Home / Recenzje / Gry dwuosobowe / Głębia – gra o liczeniu, nurkowaniu i zdobytych trofeach

Głębia – gra o liczeniu, nurkowaniu i zdobytych trofeach Recenzja

Głębia (Balloon Cup)
Projektant: Stephen Glenn
Liczba graczy: 2
Wiek: 8+
Czas gry: ok 30 min.
Ranking BGG: 6.7
Rok wydania: 2003
Rok wydania PL: 2019 (Nasza Księgarnia)
Instrukcja PDF
Mechanika: set collection, hand management

Zdobyte nagrody:
NAGRODA TRIC TRAC (nominacja Francja 2003)
NAJLEPSZA GRA PLANSZOWA (rekomendacja Niemcy 2003)
NAJLEPSZA GRA DWUOSOBOWA (USA 2003)
NAJLEPSZA GRA KARCIANA (Niemcy 2003)

I oto raz kolejny mamy do czynienia z grą, która pierwotnie opowiadała o czymś innym. Pierwotnie były to balony, Nasza Księgarnia postanowiła jednak, że zamiast latać będziemy pływać (a nawet nurkować) a zilustrowanie kart powierzyła Tomaszowi Larkowi. Brzmi dobrze? To dobrze. Bo jest dobrze.

Idea jest taka, że na głębi lepiej radzą sobie ciężsi nurkowie, ci ze skafandrami i całym osprzętem (a mechanicznie – karty o wysokich nominałach). Na płyciznach zaś lepiej czują się panowie w samych slipkach, czyli pływacy przybrzeżni, a mechanicznie – niskie wartości na kartach.

Głębia vs. płycizna

Na środku stołu mamy cztery płytki morza – początkowo dwie z nich to głębia a dwie – płycizna (ale to się zmienia w trakcie gry). Na nich leżą skarby – od 1 do 4. Aby zdobyć skarb(-y) z danej płytki trzeba, aby po każdej z dwóch stron płytki (przestrzeń gracza i przestrzeń przeciwnika) było wyłożone dokładnie tyle kart i w takich kolorach ile mamy na niej skarbów (i w takich kolorach). Skarby z płytki zdobywa gracz, którego nurkowie lepiej sobie radzą w danej wodzie, a więc z głębi ten, czyja suma wartości na kartach jest wyższa, a z płycizny ten, czyje wartości na kartach w sumie dają mniej punktów.

W swoim ruchu dokładamy jedną kartę przy wybranej płytce (w/g określonych zasad, a więc tylko w takich kolorach jakie są na niej skarby i tak, by nie przekroczyć wymaganej liczby) – ale możemy ją dołożyć zarówno po swojej stronie, jak i przeciwnika.

I to właśnie w tej grze jest istotą zabawy. Nie ma bowiem znaczenia, czy karty będziemy mieć niskie czy wysokie – każda karta da się wykorzystać. No dobrze, może trochę ma znaczenie. W gruncie rzeczy tymi dobrymi kartami są karty bardzo niskie i bardzo wysokie, a tymi gorszymi (którymi trudniej grać) karty tzw. średnie (np. 7 czy 8). Gra jest oczywiście losowa, bo dociągamy karty na rękę i może się zdarzyć, że długo nie dociągniemy potrzebnych (pożądanych) kart z jakiegoś koloru, ale to nie przeszkadza kombinować.

O takie trofea walczymy. Trzy zdobyte trofea to wygrana.

Gra jest emocjonująca, również przez to, że każdy kolor jest inaczej liczny tj. najmniej jest skarbów szarych, najwięcej czerwonych. Co za tym idzie, również kart jest mniej i więcej – dla czerwonych to komplet wszystkich 13  w kolorze, szare – to tylko 5 kart.

Skarby zdobywamy po to, bo zdobyć nagrodę, a tę otrzymujemy za oddanie określonej liczby jednokolorowych kostek. Co ciekawe – i to kolejny plus tej gry – gdy już ktoś zdobędzie dajmy na to zieloną nagrodę, kostki zielone będzie można używać do wymiany na inny kolor w proporcji 3:1 (ale nie wcześniej! dopóki zielona nagroda leży na stole, dopóty zielony nie może robić za takiego jokera). Daje to pole do manewru i zastanowienia, czy na pewno chcę zdobywać nagrodę w danej chwili, bo może się okazać, że odblokuję przeciwnikowi możliwość podmiany i tym samym zdobędzie on trzecie trofeum i wygra grę.

Głębia jest w moim odczuciu najcięższą i najdłużej trwającą (z – bądź co bądź – leciutkich) grą z tych trzech dwuosobówek od Naszej Księgarni (Głębia, Kruki i Fabryka Czekolady), które ostatnio wpadły mi w ręce. Nie przez stopień skomplikowania, ile przez zdarzające się w praktyce zastanawianie się co, gdzie i komu położyć, czasem prowadzące nawet do niewielkiego downtime’u. Jest to też gra, która w cudowny sposób może pomóc nauczycielom matematyki oswoić swoich podopiecznych z liczeniem (bądź szacowaniem), bo wciąż trzeba mieć w głowie jaki wynik dają leżące karty po zsumowaniu.

 

Ogólna ocena (7.5/10):

Złożoność gry (3/10):

Oprawa wizualna (7.5/10):

Dziękujemy firmie Nasza Księgarnia za przekazanie gry do recenzji.

5 komentarzy

  1. Avatar

    Słyszałam, że to bardzo przyjemna gra! A może udałoby się zrobić jakiś kreatywny konkurs na grę Głębia? ;)

  2. Avatar

    Do czego służy ściągawka na jednej z płytek wody? Nie możemy zrozumieć do czego służy.

  3. Andy

    Instrukcja, s. 2:

    „Uwaga! Na jednej z płytek znajduje się „ściągawka”
    informująca o maksymalnej liczbie skarbów
    w poszczególnych kolorach, jakie mogą znajdować
    się na czterech płytkach. Na przykład: na płytkach wody mogą leżeć
    w sumie maksymalnie 3 niebieskie skarby.
    Jeśli wśród wylosowanych skarbów będzie więcej któregoś koloru,
    niż pozwala na to „ściągawka”, nadliczbowe skarby należy odłożyć
    do woreczka, a na ich miejsce wylosować nowe.”

  4. Avatar

    Są 4 płytki, ponumerowane od 1 do 4.
    Na płytce nr 1 kładziemy 1 kostkę, na 2 dwie, na 3 trzy, na 4 cztery kostki.
    Podpowiedź na płytce 1 pokazuje ile kostek w sumie może być na wszystkich 4 płytkach w czasie gry.
    Jeśli wylosujemy z woreczka kostkę i przekroczy ona limit to odrzucamy kostkę.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*