Home | Katalog gier - recenzje | Gry dla graczy | Andromeda’s Edge – na skraju galaktyki, na skraju stołu

Andromeda’s Edge – na skraju galaktyki, na skraju stołu [Współpraca reklamowa z Lucky Duck Games Polska] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Andromeda’s Edge: Na Krawędzi Galaktyki od Lucky Duck Games.

Andromeda's Edge

Mało która gra bywa tak wyczekiwana i hype’owana i mało który wydawca jest tak zamęczany przez fanów o datę premiery. Lucky Duck Games Polska zapowiedziało i dostarczyło rodzimym graczom prawdziwy prezent. Grę z TOP 203 i oceną 8.3 na BGG, od razu w pakiecie z dodatkami i opcjonalnymi komponentami deluxe. Świąteczny prezent już w listopadzie! Zajrzyjmy pod maskę naszego kosmicznego statku i sprawdźmy, na co tylu z nas czekało z zauważalną niecierpliwością!

Andromeda's Edge

Dwellings of Andromavale

Andromeda’s Edge powstało na bazie mechanizmów z Dwellings Of Eldervale – gry, która pojawiła mi się na horyzoncie świadomości, ale nic poza tym.  Nie wiem, może to było zbyt generyczne fantasy, może przeważyly głosy, że tam jednak w tej grze coś nie działało (zbytnia komplikacja zasad, chaotyczna prezencja stołowa) – grunt, że finalnie nie wylądowała ani na stole, ani w kolekcji. Może po prostu potrzebowałem generycznego sci-fi, odrobinę wygładzonych zasad i imponującej, ale bardzo ekspansywnej prezencji stołowej?

Postanowiłem spróbować.

Andromeda's Edge

Teraz zamiast magicznego, heksagonalnego świata odwiedzamy heksagonalne planety, a zamiast smoków zwalczamy międzyplanetarne straszydła. OK, nie jest to może specjalnie wymyślny temat, ale można na to przymknąć oko. Bo Andromeda z werwą dowozi temat mechanicznie, oferując ciężką, silnie cerebralną rozrywkę, rozbitą na dwie części. W jednej – będziemy rozbudowywać swoją flotę i zaplecze technologiczne, wzmacniające nasze akcje i zwiększające skalę działań. W drugiej – będziemy panoszyć się między Mgławicami a bezkresną, kosmiczną pustką, by tymi działaniami kolonizować planety, eksploatować złoża na ich księżycach i walczyć… ze wszystkim co popadnie.

Z mojej perspektywy wygląda to na świetną zabawę!

Andromeda's Edge

Przed wyruszeniem w drogę należy…

Rozbijmy to na połówki.

Nasza planszetka to centrum dowodzenia. Magazyn surowców. Mapa modułów technologicznych w czterech smakach. I statki transportowo-ofensywne, również w czterech gatunkach. Te ostatnie to nasi, powiedzmy, workerzy. Będziemy ich placementować na planetach, których księżyce – małe, okrągłe żetoniki – stanowić będą jednorazowe wzmocnienia (najczęściej: zasoby i punkty, rzadziej akcje) lub trwałe usprawnienia naszych modułów. Gdy zaś statki wrócą do centrum dowodzenia, posłużą do aktywacji modułów. Kombinacje mogą być bardzo frywolne, ale żeby w ogóle myśleć o ich odpalaniu, trzeba przynajmniej ten pierwszy uruchomić powracającym statkiem – resztę można załatwić zasobami energii.

Andromeda's Edge

Mapa Wszechświata to skupisko baz, planet i Mgławic. Każda niesie jakąś możliwość. Budowa na wcześniej pozostawionym tam transportowcu, akcje naprawy czy wytwarzania statków, wymiana surowców, pozyskiwanie technologii + niezliczona ilość pomysłów na kwazarach i wirach, których efekt zależy np. od rzutu kością czy sąsiedztwa innych odkrytych planet.

Nad wszystkim górują jednak TORY.

Pobiegajmy po nich przez chwilę.

Andromeda's Edge

Skaczące Czapeczki

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że tory rozwoju są w Andromeda’s Edge kluczowe. Tu odblokowujemy rozmaite bonusy, zwiększamy wartość wznoszonych budowli czy zachowanych na koniec gry zasobów, a pozycja na nich bywa okresowo punktowana przez karty Wydarzeń. Naczelna zasada jest prosta: zdobądź technologię danego typu, porusz się w górę na torze. Ale gra umożliwia odchodzenie i od tej zasady, przy użyciu np. kart Dyplomacji. Te funkcjonują tu jak Karty Intrygi w Diunie: Imperium. Zagrywane są przed bitwami, umożliwiają strategiczne odwroty i taktyczne wzmocnienia przenoszeniem statków, ale też pozwalają kontrolować Łowców (nasze kosmiczne potworki) czy wpływać właśnie na takie elementy gry jak wspinanie po jednym torze, zamiast innego czy pozyskiwanie dodatkowych modułów.

Andromeda's Edge

To, czym Andromeda’s Edge od początku wali graczy w czoło, to ogrom możliwości. Początkowo nie wiadomo nawet, jak pozyskiwać surowce. Z czasem jednak widać, na jak ogromną elastyczność i jakie wygibasy pozwalają wszystkie mechanizmy gry. Niemal wszystko da się tu załatwić na kilka sposobów: jak nie kartą, to modułem albo planetą. Albo zdolnością frakcji, których to mamy tu istne zatrzęsienie (18 z obecnymi dodatkami, +3 z nadchodzącym Genesis). I każda łamie grę na swój unikatowy sposób. Jedna zyskuje zasoby przy okazji określonych akcji, inna wykorzystuje jakiś zasób jako uniwersalny, jeszcze inna ignoruje uszkodzenia modułów, może przyspieszać nadchodzenie wydarzeń (połączone tu z odkrywaniem planet) czy wzmacniać swoją celność w bitwie.

 

Jest tu naprawdę, naprawdę dużo ruchomych elementów, mechanizmów i ścieżek do wygranej. Po odejściu od stołu głowa brzęczy od wysiłku mentalnego – ale to objaw jak najbardziej poprawny.

Andromeda's Edge

Syndrom Andromedy

Rozumiem zarzut, że w Andromeda’s Edge brakuje jakiejś jednej, unikatowej i niespotykanej nigdzie mechaniki. Ja również jej tutaj nie znalazłem. To zbiór rzeczy sprawdzonych i lubianych. Oprawionych w bezpieczną i nikomu nieszkodzącą tematykę. Ubranych w przyjemne dla oka ilustracje i bardzo czytelną ikonografię. Wszystko ma tu swoje logiczne miejsce i nie licząc naszych planszetek – które z czasem dokonają znaczącej ekspansji na naszym stole.

Kosmiczny diabeł tkwi nie w szczególe, a w ogóle.

Andromeda's Edge

Bo to gra naszpikowania mechanizmami, torami, kartami, żetonami i znacznikami. A jednak – pochłania się ją w wielkich gryzach, nie dławiąc się drobnymi kosteczkami. Owszem, mamy tu 25 stron instrukcji i drugie tyle „suplementu”, tłumaczącego karty. Ale gry nie spędzimy wertując instrukcje. Wszystko tu oparte jest na spójnej, wewnętrznej logice, która odciąża graczy, pozwalając im skupić się na torowaniu sobie ścieżki ku wygranej. Dziesiątki małych mechanik i patencików splata się tu po to, by między nimi utkać coś dla siebie. Mały silniczek produkcyjny w modułach, serię technologii punktujących na koniec gry, warsztat budowlano-naprawczy, armada zabójczo skutecznych statków? Proszę bardzo, wszystko jest do wzięcia! Proszę kształtować tę galaktykę na swój obraz – na koniec podsumujemy, co z tego wyszło!

W kosmosie nikt nie słyszy jak brzęczy Twój mózg

Jestem graczem raczej wagi średniej. Umiem w gry ciężkie, ale takich prawdziwych kolosów mam w domu może trzy.

Andromeda’s Edge dołącza do tej części mojej półki.

Przyciąga mnie w zasadzie właśnie tym specyficznym rodzajem ciężkości. Bo tu nie musimy pamiętać o milionie zasad – ale musimy rozważyć bardzo wiele zmiennych. Te zmienne wirują, przesuwają się po torach, latają po przestrzeni kosmicznej w tę i we w tę, niszczą nasze statki, dają się niszczyć naszym wrogom, produkują się i są wydawane, dołączają do naszego ekosystemu, niszczą się po Wydarzeniach i odbudowują w turze powrotu. W grze jest wciąż coś tajemniczego do zrobienia, wciąż widzimy sprytną niteczkę do pociągnięcia lub jakiś mały biznesik, który – doprowadzony do końca w tej czy kolejnej turze – da nam awans na torze, który potem mocno zachęci nas do rozbudowy albo podróży w nowy zakątek galaktyki.

Gra karmi graczy możliwościami, wciąż zmieniającymi kształt jak w prawdziwym, gigantycznym kalejdoskopie. Przytłacza mnie ta gra i pociąga jednocześnie. Mam tu wciąż poczucie pełnej kontroli nad własnym losem i plastyczności tego, co mogę tu zbudować. A jednocześnie: wciąż nowe technologie i ścieżki kuszą mnie na tyle, by od pierwotnego planu co i rusz skręcać w nowe kierunki. Nie mam tu poczucia dominującej strategii, przegiętego toru czy OP frakcji. Mam uczucie olbrzymiej swobody działania, ale i dużego ciężaru odpowiedzialności. Tworzony przeze mnie układ to nie malarstwo abstrakcyjne – to, koniec końców, maszynka do drukowania punktów.

I owszem, zdarza mi się, że jakieś punkty zdobywam.

Niewielkie. Często przypadkiem. Brakuje mi skupienia, za dużo improwizuję, nie widzę jeszcze wszystkich synergii. Ale nie przeszkadza mi to w proponowaniu krótko potem kolejnej partii.

Andromeda's Edge

Gorycz na Mgławicy numer 6

Nie patrzę na Andromeda’s Edge: Na Krawędzi Galaktyki przez różowe okulary. Widzę, że to naprawdę napakowana sterydami gra – i że często jej mięśnie nie unoszą jej ciężaru.

Weźmy choćby zagrożenie. Łowcy pojawiają się w losowych miejscach i lgną do graczy w swoim zasięgu. Jeśli kolega Adam zacznie grę po przeciwnej ode mnie stronie planszy, a Łowcy urodzą się obok niego – mogą mu, za przeproszenie, usrać kilka tur. Zjadą się w dwójkę i będą co turę atakować, bez większych szans na obronę. W pierwszych rundach mamy słabe statki o krótkim zasięgu – łatwy cel dla silnych wrogów.

Andromeda's Edge

Walka zresztą jest piętą achillesową Andromedy. Rzut kostkami, porównanie najwyższych wartości, przerzut tych najniższych. Prosta, ale mało emocjonująca mechanika, bez momentów finezji czy taktycznych przebłysków. Możliwości wzmacniania statków są ograniczone do jednego upgrade’u per statek. Gdyby nie niektóre karty Dyplomacji, byłoby kiepsko.

Odkrywanie planet, i tak stosunkowo rzadkie, to mały ziew. Te najbardziej dla nas znaczące są w grze od początku. Kolejne spełniają swoją funkcję, dając nam kolejne zasoby i może kilka ciekawych akcji, ale nie jest to nic, dla czego warto wstrzymywać oddech.

Temat jest tu raczej estetyczny, mechanicznie to mogłaby być gra o wszystkim. Bo jak wytłumaczyć tematycznie „przypisywanie” księżyców do slotów w modułach?

Gra jest wybitnie stołożerna nawet przy dwóch graczach. Niektóre komponenty są wprost brzydkie (liderzy), inne mało dopracowane, jak na grę w tej cenie (drewniane dyski bez oznaczeń, karty i planszetki na cienkim papierze). W pudełku w zasadzie nie ma insertu, poza dwoma przegródkami. Poza nimi – woreczkowe szaleństwo na 300 znaczników, 250 kart i kilkadziesiąt płytek. A setup gry to 30-minutowy slalom między tymi komponentami.

A skoro o setupie mowa…

Ile galaktyk mieści pudełko?

Po drugim rozłożeniu i spakowaniu gry doszedłem do wniosku, że czas na profesjonalną pomoc.

Znalazłem na Etsy produkt autorstwa 3DKiwi – i zakochałem się z miejsca. Dobrze przygotowany insert to dla gry takiej, jak Andromeda’s Edge praktycznie drugie życie. I nie przesadzam. Gdybym miał nadal korzystać z woreczków, nie wracałbym do tej gry prawie wcale, bo jej przygotowanie i złożenie czynią z niej jedyne danie planszowego wieczoru. Insert od 3DKiwi zmienia zupełnie postać rzeczy. Andromeda’s Edge nadal wymaga pracy podczas setupu, ale teraz czas tej pracy skrócił się niemal 3-krotnie. Dla osób znających grę – to lekka bryza. Dla osób dopiero zaczynających – kolejne jego części są czytelnie podpisane. Zmieścimy tu grę i oba dostępne do niej dodatki.

Połyskujący kolor odległego Kosmosu

Brokatowy, nieco kosmiczno-mgławicowy kolor filamentu wygląda świetnie, chociaż przyznam uczciwie – insert wymaga oszczotkowania z „pajęczyn”. Ale to w zasadzie jego jedyny mankament. Jest przemyślany w sposób, który ułatwia organizację, przechowywanie, setup i składanie gry. Nie wymaga pokrywek, a mimo to komponenty nie uciekają z przegródek. Wszystko ma swoje miejsce, w części z zapasem (m.in. na koszulki do 80 mikronów), a gracze otrzymują własne organizery, gotowe do gry. Nie mówiąc o holderach na karty, podajnikach do technologii czy zmyślnych puzderkach na budynki i ich karty – 2w1!  Schowane za warstwą plastiku komponenty są też bezpieczeniejsze w transporcie. Gdyby jeszcze do insertu była dołączona instrukcja umieszczania go w pudełku… byłoby cudnie. Chwilowo muszę się zadowolić zerkaniem na stronę Etsy, gdzie widać kolejne jego warstwy.

Opcjonalnym komponentem jest nakładka na planszetkę gracza, w zamyśle zwiększająca stabilność. Pomysł jest cudny, bo porządkuje niesforne komponenty, żetony i kafelki. Niestety, planszetki wchodzą na wcisk, lekko się wybrzuszając – w kolejnych cyklach wkładania i wyjmowania z pewnością będą się niszczyć. Zagraliśmy, jak widać, partię z nimi, ale mam wrażenie, że produktowi przydałaby się wersja 1.5 z nieco lepszym dopaskowaniem.

Najbardziej boli jednak brak lewo- i praworęczności, którą oferują same planszetki. Możliwość wybrania strony znacząco ułatwiała organizacje na stole. Teraz wyboru nie ma, choć to pewnie kwestia popytu, by w ofercie pojawiły się warianty obustronne.

Poza tym, produkt od 3DKiwi to mistrzowska robota. Jeśli macie i ogrywacie Andromedę na bieżąco – taki insert zbliży Was do niej jeszcze bardziej.

I zrobi niemałe wrażenie na zazdrosnych znajomych!

Gdzie teraz, kapitanie?

A więc zgodziliśmy się, że Andromeda’s Edge: Na Krawędzi Galaktyki nie wymyśla galaktyki na nowo i nie przynosi kosmicznych innowacji. Że ma wady i nie ma insertu. I że męczy mózg i przeciąża zwoje.

Więc co teraz, do cholery – skąd taka wysoka ocena?

Otóż potrzeba czegoś naprawdę niesamowitego, by wyrwać mnie z komfortu gier w okolicach 2.50-2.80/5.00. I Andromeda tego dokonał, pogwizdując przy tym wesołą piosenkę. To dla mnie taka „ciężka gra dla ludzi, którzy nie lubią ciężkich gier”. Proszę się nie obruszać – to żaden pocisk. To bardzo udana, zgrabna pozycja, z ogromną różnorodnością „rozdań” początkowych i ogromem opcji do eksplorowania w grze. To jest „duża gra”, która dla mojego małego mózgu jest o wiele bardziej zjadliwa, niż duży Nieświadomy Umysł czy nawet duże SETI. W końcu to zaledwie dwie akcje: start lub powrót statków. A ile potem z nimi zabawy!

Jara mnie wsadowa asymetria frakcji i różne drogi, które przede mną otwiera. Andromeda’s Edge eksploduje dziesiątkami takich cichych fajerwerków, które chcę obejrzeć z bliska i sprawdzić. I wszelka dziwność i zmyślność, których mogę dopuścić się w modułach, przykuwa mnie do tej gry, nagabując o kolejną partię, o kolejny start w kosmos i kolejną potyczkę z własnym, strategicznym rozedrganiem.

Andromeda's Edge

Zalety:
+ ogrom możliwości przy zaledwie dwóch akcjach głównych
+ pudełko pełne jest różnorodności i regrywalności
+ wzmagająca strategiczne myślenie asymetria frakcji
+ niemal nieograniczone możliwości rozbudowy kolejnym modułów technologicznych we własnym silniczku
+ mimo ogromu ikon informacji, layout jest czytelny i schludny
+ zmyślne i pozwalające na brawurowe akcje karty Dyplomacji

Wady:
– prosty, niezbyt inspirujący i mało elastyczny system walki
– momentami trudne początki dla graczy osaczonych przez Łowców
– eksploracja planet rzadko bywa podniecająca
– brak organizacji komponentów w pudełku

Personalizowana playmata dzięki uprzejmości Playmaty.pl

Insert 3D dzięki uprzejmości 3DKiwi

 

 



Dziękujemy firmie Lucky Duck Games Polska za przekazanie gry do recenzji.


 

Ogólna ocena (9/10):

Złożoność gry (8/10):

Oprawa wizualna (8/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Gra tak dobra, że chce się ją polecać, zachwycać nią i głosić jej zalety. Jedna z najlepszych w swojej kategorii, której wstyd nie znać. Może mieć niewielkie wady, ale nic, co by realnie wpływało negatywnie na jej odbiór.

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active
PHPSESSID

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings