii.

W końcu jednak, kiedy każda z nacji postawiła swoje trzecie bądź czwarte miasto, nagle „świat” zrobił się zbyt mały dla nich wszystkich.

Rzym stwierdził, iż warto wykorzystać przewagę swojej świetnej sieci dróg by trochę przyhamować ekspansje Chin. Udało mu się zdobyć jedno z chińskich miast, choć jego mieszkańcy nie byli z tego powodu zadowoleni.

Wykonał też uderzenie prewencyjne na Egipt, zdobywając jego główne nadmorskie miasto. Dodatkowo każda wygrana bitwa dla Rzymu dzięki ekonomii niewolników była źródłem poprawy nastroju oraz złota, co jeszcze bardziej ułatwiało mu ekspansje.

Egipt jednak nie pozostał dłużny i już w następnej turze korzystając z rozwiniętej nawigacji przerzucił swoimi okrętami wojennymi znaczne siły ekspedycyjne (wzmocnione najemną konnicą i słoniami bojowymi) i odbił miasto.

W obliczu zbliżającej się flotylli Rzymian, Egipt nie chciał ryzykować i wybudował w spornym mieście fortecę.

Egipt nawiązał też obopólnie korzystną współpracę handlową z Chinami, dzięki czemu zabezpieczył się przed wojną na dwa fronty.

W tym czasie Chiny rozbudowały armię a następnie przejęły swoim wpływem kulturalnym rzymską fortecę i znacznymi siłąmi podeszły pod mury miasta.

Jak się okazało Rzymianie niepotrzebnie szykowali się do obrony, tajnym celem Chińczyków (wartym 2 VP), nie było zdobycie miasta – wystarczyło tylko mu zagrozić.

Gdy epoka dobiegła końca okazało się, iż najbardziej w historii zapisał się Egipt wyprzedzając o włos Chińczyków oraz Rzymian.

2 komentarze

  1. O ile wrażenia opisałeś w sposób interesujący, czym skłoniłeś mnie do zajrzenia tutaj, to ,,tutaj” niestety się zawiodłem. Zdjęcia są niskiej jakości, tekst w zasadzie nie wybiega ponad to co widzimy na zdjęciach. Myślę, że takim AAR-em przysparzasz serwisowi kliknięć, ale produktowi szkodzisz.

    Przy okazji, przywołuję przykład dwóch majstersztyków w sztuce AAR-u z przed 10 lat. Mimo tego, że gra Hannibal:RvC jest w swej kategorii arcydziełem, to nie sprostała oczekiwaniom jakie wzbudziły we mnie oba raporty. Dziękuję za nie forumowym kolegom: Strategos Formionowi i Jaxowi. Gloria AARtis!

    http://www.gry-planszowe.pl/forum/viewtopic.php?f=24&t=4488

    • Rocy7

      Zdjęcia są niskiej jakości bo ten raport powstał 4 lata temu na potrzeby forum gry planszowe. Niestety wtedy nie miałem lepszego sprzętu.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*