Home / Wiadomości / Aktualności / Przepowiednie na rok 2013 cz. 9

Przepowiednie na rok 2013 cz. 9

przepowiedniaJest początek roku 2013. Różni wieszcze, wróżbici, astrologowie, korzystając ze swoich narzędzi, próbują nam przepowiedzieć nadchodzące wydarzenia. Czuję, że nadchodzący rok będzie niesamowicie bogaty w premiery, a o dwóch nadchodzących opowie nam Krzysztof Wolicki z wydawnictwa REDIMP.

 

ENCLAVE: Zakon Krańca Świata – gra planszowa na podstawie powieści Mai Lidii Kossakowskiej – prace nad projektem zostały rozpoczęte w kwietniu 2012 r. a ich finał tj. wydanie gry będzie miało miejsce w tym roku. Nie podajemy dokładnej daty premiery, lecz wyznaczamy najpóźniejszy termin tj. targi w Essen.

Autor: Krzysztof Wolicki
Liczba graczy: 2-4 osoby
Wiek: od 14 lat
Czas gry: ok. 90 minut

Podczas apokalipsy wywołanej przez dwunastu przywódców religijnych stało się wszystko, co tylko ludzie zdołali sobie wyobrazić. W trakcie tego dramatycznego spektaklu Mistrzowie Blasku odsiewali ziarno od plew. Zabierali wybranych, żeby zbudować im nowe, miłe piekiełko w wyższym wymiarze. Gdzieś w takim przedsionku do zaświatów.
Koniec świata panów mądrali nie był tak perfekcyjny, jak można by się spodziewać. Wkrótce okazało się, że niektórzy z ludzi pozostawionych własnemu losowi na zgliszczach minionego świata potrafią przenikać do rzeczywistości Mistrzów Blasku.
Zadaniem pozyskiwaczy czy też szkolonych w gildii grabieżców jest wykradanie z enklawy Mistrzów Blasku wynalazków i urządzeń, które w zrujnowanym świecie zyskują rangę artefaktów.
Podczas rozgrywki gracze zostają wciągnięci w środek postapokaliptycznego świata gdzie przyjdzie im zmierzyć się z niebezpieczną profesją pozyskiwacza.
Ten, kto grał w prototyp Enclave zapewne spostrzegł, że nie jest to typowa euro gra, bo zawiera też w sobie lepsze cechy gier przygodowych oraz ameritrashu. Mechanizm zmiennej kolejności akcji w rundach oraz interakcja między graczami wymagają bieżącej analizy sytuacji na planszy po wykonaniu akcji przez każdego gracza i korygowania swojej taktyki na zwycięstwo. Jeśli ktoś po pierwszych rozgrywkach czuje potrzebę zagłębienia się w świat gry szybko sięga po książkę. Nie jest też wymagane przeczytanie powieści, aby świetnie się bawić podczas grania i zupełnie w tym zakresie wystarczy krótki wstęp, jaki zamieszczamy w instrukcji.
Finalnie dzięki współpracy wydawnictwa REDIMP z firmą G3 gra ukaże się nakładem nowo powstałego Wydawnictwa STGames.

Jeśli chodzi o plany na ten rok to końcem ubiegłego roku udało nam się pozyskać licencję do gry na podstawie powieści „Pan Lodowego Ogrodu” Jarosława Grzędowicza. Jest to dla nas ogromne wyzwanie i jeszcze większe oczekiwania względem tej produkcji. Trudno na tym etapie mówić coś o terminie wydania gry a tego, czego sobie życzymy w Nowym Roku to tak sprawnego przebiegu prac jak przy naszym wcześniejszym projekcie, co dawałoby nadzieję na premierę gry jeszcze w tym roku :)

Autor: Krzysztof Wolicki
Liczba graczy: 2-4 osoby

 

 

8 komentarzy

  1. schehrazade nie zwalnia tempa :D
    tak trzymaj!

  2. jeszcze kilka wydawnictw zadeklarowało przysłanie odpowiedzi, więc kilka odcinków przed nami ;-)

  3. Bardzo ciekawy cykl.
    Wyciągaj od nich więcej informacji na temat nowości to to pewnie wszystkich interesuje najbardziej ;)

  4. Wierz mi, ciężko czasem cokolwiek wyciągnąć ;-)

  5. a takie pytanie odnośnie przepowiedni:
    czy redaktor Bazik przepowiada może jakąś Planszostację?

  6. redaktor Bazik kończy przeprowadzkę więc na razie jest wyjęty z planszostacjowania

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

Pyrkonowy Targ Letni – fotostory

Od 30 listopada 2019 r. kiedy to miały miejsce Planszówki na Narodowym, nie byłem na żadnej planszówkowej imprezie. Na Pyrkonowe Targi Letnie czekałem więc z jednej strony z wielkimi nadziejami, z drugiej jednak też z niemałą obawą. PTL miały być bowiem jedynie namiastką corocznego Festiwalu Fantastyki. Cóż, z pewnością rozmach tego wydarzenia był dużo mniejszy, ale ci co byli (w tym ja) na pewno nie mieli czego żałować. Dlaczego? Zobaczcie sami. Udostępnij: Facebook Twitter LinkedIn More

Share via
Copy link
Powered by Social Snap