Home / Audio/Video / Escape Room: Magiczna Sztuczka – videorecenzja

Escape Room: Magiczna Sztuczka – videorecenzja

Escape Room: Magiczna Sztuczka (Deckscape: Behind the Curtain)
Projektant: Martino Chiacchiera, Silvano Sorrentino
Liczba graczy: 1-6
Czas gry: 40-90 min.
Rok wydania: 2019
Wydawnictwo PL: FoxGames

To piąta już gra z serii Escape Room. Jeśli graliście w poprzednie tytuły – z tym nie będziecie mieć większych problemów, choć niektóre zagadki wymagają otwartego umysłu i inwencji twórczej ;). Jeśli to wasz pierwszy tytuł – też nie będziecie mieć problemow, w zasadzie otwieramy pudełko i zaczynamy grać.

Ja ze swej strony zdecydowanie polecam.

Spojler

Spojler

Magiczną sztuczkę wykorzystaną w materiale video znajdziecie w omawianym Escape Roomie. Czy wiecie na czym polega trik? Jeśli nie, to na pewno się dowiecie grając w grę :)


Krótkie podsumowanie

+ bardzo niski próg wejścia
+ gra nie wymaga niszczenia elementów
+ fajne zagadki
+ jeden z bardziej klimatycznych Escape Roomów z tej serii

– na 6 osób raczej nie grajcie… ale to dotyczy wszystkich gier z serii – optimum to 2 (maks. 3) osoby.
– jednorazowa gra (choć można ją potem komuś podarować).

 

Ogólna ocena (9/10):

Złożoność gry (3/10):

Oprawa wizualna (8/10):

Dziękujemy firmie FoxGames za przekazanie gry do recenzji.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

Obrazki – kalambury w nowym wydaniu

W ostatnim czasie utwierdziłem się w przekonaniu, że należy zachowywać otwartość na różne tytuły gier planszowych, gdyż nieraz możemy przegapić coś fajnego tylko dlatego, że z góry założyliśmy, że to nie będzie dla nas. Tak było m.in. z recenzowaną przeze mnie wcześniej małą, niepozorną grą Mozzaroller, w którą nadal gramy przy każdej okazji, a która cieszy równie bardzo jak na początku. Tak samo mało entuzjastycznie podchodziłem do prezentowanej tutaj gry Obrazki, będąc przekonanym, że gry rodzinne, imprezowe i dedukcyjne raczej nie rozgrzeją mojego serca. Skusił mnie jednak fakt, że ów tytuł zdobył w 2020 roku prestiżową nagrodę Spiel des Jahres, oraz to, że jestem na etapie uzupełniania kolekcji o gry lżejsze. Jak wiadomo nie wystarczy mieć kolekcji gier planszowych, trzeba jeszcze mieć z kim w nie grać. Czy zatem Obrazki zaparkowały na dłużej na półce tak jak uczynił to Mozzaroller, czy też moje obawy, że to nie dla mnie, okazały się być słuszne? Udostępnij: Facebook Twitter LinkedIn More

Share via
Copy link
Powered by Social Snap